Powinni po prostu zrobić serial z Keanu w roli głównej, który działby się w alternatywnym 2020 roku.
Pierwszy sezon to byłyby przygotowania do zamachu na Arasakę i tenże byłby jej finałem. Kolejny to byłaby historia Rogue pnącej się po szczeblach NC.
Zresztą to i tak wszystko retrofuturyzm więc alternatywna rzeczywistość ma więcej sensu niż "nasza przyszłość", bo jak wyjaśnić że w świecie przyszłości technologia jest pod pewnymi względami bardziej zacofana niż dziś?
I nikt tu nie mówił o "sezonie jako przygotowaniu" (chociaż to dzisiaj w modzie) ale o pełnoprawnej historii, która wiąże się z grą, ma główną gwiazdę i opowiada własną opowieść.
Seriale to są do dupy ale nowy film z Keanu (nie będący kolejna częścią czegoś tam) byłbym chętnie zobaczył.