Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Dungeons II Recenzja gry

Recenzja gry 27 kwietnia 2015, 11:35

autor: ElMundo

Recenzja gry Dungeons II - z podziemi na powierzchnię

Druga gra z serii Dungeons próbuje zrehabilitować się po niezbyt udanym, pierwszym klonie Dungeon Keepera, który trafił do sprzedaży już jakiś czas temu. Tym razem autorzy postanowili odświeżyć koncepcję, pozwalając graczowi wychodzić na powierzchnię.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. trafiony pomysł z wyjściem na powietrze;
  2. udany miks RTS-a i tower defense;
  3. szybka, dynamiczna rozgrywka;
  4. spore zróżnicowanie misji;
  5. absurdalny humor, choć generalnie wysokich lotów;
  6. miła dla oka oprawa wizualna.
MINUSY:
  1. kilka niezrozumiałych rozwiązań gameplayowych;
  2. mało zawartości, zwłaszcza w trybach sieciowych.

W drugim narożniku staje Dungeons II, czyli kontynuacja średnio zadowalającej produkcji studia RealmForge Games, z której pamiętam przede wszystkim wszechobecną nudę. Twórcy nie potrafili wówczas zainteresować gracza wieloma ciekawymi rozwiązaniami w strukturze gameplayu, karmiąc nas mocno wtórną i monotonną papką złożoną z właściwie tylko dwóch elementów – drążenia tuneli i urządzania zasadzek. Na szczęście „dwójka” wygląda na całkiem udaną próbę rehabilitacji w oczach miłośników tego osobliwego gatunku.

Choć podstawy rozgrywki wciąż pozostają niezmienne – nadal bowiem wcielamy się we władcę lochów, którego głównym zadaniem jest wyplenienie wszelkich przejawów konkurencji, utrzymanie w ryzach własnego podziemnego królestwa i nabicie kabzy jak największą ilością złota – to autorzy dość mocno pogrywają sobie z klasyczną konwencją zabawy. Tym razem bowiem bardzo często trafiają się wyprawy poza teren zlokalizowany pod ziemią – wyjście na powierzchnię związane jest z nieustającą walką z ludźmi reprezentującymi stronę Przymierza. Mieszkańcy tej spokojniejszej i mniej złowieszczej frakcji nagle rozpoczęli penetrację podziemnych komnat, co rzecz jasna niezbyt nam odpowiada – szczególnie że upodobali sobie nasze skarby oraz życiodajne serce zlokalizowane w sali tronowej, bez którego funkcjonowanie lochów jest po prostu niemożliwe. Jako że dla każdego władcy nie ma nic bardziej cennego niż kosztowności (kto by się tam przejmował losem grupki wiernych poddanych, prawda?), to regularne przekraczanie granic naszego królestwa stanowi dobry pretekst do szybkiej i zdecydowanej odpowiedzi.

Trzeba przyznać, że to właśnie wycieczki na powierzchnię sprawiają, iż rozgrywka nabiera odpowiedniej dynamiki – dzięki temu rozwiązaniu po prostu nie sposób nudzić się w trakcie zabawy. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na fakt, że tym samym mamy do czynienia z dwoma odmiennymi stylami gry – działania w podziemiu są bowiem nastawione na obronę przed przeciwnikami i swobodną eksplorację mapy, z kolei na zewnątrz to my jesteśmy stroną atakującą, a rozgrywka przeradza się w pełnoprawnego RTS-a. Przeprowadzanie natarcia nie należy do najtrudniejszych wyzwań – Dungeons II stanowi bowiem parodię wszystkich gier do kupy, więc także rozbudowanych strategii. Kierowane przez nas oddziały zazwyczaj składają się z kilku jednostek, a potyczki w większości przypadków sprowadzają do likwidowania kolejnych grup niezdarnych przeciwników, którzy tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia w starciach z nawet najmniej wyszkolonymi orkami. Co jakiś czas trafiają się jednak batalie z nieco bardziej wymagającymi przeciwnikami – wówczas musimy przede wszystkim opracować taktykę i korzystać ze sposobności, jakie stwarzają nieświadomi zagrożenia wrogowie. Przykładowo: w jednej z misji wróżka uzdrawiająca i chroniąca księcia co jakiś czas udaje się na przekąskę do położonego nieopodal domostwa. Nie muszę chyba mówić, że w takiej sytuacji warto zaatakować, prawda?

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Danteveli_ Ekspert 29 maja 2016

(PS4) Większość gier kończy się w momencie pokonania zła i uratowania świata. Dzielny bohater stawia czoło przeważającym siłom wroga i zmiata je z powierzchni ziemi. Dungeons 2 podchodzi do sprawy trochę inaczej. Tytuł ten tak naprawdę zaczyna się w momencie, gdzie w typowych grach oglądalibyśmy napisy końcowe. Czy to jednak wystarczający powód by zainteresować się tą grą strategiczną?

7.0
Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine
Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine

Recenzja gry

Na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka, Siege Survival jest klonem This War of Mine. Grupa cywilów próbuje przetrwać w oblężonym mieście. Dalej zaczynają się różnice, które sprawiają, że nowa polska gra jest zarówno lepsza, jak i gorsza.

Recenzja gry Endzone: A World Apart - radioaktywny city-builder
Recenzja gry Endzone: A World Apart - radioaktywny city-builder

Recenzja gry

Survivalowy city builder w wykonaniu studia Gentlymad to tytuł ze wszech miar godny uwagi, aczkolwiek pod pewnymi warunkami. Jakimi? Dowiecie się z naszej recenzji.

Recenzja gry Twierdza: Władcy wojny - solidnie, ale czy to wystarczy?
Recenzja gry Twierdza: Władcy wojny - solidnie, ale czy to wystarczy?

Recenzja gry

Twierdza: Władcy wojny otwiera nowy rozdział w historii Firefly Studios i przenosi nas w nowe dla serii klimaty. Czy to wystarczy, żeby Stronghold: Warlords zdobyło serca graczy?