Tak naprawdę to Blizzard nie zrobił niczego wyjątkowego przecież ile lat minie od pierwszej zapowiedzi do premiery takiego Wiedźmina 4 lub GTA 6 albo ten nieszczęsny Wolverine od pierwszej zapowiedzi do obecnej premiery minęło trochę ponad 5 lat.
Blizzard po prostu podał datę w przeciwieństwie do innych producentów poza tym nie ma tutaj nic specjalnego.
Blizzard to ma dziwne pomysły jak np wdrożenie instant online do W3 do singla. Kiedyś ich miałem za jedną z najlepszych firm z mega dopracowanymi grami ale to było baaaaaaardzo dawno.
A i jeszcze z Overwatch zrobili rynsztok po wprowadzeniu Overwatch 2. Na tyle skopali grę, że wyleciała z dysku. Nie chciało mi się już szarpać z dziadami bo chciałbym zwrot kosztów za Overwatch.
Gry Blizzarda zawsze miały długi cykl produkcyjny. Jeśli podane daty premiery zostaną dotrzymane, to nie widzę w tym nic niezwykłego. Prawdopodobnie specjalnie dali sobie sporo czasu, żeby później nie przekładać premiery.
Myślę, że są w miarę pewni tej daty skoro ją podali. Specjalnie jest dosyć odległa, żeby mogli się wyrobić, biorąc pod uwagę ich długi cykl produkcyjny. Poza tym pewnie będzie ten sam silnik, więc podstawę mają już gotową. Trzeba go tylko dostosować do proceduralnego generowania map, co oczywiście potrwa, ale będzie krótsze niż opracowywanie silnika od zera.
Tak jak wspomniałem już pod innym artykułem dotyczącym StarCraft'a, zapowiedź gry wynika ze zmiany strategii i restrukturyzacji Xboxa. Szefowa stawia na duże i znane marki, więc osoby za nie odpowiedzialne muszą pokazać namacalne efekty swojej pracy.
Stary, dobry Blizzard miał hasło że gra będzie gotowa, kiedy będzie gotowa, ale wtedy wiadomo że dostaniemy dopracowany produkt.
A dziś dając tak odległą datę premiery gdzie wydają co najwyżej średniaki tylko graczy irytuje.