W sumie nic nowego nie powiedział. Gry to teraz fast food. Kupić, zjeść, przetrawić, wysrać i kupić znowu.
"Kto się tym wszystkim zajmie?"
EjAj
Absurdalnie wielkie budżety zniszczyły branżę gier. Nie potrzeba 100+ milionów aby wydac fajny tytuł, i tego mainstream nie rozumie.
Niestety, w wielu gatunkach trzeba. Pewnych rzeczy po prostu nie da się uprościć i trzeba tysięcy roboczogodzin, wypracowanych setkami rąk, na przestrzeni 5-7 lat (czasem dłużej!), żeby dowieźć dany tytuł w sensownym stanie. Z kolei średnia półka (AA) praktycznie przestała istnieć, bo jest zbyt droga dla większości podmiotów niezależnych i wymaga znalezienia sobie bogatego patrona (np. MS czy Bandai Namco), który często w ogóle nie jest tym zainteresowany, bo to paradoksalnie nawet bardziej ryzykowna inwestycja niż AAA (kwota jest mniejsza, ale walka o klienta trudniejsza, a marketing też swoje kosztuje).
Uwalenie zespołu ID nigdy nie wybaczę MS... W ciągu 10 lat wydali bardzo dobre 3 x doomy + dodatki. Przypomnę tylko że wiele studiów nie potrafi w ogóle ostatnio gier wydawać. Fable? ile robią? Bardzo długo. ND od TLOU part 2 nie wydali żadnej nowej gry oprócz remake i remastera. Serio nie rozumiem logiki MS. Skoro ID robi bardzo dobre gry to powinni zostać w całości a wywalić nieudaczników którzy serio nie mogą wydać nawet jednej gry...
No ale korpo to korpo.
Microsoft, czyli Gigant z Redmond 🤪 komunikuje się ze studiami tylko za pomocą excela więc nie ma się co dziwić aktualnej sytuacji. Co nie zmienia faktu że niszczenie id też im nie wybaczę, bo to jedyne studio poza ich własnymi markami które faktycznie coś robi oraz wydaje bardzo dobre gry i to jeszcze z takim legendarnym dorobkiem. W dodatku gdyby MS miał trochę rozumu w głowie, to zamiast bawić się w Unreala mogliby choćby ostatni remake Halo zrobić właśnie na id tech jak i wiele innych gier. Asha może i z pewnymi rzeczami zrobi porządek, ale to że nie ma nic wspólnego z grami spowoduje też to że będzie również sporo ofiar rewolucji jak właśnie id software. Czyli ludzie którzy aktualnie na to nie zasłużyli, a mniejsze zyski z ich produktów są winą samego Microsoftu poprzez dawanie ich na premierę do usługi Gamepass.
Ludzie krytykują QuakeCon obecny, ale to i tak cud że coś zrobili w tym temacie patrząc na cięcie kosztów gdzie popadnie niezależnie od tego czy słusznie czy nie.
Spółki akcyjne to zaraza. Tam ciągle muszą być wzrosty, nic innego się nie liczy.
Nestle kradnie tam wodę i ją sprzedaje w plastiku.
BP doprowadziło do katastrofy ekologicznej na taką skalę, że nawet sobie nie zdajesz sprawy, a śmiecie z zarządu kazały wrzucić do oceanu toksyczne pochłaniacze albo rozbijacze cząsteczek ropy, żeby zamaskować skalę wycieku do oceanu. Ostatecznie nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności, a spółka w tamtym roku jeszcze wykazała zysk.
Ameryka Południowa to jest w ogóle Eldorado dla złodziejskich korporacji i bezczelnych milionerów. W Meksyku ludzie nie mają co pić, a jednocześnie są tam nieustannie podlewane pola golfowe dla bogatych dziadów.
A jeszcze jest temat marnowania zasobów na produkcję rzeczy, które np. się nie sprzedały, utylizacja, jakieś wały, wylewanie ścieków do rzeki, wyrzucanie śmieci do lasów. Wszystkie problemy środowiskowe są spowodowane tym pieprzonym kapitalizmem i chciwością, niczym innym.
Otóż rozumieją, gry maja przynosić zysk. Szczególnie, gdy odbiorca jest na poziomie przeciętnego gracza 14-30 lat, któremu mizna wmówić wszystko.
To nie trzeba się było sprzedawać ;) ale ciepła kasa od Microsoftu była ważniejsza ;)
Złośliwie można odpowiedzieć, że Hays nie rozumie biznesu...
W sensie ma rację, że MS nie zależy na "pielęgnowaniu sztuki", tylko na zysku, ale to żadne odkrycie, tak po prostu działa obecnie game dev wysokiego poziomu. Kiedy zamrażasz 300 milionów dolarów na 5-7 lat, to oczywistym jest, że chcesz na tym sporo zarobić i to w formie jednorazowej wypłaty, a nie hipotetycznego skapywania przez lata. Taka jest logika inwestorów i trudno im się dziwić, a jeżeli gry staną się dla nich zbyt kłopotliwe, to będą po prostu inwestować gdzie indziej.
Jest ich tyle co przy premierze najlepszego Dooma z trylogii, więc jakoś dadzą sobie radę.