Cena ebook -ów ?
Witam,
Zastanawiam się nad zakupem czytnika e-booków. Wybrałem parę modeli które pewnie w niedługim czasie zakupię, ale przy okazji sprawdziłem, po ile są ebooki w polskich księgrniach.
I co się okazało, ceny są identyczne jak wydanie książkowe, z reguły tańsze o 2 do 4 zł! Tylko 2-8 zł tańsze, a czasami okazuje się, że ksiażka wydana i wydrukowana jest tańsza.
Przykład: Dziewczyna, która igrała z ogniem
empik-> 44 zł
przykładowy sklep z ebookiem 38-40 zł
promocja w księgarni 30 zł
Sztuka Kochania, Michalina Wisłocka
gandalf.pl 22 zł
sklep z ebookami 23,60
Co jest do diaska, przecież to powinno być tańsze o co najmniej 50% bo odpada druk, księgarnia, pośrednik, tylko autor i sklep.
WTF?
Pozdrawiam
Misiak
technologia, pomysł (O_o), troche żelastwa, jakaś tam pamiec bla bla bla ja sie tam nie znam ale dla nie to i tak bez sensu... ksiazka to ksiazka i najlepsza jednak jest w wydaniu papierowym. Jakos sobie nie wyobrażam usiaśc sobie w fotelu z lampka wina w cieplym pokoju w deszczowy dzien z czytnikiem do ebooków ;p jak juz napisalam: książka to książka ;]
No dobra, ja też doceniam dobrą książkę w ręku, ale mi chodzi o cenę, jakim cudem ona jest wyższa niż wydrukowanie dzieła?
To jest jakieś co najmniej dziwne.
Ciemny lud i tak kupi, to się takie ceny narzuca.
Proste...
Ja z ebooków kupuje tylko i wyłącznie gry fabularne i dodatkowe materiały do nich, ale to tez tylko wtedy gdy zdobycie w formie książkowej nie w chodzi w rachubę.
Tam też trafiają się rodzynki ze starociami, gdy za .pdf trzeba zapłacić jakieś +/- 20 USD przykładowo, a na ebayu znajduję książkowy oryginał za +/- 5 USD...
Jeśli chodzi o nasz piękny i wspaniały kraj, to zarobki w tej materii są i tak minimalne, więc doi się ile może, zanim trzeba będzie ceny obniżać, bo czytniki stanieją do przyzwoitego poziomu.
hekatah - książka na e-inku wygląda dokładnie tak samo jak na papierze. Oprócz tego ma pierdylion innych zalet (mniej waży, można zabrać ze sobą całą bibliotekę, bardziej poręczna, oszczędzamy puszczę amazońską, etc.)
Misiak - dlatego ja zrezygnowałem z kupna e-booków. To jedyna rzecz którą aktualnie i świadomie piracę.
Mark24 czym różni się piracenie ebooków od piracenia gier czy kserowania podręcznika? Radzę sprawdzić w słowniku języka polskiego słowo "hipokryzja".
jedna sprawa, VAt jest inny na ksiazki drukowane i na ebooki
oczywiscie nie uzasadnia to tak malej badz zadnej roznicy w cenie, bo ebook powinien byc 2x-3x tanszy niz druk, ale coz zrobic
to samo masz z grami - gra ze steama, nowosc, kosztuje wiecej niz jej pudelkowy odpowiednik...
Bo gry z cyfrowych dystrybucji nie maja byc tansze, a jedynie zapewnic konsumentowi wygode. Tak powiedzial niedawno szef Xbox Live zapytany czemu tytuly w Games on Demand sa drozsze niz w sklepach.
A pirackich ebookow na stronach jest tyle, ze zycia by nie starczylo, aby je wszystkie przeczytac. Na przyklad ostatnio widzialem cala kolekcje ksiazek z serii Star Wars.
Tu jest fajny artykulik
http://interaktywnie.com/biznes/artykuly/biznes/empik-i-e-booki-cyfrowa-ksiazka-drozsza-niz-tradycyjna-17825
po stronie wydawcy:
różnica VAT 5 dla drukowanej, 23 dla e- (kudosy też dla el.kocyka)
zamiast druku jest koszt wytworzenia PDFa albo ePUBa (choć to koszt jednorazowy)
po stronie sprzedawcy:
licencja na DRM
zamiast utrzymania lokalu / magazynu -> utrzymanie łączy i hostingu
Teraz wypadałoby się dowiedzieć jaka jest cena druku jednego egzemplarza.
I jaka jest różnica między marżą przysłowiowego EMPiKu a przysłowiowego Virtualo.
Tak swoją drogą, w mojej zaprzyjaźnionej księgarni różnica między ceną okładkową a ceną ebooka jest zazwyczaj 10zł. Czyli około 30%.
BioBuster - daj wiec namiar na ta ulubiona ksiegarnie
mi niestety tez zdarza sie przeczytac piracka ksiazke, zdaje sobie jednak sprawe z tego, ze to nie fair, ale nie moge sie powstrzymac i po przyjezdzie do Polski ja kupuje w wydaniu papierowym, pozniej wracam do Brukseli z kilogramami ksiazek
a budziakowski ma racje, ksiazek w necie jest tyle, ze naprawde gdyby chcialo sie przeczytac wszystko to ciezko by bylo...ja kocham czytac, moglbym calymi dniami nic innego nie robic ale pracowac trzeba;/
Koszt utworzenia PDFa ?
No wiesz, ktoś musi książkę z txt/doc/rtf/inny_format zredagować, odpowiednio sformatować, sprawdzić, ponumerować, zrobić inne_niezbędne_czynności_aby_książkę_dało_się_czytać_w_pdfie_czy_innym_formacie_ebookowym. Myślę, że Bio to właśnie miał na myśli. Ktoś musi poświęcić na to swój czas. I to, podejrzewam, niemało czasu. Nie sądzisz chyba, że zrobi to wszystko "automat"?
Sprzedający wychodzą z założenia, że skoro nas stać na zakup czytnika e-booków to i stać nas będzie na zakup e-książek w cenach niezbyt konkurencyjnych w porównaniu do wydań papierowych.
DanuelX [ gry online level: 33 - Generał ]
Mark24 czym różni się piracenie ebooków od piracenia gier czy kserowania podręcznika? Radzę sprawdzić w słowniku języka polskiego słowo "hipokryzja".
Sie czepiasz :) Przecież wiadomo, że mareczek piraci tylko tam, gdzie go nie stać.
Gierki kupuje po miesiącach od premiery, a ebooki cały czas trzymają cenę.
DanuelX nie każdy ma etat, niektórzy na socialu siedzą :)
@el.kocyk
W sumie trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem. Bo to księgarnia a zarazem strona wydawnictwa Nasza Księgarnia http://nk.com.pl/ więc mają tam tylko swoje książki i pewnie nie jesteś targetem. Ale może żona, albo potomstwo :-)
@Fett
Tak jak napisał kjx.
Chociaż jeśli nieprzypadkowo dziwisz się PDFowi a nie dziwisz ePUBowi to masz rację.
Przygotowanie PDFa z wersji do druku to błysk szpady i znikomy koszt jeśli masz już wzmiankowaną wersję do druku. Natomiast ePUB to już zupełnie inna sprawa, bardziej pracochłonna i generująca koszty.
A ja ściągam e-booki i serio w dupie mam, czy jest to kradzież czy też nie. Ceny książek w Polsce są pojebanie wysokie, szczególnie ksiązki polskich autorów fantasy wydawane przez Fabrykę Słów. Za trochę ponad 200 stron pisanych 14 (!) liczą sobie 35 zł. Niech się więc w dupę pocałują. A potem OBOP płacze, jaki to polski naród nie jest wykształcony bo na jednego Polaka wypada średnio pół książki rocznie.
Przy okazji polecam trylogię Cienia Weeksa Branta. Jedyne książki, które tak mnie wciągnęły, że aż zastanawiam się nad ich kupnem już po przeczytaniu.
Nawet gdyby książki były dodawane gratis do butelki piwa to czytelnictwo w Polsce i tak by nie wzrosło - ceny nie mają tu nic do rzeczy - nasz wspaniały naród woli oglądać dodę w tv niż przeczytać kilka stron druku.
Maja wiele do rzeczy, bo jesli ktos ma alternatywe, wydac 50 zl na ksiazke, czy zrobic zakupy na obiad, to wybierze to drugie. A ksiazki sa zwyczajnie zbyt drogie, bo tez lubie fantastyke i nowe powiesci potrafia dobijac do 50zl. Przeciez to jest chore. Przeciez 8 takich ksiazek i zwraca sie koszt Kindle'a, a potem czytasz wszystko za darmo.
Koszt "wyprodukowania" PDF jest zerowy, chyba ze komuś wydaje sie, ze książki dalej przygotowuje sie do druku sie metoda gutenberga.
Hosting i utrzymanie serwerów są rownież nieporównywalnie małe do kosztów utrzymania fizycznej dystrybucji(jak rownież dystrybucji filmów online), i podobnie drm, co jak pokazuje przypadek wydawnictwa o'reilly nie jest wcale potrzebne żeby normalnie sprzedawać książki online.
Generalnie robi sie nas w preta, i to sie raczej nie zmieni.
NewGravedigger - co racja to racja, ksiazki z Fabryki Slow sa drogie, ale co zrobic, ja kupuje...
a co do trylogii Cienia - jestem po 1 tomie, poczatek drugiego mnie nie przekonuje, ale musze sie w koncu zabrac
Ja aktualnie czytam Pana lodowego ogrodu i muszę przyznać, że jest to całkiem fajna powieść.
Niestety, zarabiam grosze, czytam dużo. Kupując książki wydawałbym kilkaset złotych w miesiącu. (pewnie koło 200). I jak ludzie mają być oczytani? Uprzedzając zarzuty, nie imprezuję, wódkę piję może co 2 miesiące. Tak więc wydaje mi się, że w tym przypadku nie powinno obowiązywać naczelne stwierdzenie super porządnych osób -"nie stać Cię, nie kupujesz, proste"
ja akurat problemu z pieniedzmi nie mam, wiec kupuje
kiedys, jak chyba wszyscy piracilem jak leci, gry, filmy, ksiazki
teraz gry to oryginaly, filmy to w kinie, ksiazki staram sie tez miec drukowane
z ksiazkami jest jeden problem - sa zbyt latwe do sciagniecia
gry sa coraz wieksze, a konsolowe to juz w ogole, sciagac ponad 10 giga by pograc kilka godzin, bez sensu
filmy tez sa spore..a ksiazki? 1 mega, w porywach 2...sciaga sie to kilka sekund i po sprawie...no i cena, jak gre w miare latwo mozna odsprzedac po przejsciu nie tracac zbyt wiele, tak z ksiazkami juz tak wesolo nie jest...
Ja naprawde nie widze roznicy pomiedzy sciaganiem pirackich ksiazek i pirackich filmow, nie ma co sie tlumaczyc, a zawsze jeszcze mozna isc do biblioteki.
Znajomy ma dobra metode, bo kupuje na allegro, przeczyta, sprzedaje i bierze nowe rzeczy, jak latwo zauwazyc, koszty metody sa znikome.
Ja sam czesc ksiazek sciagam, a czesc kupuje (glownie pozycje techniczne).
Czytanie na ipadzie to dla mnie novum, ale okazalo sie ze daje rade, i o ile da sie przezyc fakt rozdzielczosci i tego ze to lcd, to mam straszny problem z sama jakoscia PDF'ow (pirackich) tlumaczenia sa koszmarne, a jakosc skanu - OCR jest bardzo slaba(bo jak inaczej tlumaczyc ze nazwiska bohaterow zmieniaja sie losowo - Valem/Yalem, Mormoni/Mormont itp).
z ksiazkami jest jeden problem - sa zbyt latwe do sciagniecia
a dupa. Gra, która wychodzi 1 maja, tego samego dnia jest już w necie, a po dwóch dniach dostępny jest do niej crack. Ponadto, przy necie o prędkości 20mb czym jest ściągnięcie nawet 15 gb? 2 godzinami czekania? 3? Zostawiasz na noc i masz 3 gry na dysku.
Z książkami tak nie ma, na nowości trzeba długo czekać, takiego metra 2034 do tej pory nie udało mi się znaleźć:)
Ja czytam na moim leciwym już PRS 505. Niestety dobija mnie czas trzymania baterii. Mająca starczać na 7000 stron teraz trzyma może 500..
BTW
wie ktoś, czy książki łapią się pod prawną kategorię filmów i muzyki, czy gier i programów?
BTW
wie ktoś, czy książki łapią się pod prawną kategorię filmów i muzyki, czy gier i programów?
Filmów i muzyki.
NewGravedigger: wie ktoś, czy książki łapią się pod prawną kategorię filmów i muzyki, czy gier i programów?
Chodzi o ochronę praw autorskich? Gry/programy są chronione tak samo, jak utwory literackie.
Narmo, w praktyce nie tak samo. Przykład pierwszy z brzegu - ściąganie programów, których się nie kupiło, jest ścigane przez policję. Ściąganie takich filmów czy książek może być jedynie przedmiotem pozwu właściciela praw autorskich.
Wiecie, co do e-booków, to jest też trochę tak, że coraz trudniej na studiach mieć wszystkie książki. Wydawnictwa akademickie są drogie, publikacje po angielsku w wersji papierowej trudno dostępne itd. Jak się studiuje to elektroniczne książki stają się często jedyną opcją wchodząca w grę.
A co do ZEROWYCH kosztów przygotowania książki do druku pdf, to jednak... no wiecie, ktoś to musi złożyć, sprawdzić itd. Koszta jakieś tam są, ale jednak - ceny tego typu wydawnictw są nadal zupełnie bez sensu. To zabawne - produkt, który miał być tańszy, stał się produktem luksusowym :]
Cóż, Polska nie jest krajem dla technologicznych innowacji.
Niestety niemal każda nowa technologia, która trafia na nasz rynek konsumencki, jest początkowo za droga dla przeciętnego mieszkańca, więc wyrabia sobie małą niszę rynkową. Co automatycznie czyni z niej towar luksusowy, a więc odpowiednio drogi (bo nie działa efekt skali, itp.).
Inna sprawa, że gracz, który na rynku e-booków mógł zrobić największą rewolucję - Empik, ledwo wiąże koniec z końcem. Nie tak dawno temu przecież były wiadomości o problemach finansowych spółki w rozliczaniu się z dystrybutorami. Nic dziwnego, że chcą sobie łatwo "dorobić" na e-bookach.
Tak zwane "prawa autorskie" - rozumiane jako głębokie nadużycie pewnych organizacji, które używają tego zwrotu jako pretekstu do dowalenia swojej marży - to sprawia że po prostu ksiażki jak i muzyka są u nas drogie.
Dlatego również Amazon nie za bardzo prezentuje polska prasę czy literaturę.
Na zachodzie już dawno zrozumiano że od pewnego momentu wystarczy obniżyć cene i zadziała prawo skali - wtedy wszyscy będa zadowoleni.
Ale nie u nas - u nas działa takie głupie myślenie - lepiej podnieść cenę niż dogadać sie ze wszystkimi w łańcuszku sprzedaży i obniżyc marże, koszty czyli to co składa sie na cenę.
Autorzy i tak dostają ułamek z całej kwoty.
Dla mnie szokiem są ceny papierowych książek - kiedyś wchodziłem do księgarni (Empik, lub jakakolwiek inna) i zawsze wychodziłem z jakąś książka (powieści, zbiory opowiadań).
A teraz jak biorę jakąś pozycje do ręki i widzę że mam za nia dać 39.99 albo i więcej (za papier z odzysku, miękka oprawa) to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera...
Kupiłem pare dni temu Kindle'a.
Na szczęście w sieci można znaleźć sporo stron z darmowymi i legalnymi książkami.
NewGravedigger - seria metro jest dostępna na stronie autora od początku :)... z tym, że w oryginale :)
A co do książek - kupuję dość sporo i czytam tylko wersje papierowe, lub wydruki ebooków, ebooków kupuję może 1% w porównaniu do papieru, bo cenowo jest to nieopłacalne - na kompie nie lubię czytać, czytniki mnie nie przekonują, a jak robię sobie wydruk to to trochę trwa no i dochodzi dodatkowy koszt.
Większym problemem czasem jest to, że niektórych książek po Polsku nie da się dostać, bo były kiedyś wydane, a później nie były już wznawiane i np. taka Mroczna Wieża Kinga za pierwszy tom kosztuje jakieś 70 zł na allegro, gdzie jakieś 30 zł kosztują nowe tomy. A ebooków niepirackich nie ma :|
A ebooków niepirackich nie ma :|
Na chomikach konsekwentnie znikają już pirackie e-booki. Można ściągnąć, ale okazuje się, że o tylko zajawka z prośbą o wysłanie sms albo kupno z konkretnej strony. Ten biznes się rozkręca.
W UK to już jest problem - był nawet o tym artykuł na pierwszej stronie. E-booki są coraz popularniejsze, dużo osób korzysta z mniej oficjalnych wydań, a sprzedaż tradycyjnych książek + cyfrowa dystrubucja leci na ryj.
Ehhh,
Właśnie zobaczyłem ile w tradycyjnej księgarni kosztuje zestaw podręczników do pracy i do podstaw rozkręcania mojej własnej firmy, ehhh ponad 600 zł za 4 książki. Nawet tego w e-bookach nie ma :(
Właśnie, czemu niema w Polsce amazona, ktoś wie?
Powiedzcie mi czy są jakieś czytniki e-booków które obsługują podświetlanie ? Byłem bardzo blisko zakupu Kindle, dopóki nie okazało się, że nie ma podświetlania - o kiego taki czytnik który wymaga lampki?
ipad jako czytnik jest do kitu przez to, że jest LCD, no i to Apple.. ;)
Nie widzę w tym nic zabawnego - skoro już kupuję urządzenie na prąd to mogłoby wspierać tak podstawową operację jak podświetlany wyświetlacz.
Zapewne jeszcze nie spotkałeś się z takim problemem jak spanie z partnerem w jednym łóżku, przez co świecenie lampką nocną po prostu odpada. W takim razie - po kiego mi urządzenie które jest dla mnie użyteczne tylko w dzień i/lub w bardzo sprzyjających warunkach, a oczy męczą się tak samo jak przy normalnej książce?
Misiak, ksiazki dla specjalistow kupuje na amazonie i tylko w normalnych wydaniach, na angielskim mozna czesto dorwac ksiazki z amerykanskich ksiegarni w bardzo dobrych cenach, tylko wysylka dlugo trwa. Ale czesto to jedyna mozliwosc zakupu, nie wspominajac juz o publikacjach w jezyku polskim.
Co do darmowych i legalnych ebooków to życia może nie starczyć :)
http://www.gutenberg.org/wiki/Main_Page
Lutz-> Ok, dzięki, ale w sumie książki na temat uprawy roślin i hodowli zwierząt mogą być po angielsku, to jednak miło by było coś po polsku znaleźć, ale dzięki.
Powiedz mi, czemu nie ma polskiego oddziału amazona, wiesz może?
Auxarius-> Sprawdź najnowsze ebook readery, bardzo dużo np toshiby czy samsunga ma ekrany Oled, ale wiesz nic nie zastąpi e-inka jeżeli chodzi o prądooszczędność.
Polskiego amazona nie ma bo pewnie nie ma takiej potrzeby, albo finansowo nie oplaca sie jeszcze, albo po prostu sa trudnosci z dystrybutorami (ksiazek chociazby) ktorzy mozliwe, ze sa zwiazani umowami itp.
Co do polskich tlumaczen, no coz ja nawet nie mysle o czyms takim w dzialce w ktorej obecnie siedze, po prostu nie ma oryginalnych polskich opracowan (blogi i strony wylacznie) a tlumaczenia sie robia i z reguly to jakies outdatowane rzeczy, ktorych nie ma sensu kupowac bo w us kupie za grosze i do tego jeszcze bedzie to porzadny kolorowy druk (nie klasyczny oszczedny).
Co do czytnikow, albo e-ink albo ipad, innego rozwiazania nie widze, trzeba byc niespelna rozumu zeby kupowac tablety samsunga czy toshiby, nie dosc ze wychodza drozej niz ipad, to jeszcze faktycznie ich rola sprowadzi sie tylko do bycia czytnikami, bo innego softu ze swieca szukac.
Powiedzcie mi czy są jakieś czytniki e-booków które obsługują podświetlanie ? Byłem bardzo blisko zakupu Kindle, dopóki nie okazało się, że nie ma podświetlania - o kiego taki czytnik który wymaga lampki?
Kup cos takiego:
http://www.mightybrightuk.co.uk/mighty/Mighty_Bright_Xtraflex.html
Co do tematu cen ebookow, jak narazie wydawcy dostaja prawo do wydania ksiazki, obojetnie czy jest to papierowe czy elektroniczne wydanie, wydaje mi sie, ze w przyszlosci wraz z wzrostem popularnosci ebookow autorzy zaczna wydawac ksiazki we wlasnym zakresie albo z pomoca firm takich jak Amazon(dzieje sie tak na przyklad z muzyka, softem) i wtedy zobaczymy spadek cen. Jak narazie ceny sa ustawiane przez wydawce i niestety szybko to sie nie zmieni.
Lampka do Kindla też jest, nawet oficjalna wbudowana w etui, ale nie o to chodzi (wkurza mnie fakt uzależnienia od zewnętrznego światła) - aczkolwiek oczywiście dziękuję za propozycje i pomoc :)
Czytniki na bazie oledu też odpadają, bo nie dość, że są droższe, to nadal jest to podświetlane - to ja już zostanę przy ipadzie, przynajmniej jest więcej aplikacji.
Muszę poszukać jakie ekrany kiedyś się pakowało do IPAQ - pamiętam ,że można było całkowicie wyłączyć podświetlenie, obraz był chyba nawet kolorowy jeszcze w tej wersji z wyłączanym podświetlaniem, a sam ekran nie walił w oczy jak LCD tylko dostawał światło z bocznych "lampek".. A na pewno było tak w wersji cz-b.
Odnośnie samego tematu - dystrybucja elektroniczna traktowana jest tak samo jak fizyczna przez chyba wszystkich. Albumy muzyczne i gry kosztują tyle samo w iTunes i Steamie co na półkach. Steam ma zwyle promocje parę € więc de facto wychodzi taniej, ale tak czy siak docelowo jest to 49€.
No i tutaj moim zdaniem nie ma się co specjalnie dziwić - gdzieś to wszystko trzeba przechowywać, administratorzy, ludzie budujący zabezpieczenia, ludzie którzy ogarniają konwersję tych książek do epubów, łącza itd. kosztują, i to sporo. Jeden porządny informatyk w "e-oddziale" Amazonu zarabia tyle co 10 magazynierów którzy wysyłają książki.
Do tego ktoś musi zapłacić za whispernet, budowę infrastruktury i całej reszty tego systemu.
Elektroniczna dystrybucja zacznie mocno tanieć za 4-7 lat, kiedy tradycyjne nośniki trafią do strefy "hipster / vintage", a infrastruktura dostarczająca będzie już bardzo.. oczywista, z braku lepszego słowa.
I tutaj moja opinia jest taka, że nie spodziewał bym się obniżki bestsellerów z 12,99$ na 5,99$, ale po prostu przestaną reagować na inflację w jakikolwiek sposób. Obniżki kwotowe być może czekają na nas już za 2-3 lata, aczkolwiek wielkich spadków też bym się nie spodziewał, raczej wejście nowego gracza (Microsoft otworzy swój sklep na 100%, Google pewnie też zacznie ogarniać książki na większą skalę) i wojnę cenową - 1-2$ maksymalnie na tym zyskamy.
Nie jestem pewny czy to o czym Ty mowisz jest wykonalne, ekran jest pasywny i musisz miec podswietlenie z gory zeby swiatlo odbilo sie od ekranu i wrocilo do Ciebie. Zreszta w nocy sie spi a nie czyta :)
Na marginesie:
http://phx.corporate-ir.net/phoenix.zhtml?c=176060&p=irol-newsArticle&ID=1565581&highlight=
Codeine - no generalnie o to chodzi, dzięki temu ekran nie męczy oczu, ale być może istnieje jakieś rozwiązanie o którym nie wiem z takim właśnie podświetlaniem bocznym które jest wbudowane w urządzenie.
Na razie używam ipada, ale nie chcę za 10 lat wyglądać jak Stępień z 13 posterunku..
Ano będę, stąd moje poszukiwania lepszych rozwiązań ;)