No ale jak to? Przecież piractwo jest tylko i wyłącznie złe oraz nie pomaga w marketingu. To jest świetny przykład że każdy kij ma dwa końce i prawda taka że pirat z krwi i kości oryginału i tak nie kupi. Tak już zwyczajny gracz któremu gra się faktycznie spodoba i wciągnie go na długie godziny często decyduje się na krok zakupienia legalnej kopii choćby z szacunku dla twórców.
Microsoft gdyby po cichu nie przyzwalał na piracenie swojego systemu nie miałby dzisiaj takiej pozycji na rynku systemów operacyjnych.
to tylko przykład tego jak można odnieść sukces i jak można uchronić się przed złym wpływem piractwa, należy po prostu zrobić świetną grę, a wtedy gra sama się obroni i piractwo nie tylko nie przeszkodzi w odniesieniu sukcesu, ale nawet może pomóc w odniesieniu go. Więc bądź uczciwy, zrób grę dobrze, a nie narzekasz, że piractwo utrudnia ci życie, bo jeśli ci utrudnia to znaczy, że ludzie po prostu nie chcą tego kupować za tę cenę i dla nich piracka wersja bardziej się opłaca. Zwalanie winy na piractwo, kiedy twórcy sami zawinili, a sami powinni wziąć odpowiedzialność za porażkę gry.