Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 27 maja 2003, 14:37

autor: Tensor

Warcraft III: The Frozen Throne - zapowiedź

Frozen Throne to pierwszy oficjalny dodatek do trzeciej części słynnej strategicznej serii autorstwa firmy Blizzard Entertainment. Akcja dodatku ponownie osadzona została w fantastycznej krainie Azeroth, w kilka miesięcy po bitwie na górze Hyjal...

Przeczytaj recenzję Warcraft III: The Frozen Throne - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Blisko rok mija od czasu, gdy światło dzienne ujrzała wyczekiwana przez całe lata trzecia część gry, która wyznaczyła nowy standard wśród produkcji RTS. Mowa tu o Warcraft III: Reign of Chaos. Opinie graczy na temat tego tytułu kształtowały się bardzo różnie, niektórzy zarzucali kontynuacji przygód Ludzi, Orków i Nieumarłych brak odkrywczości rozwiązań, inni zaraz po kupnie przeszli do delektowania się czystą przyjemnością płynącą z rozgrywki, szczególnie mając za przeciwników żywych graczy. Serwery Battle.Net do dziś przeżywają istne oblężenie miłośników trzeciej części Warcrafta. Niebawem, bo już w przyszłym miesiącu, ukaże się ostateczna wersja The Frozen Throne - oficjalnego dodatku do firmowego RTS-a Blizzarda.

Jedną z głównych zalet Reign of Chaos była kampania single player i towarzysząca jej arcyciekawa fabuła. Nawet przeciwnicy Warcraft III przyznają, że ukończyli kampanię tylko po to, by poznać ostateczne rozwiązanie historii. O czym opowie nam The Frozen Throne? Po wydarzeniach przedstawionych w Reign of Chaos, pozostali przy życiu Ludzie pod przewodnictwem czarodziejki Jainy Proudmoore zamieszkali wschodnie wybrzeże równiny, budując na wyspie Theramore Cytadelę, będącą ostatnim wspomnieniem dawnej potęgi tej rasy. Nocne Elfy osiedliły się w lesie Ashenvale z nadzieją opieki nad drzewami, zniszczonymi przez ciągłe wojny. Thrall wraz ze swoimi braćmi osiedlił się na wyżynie Kalimdor, gdzie ostatni przedstawiciele Orków mieli odbudować swój kraj. Podczas gdy powyższe rasy próbowały wskrzesić swą dawną renomę, złe rzeczy działy się w Lordaeronie, dawnej ojczyźnie Ludzi. Arthas, niegdyś szlachetny rycerz, dziś przywódca Plagi Nieumarłych i samozwańczy król Lordaeronu, pałając żądzą podporządkowania sobie całego świata, wyrusza na poszukiwania tytułowego Frozen Throne - grobu mroźnego władcy w krainie Northend, gdzie zaległy śniegi, parafrazując Tolkiena :). Oprócz niego do rywalizacji staną Ludzie, Ilidian, władca Upadłych Demonów oraz kilka pomniejszych ras, które pojawią się w miarę rozwoju akcji. Osobny zbiór scenariuszy przeznaczony jest dla Orków. Obie kampanie będą się składać z kilkunastu powiązanych ze sobą misji.

Jak można było się spodziewać, dodatek zaoferuje nam multum nowych jednostek, bohaterów, czarów i budowli. Zacznijmy może od Orków. W ich szeregach jako nowy bohater pojawi się Shadow Hunter, zdolny wspomagać rannych towarzyszy. Będzie mógł również zamienić wroga w bezbronne, łatwe do zniszczenia zwierzątko, a także zapewnić sojuszniczym jednostkom na pewien czas całkowitą niezniszczalność. Jest to koronna umiejętność Shadow Huntera, wymagająca jednak sporej ilości czasu na poprawne wykonanie. Podobnie jak w przypadku innych ras, Orkowie zyskali dwie nowe jednostki, zdatne do użytku na polu walki. Pierwsza z nich to Troll Batrider, latająca kreatura, zdolna ciskać w przeciwników ognistymi kulami, które po odpowiednim ulepszeniu wybuchają, zadając potężne obrażenia. Jeszcze straszliwsze szkody odczuje wróg, gdy uaktywnimy specjalną umiejętność tej jednostki, polegającą na efektownym samozniszczeniu, po którym wszystkich znajdujących się w pobliżu wrogów czeka podróż do krainy wiecznych łowów. Horda może się również pochwalić nowym magiem - Spirit Walker, zdolnym do rażenia wielu nieprzyjaciół jednocześnie za pomocą umiejętności Spirit Link. Dodatkowo nowi magowie Orków mogą przemienić się w duchy, niewidzialne dla jednostek oponentów.

To nie są Settlersy, na które czekałem (obym się mylił)
To nie są Settlersy, na które czekałem (obym się mylił)

Przed premierą

Miałem okazję przetestować The Settlers. Niestety, nowa odsłona mojej ukochanej serii wzbudziła u mnie liczne wątpliwości. A już przed zagraniem miałem ich sporo…

Graliśmy w Total War Warhammera 3 - husaria na niedźwiedziach szarżuje na demony
Graliśmy w Total War Warhammera 3 - husaria na niedźwiedziach szarżuje na demony

Przed premierą

Co jeszcze można wymyślić w ramach Total War Warhammera? Nie tak wiele, ale specjaliści z Creative Assembly bardzo starają się pokazać, że wciąż mają nowe pomysły.

Po co komu nowe Heroes of Might and Magic, skoro nadchodzi Songs of Conquest
Po co komu nowe Heroes of Might and Magic, skoro nadchodzi Songs of Conquest

Przed premierą

W niszy, która powstała po porzuceniu przez Ubisoft serii Heroes of Might and Magic sukcesy odnosić mogą mniejsi twórcy, tacy jak Lavapotion. Ich Songs of Conquest może być najlepszą grą w stylu „hirołsów” od czasów kultowej trójki.