Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Days Gone Przed premierą

Przed premierą 6 marca 2019, 09:01

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Graliśmy w Days Gone – Sony przyzwyczaiło nas do lepszego

Otwarty świat, zombie, bohater macho na motocyklu – co może pójść nie tak? Days Gone to największy exclusive na PS4 pierwszej połowy roku. Gra nie zawodzi, ale po pokazie prasowym trudno nie czuć pewnego niedosytu.

Zapowiadana premiera gry: 26 kwietnia 2019.

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

Rok temu posiadacze konsol PlayStation 4 odliczali dni do premiery God of War, mając świadomość tego, że niedługo po ukazaniu się mocno oczekiwanej kontynuacji przygód Kratosa ze Sparty otrzymają deser w postaci nowej opowiastki studia Quantic Dream. Dalsza przyszłość również rysowała się różowo, bo w czerwcu czekały nas jeszcze targi E3, podczas których firma Sony miała pokazać i zapowiedzieć kolejne killery.

Dziś, dokładnie dwanaście miesięcy później, właściciele „peesczwórek” nie mają już tak dużych powodów do radości. Japoński koncern chce w pierwszej połowie 2019 roku zaoferować swoim fanom zaledwie jeden duży tytuł, a budzące znacznie większe emocje gry The Last of Us 2 i Ghost of Tsushima wciąż nie doczekały się konkretnej daty premiery i wszystko wskazuje na to, że nieprędko je ujrzymy. Na otarcie łez mamy więc Days Gone, które do sklepów trafi pod koniec kwietnia. I choć nowe dzieło studia Bend z pewnością zajmie nam kilka lub kilkanaście wieczorów, nie łudźcie się – powtórki z Boga wojny w tym przypadku nie będzie.

Podręcznikowy otwarty świat

Days Gone nie stosuje taryfy ulgowej i już na starcie rzuca nas w sam środek apokalipsy zombie, gdzie toczy się nierówna walka o przetrwanie. Gdy poznajemy Deacona St. Johna – członka motocyklowego gangu i głównego bohatera opowieści – ten próbuje akurat uciec z oblężonego przez nieumarłych miasteczka, ratując przy okazji swoich towarzyszy niedoli. Dokonany przez twórców scenariusza wybór, na temat którego nie chcę się szerzej rozwodzić ze względu na potencjalne spojlery, sprawia, że ewakuacja nie idzie zgodnie z planem i nasz śmiałek jest zmuszony pozostać w niebezpiecznej strefie. Deacon szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości, czego dowód otrzymamy kilkanaście miesięcy po wydarzeniach opowiedzianych w introdukcji. Wtedy gdy zacznie się właściwa akcja gry.

Nowa propozycja firmy Bend Studio to podręcznikowy wręcz przykład gry akcji osadzonej w dużym, otwartym świecie. Days Gone od razu nasuwa skojarzenia z Mad Maxem i trudno się tego wrażenia pozbyć, mimo że na pierwszy rzut oka obie produkcje więcej dzieli niż łączy. Główne podobieństwo wynika z faktu, że do dyspozycji gracza został oddany wehikuł, bez którego ciężko się obejść. Urokliwe zakątki wirtualnego Oregonu można zwiedzać również na piechotę, jednak jest to nie tylko czasochłonne, ale też dość żmudne.

Kolejne cele misji są mocno oddalone od siebie, a trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że otoczenie nie należy do przyjaznych, bo praktycznie w każdym zakątku mapy można natknąć się na żądne krwi zombiaki. Te z kolei w niewielkim stopniu przypominają powłóczące nogami pokraki z serii The Walking Dead. Zdechlaki w Days Gone to szybkie i niebezpieczne stwory, a stopień zagrożenia jest wprost proporcjonalny do liczby jednostek w grupie. Kiedy więc pierwszy raz spotykamy hordę potworów, przetaczających się przez region niczym szarańcza, mimowolnie bierzemy nogi za pas, odkładając ewentualne starcie z taką grupą paskud na później.

Jakaś dziwna ta Płotka

Choć wspomniany wcześniej motocykl ułatwia podróżowanie po mapie, przymus ciągłego dbania o maszynę sprawia, że w zmagania wkrada się pewna monotonia. „Rumak” Deacona traci wytrzymałość dość szybko, więc konieczne okazuje się ciągłe monitorowanie jego stanu i reperacja w sytuacjach krytycznych. Sprawy nie ułatwia także fakt, że motocykl ma ograniczoną pojemność baku i co jakiś czas trzeba poić go benzyną. Ta występuje w zaskakująco dużych ilościach jak na postapokaliptyczną rzeczywistość, niemniej drogocenne kanistry nie walają się pod nogami i trzeba udawać się do specjalnie oznaczonych na mapie miejsc, gdzie paliwo dostępne jest zawsze, np. na stacje benzynowe.

SZEROKIEJ DROGI i GUMOWYCH DRZEW

Motocykl Deacona to ciężkie bydlę, toteż należy poświęcić chwilę na naukę jazdy. Na szczęście gra sporo wybacza w kwestii rozbijania się po kniejach, więc wjechanie w drzewo nie zawsze skutkuje podziwianiem słojów z bliskiej odległości, jak to w Red Dead bywało. Można wręcz odnieść wrażenie, że autorzy okazali się zbyt pobłażliwi dla gracza w tej kwestii i powinni mocniej karać go za nieumiejętną jazdę. Cóż, dla jednych będzie to wada, dla pozostałych zaleta.

Proces tankowania wymaga podniesienia kanistra, doniesienia go do miejsca, w którym stoi motocykl, i obejrzenia przygotowanej przez twórców animacji. Nic specjalnie skomplikowanego, ale przy ciągłym powtarzaniu staje się to na tyle nużące, że po dziesięciu godzinach zabawy możemy mieć już serdecznie dość.

W Red Dead Redemption 2 teoretycznie również powinniśmy opiekować się wierzchowcem, ale gdy tego nie robimy, nic wielkiego w sumie się nie dzieje. Days Gone nie wybacza lenistwa. Jak nie nalejesz, to nie jedziesz, co jest równoznaczne z ciągłym poszukiwaniem drogocennych kanistrów. Pal licho, gdy stacja akurat znajduje się tuż obok, ale gdy do najbliższego „beznynopoju” mamy co najmniej kilkaset metrów, rozgrywka zostaje sztucznie wydłużona koniecznością dotarcia na miejsce i powrotu do maszyny. Rozumiem zabieg (słowo klucz: immersja), jeśli jednak gra nie przewiduje solidnego upgrade’u baku, to jestem pełen obaw o ten aspekt zabawy.

TWOIM ZDANIEM

Masz już dość gier o zombie?

Nie
68%
Tak
32%
Zobacz inne ankiety
Widzieliśmy Days Gone - to nie będzie klon The Last of Us
Widzieliśmy Days Gone - to nie będzie klon The Last of Us

Przed premierą

Po wielu latach przerwy Bend Studio powraca z ekskluzywnym tytułem na konsolę PlayStation 4. Choć produkt ten wydaje się mieć wiele elementów wspólnych z The Last of Us, w rzeczywistości zaoferuje zupełnie inne atrakcje.

Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!
Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!

Przed premierą

Doom Eternal nie zapowiada się na bezpieczny sequel. To będzie coś jak druga część Terminatora czy Obcego przy swoich pierwowzorach, a ponadto prawdziwy hołd oddany klasycznej wersji Dooma. Tak powinno się traktować legendarne marki z lat 90.!

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?

Komentarze Czytelników (43)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.03.2019 15:09
7
odpowiedz
5 odpowiedzi
Persecuted
84
Senator

Proces tankowania wymaga podniesienia kanistra, doniesienia go do miejsca, w którym stoi motocykl, i obejrzenia przygotowanej przez twórców animacji. Nic specjalnie skomplikowanego, ale przy ciągłym powtarzaniu staje się to na tyle nużące, że po dziesięciu godzinach zabawy możemy mieć już serdecznie dość.

Eee tam, RDR 2 też takie cuda miał (tj. te same animacje przy wykonywaniu tych samych, prozaicznych czynności) i dostał 10 ;].

06.03.2019 10:00
Marcinkrk87
9
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

W sumie sandboks z zombie brzmi dobrze, ale i tak czekam na Dying Light 2.

06.03.2019 10:37
odpowiedz
toyminator
15
Konsul

Od pierwszego większego gameplayu, było widać, że to nie będzie hit, na miarę innych gier na wyłączność. Wygląda to na 7 może 7+ . I tyle. Fajna gra,ale nie wybitna.

06.03.2019 11:55
😉
1
odpowiedz
1 odpowiedź
@Cadilac@
7
Legionista
8.5


Można przywołać motor gwiżdżąc?

06.03.2019 12:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
marcing805
126
PC MASTER RACE

Każdy, kto oglądał materiały z tej gry, od początku to wiedział. A ostatnia gra studia, to było przenośne Uncharted na Vite. Sytuacja podobna do Ordera 1886 i RaD, które nie miało doświadczenia w tworzeniu gier na duże systemy i wyszedł im potworek.

06.03.2019 12:50
odpowiedz
3 odpowiedzi
Khael11
78
Pretorianin

Czy ta gra musi być wybitna ? RDR2 nie jest wybitne ( wręcz momentami nudne do bólu) , God of War też nie. Dorabianie ideologii do gier jest debilne ...

Czy nie wystarczy by dobrze się bawić ? Jeżeli gra cie nuży to znaczy ,że dla ciebie jest słaba. I 1000 różnych recenzji tego nie zmieni .

Dying Light mi się nie podobał, ale ta gra do mnie przemawia :D

06.03.2019 12:56
odpowiedz
Cyber Rekin
107
So Fabulous

Od samego początku mam wrażenie, że wygląda to najwyżej solidnie.

Ale w sumie podobnie było z Horizon Zero Down. Kolejny sandboks, który wykorzystuje głównie sprawdzone mechaniki, fabularnie co najwyżej bardzo dobry, a gra jako całokształt okazała się jedną z najfajniejszych w jakie grałem.

post wyedytowany przez Cyber Rekin 2019-03-06 12:58:17
06.03.2019 13:21
odpowiedz
2 odpowiedzi
Black Star
48
Pretorianin

Generalnie zapowiada się nieźle ale... No właśnie. Podsumowując artykuł: skradanie jak w Uncharted, crafting jak w Tomb Rider, świat i wehikuł jak w Mad Max, aktywności poboczne jak w każdym sandboksie.. Wszystko jak gdzieś tam, wszystko było, stoimy w miejscu. Ja wiem, że nie da się wymyślać stale prochu na nowo, że jak niektóre aspekty muszą się powtarzać, ale ja osobiście już trochę jestem znudzony. Dlatego nie skończyłem nigdy Horizona, choć setting ciekawy, dlatego nie tknąłem Odyssey, po trzecim Far Cry nie grałem już w następne, i tak dalej. Może trochę ja się starzeje, ale może gdzieś brakuje w tym wszystkim rewolucji. Ok, niech kolejne części danej marki idą podobną ścieżką, bo za jakieś powtarzające się elementy fani tą markę polubili, ale jak wychodzi nowy tytuł to naprawdę nie można trochę zaryzykować? Chyba dlatego też tak mi się podobał Nier, bo i historia była przednia i gameplay próbował jakiś nowych elementów, starał się zaskakiwać, robić coś odrobinę nie tak jak reszta. Niby wiem, że na produkcję gry idzie spora kasa i nikt nie chce ryzykować czymś co się nie przyjmie, więc idą w utarte schematy. Ale to się kiedyś chyba musi znudzić, wszystkim.

post wyedytowany przez Black Star 2019-03-06 13:24:04
06.03.2019 13:38
odpowiedz
1 odpowiedź
Azerath
130
Senator

Podzielam popularną opinię, że gra już od pierwszego pokazu krzyczała "średniak", ile sił w płucach miała. Nic - NIC - w tej grze mnie nie zajmuje. Ani świat, ani fabuła, ani postacie, ani te same oklepane mechaniki i motywy, które widziałem już w setkach innych grach. I tak żeby nie kompletnie powtarzać słowa innych, to przyczepię się do jednej rzeczy - widoku detektywa. Nie znoszę tego. W każdej grze, gdzie takie coś jest, ciągle tego używam, bo jest takie rozwiązanie najbardziej komfortowe i się trudno oprzeć używaniu takiego, a kompletnie podburza to poczucie imersji, bo nie patrzę na przedstawiony świat jak na ten świat patrzy postać z gry, tylko patrzę nań jak na jakąś grową abstrakcję. Kiepski motyw.

06.03.2019 13:55
odpowiedz
jonash01
11
Konsul

Nigdy nie miałem większych oczekiwań wobec tego tytułu i to się nie zmienia.

06.03.2019 14:11
odpowiedz
zaodrze244
49
Centurion

Kupię tą grę, ale używaną :P

06.03.2019 14:28
👎
odpowiedz
Koyocisko
16
Pretorianin
5.0

A ja nie zombie biegają jak szalone w kółko to samo się powtarza, fabuła niczym nie zaskoczy, po pierwszym gameplayu zrezygnowałem.

06.03.2019 14:52
😁
odpowiedz
Doniczkapl
21
Pretorianin

"Motocykl ma ograniczoną pojemność baku i co jakiś czas trzeba poić go benzyną"
wow

06.03.2019 14:55
odpowiedz
Doniczkapl
21
Pretorianin

A ja kocham postapo i zombie nigdy mi sie nie znudzi. SoD 2 bylo czuc bieda na kilometr, tutaj mam nadzieje ze bedzie inaczej.

06.03.2019 15:09
7
odpowiedz
5 odpowiedzi
Persecuted
84
Senator

Proces tankowania wymaga podniesienia kanistra, doniesienia go do miejsca, w którym stoi motocykl, i obejrzenia przygotowanej przez twórców animacji. Nic specjalnie skomplikowanego, ale przy ciągłym powtarzaniu staje się to na tyle nużące, że po dziesięciu godzinach zabawy możemy mieć już serdecznie dość.

Eee tam, RDR 2 też takie cuda miał (tj. te same animacje przy wykonywaniu tych samych, prozaicznych czynności) i dostał 10 ;].

06.03.2019 15:16
2
odpowiedz
Dawko062
42
Pora umierać

Proces tankowania wymaga podniesienia kanistra, doniesienia go do miejsca, w którym stoi motocykl, i obejrzenia przygotowanej przez twórców animacji. Nic specjalnie skomplikowanego, ale przy ciągłym powtarzaniu staje się to na tyle nużące, że po dziesięciu godzinach zabawy możemy mieć już serdecznie dość.

W Wiedźmina teraz gram, mam animacje podnoszenia każdej jednej roślinki czy przeszukiwania zwłok i totalnie mi to nie przeszkadza. Tym bardziej, że w jakimś stopniu wczuwam się w te postać, nie grabie wszystkich zwłok i nie zbieram wszystkiego jak popadnie, jestem Wiedźminem, a nie jakąś śmieciarą.

post wyedytowany przez Dawko062 2019-03-06 15:50:33
06.03.2019 16:42
odpowiedz
komenty
65
Senator

Sony ma taki problem, że ich gry zaczynają się do siebie upodabniać. Infamous SS, Horizon, God of War, Spiderman czy właśnie Days Gone to gry singlowe z otwartym światem podzielonym na sektory. Mają świetną grafikę, są dopracowane, a główny wątek jest zwykle bardzo dobry. Z drugiej strony zbieractwo czy misje poboczne są zwykle słabe, a zaczyna się też pojawiać uczucie deja vu - te gry się nawzajem przypominają.

Dlatego potrzebują Detroit (nawet jeśli to przeciętna gra), Dreams czy innych tytułów. Mam nadzieję, że powrócą do liniowych FPSów (chociaż na konsoli to rozwiązanie nieidealne) jak Resistance czy Killzone, chociaż Insomniac i Guerilla robią teraz właśnie otwarte światy.

06.03.2019 17:17
😐
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
121
Alekde

Czekam na premierę tej gry jak na żadną inną w kwietniu, a to że 8/10 to wg. GOLa max na metacritic to w sumie o niczym to nie świadczy jeśli taki KUPOL jak Far Cry New Dawn ma 74/100 to można wnioskować co najwyżej że przyszedł już czas nie brać MC i całej profesjonalnej branży na poważnie :) Wiem są gusta i guściki ale ja który staram się w każdej grze znaleźć wszystko co najlepsze nie byłem w stanie dla New Dawn wystawić więcej niż 3/10.

06.03.2019 17:46
odpowiedz
PROsiak83
7
Pretorianin

Opinie o Days Gone ogólnie są bardzo dobre. Podobno na plus spory otwarty świat, świetny klimat post-apo, niezła oprawa audiowizualna, świetnie zapowiadająca się fabuła. Mnie ta gierka kupiła swoim klimatem, także tylko czekać do 26 kwietnia :)

06.03.2019 19:00
odpowiedz
Gorn221
49
Łowca Demonów

Błagam, skończcie z tymi zombie

06.03.2019 22:32
odpowiedz
Ghost2P
100
Fuck Society

U.V. ocenił Horizona na 8, a gra dostała głównie 9 ;)
Tam też niby wszystko odtworcze itd ale wciągała na maxa
Generalnie gier nastawionych na fabule coraz mniej, więc ja tam czekam
W takim Mad Max fabuła była kiepsciutka

06.03.2019 22:33
odpowiedz
adam11$13
68
Phantom Thief

To będzie średniak pokroju The Order 1886.

07.03.2019 11:38
odpowiedz
1 odpowiedź
Laterett
20
Pretorianin
10

Dla mnie jest to największa premiera tego roku, oczywiście zobaczymy jak to wyjdzie w praniu ale nie wymagam od tej gry fajerwerkow, jedyne na co licze to dojrzałość, dorosłość i dosadna brutalnosc wykreowanego swiata. I tu podobno tworcy poradzili sobie naprawdę dobrze. Smieszy mnie natomiast te narzekanie na elementy ktorymi stał Red Dead... I ciągłe biadolenie o braku innowacyjności. Nigdy nie tknalem żadnego Far Crya, zagralem tylko w jednego Assassyna... w Origins i szczerze? Lata mi kolo dupy czy mechanicznie open world Days Gone będzie podobny do Far Cry 5 bo... Uwaga, nigdy nie zagralem w żadnego Far Crya! I takich ludzi jest multum wystarczy grac w gry od tej generacji konsol i wymagac od tych gier nacisku na fabule. Juz Far Cry 5 sie nie klasyfikuje... Przynajmniej dla ogółu. Druga sprawa czyli narzekanie na zombie... To jest taki idiotyzm że glowa nie ogarnia. The Last Of US to wariant zombie w stylu I Am Legend czy The Walking Dead... i uwaga, dopóki nie zadebiutuje Days Gone nie znajdziecie na PS4 drugiej gry w tych klimatach. Trzeba nie miec gustu żeby do tego samego wora wsadzac Resident Evil czy Dying light to juz zupelnie inne klimaty.

07.03.2019 13:21
1
odpowiedz
Krothul
3
Centurion

I tak Days Gone wydaje mi się 100 razy bardziej ciekawsze od nadchodzących wszystkich razem wziętych gier Ubisoftu :)
Jak wyjdzie to na pewno kupę.
Poza tym miło przeczytać normalny tekst, zagraniczne serwisy kręcą tylko niepotrzebne dramy.

07.03.2019 14:07
1
odpowiedz
rafq4
103
Shadow in the darkness

Kolejna gra "must have" w kolejce do ogrania.. shiiittt, zatrzymajcię tę karuzelę wydawnictw, bo mi życia nie starczy na ogranie wszystkiego xD zabierę do grobu kompa, konsolę i gry, które musze ograć, jeśli za życia nie zdążę. Musze tylko zrobić to tak, by żona nie wiedziała. Co do gry - nikt chyba(i mam nadzieję) nie oczekuje od niej bycia kolejnym "Horizonem" czy God of War'em. To po prostu będzie przyzwoita/dobra produkcja na konsolę i sam osobiście czekam i jestem zadowolony z tego, co na chwilę obecną o tej grze wiem i co widziałem :)

08.03.2019 13:26
😊
odpowiedz
1 odpowiedź
A.J.S.
8
Legionista
8.0

Ja osobiście jestem mocno nastawiony na Days Gone. Pre-order dawno już poszedł. Jestem pewny, że będę się dobrze bawił.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze