Podobno najlepszy horror od lat miażdżący Residenta Requiem i SH 2 Remake razem wzięte. Dziwne, że tej gry tak nie reklamowali, skoro jest tak arcy dobra. Do tego gra wykorzystuje VR. Oj nocka moja
Ale to piękna gra już od pierwszych sekund. Ludzie grają w jakieś szajse, bo znane przez innych podczas gdy najlepsze gry świata przechodzą bokiem, bo nikt o nich nie słyszał. Wybaczcie za to, co teraz powiem, ale to samo mamy ze sprzętem i tevjnologią. XReal Aura zmienia wszechświat, a większość graczy zatrzymała się na płaskich monitorach nawet nigdy nie widząc VR (któe dziś jest już dla mnie przestarzałą technologią w formie ciężkich gogli i służących jedynie do VR i nic poza tym, choć służący do "zadań specjalnych" Apple Vision ;ro w porównaniu do takiej Aury dziś wydaje się śmieszną zabaweczką dla dzieci za miliony monet ch..a wartych, bo dziś już nikr tego przestarzałego szajsu nie kupuje i nie chodzi o cenę, bo nawet jakby kosztował tysiąć zł nigdy bym nie wziął tak przestarzałego technologicznie i ciężkiego rzęchu). Przeraża mnie niewiedza społęczestwa Jak ja się cieszę, że sprawdzę Aurę jako pierwszy (prawdopodobnie takżę w PL) :). Z drugiej strony fajnie jest mieć coś, czego nie mają inni i każdy by zazdrościł, jakby to widział i chciało by się pokazać to światu, tylko świat woli być zacofany i dla niego największy wyczyn gsmingu to GTA 6 :D Pięknie świat upada :P Aczkolwiek żeby nie było - sam na niego czekam, ale nie jest to szczyt technologii, zapewniam :D
No wyjątkowo muszę się z tobą zgodzić.
Natomiast zapomniałeś też o najbliższym Call of Duty gdzie niektórzy będą potrafili wydać kilkaset złotych aby ograć tylko tą papkę na 5 godzin w postaci wyreżyserowanego trybu dla jednego gracza, tryb wieloosobowy ich nie będzie interesował bo i tak nie potrafią grać, to są zazwyczaj chorzy, uzależnieni ludzie.
Obejrzalem wczoraj nieocenzurowany gameplay na YT, gra jest krwawa w sposob przesadzony i dosc ohydna. Szokowanie dla samego szokowania, ale jednoczesnie takie to troche sztuczne (ciężko to wytłumaczyć ale np. tors z którego mamy wyciągnac klucz jest bardziej 'plastikowy' niż 'mięsisty' jeśli można to tak okreslić).
Gameplay malo interesujacy. Troche strzelania, troche skradania, troche uciekania przed niesmiertelnym wrogiem- taki RE7 wannabie.
Ogolnie wytwor chorego umyslu, w sumie sie ciesze ze nie kupilem.
spoiler start
krwistym kosciotrupem ktory staje sie coraz bardziej ludzki jak dostaje serca bossów
spoiler stop
to jest wziety z filmu
spoiler start
tam ta laska zwabiala i mordowala facetow w domu a kosciotrupek sie zywil ich krwią
spoiler stop
.
W ogole klimatycznie i graficznie bardzo to fajnie wyglada, ale moim zdaniem troche przegieli z nagromadzeniem ohydztw. No i film byl bardziej kameralny, a tu mamy doslownie legion psycholi kultystów ktorzy morduja mase ludzi bez mrugniecia okiem, przeciez taka operacja by sie nie udala w prawdziwym miescie. Wiem ze musieli to dolozyc zeby byl jakikolwiek gameplay, no ale nie wyszlo to imo za dobrze.
no czyli opisałeś całą franczyzę Hellraisera - ta gra jest dokładnie tym co reklamuje swoją nazwą, póki co mam chyba jakieś 3h na liczniku i jestem zachwycony. Wydziałem wszystkie 11 filmów jakoś w tym roku, plus przeczytałem większość komiksów i gra pasuje doskonale do tej franczyzy.
Kupiłem, pograłem ciut poniżej 2h - nudne, ni to RE, ni to Outlast, nie ma własnej tożsamości oprócz próby upchnięcia jak największej ilości trupów w jednej grze. Grafika i design artystyczny - poziom 10/10 ale same gameplay? Nędza. Oddałem.
Klimat pierwszych filmów, widać, że stworzona przez fanów. Niestety nie straszy zbyt dobrze. Wszechobecna nagość i gore. Gameplayowo to taki biedniejszy Resident Evil. Gra działa dobrze i nie napotkałem żadnych glitchy czy crashy. Polecam
Cholera wczoraj ściągnąłem muszę ją w końcu sprawdzić, nawet przez te komentarze na steam.
Seria horrorów była całkiem ok to patrząc na komentarze gra wydaje się bardzo ok.

Gra jest super,
mam już pistolet od martwego pieska, maczugę, nóż i meczętę ćwiartuję ich jak oni tych biednych ludzi w tej rzeźni (co ten jeb. psychol robi tej Charlotte).
Połączenie Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną, Drogi bez powrotu i nawet naszego Dying Light z uwagi na ucieczkę przed tym Chatterem.
https://youtu.be/wcY2USHUyYs?is=-ssuy06eaEWpIVZF
Polecam
Hellraiser: Revival jest w tym momencie dla mnie w ścisłej czołówce gier roku 2026 oraz Hellraiserów.
Może i gameplayowo nie jest ten tytuł super wymagający i pomysłowy, bo mamy tutaj trochę takiego nowego Resident Evil w świecie Hellraisera, czyli ekwipunek jest mały, a każdy przedmiot ma swoją wielkość i trzeba się bawić w tetrisa, dodatkowo broń biała się dość szybko niszczy, ale dzięki craftowaniu możemy ją naprawiać. Mamy też punkty zapisu (ciekawie zrealizowane), skrzynki na nadmiarowe przedmioty (tutaj na szczęście w odróżnieniu do serii Resident Evil, nie trzeba za często kursować między miejscem z przedmiotami, a skrzynką, bo np. quest itemy są schowane poza naszym plecakiem i nie zajmują tam miejsca) jak i wędrującego handlarza który od pierwszych sekund wydaje się, że wie więcej niżeli chce nam powiedzieć. Na początku myślałem, że to będzie horrorowy walking sim, który mógłby by być każdą inną marką, ale akurat prawa do Hellraisera były najtańsze (i co gorsze nie byłoby to nic nowego w we franczyzie jeżeli znacie filmy 5-8. Na szczęście fabularnie gra jest bardzo mocno osadzona w lore wysłannika piekieł jak i sama stylistyka też bardzo do tego pasuje. Całą grę miałem też wrażenie, że niektóre motywy widziałem już w filmach czy komiksach z tego swiata, jak np. loading screeny strasznie przypominają mi styl graficzny kadrów z komiksowej Antologii Hellraisera wydanej przez Seraphim Comics. Świetnym też motywem jest to, że klasyczni Cenobici znani z pierwszej i drugiej filmowej odsłony pojawiają się też tutaj i podobnie jak w tych filmach, nie mają za dużo czasu ekranowego, ale jak już go mają to zawsze budzą sporo niepokoju. Walki z bossami wydają mi się odpowiednio trudne i odpowiednio wymagające, ale bez przegięcia (grałem na normalu). Co do jakości wykonania, widać sporo niedociągnięć pod względem mimiki twarzy czy animacji, czuć tu niższy budżet, ale też filmy nigdy jakiegoś ogromnego budżetu nie miały, więc klimat oryginałów pozostaje. Przy niskim budżecie można by się było obawiać też masy bugów, ale jakoś ich albo nie zauważyłem, albo och nie było. Zagadki - występują, nie są przekombinowane raczej każda nie powinna powodować zatrzymania się w miejscu nawet na chwilę. Lokacje świetne, wielkie ukłony dla ich twórców, twarze postaci już ciut słabiej - ale to chyba taki trochę znak rozpoznawczy tego segmentu budżetowego. Bawiłem się świetnie. Całość wg. save zajęła mi 10h, wg. steama około 14h. Jeżeli nie jesteście przekonani do tytułu, ale lubicie horrory, a przedewszystkim znacie wszystkie filmy z Cenobitami, to sprawdźcie sobie demo na steamie.
Czy ta gra też wam do złudzenia przypomina film hostel ? Nie wiem jak jest później ale ten początkowy etap z tą sektą to wypisz wymaluj jak w filmie . Na taką grę właśnie czekałem .
Za małolata to sikałem w portki ze strachu na tych filmach .Pierwsza część była kultowa.
Dokładnie ta gra to wypisz-wymaluj film hostel oraz inne hybrydy,nie moge sie oderwać od grania