Netflix to taki dzisiejszy Polsat. Odpala się co tam nowego się pojawi by było w tle i idzie się prasować albo zmywć gary. Stą właściwie wszystko co tam wpada od razu staje się "hitem". Piszę to dlatego, że ten serial akurat ma świetną obsadę ale jest nudny i nijaki. Wyjątkwo nic specjalnego, także szkoda czasu.
Też uważam że fajny i szybko się ogląda - no chyba ktoś z kuchni ogląda, to pewnie mu się wówczas mało dzieje.
To typowa serialowa pulpa, która jest odpowiednikiem książkowej pulpy Cobena. Dobrze się to ogląda (czyta), jest sporo zwrotów akcji, ciągle coś się dzieje. Ale po obejrzeniu (przeczytaniu) pozostaje jednak lekkie uczucie "krindżu" czy "budżetowości". Jak po zjedzeniu smacznego fastfooda.
Tak czy inaczej, fajna rozrywka. Obejrzałem jednym ciągiem, więc chyba mogę polecić. :)
Znawcy 😅. Jezeli serial wciąga, ma zwroty akcji i po prostu dobrze sie go oglada ( a tak jest ), to po co takie dziwne narzekanie. To nie arcydzieło kryminalne, ale bardzo solidny, kilku odcinkowy i mocno wciągający wątek z niezlym zwrotem akcji. Zdecydowanie wyroznia sie na plus.