Można pójść dalej i zobowiązać szkoły by budynku chronił uzbrojony pracownik ochrony.
Hot take: nic to nie da, nawet jakby postawili żołnierzy GROM w każdej klasie. Statystycznie szansa na nożownika w szkole jest tak mała, że inwestowanie w ochronę każdej szkoły jest wywalaniem pieniędzy w błoto.
Lepiej próbować zwalczyć problem u źródła choćby poprawiając dobrostan uczniów czy profilaktykę psychologiczną, a nie teraz reakcyjnie wydurniać się pomysłami typu skanery jak na lotnisku w każdej wiejskiej szkole.
Tragiczne żniwo lewackiej ideologii w szkołach Tuska i Nowackiej - m.in. w tym pasku tkwi odpowiedź, dlaczego dochodzi do tego typu sytuacji. Sianie nienawiści, szczucie na innych, szukanie i wskazywanie wroga, na którym można się wyładować to być albo nie być psychoprawackich mediów.