Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 25 czerwca 2003, 16:23

autor: Valpurgius

Chrome - recenzja gry

Chrome jest taktyczną grą FPP/TPP rozgrywającą się w przyszłości, w dopiero co kolonizowanym systemie planetarnym Valkyria. Gracz wciela się w rolę Bolta Logana, międzygalaktycznego najemnika, który wykonuje kolejną, zdawałoby się, rutynową misję...

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

O Chrome można było usłyszeć znacznie więcej i częściej, niż o niejednej zachodniej produkcji. Informacje te nie zawsze całkowicie wyczerpywały temat i w myśl prawidłowej kampanii reklamowej w sposób skuteczny i regularny podsycały narastające oczekiwania graczy. Zjawisko występowało na całym świecie, bowiem wywiady, zapowiedzi, relacje z prezentacji czy wreszcie screeny i trailery można było ściągnąć ze stron serwisów zachodnich (i nie tylko), a obszerne artykuły przeczytać zarówno w sieci, jak i w prasie (oczywiście tej z branży). Nie da się też ukryć, iż oczekiwania, a zarazem wymagania graczy dorównywały obietnicom producenta. A ten nie omieszkał informować nas wszystkich o tym, że Chrome będzie grą niecodzienną. Czy wszystkie obietnice zostały spełnione? Jaki jest ten Chrome? No i wreszcie, dlaczego robi taką furorę w Polsce? Najwyższy czas odpowiedzieć sobie na te bardzo proste pytania.

Dla polskich graczy niebagatelne znaczenie ma fakt, iż Chrome powstał od początku do końca w naszym kraju. Pewnie dla części z nich może być to powód do dumy, aczkolwiek dla całej reszty liczy się produkt, a nie to, kto, gdzie i jak go zrobił. Pragnę zaznaczyć, iż stając przed tak odpowiedzialnym zadaniem, jakim jest zrecenzowanie tej gry, za cel pierwszorzędny postanowiłem nie traktować Chrome ulgowo tylko ze względu na jego pochodzenie. Tyle, jeśli chodzi o obiektywizm. Teraz opiszę własne wrażenia, które obiektywnymi wcale być nie muszą.

TANI FILM?

Banalna część fabularna setek gier elektronicznych jest jedynie pretekstem do ich powstania. Nawet jeśli fabuła jest wielowątkowa, to chyba tylko gry roleplaying są w pełni zintegrowane z tą „filmową” częścią elektronicznej rozrywki. Ponieważ dotyczy to głównie typowych gier akcji, jakimi w obecnych czasach są te rozgrywane z perspektywy pierwszej osoby (FPS/FPP), niejednokrotnie miałem wrażenie, jakbym miał obejrzeć film kategorii C. Jednak wprowadzenie do Chrome jest co najmniej intrygujące. Głównym bohaterem, w rolę którego wciela się gracz, jest Bolt Logan – były już członek elitarnych jednostek specjalnych, obecnie trudniący się walką na rzecz cudzych interesów. Po prostu jest najemnikiem z opinią „jednego z najlepszych”.

Bohater wcale nie musiałby ukrywać się przed własną przeszłością, gdyby nie „koleżeński” spisek wplątujący go w dużą aferę. Dlatego też Logan rozpoczyna swoje życie niejako od nowa, a okoliczności i bieg zdarzeń splatają jego losy z osobą pani Carrie. Oboje podróżują od przeszło roku i trafiają do odległego, mieszczącego się na samym końcu wszechświata układu planetarnego - Valkyrii.

Gra nabiera tempa wraz z każdą kolejną misją, odsłaniając tym samym tajemnicę związaną z wydobyciem niemalże szlachetnego chromu. Poziomów w sumie jest ponad tuzin, a to oznacza niemały kawał rozrywki. Tym bardziej, że nie wszystko jest z góry wiadome. Zmiana zleceniodawcy, zmiana otoczenia, odmienne zadania – z czystym sumieniem mogę przyznać, że ciekawość towarzysząca przy rozpoczęciu kolejnej misji przekładała się na czas poświęcony grze. Misje nie polegają tylko i wyłącznie na odnalezieniu klucza do zamkniętych drzwi i pokonaniu kryjącego się za nimi wielkiego bossa. Otwieranie zamkniętych przejść odbywa się poprzez hackowanie systemów komputerowych (pod postacią prostej gry logicznej), a i „grubych ryb” też nie brakuje.

Przede wszystkim nie mamy do czynienia z kolejnym przypadkiem ratowania świata!

Hitman 3 wymiata! Recenzja najlepszej gry z Agentem 47
Hitman 3 wymiata! Recenzja najlepszej gry z Agentem 47

Recenzja gry

Prawie pięć lat po udostępnieniu graczom pierwszego fragmentu rebootu Hitmana, rewolucjonizującego serię i pokazującego potencjalny nowy kierunek dla całego gatunku skradanek, trylogia „World of Assassination” zostaje zamknięta w świetnym stylu.

Recenzja Hyrule Warriors: Age of Calamity - zabiłem 75 000 potworów i dobrze mi z tym
Recenzja Hyrule Warriors: Age of Calamity - zabiłem 75 000 potworów i dobrze mi z tym

Recenzja gry

Hyrule Warriors: Age of Calamity to nie jest być może Zelda, na którą czekaliście – to jednak naprawdę dobra gra z gatunku musou, która wyjmie wam kilkadziesiąt godzin z życia.

Recenzja gry Call of Duty: Cold War - zimna wojna i gorące wybory
Recenzja gry Call of Duty: Cold War - zimna wojna i gorące wybory

Recenzja gry

Po wielkim restarcie marki Modern Warfare, odświeżenia doczekała się także seria Black Ops. Przygody Masona, Woodsa i Hudsona powracają w świetnym stylu, bo Cold War to jedna z najlepszych kampanii w historii CoD-a!