Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 27 sierpnia 2010, 12:35

autor: Kayleigh

Runaway: Przewrotny Los - recenzja gry

Ucieczki, pomyłki, podstępy, szachrajstwa. Wariaci, UFO, kurczaki i mafia. Nienormalne pomysły i tona śmiechu. Słowem - w tym szaleństwie jest metoda, czyli ostatnia odsłona Runaway.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Na prawdziwie dobrą przygodówkę składa się kilka elementów: fabuła, która potrafi zaintrygować i sprawić, że koniecznie chcemy dowiedzieć się, co będzie dalej; bohaterowie, którzy są jacyś i dzięki temu nabieramy do nich osobistego stosunku; zagadki, które są na tyle trudne, by zmusić gracza do myślenia i na tyle łatwe, by można było czerpać satysfakcję z ich samodzielnego rozwiązywania; grafika, która nadaje światu gry indywidualny, adekwatny do klimatu historii styl, i wreszcie muzyka, która stwarza odpowiedni nastrój, podkreśla charakter toczących się na ekranie wydarzeń i wpada w ucho tak, że brzdąka nam gdzieś tam w głowie nawet po wyłączeniu komputera. Często wystarczy, że tylko jedna z owych wytycznych zostanie zrealizowana na tyle wybitnie, iż przyćmiewa średni poziom pozostałych i już mamy sporą frajdę z zabawy. Strach się bać, co za dzieło powstanie, kiedy nieoczekiwanie zagra wszystko...

A podobno to kobiety są rozrzutne...

Runaway: A Twist of Fate to trzecia (i – jak zarzekają się twórcy – ostatnia) odsłona perypetii byłej striptizerki Giny Timmins i jej chłopaka Briana Basco. Pierwsza część zjednała tej sympatycznej dwójce wielu fanów, którzy z utęsknieniem wyglądali kontynuacji. Runaway: The Dream of the Turtle okazało się absolutnie godnym następcą Runaway: A Road Adventure, choć krótki czas rozgrywki i urwanie jej w najbardziej emocjonującym momencie wydarły z gardeł graczy zbiorowy jęk zawodu. Tym bardziej wszyscy wyczekiwali kolejnej porcji przygód przystojnego blondyna i uroczej brunetki, pary, która ma niewątpliwy talent do pakowania się w każdą możliwą kabałę.

Pendulo Studios rozpoczyna akcję Przewrotnego losu mocnym uderzeniem. Uczestniczymy w pogrzebie głównego bohatera, a sceny z tej smutnej ceremonii (piękna i elegancka Gina w czerni) przeplatają się z fragmentami procesu Basco oskarżonego o... morderstwo. Nie mamy zielonego pojęcia, w jaki sposób sprawy przybrały tak fatalny obrót. Wszak, kiedy rozstawaliśmy się z naszymi ulubieńcami, to Gina spoczywała na dnie jeziora, w tajemniczym statku Trantorian, a Brian dwoił się i troił, by uratować ukochaną. A tu nagle, ni stad, ni zowąd, następuje nieoczekiwana zamiana miejsc i oto panna Timmins zmuszona jest wydostać (i to dosłownie) swego mężczyznę z solidnych tarapatów. Początek jest zatem megaintrygujący, rodzi w głowie fana serii setki pytań i oczywiście palącą potrzebę dowiedzenia się, co tu rzeczywiście zaszło. W dalszej części zabawy atmosfera staje się jeszcze bardziej gorąca. Jeśli wydaje się Wam, że robiliście już w przygodówkach rzeczy dziwne i szalone, nie graliście jeszcze w ostatnie Runaway.

Choć z pewnością nie zagadki są tym, co w tej produkcji wybija się na plan pierwszy, oczekiwania twórców względem gracza są i tak niemałe. Na żądanie nieszczęsnego pogrzebańca musimy włamać się do grobu, pewnej stukniętej parapsycholog dać sygnał z zaświatów, umożliwić dwóm wariatom podróż na ranczo Cucamonga, sfotokopiować nasze pośladki, odciąć nogę ogromniastemu kurczakowi i parę innych drobnostek, przy których ucieczka z psychiatryka czy efektowny zjazd z dachu wieżowca to już w ogóle pikuś.

By sprawiedliwości stało się zadość, muszę jednak zaznaczyć, że tym razem zupełnie brak łamigłówek planszowych (czyli różnego rodzaju układanek czy kombinowanek w zbliżeniach) oraz zadań typu logiczno-matematyczne (jak to o czterech jednonogich piratach ze Snu Żółwia).

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Łosiu Ekspert 12 września 2010

(PC) Właśnie zakończyłem swoją przygodę z cyklem prześlicznie zrealizowanych gier przygodowych Runwaway, przygodę która de facto trwała blisko dziesięć lat.

9.0
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu

Recenzja gry

The Sinking City miało zabrać nasz umysł do granic szaleństwa wokół kultu Cthulhu, ale Wielkich Przedwiecznych pokonał tu chyba sam Sherlock Holmes. To przygodówka z syndromem „jeszcze jednej tury”.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks
Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks

Recenzja gry

Druga część polskiego horroru Layers of Fear nie straszy już tanimi jump-scare’ami. To także coś więcej niż klon pomysłów z dema P.T. Czy twórcom udało się wbić nowy poziom w umiejętności straszenia graczy?

Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us
Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us

Recenzja gry

A Plague Tale: Innocence to łakomy kąsek dla osób lubiących dobrą fabułę i interesujące realia, które jednocześnie nie będą przejmować się dość uproszczoną mechaniką odpowiedzialną za skradanie się i zagadki środowiskowe.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.08.2010 12:48
👍
zanonimizowany507660
52
Generał

Grałem w obie części, ostatniej na pewno nie odpuszczę. Po lekturze recenzji jestem pewien że warto, tylko ta cena trochę... ehh.

27.08.2010 12:58
Sethan
odpowiedz
Sethan
48
Mapex VX Fusion

Ja również pewnie się skuszę choć druga część miała kilka rzeczy które mnie irytowały jednak myślę, że humor i klimat tej serii wszystko mi wynagrodzi.

27.08.2010 13:44
odpowiedz
Fristron
45
Pretorianin

Grałem już jakiś czas temu, i uważam, że Przewrotny Los to kapitalna przygodówka. Bardzo dobra recenzja. Gdyby gra nie była tak krótka i trochę za prosta, mogłaby stawać w szranki z klasyką gatunku. Niemniej, nawet z tymi drobnymi wadami, jest to najlepszy Runaway. Brać i grać!

A ja czekam z niecierpliwością na nową grę Pendulo - The Next BIG Thing. Niemniej, o Runaway 4 też bym się nie obraził. :)

27.08.2010 14:25
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Oj, ja tez. :)

27.08.2010 14:43
odpowiedz
zanonimizowany330927
47
Pretorianin

A czy angielski dubbing jest taki sam?

27.08.2010 14:46
odpowiedz
Czarny Grabarz
36
Rycerz Ni

Kurcze, kupiłbym tylko cena trochę odstrasza, tym bardziej jeśli gra jest tak krótka.

27.08.2010 14:54
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Dubbing ten sam co w 2? Nie. Kazdy bohater ma inny glos niz w 2 czesci (sprawdzilam). Ale nie zauwaza sie tego, poza glosem Briana, ktory w 2 byl dosc charakterystyczny.
Za to w 2 glos Ginie, Tarantuli, Alfie, Sushi, Rosie i papudze podkladala ta sama osoba. Tu Gina i Tarantula maja osobne dublerki.

27.08.2010 16:34
Vaerin
odpowiedz
Vaerin
110
Generał

Fakt wydania tej gry po takim czasie za 99 zł to skandal.

27.08.2010 17:42
maslice
👍
odpowiedz
maslice
37
Shepard

Ciekawa produkcja.

27.08.2010 18:04
Kamilmalina
odpowiedz
Kamilmalina
11
Legionista

Gra spokojnie zasługuje na ocenę 8/10, nie wiem dlaczego ale jakoś bardziej podobały mi się poprzednie części. Jednak gra w którą warto zagrać :)

27.08.2010 18:10
odpowiedz
zanonimizowany462041
40
Konsul

yee cycki :3

31.08.2010 09:22
odpowiedz
Jo Joro
48
Pretorianin

Fakt wydania tej gry po takim czasie za 99 zł to skandal.
Na allegro po 78zł z przesyłką.

A jak znam życie to po 1-2 miesiącach od premiery dostaniemy tę grę za jakieś śmieszne pieniądze. Przygodówki szybko spadają do niższych półek cenowych.

04.09.2010 12:03
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
118
The Highest

Bardzo fajna recenzja , miło się ją czyta , grę samą w sobie nie znam i raczej nie lubię tego typu gier .

09.09.2010 21:36
odpowiedz
SSman92
26
Generał

lubię tą serie

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze