Sklep EGS a właściwie ich launcher są tak złe że już wolę zapłacić na Steam niż dostać za darmo w EGS. Nawet nie mają tak podstawowej funkcji jak ocena gry.
Tutaj nie było żadnej walki. To było KO w pierwszej rundzie i Epic padł na deskach.
Kupuję na własność ten konkretny egzemplarz gry i mam prawo zrobić z nim co chcę, mogę to pożyczyć, wymienić, sprzedać dalej. Gra cyfrowa ma mieć takie same możliwości, co fizyczna.
Jak kupujesz film to kupujesz aktorów a jak kupujesz muzykę to kupujesz też instrumenty? Nie. Kupujesz prawo do używania i nic więcej. A z uwagi na brak odpowiedniego prawa i wypięcia się instytucji typu UOKiK na konsumenta kupujesz jedynie ograniczone prawo do używania.
Gra cyfrowa ma mieć takie same możliwości, co fizyczna.
No to pozwij Valve, Ubisoft, EA. Sam dołączę do tego pozwu. Już zapomniałeś że w sprawie niemiecka federacja konsumentów vs Valve niemiecki sędzia utajnił wyrok? Pisz do europosłów o jego odtajnienie.
I nie wiem po co podajesz takie bezsensowne argumenty, jak te:
"Ale ty nie ogarniasz że nie da się kupić gry. Kupienie gry to właśnie licencjonowane używanie treści.Jak kupujesz film to kupujesz aktorów a jak kupujesz muzykę to kupujesz też instrumenty? Nie. Kupujesz prawo do używania i nic więcej."
Ja kupuję konkretny produkt. Jak kupuję płytę z filmem, albo muzyką, to ta konkretna płyta należy do mnie i mogę z nią zrobić co chcę. Tak, prawa własności należą do twórców, ale ten konkretny krążek jest mój i tylko mój. Nie wolno tego rozpowszechniać, ani prowadzić dalszej dystrybucji, ale to normalne i nie mam pretensji. Natomiast jak będę chciał taką płytę sprzedać, to nic nie stoi na przeszkodzie. To jest konkretny produkt, za który zapłaciłem i który należy do mnie. Po zakupie gry w edycji cyfrowej mam pełne prawo sprzedać ten konkretny egzemplarz dalej, nawet jeśli ma postać cyfrową. Wszystkie platformy łamią prawo. I żadne fikołki licencyjne tego nie zmieniają, warunki licencji ani umowa licencyjna nie stoi ponad prawem, tylko prawo ponad nimi. Jeśli jakiś zapis w umowie jest sprzeczny z obowiązującymi przepisami, to łamie prawo i jest nieważny.
Sklep EGS a właściwie ich launcher są tak złe że już wolę zapłacić na Steam niż dostać za darmo w EGS. Nawet nie mają tak podstawowej funkcji jak ocena gry.
META gracze jak ty czy ja stanowią nie więcej jak 20% całej populacji graczy. Czyli 2,9 MILIARDA LUDZI, nie ogląda materiałów z gier. Co najwyżej zobaczą reklamę w tv. Wejdą na steama, zobaczą ocenę gry, i jeśli nie jest ona bardzo dobra lub wyższa, to mogą sobie na szybko zerknąć na recki graczy by dowiedzieć się co jest nie tak z grą. I jeśli wątpią w wiarygodność tych recek(bo np na metacriticu nigdy nie wiesz), masz tam info ILE gracz grał gdy wstawił recenzję, i ile grał ogólnie w tą grę.
Może nawet wejść na profile tych graczy by zobaczyć w co grali i jaki mają background(na ile ich opinia jest legitna).
Kolejna kwestia, Tagi. Tagi są proponowane przez graczy, a nie twórców. Dzięki temu gracze mogą wbić ostrzeżenie na grę. Jak np obecnie ma to miejsce z 1666: amsterdam, gdzie gracze wsadzili tag ostrzegający o użyciu AI przy produkcji.
Twoje podejście, że "obejrzę sobie sobie gameplay na YT i będę wiedział" jest idiotyczne. Co jeśli gameplay ci się spodoba w danym segmencie gry, a grając przez kilka godzin zobaczysz, że ogólnie gra ssie, że progresja jest niezbalansowana, że twoje decyzje nie mają znaczenia, że fabuła to lewacka amerykańska propaganda... Czy wtedy zerkniesz na recki i zobaczysz, że KAŻDY przed tym ostrzegał?
Szkoda, że nie zawsze. Zdarzają się oceny od graczy oderwane od rzeczywistość. Np. świetna gra dostał mnóstwo negatywne opinie tylko dlatego, że język chiński nie był dopracowany, albo nie ma "czarny" w grze, albo kobieta = bohaterka.
Dlatego musimy ocenić gry na podstawie screeny, gameplay i na własne doświadczenie i przeczucie, a nie tylko oceny graczy.
Zabawne jak Timmy z Epic Games naprawdę uwierzył że jak będą rozdawać gierki za darmo to staną się konkurencją dla Steam. Ale ja przynajmniej wobec Epic jestem uczciwy, nigdy nie założyłem tam konta i się na to nie zanosi więc i żadnych darmówek nie zgarniam. Jedynie jeśli coś mnie interesuje to przytulam gratisy na Steam lub GOG, ale tam też kupuję gry.
Polityka Epic niszczy według mnie rynek podobnie jak GamePass więc nie wspieram tych tworów, a na dodatek Epic nie szanuje swojego dorobku i odbierają graczom możliwość legalnego zapoznania się z nim w dowolnym sklepie - nawet własnym...
A to była jakaś walka? Gdyby nie darmowe gry i to czasem konkrety to o sklepie Epic mało kto by gadał.