Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 8 stycznia 2007, 11:32

autor: Krzysztof Gonciarz

ParaWorld - recenzja gry

Paraworld miał być grą, która wreszcie w udany sposób połączy tematykę dinozaurów z koncepcją RTS-a. Niestety, autorzy przespali chyba ostatnie 10 lat rozwoju tego gatunku.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Nabrałem się, nabrałem się! Beta-wersja Paraworlda w sprytny sposób zwiodła mnie, że premiera tej gry może być wyraźnym naruszeniem równowagi sił w dziedzinie strategii czasu rzeczywistego. Niestety, moje ówczesne zachwyty na temat designu i pomysłowości tej produkcji okazały się być trochę na wyrost. Dokładniej, wyszło na jaw, że pełna wersja nie zawiera wiele więcej atrakcji niż owa prasówka, do której w całej swej nieświadomości podszedłem niczym do nieco bardziej rozbudowanego demka. I o ile niemal wszystkie argumenty „za” pozostają aktualne, ogólny kształt produktu jawi się zbyt archaicznym, byśmy mogli mówić tu o okolicach 70% wzwyż. Oprawa z 2006, realia z początków XX wieku, gady sprzed 65 milionów lat, a mechanika rozgrywki rodem z poprzedniej dekady.

Na SAMYM pomyśle daleko się nie pojedzie, jakkolwiek dobry by on nie był. A ten jest dobry, jak widać.

Fabuła jest zaskakująco złożona, jak na grę tego typu. Poważnie – mamy tu do czynienia ze *scenariuszem* przedstawiającym pewną *historię*. Nie jest to zjawisko aż tak powszechne w tej branży, jak się nam intuicyjnie wydaje. No ale do rzeczy: w rolach głównych występuje trójka naukowców, którzy wpadli na trop równoległego świata, zamieszkałego przez prehistoryczne gady i prymitywne plemiona ludzi. Nawiązują oni kontakt z niejakim Jarvisem Babbitem, matematykiem i przewodniczącym organizacji SEAS (Stowarzyszenia na rzecz Eksploatacji Alternatywnych Systemów, lol), która od lat trzyma istnienie drugiego wymiaru w tajemnicy. Anthony, Bela i Stina (kaman, jak można nazwać bohaterkę gry Stina Holmlund?), bo takie imiona noszą nasi naukowcy, przeniesieni zostają do alternatywnego świata i podróżując przez nieznane lądy muszą rozwiązać skrywaną przez nie zagadkę. No, z grubsza niechby było. Na przebieg fabuły nie mamy niestety żadnego wpływu, jest nam ona przedstawiana w nienajgorszych, acz nieco sztywniackich cut-scenkach pomiędzy misjami. A tych mamy tu niemało, bo aż 16.

Recenzja gry Iron Harvest – RTS, który niczym cię nie zaskoczy
Recenzja gry Iron Harvest – RTS, który niczym cię nie zaskoczy

Recenzja gry

Jak często się zdarza, żeby seria grafik stała się popkulturową marką? Iron Harvest, oparte na pracach Jakuba Różalskiego jest jedynym takim przypadkiem, jaki znam, a czy jest dobrą grą? Niezłą, ale…

Recenzja Crusader Kings 3 – ta gra nie ma konkurencji
Recenzja Crusader Kings 3 – ta gra nie ma konkurencji

Recenzja gry

Najbardziej kompleksowy symulator średniowiecznego władcy powraca po ponad ośmiu latach. To absolutnie potężny ogrom możliwości z dwiema poważnymi wadami.

Recenzja gry Desperados 3 – strzał w dziewiątkę!
Recenzja gry Desperados 3 – strzał w dziewiątkę!

Recenzja gry

Dzięki ekipie Mimimi Games do łask wrócił gatunek gier kojarzonych przede wszystkim z niezapomnianą serią Commandos. W drugim podejściu do tematu, niemieckie studio zabrało się za przywrócenie do życia marki Desperados.