Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 22 października 2008, 07:38

autor: maciek_ssi

Pro Evolution Soccer 2009 - recenzja gry

Pro Evolution Soccer 2009 to najlepsza część serii, ale ciągle tkwiąca w zeszłej epoce tego gatunku.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Po zeszłorocznym niewypale zwanym Pro Evolution Soccer 2008 tokijskiemu oddziałowi Konami nie pozostało nic innego, jak porządnie zabrać się do roboty. Liczba elementów do poprawki mogła przyprawić deweloperów o ból głowy, rozpoczynając od kiepsko zoptymalizowanego silnika graficznego, a kończąc na średnim odwzorowaniu poprawnych składów drużyn. Oczywiście nie można też zapomnieć o całej masie mniejszych i większych błędów w gameplay'u, problemach z połączeniami w trybie sieciowym oraz o licencjach.

Czy więc ludziom pod kierownictwem legendarnego Shingo Takatsuki udało się poprawić większość wymienionych elementów? Prawie. A czy król powrócił na tron? Zdecydowanie nie.

Popołudnie na Wembley

Silnik gry pozostał ten sam. Postarano się go nieco usprawnić, szczególnie pod kątem optymalizacji. Sama gra działa zdecydowanie płynniej i stabilniej, jednak potrafi przycinać na powtórkach. Poprawiono modele zawodników, uzupełniono bibliotekę ich twarzy, zwiększono liczbę polygonów i rozmiary tekstur. Dodano fantastyczne efekty oświetlenia, szczególnie ten, kiedy gramy mecz późnym popołudniem. Widać też, że graficy pracowali nad menusami, ale efekt ich pracy jest przeciętny, żeby nie powiedzieć - słaby. To samo dotyczy intra, które kiedyś stanowiło bardzo miły dodatek, a dziś jest nic nie znaczącą zapchajdziurą. Jeśli chodzi o stronę dźwiękową, dodano kilka nawet niezłych kawałków rockowych (oczywiście bliżej nieznanych grup), przygrywających tu i ówdzie w grze. Natomiast komentarz Jona Championa i Marka Lawrensona jest niemalże identyczny jak w zeszłorocznej odsłonie gry. Gorzej jest niestety z samym meczem, gdzie zamach na nasze uszy przeprowadzają odgłosy kopanej piłki. Bardzo ciekawi mnie, czy ludzie za nie odpowiedzialni kiedykolwiek słyszeli prawdziwy dźwięk uderzanej futbolówki. Jestem pewien, że nie. Nieźle za to brzmią przyśpiewki kibiców, ale tylko licencjonowanych zespołów w grze.

Jak dobrze wszystkim wiadomo, piętą achillesową serii zawsze były licencje. Ale w tym roku Konami udało się zakupić licencję na Ligę Mistrzów. Niestety, w zamian za ten sukces PES stracił licencje na Primera Division oraz Serie A. O ile w tym drugim wypadku pod nóż poszła jedynie oficjalna nazwa i logo, to w pierwszym ostało się jedynie kilka najważniejszych drużyn. Oprócz Champions League postarano się o autentyczność kilku pomniejszych drużyn narodowych oraz klubowych. Same składy drużyn są mniej niż aktualne, przykłady można mnożyć, zapełniając nimi całą recenzję. Wystarczy, że wspomnę o niejakim Braszczykowskim oraz Berbatowie w Tottenhamie czy też Szewczence w Chelsea...

Recenzja gry FIFA 21 - EA, znowu to zrobiliście
Recenzja gry FIFA 21 - EA, znowu to zrobiliście

Recenzja gry

Nowa FIFA bawi i irytuje tak samo jak jej poprzednie edycje. Co prawda doszło do paru zauważalnych zmian, ale kolejna dekada dla serii z pewnością nie zaczyna się od przełomu.

Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy
Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy

Recenzja gry

FIFA 20 po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi o wspólną grę z kumplami ten cykl jest po prostu nie do ruszenia. Niestety, w wielu innych aspektach nie jest już aż tak różowo.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?
Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?

Recenzja gry

Dzięki licencji na Ligę Mistrzów oraz dającym zaskakująco dużo frajdy trybom „House Rules” FIFA 19 zrobi furorę przy spotkaniach z zakochanymi w futbolu znajomymi. Szkoda tylko, że w modułach dla samotnych graczy innowacji nie ma praktycznie wcale.