Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 17 lutego 2011, 12:17

autor: Adam "eJay" Kaczmarek

Test Drive Unlimited 2 - recenzja gry

Sequel bardzo ciepło przyjętego Test Drive Unlimited miał być jeszcze lepszy, ładniejszy i większy. Francuskie studio Eden Games pracowało nad nim ponad 3 lata, aby udowodnić, że potrafi dotrzymać słowa.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Test Drive Unlimited 2 jest prawdopodobnie jedną z najambitniejszych prób stworzenia samochodowego MMO w ostatnich latach. Zawartością gry można śmiało pokryć 2-3 dowolne mocne pozycje z gatunku wyścigów. Świadczy to o niebotycznym rozbudowaniu projektu względem poprzedniej części. Temat kultowej serii jest mi szczególnie bliski, gdyż „jedynkę” z podtytułem Unlimited uznaję za wybitny przykład udanego połączenia przyjemnej jazdy z atrakcyjną prezencją, ukształtowaną na potrzeby estetów. Natomiast z drugą częścią mam styczność od kilku miesięcy, co jest wynikiem wyjątkowo przemyślanej polityki opartej na licznych testach. Po długim czasie obcowania z wersjami próbnymi oraz prasowymi, a obecnie jako posiadacz sklepowego egzemplarza mogę stwierdzić, że Test Drive Unlimited 2 dokona niezłego zamieszania i podziału wśród graczy. Jedni będą go ubóstwiać, a drudzy nienawidzić. Dlaczego?

Promocje takie, że chyba wezmę kredyt.

Eden Games zwyczajnie postawiło na niewłaściwego konia. Luźno zarysowany klimat krótkich spodenek i podkoszulków na Oahu urósł do miana „gry w grze” na słonecznej Ibizie. To będzie z pewnością jeden z tych elementów, który odrzuci nieco bardziej zaprawionych w bojach miłośników TDU. Po części rozumiem francuskie studio – pomysł stworzenia wyścigów samochodowych, opierających się na zbudowanej społeczności sieciowej, wymagał dokooptowania opcji totalnie niezwiązanych z prowadzeniem pojazdów. Można to było jednak zrobić z większym wyczuciem (a przede wszystkim postawić na różnorodność!), natomiast Eden z gracją słonia przywaliło wszystkim, co jest głośne, jaskrawe, ciepłe i do bólu dyskotekowe.

Przy pierwszym uruchomieniu nie sposób nie zauważyć innowacji w świecie Test Drive’a, a mianowicie modułu tworzenia i prowadzenia awatara. Postacią można sterować w wyznaczonych do tego strefach (tj. w sklepach, salonach czy we własnych domach), a przede wszystkim komunikować się z innymi użytkownikami. Zamysł był całkiem dobry, jednakże wykonanie już kuleje – daje się we znaki toporna animacja (wydaje się, jakby bohater sunął po powierzchni, zamiast po niej chodzić) oraz mocno ograniczone możliwości wykonywania gestów. Złudzenie cielesności jest raczej zbędnym dodatkiem i grze na dobre wyszłoby ograniczenie się do pokojów z czatem. Na niekorzyść tej opcji wpływa również fakt, że jednostki prezentują się kiepsko pod względem wizualnym. Nie bacząc na uwagi ze strony testerów, twórcy poszli w zaparte i otrzymaliśmy niechlujnie wykonanych wirtualnych osobników, których można ubrać się w setki odmian spodni, koszul, rękawiczek i kapeluszy.

Wspomniałem o ciuchach nie bez przyczyny. To jedna z metod wspinania się po szczeblach sławy. Kupowanie nowych strojów nagradzane jest punktami doświadczenia, a te z kolei przekładają się na wyższą reputację gracza. Poziomów jest 60, ale zdobycie renomy nie przychodzi tu tak szybko jak w konkurencyjnych tytułach. W grze znajdują się 4 kategorie, w których zdobywamy cenne punkty: Zbieranie (wspomniane kupowanie odzieży, samochodów oraz domów), Eksploracja (odkrywanie terenu), Rywalizacja (wygrywanie zawodów) oraz Interakcja (spotkania ze znajomymi, zakładanie klubów, wyścigi w sieci etc.). Z tego względu żywotność TDU 2 oceniam nader wysoko, gdyż wyższe rangi (na początku jesteśmy Nikim) zarezerwowane są dla osób, które naprawdę przesiedzą przed monitorem mnóstwo czasu.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

sekret_mnicha Ekspert 17 lutego 2011

(PC) TDU2 to gra dobra. Tylko dobra, bo po świetnej jedynce chciałoby się otrzymać ideał.

7.0
Recenzja gry Need for Speed Unbound - totalne przeciwieństwo Forzy Horizon
Recenzja gry Need for Speed Unbound - totalne przeciwieństwo Forzy Horizon

Recenzja gry

Need for Speed Unbound to z jednej strony mała ewolucja poprzedniej odsłony cyklu zatytułowanej Heat. Ale to również tytuł, który odważnie wypełnia luki w tym, czego nie daje Forza Horizon – i jest to jego największa zaleta.

Recenzja gry Gran Turismo 7 - premiera spóźniona o 5 lat
Recenzja gry Gran Turismo 7 - premiera spóźniona o 5 lat

Recenzja gry

Na PlayStation 5 Gran Turismo 7 błyszczy, bo po prostu nie ma żadnej konkurencji. Na tle całego gatunku to jednak mocno spóźniona premiera nieco przestarzałej już gry.

Recenzja gry Forza Horizon 5 - ale cudny ten Meksyk!
Recenzja gry Forza Horizon 5 - ale cudny ten Meksyk!

Recenzja gry

Odgrzewany kotlet jeszcze nigdy nie smakował tak dobrze. Albo raczej jeszcze nigdy nie miał smaku pysznej tortilli czy burrito. Mimo braku istotnych zmian, nowa Forza Horizon 5 wygląda obłędnie i nie pozwala się oderwać od meksykańskich szos i bezdroży.