Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: „Doświadczenie naprawdę ma znaczenie”. Twórca Oriego wskazuje na „upuszczenie pałeczki” jako źródło problemów branży gier

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
29.06.2026 15:04
Von Hartge
1
7
odpowiedz
Von Hartge
53
Pretorianin

W ciągu ostatniej dekady wielu doświadczonych twórców zostało wymanewrowanych, odsuniętych na bok, wypaliło się albo po prostu odeszło, ponieważ przestali wierzyć w przyszłość tej branży. Jednocześnie dołączyło do niej wielu nowych ludzi.

1. Starszych i doświadczonych zastępuje się młodymi bo mają znacznie mniejsze wymagania finansowe często idące w parze z porażająco niższymi umiejętnościami.
2. Nie da się przekazać np. dwudziestoletniego doświadczenia w kilka tygodni będąc na wylocie z pracy (zwłaszcza, że nowi często nie mają nawet podstaw, aby ich uczyć).
3. Nie na się nauczyć kogoś jak być artystą (grafikiem, muzykiem), ani jak wymyślać dobre fabuły, czy mechaniki gry.
4. Starsze pokolenie często wykazuje więcej pasji. Młode pokolenie tylko czeka na "fajrant i pora na CSka".
5. Nowe stanowiska są tworzone przez pryzmat inkluzywności - nie liczą się umiejętności, tylko wszystko inne.

29.06.2026 15:24
1.1
3
odpowiedz
Jerry_D
85
Senator

Von Hartge "2. Nie da się przekazać np. dwudziestoletniego doświadczenia w kilka tygodni będąc na wylocie z pracy (zwłaszcza, że nowi często nie mają nawet podstaw, aby ich uczyć)."
Dodajmy do tego jeszcze, że ten doświadczony pracownik, co już wie, że robi tylko do końca miesiąca ma zerową motywację do przekazywania wiedzy komuś, kto ma go zastąpić.

29.06.2026 19:18
Terefere85
1.2
1
odpowiedz
Terefere85
68
Konsul

Von Hartge Sam miałem coś podobnego napisać.
Problem jest taki, że studia zamiast zatrudniać starych doświadczonych wyjadaczy wolą młodych za 1/3 kasy i tyle.
Stary ma doświadczenie, wiedzę, ale też wymagania - jeżeli faktycznie jest dobry, to na ogół mocno ciśnie i narzuca tempo innym, w tym zna swoją wartość i nie słucha do końca góry.
No i to ostatnie niestety jest problemem, bo góra ma swoje pomysły, jest często oderwana od rzeczywistości i nie chce by jakiś pionek na średnim szczeblu decydował co jest dobre a co nie... nawet jeżeli ma 100% racji i firma osiągnie dzięki temu 5x takie zyski - to godzi w ego socjopatów na najwyższych stanowiskach.
No i tutaj przychodzą młodzi - nie mają wymagań, nie cisną swojego, nie stawiają się i biorą dużo mniej kasy. Do tego można zatrudnić inlkuzywnie co by się pobrandzlować przed innymi bogatymi szefami firm czy dostać jakieś pieniążki od inwestorów.

Duma, bezkrytyczność i zachłanność - to niszczy tą branżę.

29.06.2026 17:55
2
3
odpowiedz
Saygram13
48
Centurion

Szok. Zastępowania doświadczonych ludzi np. hindusami, bo taniej nie daje tych samych efektów pracy? No kto by się spodziewał. Dorzuciłbym jeszcze, że obrażanie potencjalnych klientów np. rzucanie hasłami "to nie jest gra dla was" lub "jak wam się nie podoba to nie kupujcie", również nie pomaga.

29.06.2026 18:45
3
1
odpowiedz
Gosen
181
Generał

Problem jest taki, że gry kiedyś robione były przez nerdów w garażu z pasji, a nawet potem gdy powstały poważniejsze studia, to jednak nikt się tak nie przejmował by kogoś nie urazić czy wystraszyć. Nikt, nikogo nie trzymał za ręce. Współczesne nie mają tego surowego, ciężkiego klimatu oraz naturalności we wprowadzeniu gracza.

Nowoczesny game design woła o pomstę do nieba. Kiedyś początki były na tyle proste aby można się było bawić z tym co jest i naturalnie uczyć podstaw, a dziś jest bardzo wyraźna sekcja tutorialowa, która wybija z imersji i męczy, bo pójdziesz 2m nie w tą stronę i już cię cofa. Klimat nie ten, zbyt bezpieczne.

Filmy mogą opowiadać o trudnych tematach i przedstawiać szarych moralnie bohaterów (nawet pedofil w takim "Happiness" jest bardzo ludzki), gry nie dojrzały dla poważnego widza, to wciąż przede wszystkim rozrywka dla dzieci i młodzieży, a te pseudo dojrzałe gry i tak są bardzo jednowymiarowe często i bardziej marketingowo szokują niż naprawdę idą po bandzie i niepokoją. Ostatnio oglądałem duńskie kino to nawet dialogi w tych grach są miałkie i nie mają startu do tego co się dzieje w filmach Jensena czy Larsa (Riget czy Dogville to geniusz). Brakuje też jakiś epopei, losów bohaterów w rpg ciągnących się latami, przez lata młodzieńce po starość, lub jakieś historyczne zmiany (choćby w małej skali typu dekada lub pół w Mad Men czy Americans). GTA miałoby moc, gdyby jakieś wybory wpływały na przyszłość miasta albo działy się dwóch liniach czasowych (Driver: Parallel Lines czy Mafia, chociaż tam nie robiło takiego wrażenia).

post wyedytowany przez Gosen 2026-06-29 18:48:28
29.06.2026 19:32
Terefere85
4
1
odpowiedz
Terefere85
68
Konsul

Oprócz tego co zostało już powiedziane, moim zdaniem czymś, co realnie ma wpływ na opisany powyżej problem są dwie rzeczy:

1. Fundusze inwestycyjne cisnące propagandę i żądające szybkich i nierealnych zysków. Tutaj cała gama problemów, od zatrudniania wedle klucza inkluzywności (zamiast realnych umiejętności), przez ciśnięcie ideologii (kilka najbardziej uciążliwych funduszy chcących "zmienić świat"), poprzez cięcie kosztów gdzie się da (bo słupki muszą świecić na zielono).

2. Unreal Engine - tak właśnie to. Darmowy, stosunkowo łatwy w nauce, masa bezpłatnych szkoleń w internecie, tony darmowych assetów (i całej reszty rzeczy), wszyscy na tym robią, to i łatwo znaleźć pracę jak coś ogarniamy... no cud miód i orzeszki.
No jednak nie do końca. Dzięki powyższym, bardzo wielu ludzi ogarnia "tworzenie gier" na poziomie podstawowym - wystarczającym, by przejść rozmowę kwalifikacyjną... jednocześnie często nie są w stanie rozwinąć się powyżej pewnego poziomu, by zwyczajnie tworzyć dobre gry... co niestety bardzo ostatnio widać.
Korporacje mają duży wybór tanich pracowników i z tego korzystają (wręcz przesadnie). Później okazuje się, że zamiast 100 fachowców, którzy są kreatywni, mają doświadczenie i możliwości by zrobić coś świetnego, zatrudnia się 500 wyrobników, z których wszyscy robią po łebkach, nikt nie ma odpowiedniej wiedzy by pociągnąć projekt, zoptymalizować grę, czy zwyczajnie zrobić ją przyjemną w odbiorze.
Często korporacje idą tokiem rozumowania "więcej pracowników = lepiej"... no i później wychodzą drogie, ale fatalne technicznie i gameplayowo produkcje, bo nie ilość się liczy, ale właśnie jakość i wiedza.

29.06.2026 21:10
5
odpowiedz
L0nger93
4
Legionista

A no

29.06.2026 23:10
6
1
odpowiedz
NekoRei
6
Pretorianin

Branża growa po prostu przeszła przez to samo co filmowa i muzyczna. Kiedyś się wierzyło, że trzeba coś mieć sensownego więc się to tworzyło jak najlepiej i później się dopiero rozkminiało jak to sprzedać. Czym branża staje się większą tym bardziej pribuje się ucinać tą jakość, minimalizować koszty i od razu przechodzi się do sprzedaży. Stopniowo przyzwyczaja się klienta do spadku jakości i zwiększenia cen. Na koniec nie trzeba już mieć sensownego produktu. Wystarczy go dobrze sprzedać. Niestety dla nich... Zaszło to już za daleko. Spadek jakości był zbyt duży i szybki i ludzie nie chcą już grać w nowe AAA. Jak wygląda super wysoko budżetowe kino? Jak wygląda topka popowa w muzyce. Mamy dosłownie tą samą papkę w grach teraz. Zostaje nam Indie.

post wyedytowany przez NekoRei 2026-06-29 23:11:09
Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl