Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 8 marca 2006, 11:04

autor: Adamus

Dungeons & Dragons Online: Stormreach - recenzja gry

Zapraszamy wszystkich miłośników systemu D&D, lubiących przeczesywanie mrocznych lochów i jaskiń w towarzystwie innych maniaków takiej zabawy. Ci, którzy identyfikują się z grami cRPG oraz grywali w normalne RPG, na pewno poczują się tu jak w domu.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Od redakcji: Jest kłopot z jednoznaczną oceną Dungeons & Dragons Online. Z jednej strony gramy na serwerach, gdzie spotykamy się z tysiącami innych graczy, z drugiej strony questy wykonujemy w kilka osób, na wydzielonych dla drużyny obszarach – nie jest więc DDO morpegiem z prawdziwego zdarzenia. Porównując DDO z WoW-em, Everquestem czy nawet Guild Wars, gra wypada słabo – ocena rzędu 70% dawałaby się dobrze uzasadnić. Jeśli jednak potraktujemy DDO jako rozbudowaną grę sieciową, okaże się ona niezwykle klimatyczna, grywalna i wciągająca, śmiało zbliżając się do granicy 100%. Wystawione przez nas 85% traktować należy jako kompromis, którego szerszy opis znajduje się w poniższej recenzji. Serdecznie zapraszamy do lektury tekstu.

W tym roku na rynku zadebiutuje kilka nowych tytułów z coraz bardziej popularnego gatunku massively multiplayer online role playing game, jak również parę dodatków do już istniejących gier. Tak się składa, że osobiście z największą niecierpliwością oczekiwałem na pojawienie się nowego MMO opartego na zasadach D&D. Chyba żadnemu miłośnikowi gier z gatunku cRPG nie muszę pomagać w rozszyfrowaniu tego skrótu. Dungeons & Dragons jest najbardziej znanym na świecie system fabularnym od połowy lat siedemdziesiątych, absorbującym setki tysięcy miłośników „papierowych” RPG-ów.

Od „początku świata” na bazie systemu Dungeons & Dragons, a wcześniej Advanced Dungeons & Dragons, powstawały dziesiątki znakomitych gier cRPG, a najstarsi fani pamiętają zapewne jeszcze takie tytuły jak wydaną przez Westwood i SSI w 1988 Pool of Radiance rozpoczynającą cykl The Forgotten Realms Epic lub pojawiającą się na rynku trochę później, zrealizowaną już samodzielnie przez SSI, jedną z najciekawszych serii Eye of the Beholder. Ich akcja toczyła się w najbardziej popularnym świecie AD&D – Forgotten Realms – młodszym graczom znanego dużo lepiej z takich gier jak Baldur’s Gate, Icewind Dale albo też Neverwinter Nights. Ale nie tylko Forgotten Realms był eksploatowany przez twórców cRPG-ów. W swoim czasie stworzono cały ciąg gier (w sumie aż osiem tytułów) umieszczonych w świecie Dragonlance. Na bazie systemu AD&D i wymyślonych na jego potrzeby światów powstawały jeszcze inne gry, niektóre jak Ravenloft: Strahd’s Possession czy też Planescape Torment, umieszczone w bardzo mrocznych i ponurych miejscach – pełnym wampirów i nieumarłych świecie Ravenloft i chyba jeszcze mroczniejszym i pełnym bólu i cierpienia Planescape.

Jako że w większość wymienionych tytułów grałem, od momentu przeczytania informacji o tworzeniu MMO na bazie D&D zastanawiałem się, gdzie też będzie działa się akcja najnowszego dzieła Turbine Entertainment (znanej nam do tej pory z innego MMO – Asheron’s Call). Raczej nie zostałem zaskoczony informacją, że na potrzeby Dungeons & Dragons Online: Stormreach twórcy gry zaadaptowali najnowszy świat związany z systemem D&D wersja 3,5 – mocno ostatnimi czasy promowany przez Wizards of the Coast – Eberron. Dwa lata temu na rynku pojawiły się pierwsze podręczniki do Eberron Campaign Setting. Historia tego świata zaczyna się krótko po zakończeniu długiej, ponad stuletniej wojny domowej trwającej pomiędzy pięcioma narodami na kontynencie Khorvaire. Jednak my naszą przygodę zaczniemy na innym kontynencie – pokrytym gęstą dżunglą Xen’drik, w największym mieście i jednocześnie portowej metropolii – Stormreach.

Stormreach – miasto cudów, perła Eberronu.

Zanim jednak postawimy pierwsze kroki na pomoście schodząc ze statku, musimy wykreować postać, jaką przyjdzie nam zagrać. Do wyboru mamy pięć ras. Cztery, których w zasadzie przedstawiać nie muszę, czyli: ludzie, elfy, krasnoludy i niziołki oraz jedną z czterech nowych (niestety tylko jedną, ale twórcy obiecują w przyszłości dodanie jeszcze innych) występujących w świecie Eberron – warforged – przedstawiciela rasy inteligentnych golemów, stworzonych na potrzeby trwającej wcześniej wojny. Każda z nich może zająć się jedną z dziewięciu dostępnych profesji. Takie jak: paladyn, kleryk, mag czy bard znamy już z wcześniejszych gier powstałych na bazie systemu D&D – zabrakło niestety wśród nich zarówno starego dobrego druida jak i nowego – artificera – wynalazcy specjalizującego się w tworzeniu jak i posługiwaniu się magicznymi przedmiotami.

Podczas dokonywania wyboru możemy sobie obejrzeć krótki filmik ilustrujący możliwości każdej klasy.
Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry
Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry

Recenzja gry

Pokemon Brilliant Diamond (oraz jej siostrzana edycja Shining Pearl) to odświeżona wersja gry z 2006 roku. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się na więcej zmian i zaserwowali nam bardzo bezpieczny remake.

Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich
Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich

Recenzja gry

Ruined King miał nie lada zadanie – musiał bowiem być grą, która udźwignie miano „RPG w uniwersum League of Legends”. Czy udało się podołać zadaniu? Po części tak. Uważam jednak, że duża marka zadziałała na niekorzyść produkcji.

Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG
Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG

Recenzja gry

Shin Megami Tensei 5 to powrót anarchistycznej i mrocznej serii jRPG. Szykujcie się na przygnębiającą przygodę w świecie zniszczonym przez intrygi między niebiosami a siłami chaosu. Bóg nie żyje, a chętnych na objęcie jego tronu nie brakuje.