Myślę, że na pełny werdykt trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, aż DLSS5 trafi do większej liczby gier niż tylko NBA2K27 - jedna gra to trochę za mała próbka, mimo wszystko. Niemniej już teraz widzę całkiem sporo naprawdę sensownych przykładów zastosowania tego ficzera, i to nawet tej zmodowanej wersji, o ile tylko komuś chce się trochę pobawić sliderami i trybami - w takich np. Star Wars Outlaws czy GTA V potrafi naprawdę wyraźnie zmienić oprawę na plus i wcale nie mam poczucia, by zniekształcało wizję artystyczną. A to przecież gry, do których to zostało dodane "na doczepkę" i nie było w żaden sposób częścią wizji developerów.
Niestety koszt wydajnościowy też jest bardzo realny. Na ten moment to wybór zarezerwowany dla właścicieli naprawdę mocnych kart (RTX 5090, 5080, ewentualnie jeszcze 5070 Ti, a po zmodowaniu do listy można dodać jeszcze RTX-y 4090 i 4080), analogiczny do path tracingu, w tytułach, w których ten jest dostępny - możliwość osiągnięcia zauważalnie lepszej oprawy, ale za cenę połowy klatek. Ale nawet przy takim koszcie, w powolniejszych grach DLSS5 wcale nie musi być z góry przekreślony.
Wydaje mi się, że po tym wycieku i szybkim ogarnięciu wersji dla Ada Lovelace (w teorii też starszych archittektur, ale to tylko w teorii) utrzymanie ekskluzywności dla Blackwelli będzie trudne. Ludzie i tak to odblokują i w grach z oficjalnym wsparciem uruchomienie DLSS5 na takim RTX 4090 będzie zapewne wyłącznie kwestią podmienienia jednej biblioteki. W związku z tym nie zdziwiłbym się, gdyby NVIDIA sobie odpuściła i po prostu dodała te układy do listy oficjalnie wspieranych GPU.
Ciekawi mnie też, dlaczego NVIDIA z uporem maniaka upycha coraz to inne technologie pod nazwę DLSS (najpierw frame gen, a teraz neural rendering). To tylko wprowadza niepotrzebne zamieszanie i powoduje, że ludzie nie do końca rozumieją z czym mają do czynienia. To zupełnie niepotrzebne i mam wrażenie, że ktoś tam koncertowo pokpiwa sprawę na poziomie marketingowo-komunikacyjnym.
No wszystko fajnie, ale teraz zostalo najwazniejsze pytanie.
Po co mi ta technologia skoro dziala tylko na kartach NVIDI? Gdzie tu jest rewolucja? To mam teraz specjalnie kupowac RTX za pierdyliard zlotych zeby skapac sie w blasku technologi "przyszlosci"? No bez jaj.
A dla ciekawosci Safetensor dziala nawet na GTX 1050, ja testowalem akurat na wersji laptopowej, dziala ale baaardzo wolno.
Ja pierdziele... dlaczego wy wszyscy macie mentalność socjalisty?
Najlepiej jakby firma w ogóle pożegnała się z zyskami i wszystko co robiła i w co inwestowała szło dla Ciebie i za darmo...
Po co mi wersja gry wygenerowana przez AI, jak ja chce widzec prawdziwy zamysl tworcow?

Po co mi wersja gry wygenerowana przez AI, jak ja chce widzec prawdziwy zamysl tworcow?
Oczywiście twórcy gier, którzy implementować zaczęli DLSS 5 do swoich gier nie wiedzą, jaki jest ich zamysł, ale radom z Netu wie lepiej - jaki oni mają zamysł, i że na pewno nie jest to DLSS 5... xD
Tego typu głupie argumenty wyjaśnił tutaj dyrektor kreatywny/artystyczny gry Kingdom Come: Deliverance: https://x.com/DanielVavra/status/2094134321653129450
Ale idioci - hejterzy AI i tak wiedzą lepiej (obrazek): https://x.com/legomina_/status/2094128949173326083
Witamy w kapitaliźmie, gdzie jak w końcu powstanie coś fajnego, to trzeba na to nasrać, żeby tylko cokolwiek sie działo nowego. Tak jak w urządzeniach AGD dodaje się teraz komputerek i wifi, który dodaje tylko dodatkową awaryjność i ryzyko zhakowania urządzenia. Tak teraz zabija się grafikę w grach.
Nie dość, że przez ostatnie 10 lat postęp graficzny jest coraz trudniejszy do dostrzeżenia, a wymagana moc obliczeniowa do jej renderowania jest nieproporcjonalnie dużo większa. Tak teraz trzeba zabrać jakikolwiek styl artystyczny z gier wogóle. Kiedyś po screenie mogłeś łatwo odgadnąć grę, niedługo wszystko będzie taką samą nijaką papką.
Będę skipował każdą grę która oficjalnie będzie wspierać DLSS 5, nawet jeśli by to oznaczało kompletne porzucenie gamingu
https://www.youtube.com/watch?v=IJcsLxuXWZA
A tu masz narzędzie, które robi to w czasie rzeczywistym - zwykłe amatorskie narzędzie, a nie zrobione przez potężne korpo jakim jest Nvidia, dlatego jego jakość jest średnia. Ale to jak z każdą technologią. Jak wyglądały pierwsze gry 3D, a jak teraz wyglądają.
https://www.youtube.com/watch?v=rBheLCWIdC4
Myślę, że na pełny werdykt trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, aż DLSS5 trafi do większej liczby gier niż tylko NBA2K27 - jedna gra to trochę za mała próbka, mimo wszystko. Niemniej już teraz widzę całkiem sporo naprawdę sensownych przykładów zastosowania tego ficzera, i to nawet tej zmodowanej wersji, o ile tylko komuś chce się trochę pobawić sliderami i trybami - w takich np. Star Wars Outlaws czy GTA V potrafi naprawdę wyraźnie zmienić oprawę na plus i wcale nie mam poczucia, by zniekształcało wizję artystyczną. A to przecież gry, do których to zostało dodane "na doczepkę" i nie było w żaden sposób częścią wizji developerów.
Niestety koszt wydajnościowy też jest bardzo realny. Na ten moment to wybór zarezerwowany dla właścicieli naprawdę mocnych kart (RTX 5090, 5080, ewentualnie jeszcze 5070 Ti, a po zmodowaniu do listy można dodać jeszcze RTX-y 4090 i 4080), analogiczny do path tracingu, w tytułach, w których ten jest dostępny - możliwość osiągnięcia zauważalnie lepszej oprawy, ale za cenę połowy klatek. Ale nawet przy takim koszcie, w powolniejszych grach DLSS5 wcale nie musi być z góry przekreślony.
Wydaje mi się, że po tym wycieku i szybkim ogarnięciu wersji dla Ada Lovelace (w teorii też starszych archittektur, ale to tylko w teorii) utrzymanie ekskluzywności dla Blackwelli będzie trudne. Ludzie i tak to odblokują i w grach z oficjalnym wsparciem uruchomienie DLSS5 na takim RTX 4090 będzie zapewne wyłącznie kwestią podmienienia jednej biblioteki. W związku z tym nie zdziwiłbym się, gdyby NVIDIA sobie odpuściła i po prostu dodała te układy do listy oficjalnie wspieranych GPU.
Ciekawi mnie też, dlaczego NVIDIA z uporem maniaka upycha coraz to inne technologie pod nazwę DLSS (najpierw frame gen, a teraz neural rendering). To tylko wprowadza niepotrzebne zamieszanie i powoduje, że ludzie nie do końca rozumieją z czym mają do czynienia. To zupełnie niepotrzebne i mam wrażenie, że ktoś tam koncertowo pokpiwa sprawę na poziomie marketingowo-komunikacyjnym.
W takich grach jak MSFS 2024, Ghost Recon Breakpoint czy 35 symulator autobusu wypada okish - przy czym animacje w tych tańszych grach zaczynają razić jeszcze bardziej.
Na ten moment wada jest wydajnosc. Mi spadlo z 160 fps do 50 w zaleznosci od mapy. Na mapie German Cold War, ktora kupilem bo sa Polskie lotniska sa najwieksze spadki jak sie lata nad Berlinem (i zrzuca bomby taki zarcik) .
Tak jak zawsze ludzie poplakaja, a za kilka lat wszyscy beda uzywac. Zwlaszcza, ze NVIDIA pokazywala chodzacy finalny model DLSS (ktory bedzie mial 3 odmiany) na 5060 i na laptopie. Wiec z wydajnoscia nie bedzie zle.
"największym skoku graficznym od czasów ray tracingu" Poważnie? Nie no bez przesady. Jeśli dużo zmienia, to tylko dlatego, że część grafiki typu oświetlenie i cienie, była słabo zrobiona, pewnie pod rt, co tylko potęguje wrażenie, że rt robi dużą robotę. A co z resztą gier, w których ta część została świetnie zrealizowana? No i tu właśnie rt już takiego skoku nie daje, a za to względem normalnych opcji graficznych pochłania sporo mocy. A to, że w starych grach rt robi dużą robotę to jest serio nic zaskakującego, to normalne, że słaba grafika potrafi być mocno poprawiona przez narzędzie dające grafikę o poziomie taki jak w współczesnych grach. Aczkolwiek gry, zwłaszcza dość stare, często tracą na tym klimat i do tego w grafice dość starych gier pojawia się duża niespójność i robi się dziwny i duży kontrast co razi w oczy.
A dawniej, wiadomo, że z generacji ps1 na ps2 od razu widać było duży skok graficzny, tak samo z ps2 na ps3, potem z ps3 na ps4 już mniej, ale wciąż gdzieniegdzie były zauważalne skoki jakości, a potem z ps4 na ps5 tych skoków było mało, nie było już takiego dobrego wrażenia jak wcześniej i nie było tak soczystego wow i tak samo będzie ich mało z ps5 na ps6, bo największą nowością są chyba tylko rt i dlss.
Wasze teksty byłyby fajniejsze do czytania, gdybyście nie sili się na dziwaczne, wymyślne redaktorskie porównania.

Technologia robi robotę. Ma jedną dość poważną wadę - wygląda lepiej im lepszej jakości są modele 3D obiektów.
Największą robotę robi na martwej naturze. Tekstury ubrań, materiałów, czy jakiś sztucznych obiektów wyglądają jak zdjęcie czy film.
Z twarzami jest problem, bo właśnie one w wielu grach są zrobione po łebkach. W latach 2010 był duży bum na to, by twarze były fotorealistyczne. Producenci przeciągali się w tym ile w ich grze twarze mają mięśni i jak dzięki temu realistycznie wygląda mimika. Dość szybko o tym zapomniano.
Dlatego twarze w takim W3 wyglądają średnio, a w takim CP2077 fenomenalnie z DLSS5.
Tu przykład z Farminga - niska szczegółowość modeli trawi i roślinności zdradza, że to nie prawdziwe zdjęcie.
Foto z Fejsbuka - Cwirasek.
Na szczęście jestem za stary już aby się czymś takim ekscytować. Gram od przełomu lat 80/90, także fotorealizm w grafice jest ostatnią rzeczą jaka mnie interesuje i na jaką bym zwracał uwagę. Cenię styl, klimat, uchwycenie czegoś czego nie da się łatwo zobaczyć w życiu. Fotorealizm jest po prostu nudny.
Source: https://www.youtube.com/watch?v=tXZ-OP6kpLs (15:49)