Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Jaka gra najbardziej Was kiedyś wkurzyła?

Forum Inne Gry
Odpowiedz
06.09.2026 18:58
1
odpowiedz
Yoegath
6
Legionista

Jaka gra najbardziej Was kiedyś wkurzyła?

Taki tytuł, przy którym prawie poleciał pad przez okno. Co to było?

06.09.2026 19:10
Bezi2598
2
odpowiedz
Bezi2598
199
Legend

Mass Effect Andromeda przez to ze ta gra to wieczne loadingi, a gra wymusza przynajmniej w ciagu pierwszych kilkunastu godzin ciagla rotacje lokacji.
Przemierzanie swiata w tej grze to katorga. Wymieklem i nie dokonczylem, czego nigdy bym sie nie spodziewal jako ogromny fan tej serii.

06.09.2026 19:10
SnakePlissken
3
1
odpowiedz
SnakePlissken
231
Zawsze gram w gry na
MAX

Lion King

06.09.2026 19:46
Scott P.
4
1
odpowiedz
Scott P.
155
Generał

BioShock Infinite na najwyższym poziomie trudności, Resident Evil 6 na najwyższym poziomie trudności. Ze starych tytułów to Hudson Hawk na Amigę 500.

06.09.2026 20:14
Xinjin
😡
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Xinjin
206
MYTH DEEP SPACE 9

Bioshock Infinite - nigdy nie grałem w większy crap

07.09.2026 08:13
Slasher11
5.1
1
odpowiedz
Slasher11
212
Legend

Xinjin Tzw symulator śmieciarza xd ta część rzeczywiście była niegrywalna, te karykaturalne postacie i świat mocno odpychały

07.09.2026 09:44
ereboss
6
odpowiedz
3 odpowiedzi
ereboss
94
Tutejszy troll

Jak byłem młodszy to w GTA SA, misja z tańczeniem autem i misje dla Z (Zero) te z samolotami w San Fierro xD. Ostatio Cuphead, ta gra naprawdę zaczeła mnie irytować, ale ukończyłem i ciężko ją polecić xD.

post wyedytowany przez ereboss 2026-09-07 09:45:52
07.09.2026 10:05
Felipe
😒
6.1
odpowiedz
Felipe
30
Messiah

ereboss Przecież taniec autem wymaga jedynie użycie przycisku w odpowiednim "oknie" czasowym, które zresztą nie jest jakieś małe.
Gorszy THE DAMN TRAIN chociaż wszystko rozbija się o to jak jedziemy, żeby Smoke mógł wycelować i strzelać w przeciwników, a nie w pociąg. O dziwo udało mi się chyba za pierwszym razem, ale chyba tuż przed tym tunelem po wjeździe do którego misja jest oblewana.
Co do tego pieprzonego Zero to o ile helikopter jeszcze jakoś działa jak grałem na PS4 to sterowanie samolotem jest autentycznie spie*. Dlaczego nie jest to takie samo jak w normalnych samolotach itd. przez to, że ten jest taki mały? Meh. Sterowanie zrobione autentycznie przez kogoś upośIedzonego i tylko po to, żeby graczy wku*.

post wyedytowany przez Felipe 2026-09-07 10:22:51
07.09.2026 11:41
ereboss
6.2
odpowiedz
ereboss
94
Tutejszy troll

Felipe Nigdy nie miałem problemu z misją z pociągiem. Jak grałem kiedyś na PC w GTA SA, to miałem problem z tą misją z tańczeniem samochodem. Nie miałem wtedy nawet 10 lat. Później, jak grałem na PS2, już nie miałem z nią problemu. Ale za to pojawił się problem z tym Zero xD. Ciekawe, czy jakby dać dziś 8-letniemu dziecku GTA SA, to byłoby w stanie w ogóle przejść grę do tego etapu z tańczącym samochodem? Wtedy nie było jeszcze gier typu Minecraft itd... Jednak takie GTA SA wymagało myślenia xD.

08.09.2026 10:08
Bezi2598
6.3
odpowiedz
Bezi2598
199
Legend

ereboss Nie mialem zadnego problemu z zadna z tych misji, ale pamietam ze na dosyc dlugo sie zatrzymalem ma szkole latania, jednak z lekcji byla dosyc trudna, a wymagane bylo ukonczenie szkoly do popchniecia fabuly dalej.

07.09.2026 11:09
7
1
odpowiedz
boy3
153
Legend
MAX

Nie będę orginalny, pierwszy dark souls :D Przy O&S myślałem że kurwicy dostanę 😁

07.09.2026 11:47
Rezort
8
odpowiedz
Rezort
179
Naznaczony

Realm of the Mad God

07.09.2026 12:02
elathir
9
odpowiedz
4 odpowiedzi
elathir
128
Czymże jest nuda?

Z tych niedawnych Pathfinder: Kingmaker, nastawiłem się na tą grę a wymęczyła mnie bezsensownymi dłużyznami i powtarzalnym contentem. Gdyby wywalić z niej 1/3 gry wyszła by gra absolutnie świetna a tak to zmarnowany potencjał.

Z tych starszych: to praktycznie wszystkie przygodówki Point&Click, w których trzeba było przeszukiwać ekran piksel po pikselu i używać wszystkiego na wszystkim. Zwłaszcza King’s Quest V i etap z pustynią.

post wyedytowany przez elathir 2026-09-07 12:13:48
07.09.2026 12:42
9.1
odpowiedz
boy3
153
Legend
MAX

elathir Z tych niedawnych Pathfinder: Kingmaker, nastawiłem się na tą grę a wymęczyła mnie bezsensownymi dłużyznami i powtarzalnym contentem.
Mógłbyś rozwinąć elathir co masz na myśli?

07.09.2026 12:49
elathir
9.2
odpowiedz
elathir
128
Czymże jest nuda?

boy3 motyw zarządzania królestwem bawi przez pierwszą godzinę, potem jest strasznie nurzący, zwłaszcza powtarzalne kryzysy. Do tego masa powtarzalnych potyczek z mobami na mapie świata. Niby jest dla tego tryb auto, ale on znowu wyłącza teleportery i wpływa negatywnie na fabułę.

Tak więc chcesz pachnąc fabułę do przodu? Nie możesz bo najpierw musisz zaliczyć powtarzalny nudny kontent walący wręcz grindem.

Autentycznie miałem skojarzenia z inkwizycją, sama gra jest lepiej napisana jak i systemy są lepsze, ale vibe miałem podobny. Ta gra jest na jakieś 130h (i to nie grając na 100% a tak luźno wykonując większość misji pobocznych ale nie wszystkie), jakby ograniczyć męczące elementy i skrócić grę do 90h to byłaby to super gra, jeden z lepszych cRPG a tak to zmarnowany potencjał.

post wyedytowany przez elathir 2026-09-07 12:54:08
07.09.2026 12:52
9.3
odpowiedz
boy3
153
Legend
MAX

elathir Ten system zarządzania królestwem jest tak zły? To coś podobnego do zarządzania twierdzą w neverwinter nights 2, czy zupełnie coś innego? A jak oceniasz fabułę kingmaker?

Chętnie pograłbym w tego pathfindera, niestety (brak polskiej wersji ) # SAD :v

post wyedytowany przez boy3 2026-09-07 12:53:16
07.09.2026 12:54
elathir
9.4
1
odpowiedz
elathir
128
Czymże jest nuda?

boy3 zupełnie innego. A fabułę? Ciężko powiedzieć, bo gry nie skończyłem bo wymęczył mnie ten system tak, ze porzuciłem grę po 80h i nie mam zamiaru do niej wracać, więc nie ocenię. Do tamtego momentu było dobrze, nie jakoś wybitnie ale poprawnie.

Jak chcesz zagrać w pathfindera to P:WotR jest dużo lepszy, dalej są dłużyzny ale nie aż tak złe.

post wyedytowany przez elathir 2026-09-07 12:56:13
07.09.2026 13:14
Papież Flo IV
10
odpowiedz
Papież Flo IV
113
Kardynał

Nic w tym rankingu nie przebije u mnie FIFY 12, generalnie jedna z lepszych, ale te mecze były jakieś oskryptowane, pamiętam jak w karierze dla testów ileś razy powtarzałem jakiś mecz i zawsze w pierwszej akcji przeciwnika padał gol. Oj, monitor w wyobraźni lądował już za oknem. Z innymi częściami też było różnie, ale tą edycję zapamiętałem pod tym kątem bardzo dobrze.
Lubię o tym wspominać, bo też potrafiłem słyszeć, że przez te złe i brutalne strzylanki to bydą ze mno problemy. No jakoś w żadnych CSach nigdy się nie wydarłem, może dlatego, że zawsze byłem w takich grach słaby i nie zależało mi na wyniku, tymczasem gierka PEGI 3 wyzwalała u mnie najskrytsze emocje.
A z ostatnich remaster pierwszych Tomb Raiderów jak się okazało, że Lara nie doskoczyła, a ja zapomniałem zapisać.:-(

post wyedytowany przez Papież Flo IV 2026-09-07 13:16:10
07.09.2026 15:36
Pleśniowy_Stwór
11
odpowiedz
Pleśniowy_Stwór
2
Centurion

Far Cry jak te obsrane mutanty się pojawiły- całkiem mnie zepsuły grę, bo uważałem ją za dość realistyczną a tu nagle takie cos.

07.09.2026 15:39
Ku'gath
12
odpowiedz
Ku'gath
141
Ojciec Zarazy

Tibia. Nap.... level dniami i nocami, a później zgon i -2 lvle +skill który tam biłeś przez wiele dni. Gra o tyle durna, że później dalej w to grasz, a jak masz jakieś problemy z netem to idąc się odkuć po pierwszym zgonie łapiesz zaraz drugiego.

Najlepszy moment to wywalenie tego z dysku ale wcześniej trzeba było wszystko powyrzucać do wody i skasować postacie żeby nie kusiło.

post wyedytowany przez Ku'gath 2026-09-07 15:39:39
07.09.2026 15:42
Loon
13
odpowiedz
Loon
147
mohenjodaro
MAX

Chyba FIFA 13, zalezało mi na tym, zeby wbic platynke i brakowao mi achievementa za wygranie jakiegos turnieju online (trzeba bylo wygrac kilka meczow pod rzad z zywymi ludzmi, jak rozumiem kazdy kolejny byl na dodatek trudniejszy, bo ci ludzie tez awansowali w tabeli), wiec przegrana meczu w 23 polfinale miala zupelnie inna wage, niz w lidze. Raz jeden rzucilem wtedy padem o sciane, na szczescie wynajmowalem mieszkanie w wielkiej plycie i tylko pad troche oberwal

07.09.2026 15:42
maciell
14
odpowiedz
maciell
145
Senator

Z ostatnich to Clair Obscur: Expedition 33 .

spoiler start

Z wiadomego dla tych co grali twistu fabularnego zwiazanego z jedna postacia.

spoiler stop

Tak mnie to zdenerwowalo, ze nie gralem kilka dni.

post wyedytowany przez maciell 2026-09-07 15:43:11
08.09.2026 09:41
Janczes
15
odpowiedz
Janczes
254
You'll never walk alone

pamietam takie gowno jak Warhammer Fire warrior.
meczylo mnie to ale obiecalem sobie ze to skoncze.
podobnie z obcy izolacja. po kazdej smierci (ktore byly non stop) wywalalo mi gre do pulpitu. nic mnie w ostatnich latach tak nie wkurzalo

zauwazylem ze im blizej konca gry, tym bardziej mnie frustruje i mysle sobie: dobra zaraz to skoncze i mam cie z głowy.

08.09.2026 09:52
16
odpowiedz
Krystian03
13
Konsul

GTA III gdzie po kolejnym przejściu (bo pominąłem niektóre misje poboczne) utknąłem prawie na końcu bo nie wiedziałem co trzeba zrobić i się okazało że te boty się nie spawnowały bo dochodząc do końcówki podmienia pliki i ich nie przywraca po utworzeniu nowej gry a następnie zapisuje złe gangi i dowiadujesz się dopiero na końcu. Na Definitive tak co pamiętam dzieje się dokładnie to samo. Pomijając już misję wyścigową gdzie jak się zrobi dosyć późno to wystarczy 1 strzał do gracza i nagle wybucha.

post wyedytowany przez Krystian03 2026-09-08 09:54:09
08.09.2026 10:06
CyxVonTrix
17
odpowiedz
CyxVonTrix
2
Konsul

Ciezko stwierdzic ktora gra mnie wkurzyla najbardziej. Na pewno do top5 zalapalyby sie co gorsi bossowie z soulsow czy soulslajkow (lubie te gry ale klne czasem jak szewc przy nich), czy jakies denne misje eskortowe z kretynskimi npc z wielu gier (nienawidze ich calym sercem), albo sterowanie samolotami w GTA. I jeszcze QTE w napierdzielanie w guzik (scena tortur chyba) w ktorejs czesci MGS.

08.09.2026 10:35
JohnDoe666
18
odpowiedz
JohnDoe666
88
Legend

O dziwo nigdy nie irytowały mnie soulsy. Zawsze wierzyłem w uczciwość tych bossów i raczej się nie zawiodłem.
Niesamowicie mnie zirytował ostatni boss z dodatku do jednej z moich ulubionych gier czyli Final Fantasy XVI. Lewiatan ma ograniczone czasowo fazy obliczone do ułamków sekundy i niepomijalną cutscenkę pokazującą Twoją porażkę. Widziałem ją dziesiątki razy i miałem ochotę wyć z bezsilności.
Druga gra to bardzo prosta platformówka HOA. Prosta, milutka gierka która w pewnym momencie odwraca perspektywę i robi się wymagająca.

08.09.2026 12:10
19
odpowiedz
katai-iwa
75
Legend

LOL, nie dość że w kółko grało się na tej samej mapie, to jeszcze nigdy nie miałem do czynienia z tak mega toksyczną dziczą do czynienia.

08.09.2026 20:26
gutosaw
20
odpowiedz
gutosaw
85
Płomienny Alchemik
Image

Kingdom Come... Frustracja płynąca z każdej strony. Za pierwszym razem porzuciłem grę, bo była zupełnie niegrywalna. Ale to drugie podejście było bardziej frustrujące. Bo widać jak wiele rzeczy gra robi dobrze. Widać jej klimat, przyłożenie się do historii, wygląd miast i wiosek. Wszystko to padło pod naporem źle przemyślanych systemów i błędów.
Z takich najbardziej interesujących, to nieinformowanie gracza, że akurat TA KONKRETNA MISJA jest ograniczona czasowo. Zwłaszcza w przypadku misji głównej. Zwłaszcza gdy rozpoczyna się poprzez przejechanie obok wioski. Zwłaszcza przy braku automatycznych zapisów.
System walki zaprojektowany pod walkę przeciwko 1/2 wrogom. Gra ciągle rzucająca przeciwko nam grupy wrogów 4+.
Dodatek, który jest bardzo podobny w strukturze do samouczka i możliwy do uruchomienia kilka minut po skończeniu tego samouczka.
Zupełne zignorowanie możliwości walki konnej (i łuku), które mogą trywializować każde starcie. itd. itd.

No i ten martwy koń... który pojawiał się w centrum Talmberga. Za każdym razem bardziej oddalony od stajni.

08.09.2026 23:32
WolfDale
21
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
WolfDale
111
~sv_cheats 1

Nie mogę sobie zbytnio przypomnieć, choć były takie gry. Wiem na pewno że zawsze mnie irytowały pod tym względem gry z serii GTA kiedy ruch uliczny był w miarę normalny. Ale kiedy już przychodziło do misji z jakąś ucieczką lub pościgiem to nagle na ulicach co drugi kierowca był pod wpływem dachując prosto w nasz pojazd. To już było tak sztuczne i irytujące, że aż nierealne.

08.09.2026 23:34
Felipe
21.1
odpowiedz
Felipe
30
Messiah

WolfDale Albo to, że w GTA 5 szukasz konkretnego samochodu np. sportowego i go nie możesz znaleźć, a jak go już znajdziesz to nagle wszystkie samochody na ulicach stają się sportowe lol.

09.09.2026 12:15
CyxVonTrix
21.2
odpowiedz
CyxVonTrix
2
Konsul

WolfDale Nie wiem czy seria Mafia nie byla gorsza pod tym wzgledem, durni kierowcy jezdzacy bez zadnego sensu, skrecajacy w ostatniej chwili prosto pod auto gracza, a tylko drasnij takiego to od razu policja dostaje szalu.

09.09.2026 22:52
WolfDale
21.3
odpowiedz
WolfDale
111
~sv_cheats 1

CyxVonTrix To co opisałeś to chyba mylisz z San Andreas bo tam tak kierowcy zmieniali pasy niezależnie czy mieli kogoś obok czy nie. W Mafii żeby faktycznie ktoś w Ciebie uderzył to było trzeba bardzo szarżować, bo większość tych pojazdów była powolna i przeważnie zdążyły się zatrzymywać.

Forum Forum Inne Gry
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl