No dzisiaj mamy lipę bo będą wszystkim wysłać pieniądze z faktury :D biznes się kręci. Sam pewnie też bym nie odpuścił i zażądałbym wymiany na działający moduł, a jak nie produkują to na lepszy zamiennik.
To już wiadomo kogo produktów nie kupować w przyszłości jak ten szał sie zakończy i będą znowu chcieli kase od graczy.
No dzisiaj mamy lipę bo będą wszystkim wysłać pieniądze z faktury :D biznes się kręci. Sam pewnie też bym nie odpuścił i zażądałbym wymiany na działający moduł, a jak nie produkują to na lepszy zamiennik.
Sytuacja o której mówi
Na szczscie ludzie, ktorzy tworzyli prawo maja wiecej rozumu i patrza dalej niz czubek swojego nosa.
Z resztą wysyłasz towar na gwarancję i według prawa polskiego możesz domagać się naprawy/wymiany. Co moze nie byc mozliwe z roznych powodow (rowniez ekonomicznych) i prawo opisuje wtedy alternatywe, zwrot pieniedzy.
Ogolnie to widac ze wakacje sa. Choc wydawaloby sie ze ucza podstaw ekonomii teraz w szkolach.
Edit. Ty nawet nie wiesz co to jest rękojmia a się wypowiadasz.
W odpowiedzi otrzymał jednak wiadomość, że wymiana jest niemożliwa, gdyż części są niedostępne i oferowany jest zwrot w wysokości niecałych 242 dolarów, podczas gdy podobny zestaw RAM-u kosztuje teraz około 1 400 dolarów.
Pierwsze slysze zeby sprzedawca zwracal pieniadze za produkt o obecnej wartosci rynkowej, zawsze zwraca pieniadze z faktury.
Skoro cena spadła i ja mogę za ten zwrot kupić dokładnie to samo to w czym problem? Ja chce mieć dokładnie to za co zapłaciłem, a to czy to oni mi kupią czy ja sobie kupie sam to mnie nie interesuje, ważne żebym dostał to za co zapłaciłem.
W obecnym cyrku dostajesz tyle kasy ile zapłaciłeś czyli masz połowę lub mniej towaru który do tej pory używałeś.
Ty wolisz opcję nr 2 a ja opcję nr 1 jeśli już mam wybierać.
Niemniej trzeba zauważyć że jest jeszcze coś takiego jak korzyść konsumenta i przynajmniej w teorii firma powinna orzekać zawsze na korzyść klienta czyli w skrócie jeśli towar staniał = oddają tyle ile zapłaciłem wcześniej, a jeśli zdrożał to oddają więcej hajsu albo odsyłają działający towar o tych samych parametrach, no ale jak mówiłem to jest tylko teoria a w praktyce to widać jak to wygląda.
zwrot w wysokości niecałych 242 dolarów, podczas gdy podobny zestaw RAM-u kosztuje teraz około 1 400 dolarów. ale co w tym dziwnego? Nie ma towaru jest zwrot wydanych pieniędzy :). Płacz niektórych o takie rzeczy jest po prostu śmieszny XD.
Ostatnio kupowałem nową pralkę i brałem osobne ubezpieczenie na to że jak np za 5 lat mi się zdupcy to dostanę hajs który będzie uwzględniał ewentualny wzrost cen AGD :P. To jeśli ja i miliony innych ludzi płaci za takie rzeczy to czemu mam się przejmować lamentem randomowego kolesia z neta którego nicka już nie pamiętam.
Nie miliony ludzi, tylko nieliczni frajerzy, którzy uwielbiają jak ktoś ich dyma bez mydła. Po pierwsze te ubezpieczenie ma wiele kruczków i może się okazać, ze to za co zapłaciłeś grubą kasę, nie pokrywa usterki, która właśnie wystąpiła. Zasadniczo jest to właśnie tak skonstruowane, by ubezpieczyciel nie musiał niczego wypłacać. Po drugie naprawa sprzętu może okazać się tańsza niż te pseudo ubezpieczenie. W dodatku ubezpieczyciel u którego wykupiłeś te ubezpieczenie (bo to nie jest gwarancja i sklep, ani producent nie ma z tym nic wspólnego), może Ci kazać spadać na drzewo i bardzo często to robi. Nie bez powodu do Rzecznika Praw Konsumenta wpływają rocznie setki skarg na takie oferty. Generalnie każdy kto potrafi liczyć tego nie bierze, bo to nie ma najmniejszego sensu i jest tylko niepotrzebną stratą pieniędzy.
Zawsze mnie zastanawia kto kupuje to frajerstwo w postaci dodatkowego ubezpieczenia sprzętu. Teraz juz wiem.
Nie miliony ludzi, tylko nieliczni frajerzy, którzy uwielbiają jak ktoś ich dyma bez mydła. dodatkowe ubezpieczenie i przedłużenie okresu to rzecz dla frajerów? XDDDDDDDDDDDDDDD jprdl co za typo.
naprawa sprzętu może okazać się tańsza niż te pseudo ubezpieczenie. albo droższa ale co ja tam wiem XDDDDD
dodatku ubezpieczyciel u którego wykupiłeś te ubezpieczenie (bo to nie jest gwarancja i sklep, ani producent nie ma z tym nic wspólnego), może Ci kazać spadać na drzewo i bardzo często to robi. Może odmówić, oczywiście że tak, jeśli dane zdarzenie nie spełnia warunków polisy albo zachodzi wyłączenie odpowiedzialności. To chyba logiczne, dlatego czyta się umowy. Może też odmówić po złości ale to po złości to i menel może ci sprzedać kosę na ulicy.
Setki skarg rocznie do daj listę z UOKiK to pogadamy a w innym wypadku zapraszam wracać do IIzD (Instytut Informacji z Dupy)
Generalnie nikt normalny tego nie bierze, bo to nie ma najmniejszego sensu i jest tylko niepotrzebną stratą pieniędzy. dosyć personalne stwierdzenie XD
w większości przypadków płacenie za dodatkową gwarancję wygląda tak, że za te pieniądze jakbyś sam sobie odkładał do skarbonki, bez problemu naprawisz lub wymienisz sprzęt na nowy za lekką dopłatą. wydłużenie gwarancji do 5 lat w takim media expert to średnio 400zł a kupno nowej to już nie będzie wtedy 1500zł tylko 1500+wzrost cen więc nie wiem gdzie ty widzisz "lekką dopłatę" ale co ja będę z dzieckiem dyskutował o takich rzeczach :v
To już wiadomo kogo produktów nie kupować w przyszłości jak ten szał sie zakończy i będą znowu chcieli kase od graczy.
Jak się skończy boom na AI niewiele się zmieni jeśli nadal będzie brak konkurencji bo 3 firmy to jest po prostu monopol.
Ogolnie pol tematu zasrales tym "po mojemu". Proponuje jednak douczyc sie jak dziala prawo, co to jest gwarancja, jak dziala taka dozywotnia. Bonusowo co to jest monopol i konkurencja. Ksiazka do oodstaw ekonomii 1 klasa szkoly ponadpodstawowej ci to ogarnie.
Generalnie dożywotnio gwarancja oznacza tylko tyle, że do momentu zakończenia działalności filmy lub np. zakończenia produkcji części zamiennych lub serii produktu. Poza tym te ich regulaminy oni mogą sobie interpretować dowolnie...
Dożywotnia gwarancja? To jedna z największych bzdur, jakie czytałem. Nie ma takiego jak dożywotnia gwarancja. Zawsze ma jakiś termin ważności. 😂🤣
Pisali to tylko dla reklamy, bo producenci liczyli, że RAM będzie działać dostatecznie długo, zanim zostanie wymieniony na nowszy i lepszy RAM.
Ale jak się mówią "kłamstwo ma krótkie nogi".
Akurat prawie po 15 latach 1 RAM DDR3 mi się zepsuł a miał dożywotnią gwarancję i sklep gdzie kupiłem oczywiście nie istnieje.
Gwarancja dozywotnia obowiązuje tak długo, jak dany model jest produkowany lub wspierany przez producenta, co w praktyce wynosi często 5–10 lat.
Producent ma prawo ci powiedziec, ze nie moze naprawic/wymienic na nowy bo juz go nie produkuje, a naprawa jest dla niego nieoplacalna albo niemozliwa. Twoje tupanie nozka tego nie zmieni.
Pracujac w sklepie komputerowym czesto widzialem, ze klienci myla te pojecia. Najczesciej taki rodzaj gwarancji mialy pamieci komputerowe, monitory, ssd jak wchodzily na rynek np. Intela. No, ale to tez zalezalo od marki. Te bardziej markowe wymienialy bez problemu.Bo po prostu ci wieksi mieli zapasy i tez mogli wziasc na siebie strate, aby sobie nie psuc renomy. Te mniej markowe to czesto wolaly oddac pieniadze jezeli pamieci podrozaly. No i mogles ich cmoknac w trabke.
Jeszcze jedna uwaga, ze bedziecie scigac sprzedawce. Tam gdzie pracowalem wyszczegolnialismy, gdzie byla gwarancja sklepu, a gdzie producenta podzespolu i klient przy odbiorze zestawu podpisywal. Przy sprzedazy mielismy druk z gwarancja. Duzo ludzi sie plumkalo jak im monitory padly, ze czemu musza sami dzwonic/zglaszac do serwisu. Wiec czesto bralismy to na siebie, ale zaznaczalismy, ze jestesmy tylko posrednikiem pomiedzy serwisem, a klientem.
Na posmianie sie zawsze bede pamietal sytuacje jak wszedl gostek z buzia, ze mam mu naprawic komputer bo on ma gwarancje dozywotnia i na terenie calego kraju. Pytam sie, a gdzie pan kupil bo pierwsze slysze, ze mamy filie w calym kraju.On mi na to, ze w Mediamarkt. Kumpel nie wytrzymal i ze smiechu spadl z siedzenia. Wyjasniam, ze nie pracowalem w MM.
Ogolnie praca w sklepie zniszczyla moje wyobrazenie o inteligencji ludzi. No i jak ludzie potrafia sie zgnoic dla 5 zl. Standard bylo, ze polnaga dziewoja przychodzila sie zapytac bo miala jakis problem z kompem. To moja odpowiedz byla, ze niech chlopak/maz/narzeczony przyniesie do serwisu to zobaczymy. Miny byly bezcenne.