Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Evil Within Recenzja gry

Recenzja gry 17 października 2014, 14:00

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Shinji Mikami, twórca klasycznej serii Resident Evil wraca z nową marką. The Evil Within pełnymi garściami czerpie z czwartej części „rezydentnego zła”, jednak robi to tak, jakby czas stanął w miejscu i nie zmienił się sposób projektowania gier.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. eksploracja przynosząca faktyczne profity;
  2. zajmujący klimat towarzyszący skradaniu się w spokojniejszych momentach gry;
  3. zróżnicowanie lokacji;
  4. dobrze zaprojektowane, przydatne w odmiennych sytuacjach bronie;
  5. dobra mechanika walki, modyfikowania zdolności postaci i ulepszania broni.
MINUSY:
  1. rwane tempo rozgrywki;
  2. słaby design rozgrywki, zmuszający do ciągłych powtórzeń;
  3. walki z bossami;
  4. główny bohater pozbawiony charyzmy.

Zapewne niewielu osobom mówi coś nazwa firmy Tango Gameworks. To niechybnie jeden z tych deweloperów gdzieś z siedzibą na końcu świata, któremu do tej pory nie udało się wypłynąć na szersze wody elektronicznej rozrywki. Sytuacja jednak zmieni się diametralnie, jeżeli obok tego szyldu postawimy nazwisko Shinji Mikamiego, faktycznego ojca survival horroru, bez którego nie poznalibyśmy korporacji Umbrella i kilku charyzmatycznych postaci, towarzyszących nam od czasów pierwszej konsoli PlayStation.

Po dłuższym czasie Mikami zmęczony kierunkiem, w którym udała się seria Resident Evil (co odbywało się już bez jego udziału), postanowił wrócić i pokazać, jak powinno robić się dobre survival horrory. Co prawda od czasu jego opus magnum w postaci Resident Evil 4 sporo wody w ściekach upłynęło i gracze zdążyli przeżyć kilka przerażających przygód dostarczonych im przez innych deweloperów, to jednak trzeba przyznać, że legenda Mikamiego dawała pewne gwarancje, że jeżeli właśnie on zajmie stanowisko reżysera nowej marki w świecie horrorów, to wysokiej jakości produktu końcowego możemy być raczej pewni. Kluczowe jest tutaj słowo „raczej”, wszak zawsze dobrze jest nie mieć wielkich oczekiwań, aby srodze się nie rozczarować. W przypadku The Evil Within ta strategia zdała egzamin i mimo że jako klient otrzymałem towar przyzwoitej jakości, to sukces całego przedsięwzięcia uważam za połowiczny.

W grze wcielamy się w detektywa Sebastiana Castellanosa. W tym miejscu deweloper strzela sobie w kolano po raz pierwszy, nadając głównemu bohaterowi imię i nazwisko, które wyleciało mi z głowy po pół minuty. Być może wpływ na to ma również fakt, że protagonista jest wyjątkowo mało charyzmatyczny, a na ironię czy zdrowy cynizm nie stać go zupełnie. Tylko nieco lepiej prezentują się jego partnerzy: Joseph i Kidman, którzy jednak zaraz na początku zabawy znikają gdzieś, by później pojawić się dosłownie na chwilę i ponownie przepaść na jakiś czas. Istnieje podejrzenie, że to z powodu przygotowania dla nich oddzielnego DLC. Jeżeli przyjąć takie założenie, to znaczy, że deweloper strzela sobie w kolano po raz drugi, dostarczając za niemałe pieniądze niepełną grę. Że takie są realia rynku? Może więc z zakupem warto wstrzymać się do edycji roku?

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil - ilustracja #2
Zgodnie z zasadą udanego straszaka, akcja rozpoczyna się trzęsieniem ziemi.

Otóż niekoniecznie. Mimo wszystko fabuła od początku do końca wydaje się raczej sensownie sklejać. Powiem więcej. Jak na survival horror w klimatach gore opowieść jest nawet całkiem znośna i niekoniecznie głupia. Nie chciałbym jednak zdradzać nawet jej zaczątków, bo może to sprawić, iż kilka pierwszych rozdziałów straci słodki urok zawdzięczany nieświadomości gracza. To swoiste pochwalenie przeze mnie scenariusza nie do końca oznacza, że nie jest on przewidywalny, bo jest, a ewentualnych zwrotów akcji można domyślić się sporo wcześniej. Ja jednak bawiłem się całkiem nieźle.

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil - ilustracja #3
Niektórym lokacjom udaje się wywrzeć iście filmowe wrażenie.
Gram w RDR2 na PC i – o rety – jaka to piękna katastrofa!
Gram w RDR2 na PC i – o rety – jaka to piękna katastrofa!

Recenzja gry

Rok czekania, miesiące spekulacji, wreszcie oficjalna zapowiedź Red Dead Redemption 2 na PC i kilka tygodni wielkiej ekscytacji. A potem wszystko zniweczone na premierę za sprawą Rockstar Games Launchera (i nie tylko). Ale katastrofę wciąż da się cofnąć.

Recenzja gry Death Stranding – co tu się odkojimowało?
Recenzja gry Death Stranding – co tu się odkojimowało?

Recenzja gry

Skończenie Death Stranding zajęło mi 3222 minuty. Przez większość z nich byłem oczarowany, a przez część skonsternowany. W każdej jednak byłem przekonany, że Kojima zaprojektował doświadczenie, które wykracza poza kategorię dotychczas znanej rozrywki.

Recenzja gry Call of Duty: Modern Warfare – prawie najlepszy CoD w historii
Recenzja gry Call of Duty: Modern Warfare – prawie najlepszy CoD w historii

Recenzja gry

Modern Warfare może nie ma najlepszej kampanii w historii cyklu Call of Duty, ale na pewno stawia wysoko poprzeczkę wszystkim kolejnym produkcjom z żołnierzami i wojną w roli głównej. I to bardzo wysoko.

Komentarze Czytelników (85)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.10.2014 01:38
odpowiedz
FrayInGame
8
Legionista
8.0

@Sir Xan - moim zdaniem o ile obrażanie nie wchodzi w grę, o tyle ekspresja tylu czytelników daje podstawy do krytyki wobec autora recenzji. Kiedy sortujesz gry bardzo często robisz to po ocenach. Te 6.5 nie oddaje ( z czym zresztą się zgadzasz ) jakości gry. Polacy nie są typem ludzi rodzaju "nie podoba mi się recenzja" tylko "ja piernicze, jak on to schrzanił".

19.10.2014 09:52
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

Nie gram w takie gry, ale poczytać sobie lubię;)
Oceniający powinni brać także aspekty techniczne, a tu gra wybada koszmarnie, analiza Eurogamera nie pozostawia suchej nitki na umiejętnościach programistów w zespołach Bethesdy, co zresztą żadną niespodzianką nie jest, ot choćby fatalnie napisany Skyrim, to już ich tradycja: fajne gry i słaby kod.
Co się dziwić więc że się pogubili przy ID tech5;)

19.10.2014 12:08
Tom Ha
odpowiedz
Tom Ha
49
Pretorianin

Póki co, jestem w szóstym rozdziale i jak już ktoś pisał (gdzieś, nie pamiętam gdzie :D ) gra zyskuje z każdym rozdziałem :)
Faktycznie, grę można porównać do mixu RE4 i SH, z jednego mamy mechanikę rozgrywki plus widoczne nawiązania w architekturze co niektórych poziomów, a z drugiej bardziej nieziemskich przeciwników oraz jazdy typowo halusowe, nagle zmieniające się lokacje i tym podobne :)

Wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje, więc nie będę zbytnio polemizował z recenzentem, dla mnie - póki co - gra zasługuje na 8/10, jest ciekawa, wciągająca, zyskuje z poziomu na poziom, do tego system rozwoju postaci jest wysoce satysfakcjonujący (pewnie dlatego, że główny bohater na początku jest niezłą niemotą) całość zalatuje produkcjami klasy B (wspomniane powyżej drewniane aktorstwo) w typowo japońskiej stylistyce (najlepszym przykładem jest bezgranicznie oddany i z lekka zniewieściały partner Sebastiana) no i na plus trzeba dodać, że postacie towarzyszące są wreszcie pomocne, nie czekają aż sami wyczyścimy mapę, tylko dewastują i tłamszą wszystko i wszystkich, co tylko próbuje do nas podejść :)
Z przeciwników najbardziej przypadał mi do gustu ta czarnowłosa poczwara, poruszająca się na niepokojąco dużej ilości kończyn, bez wątpienia podniosła mi ciśnienie (grałem w nocy) niemniej wierzę, iż najlepsze dopiero przede mną :D
Podoba mi się także wątek szpitala psychiatrycznego, który regularnie odwiedzam w celach sejvovo-apgrejdowych, gdzie oprócz wymienionych już czynności można czasem wejść w interakcję z uroczą pigułą, nie szczędzącą ironicznych uwag, a także doświadczyć wyższych stanów świadomości, w typowo silenthillowym klimaciku ;]
Z końcową oceną poczekam do zakończenia gry, ale póki co - POLECAM!!! :)

@Hydro2:
Tego bossa z piłą łańcuchową łatwo można wykończyć tą pułapką w chacie na lewo od jego szopy - dwie dźwignie na dole chawiry, których przełączenie uruchamia ostrzał harpunowy z sufitu :D
Najtrudniej wyczaić moment w którym należy załączyć wajchę (działa z opóźnieniem) ale potem to już z górki :)

Pozdrawiam!

19.10.2014 12:22
Irek22
odpowiedz
Irek22
102
Grzeczny już byłem

Kiedyś może zagram, ale i tak najprędzej, gdy edycja GotY The Evil Within trafi do najtańszej możliwej serii. Tym bardziej, że na tę grę nie czekałem, za serią Resident Evil nie przepadam (zresztą w ogóle nie znoszę "japońszczyzny", tak więc dla mnie to minus, że rozgrywką przypomina RE), a - z tego, co widziałem na gameplayach - pod względem klimatu i rozgrywki dużo bardziej odpowiada mi inny świeży survival-horror, czyli Alien: Isolation.

można się jednocześnie poruszać i celować [sarkazm mode on] Łał, czyli jednak Mikami robi postępy! Brawo! [sarkazm mode off]

19.10.2014 13:21
odpowiedz
Fanatyk9347
1
Junior

Dla mnie gra jest dobra daje "8" tylko ten mały obraz jest do dupy ale na Steam znalazłem kod na full obraz teraz do razu lepiej się gra :)

20.10.2014 07:44
odpowiedz
bienio11
6
Legionista
9.0

6.5/10??? Bez przesady. Ta gra zasuguje na minimum 8/10 , nie jest to tytul na GOTY, ale ma to cos co przyciaga...

20.10.2014 11:26
odpowiedz
OdrzutoweWrotki
26
Chorąży

Czyli cały czas Dishonored the best :)
w kw. skradanek :)

20.10.2014 12:06
odpowiedz
peightter
2
Pretorianin
7.5

SS

20.10.2014 12:08
thekid2
odpowiedz
thekid2
52
iLove
7.5

Gra z początku wydała mi się lekko "ociężała" i mało straszna ale po przeczytaniu kilku opinii właśnie tutaj stwierdziłem, że dam jej jeszcze szansę. Dobrze zrobiłem - mimo tego, że jakoś nie przepadam za przebiegiem
akcji tak jak to jest przedstawione w The Evil Within, czyli od razu na głęboką wodę, dużo bardzo przesadzonych scen i kompletny brak zdziwienia/zaskoczenia głównej postaci (trochę tak jakby inwazja demonów, czy czymkolwiek są nasi przeciwnicy, była na porządku dziennym), to i tak jakoś ciągnie mnie do grania. Według mnie klimat grozy jest super, oprawa audio wizualna na prawdę przykuwa do monitora - w ogóle nie przeszkadzają mi czarne pasy czy ograniczenie fps.

Nie będę rozpisywał się na kilka stron bo i tak głównym powodem, dla którego tutaj napisałem jest chęć polecenia tej pozycji wszystkim, którzy tu zajrzą. Moim zdaniem autor troszeczkę przesadził z oceną tak niską jak 6,5, które moim zdaniem zniechęca do tej pozycji. Nie jest to gra idealna ale jest ciekawa i potrafi przykuć do monitora.

Dla mnie solidne 7,5 (bardziej w stronę 8 niż 7 :)).

20.10.2014 12:16
odpowiedz
Balloon
21
Pretorianin

6.5/10??? Bez przesady. Ta gra zasuguje na minimum 8/10

"zaslugiwalaby" gdyby byla od ea ;) moglaby byc nawet tak wykastrowana jak simsy, a i tak dostalaby dobra note

21.10.2014 10:20
FanGta
odpowiedz
FanGta
115
Generał
3.0

Jedna z niewielu recenzji z którą sie zgadzam,chociaz ocena i tak za wysoka. Ta gra naprawde totalnie irytująca jest - sterowanie drętwiejsze,sztywniejsze niz w RE 4,ruchy bohatera przypominają tych ktorych on zabija. Początek świetny,ale potem odechciewa się grac od tego niechlujstwa

22.10.2014 22:49
yadin
odpowiedz
yadin
102
Legend

9 za klimat, ale tylko w spokojnych lokacjach. Reszta wygląda nieporadnie.

23.10.2014 08:46
odpowiedz
As12s
20
Chorąży

Ludzi opanujcie się, nie ma czegoś takiego jak obiektywna recenzja. Recenzja zawsze jest subiektywna. Określanie recenzji mianem" obiektywna" to oksymoron. Wydaje mi się, że cześć użytkowników ma braki w wiedzy, dla tego przychodzę z pomocą.

Czym jest recenzja?
Recenzja to gatunek publicystyczny, którego zadaniem jest omówienie i oceną dzieła literackiego.
"Publicystyczny" i "oceną" to są słowa klucze, które już nam wskazują, że recenzja jest subiektywna. Jeśli coś jest dziełem publicystycznym i ocenianym to zawsze jest to robione z punktu widzenia autora.

Po drugie wyjaśnijmy co znaczą słowa "obiektywny" i "subiektywny".
Obiektywny - bezstronny i prawdziwy, niezależny od obserwatora.
Przykład - jeśli powiem: " Józef Piłsudski urodził się 5.12.1867" to jest to twierdzenie obiektywne, bo nie zależni kto to twierdzenie wyrazie będzie prawdziwe. Przykład growy - producentem gry DriveClub jest studio Evolution Studios.
I to jest prawda, niezależnie od tego, kto gra w DriveClub, producentem gry jest Evolution Studios.
Subiektywny - wypowiedz z punktu widzenia subiektu(podmiotu), osoby wypowiadającej stwierdzenie.
Przykład - wychodzę na dwór jesienią, kiedy pada deszcz i mówię - "jest zimno", a koło mnie stoi Eskimos i mówi - "jest okropnie gorąco". I razem mamy rację, w mojej ocenie, mi jest zimno, a jemu gorąco. Żaden z nas nie kłamie.
Przykład growy - "The Evil Within to totalny badziew, gra mi się nie podobała", a ktoś inny o tej grze może powiedzieć - "ta gra jest dobra". Oceniamy to z własnej perspektywy, jednej osobie ta gra się z podoba, a innej nie. I to jest subiektywne twierdzenie. Chociaż mamy odmienne zdanie, razem mamy rację.
Podsumowując, obiektywne są tylko fakty , a ich ocena jest subiektywna. Pozdrawiam.

23.10.2014 08:50
odpowiedz
bohunek
2
Junior

Świetna gra

23.10.2014 09:41
Irek22
📄
odpowiedz
Irek22
102
Grzeczny już byłem

As12s [68]
Po drugie wyjaśnijmy co znaczą słowa "obiektywny" i "subiektywny".

Po trzecie, wyjaśnijmy, co oznacza 6,5/10.
Ano oznacza całkiem niezłą grę, której zdecydowanie bliżej do bycia dobrą niż do średniaka, że o kaszanie nie wspominę.
Jest to gra, w którą można zagrać. Można. Nie trzeba. Można. Nie trzeba jej kupować, nie trzeba w nią zagrać. Ale można ją pożyczyć i można w nią zagrać. Nie trzeba jej kupować, nie trzeba w nią zagrać, nie trzeba stawiać jej ołtarzyków w domu i otaczać kultem. Nie. Ale można zagrać - czas spędzony z taką produkcją nie oznacza czasu straconego.

Jak widać niektórzy tak bardzo przyzwyczaili się do czterostopniowej skali ocen (7-10/10), że teraz są w szoku albo są zbulwersowani, gdy jakaś gra dostaje niezłą ocenę (tak, 6/10 to niezła ocena - niezła ocena = niezła gra).

Zakładając, że faktycznie w redakcji była jakaś dyskusja na ten temat i jest to polityka długofalowa, a nie chwilowy przebłysk, to się cieszę, że GOL powrócił na Jasną Stronę Ocen (bo zrezygnowanie z ocen w ogóle, niestety, jest współcześnie niemożliwe).

23.10.2014 12:29
odpowiedz
marcin404
49
Chorąży

@As12s Z tematem subiektywizmu i obiektywizmu bym uważał, bo pamiętam świętą wojnę na stronie cd-action pod ich recenzją GTA V. Mi osobiście chodziło o jakość recenzji, ponieważ wygląda ona na robotę kogoś słabo zaznajomionego w temacie takich gier. Jest to typowe wykorzystanie pewnego typowego systemu, który polega na ocenie poszczególnych elementów i wyciągnięcie średniej arytmetycznej. @Irek22 Fajnie że GOL przechodzi na "Jasną Stronę Ocen", ale może wypadałoby napisać jakiś duży felieton typu: "Ej ludzie uwaga bo będziemy oceniać inaczej!". Wtedy sprawa wyglądałaby z grubsza inaczej. Widzę, że autor zupełnie nie liczy się także z komentarzami pod recenzją. Nie próbuje nawet bronić swojej oceny, a wartościowych i rozsądnych kontrargumentów jest tu sporo, więc wymówka o niedojrzałych odbiorcach byłaby niewłaściwa. To wszystko świadczy niestety o jego kulturze osobistej.

23.10.2014 15:56
odpowiedz
As12s
20
Chorąży

Urwało cześć mojej wypowiedzi. Więc teraz dokończę.

Przykład - wychodzę na dwór jesienią, kiedy pada deszcz - i mówię "jest zimno", obok mnie stoi Eskimos i mówi -" jest potwornie gorąco". Nikt z nas nie kłamie razem wyrażamy subiektywną ocenę. Ja uważam, że jest zimno, kolega Eskimos, że jest ciepło.

Przykład growy - "The Evil Within to totalny badziew, ktoś powie", za to inna osoba będzie tą grą zachwycona.

To są subiektywne odczucia gracza po zapoznani się z tym tytułem.
Podsumowując fakty są obiektywne ich ocena jest subiektywna.

Recenzja to nie wymieniania faktów, fakty macie w encyklopedii. Recenzja jest opinią, która jak to opinia jest subiektywną na temat np. gry.

Recenzja to nie jest reklama, nie ma zachęcać do zakupy. Recenzja ma być rzetelna, co nie oznacza, że recenzent ma słodzić, powinien wyrazić opinię na tematy np. gry nie ukrywając plusów, jak i minusów, recenzja to swego rodzaju rada.
A waszym podstawowym zadaniem jest znaleźć takiego recenzenta, którego upodobania, gust będzie pokrywał się z waszymi. A nie narzekać, że Eskimosowi w Polsce jest gorąco:) Pozdrawiam.

24.10.2014 14:52
g40st
odpowiedz
g40st
135
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

@71
O kulturze osobistej świadczy wyciąganie jakichkolwiek wniosków na temat innych osób bez posiadania ku temu żadnych podstaw. A dyskutowanie o subiektywnych wrażeniach, które już raz zostały przeze mnie opisane byłoby zwykła stratą czasu dla czytelników.
Tekst recenzji ma się bronić sam, nie potrzebuję tego robić w komentarzach. Natomiast chętnie odpowiem na konkretne pytania dotyczące spraw, których z jakichś powodów w recenzji zabrakło, vide post 8 i 16.

24.10.2014 19:41
odpowiedz
marcin404
49
Chorąży

@g40st W moich komentarzach starałem się skrytykować dobór recenzenta do typu gier. Wcale nie oceniam Twojego subiektywnego zdania. Po ilości negatywnych komentarzy widać, że recenzja niestety sama się nie broni. Co do kultury osobistej przyznaję, że grubo się myliłem i przepraszam serdecznie.

27.10.2014 11:07
thekid2
odpowiedz
thekid2
52
iLove

Ukończyłem wczoraj The Evil Within i muszę nieco zmienić ocenę końcową jaką wystawiłem wcześniej z 7,5 na
6,5. Gra z czasem zaczyna być trochę monotonna i w pewnym momencie, tak jakby autorom zabrakło pomysłów, klimat grozy zastępują chmary opętanych a lokacje przestają być tak mroczne jak w początkowych etapach gry.

Tak około 12 rozdziału naprawdę grałem już głównie po to, żeby przekonać się jakie będzie zakończenie, które okazało się być (dla mnie) totalnym rozczarowaniem. Ostatni rozdział, ostatnia potyczka to po prostu jakaś brzydko wyglądająca jatka, trochę jakby na siłę.

To tylko moje subiektywne zdanie odnośnie tej gry ale wydaje mi się, że gdyby była skrócona o kilka rozdziałów i bardziej dopracowana w rozdziale finalnym to byłbym w stanie podnieść ocenę z 7,5 na 8. Niestety tak się nie stało i daję solidne 7,0 i cofam wypowiedź odnośnie tego, że autor przesadził ze zbyt niską oceną.

27.10.2014 11:37
marcing805
👍
odpowiedz
marcing805
133
PC MASTER RACE

Ja jestem po 10 rozdziale i muszę przyznać, że od czasu TLoU jest to najlepsza produkcja wysokobudżetowa, w jaka grałem. Zero QTE, niepotrzebnych cutscenek, gigantycznej ilości akcji. Atmosfera w rozdziale 7,9,10 może się równać z legendami gatunku, jak Silent Hill 2 czy serii Forbidden Siren. Absolutna rewelacja i nie przeszkadzają mi w tym nawet te cholerne pasy i obrzydliwa grafika w wersji na X360. Każdy, kto pamiętna feeling gamingu z dawnych lat i świetnie się bawił przy wspomnianej seri SH, RE musi w to koniecznie zagrać.

27.10.2014 15:27
thekid2
odpowiedz
thekid2
52
iLove

Trochę zamotałem w poprzednim poście najpierw pisząc o ocenie 6,5 a pod koniec 7,0.
Finalnie jest to jednak 6,5 co nie zmienia faktu, że polecił bym tę pozycję każdemu.

27.10.2014 21:06
odpowiedz
zanonimizowany1038951
3
Centurion

Ta gra jest strasznie brzydka, nie ratuje jej nawet oprawa artystyczna. Czasem bardziej odwraca się wzrok od pikselowej papki niż teoretycznie przerażających przeciwnikow. Jestem na nie.

27.10.2014 22:22
Hydro2
odpowiedz
Hydro2
123
Legend

Na monitorze i z paskami rzeczywiście brzydkie to, ale na HMZ'cie mimo, że gra się tylko w 2D gra wygląda na prawdę nieźle. Dla mnie chyba GoTy. Jedyny tytuł, jaki może z nim powalczyć jest Far Cry 4, ale jakoś w to wątpię. Póki co, najlepszy tytuł tego roku, w jaki grałem.
@Tom Ha - thx, właśnie tak go przeszedłem :)

27.10.2014 22:25
odpowiedz
inmix
60
Centurion

...i oczywiście kolejna gra z durnym systemem checkpointów, nieraz wracających o 15 minut gry do tyłu. W grze gdzie sporo jest eksploracji powinno to być inaczej rozwiązane. Ileż razy można robić to samo.

20.12.2014 20:40
Vlad Tepes
odpowiedz
Vlad Tepes
66
Pretorianin
8.0

Grę skończyłem na poziomie przetrwanie w ponad 20h, znalazłem wszystkie dokumenty, mapy itp. a 2nd przeszedłem dokonując pełnego rozwoju postaci. Gra jest całkiem wciągająca i długa, ma niezłą grafikę i fajny rozwój postaci, szkoda tylko, że przy ng+ nie można włączyć wyższego poziomu trudności. Nie jest za to specjalnie straszna, a raczej krwista. Czasami są problemy ze sterowaniem, ale można wytrzymać. Generalnie polecam...

02.09.2015 18:59
Splitax
odpowiedz
Splitax
21
Chorąży

Przeglądając te recenzje nieraz myślę sobie co za mózg to pisał... Minusy: Walki z Bossami..... no ja pierdziele.

24.01.2017 17:34
😁
odpowiedz
zanonimizowany1093973
16
Generał

UP
Dokladnie, przecież walki z bossami są świetne a i sami bossowie również.
Gra ma świetny klimat i design poziomów, strasznie schizująca.
Dla mnie połączenie RE 4 i SH2.
Recenzent to jakiś noob. Zalety gry to dla niego wady.
Pewnie dostał wycisk od bossów na najniższym poziomie trudności.
Heh, to on dał RE7 ocenę 9, nie mam pytań do typa^^
g40st- daj sobie spokój z recenzowaniem bo krzywdzisz dobre gry a średniakom dajesz zawyżone oceny.
Z twojej recenzji jasno wynika, że jesteś noob i nie dajesz rady jednemu zombie na easy a później wyżywasz się na ocenie gry.
Jakie to dojrzałe.

25.03.2018 21:17
👍
odpowiedz
dagorlad94
5
Legionista

Niedawno skończyłem grę (18h) i właśnie ogrywam DLC-ki. Naprawdę nie wiem, skąd takie niskie oceny. Owszem, gra nie jest łatwa, ale Soulsy to to nie są. Czego byście chcieli? Samograja dla debili? Mechanika też wcale nie jest toporna, przypomina The Last of Us. Grałem na padzie i nie miałem wielkich problemów, pewnie na myszy jest jeszcze łatwiej.
Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić to latarka pod L3. Często wykonując gwałtowny ruch nieopatrznie ją włączamy/wyłączamy.
Nie wiem też, jak można narzekać na bossów, są świetnie zrealizowani. Można do nich po prostu strzelać, ale są też różne rzeczy, które ułatwiają starcie.
Fabuła jest strasznie chaotyczna, przez pół gry nie wiadomo właściwie, o co chodzi, ale ma to swój urok. Jak dla mnie, jest to kawał dobrej strzelaniny, jednej z trudniejszych w jakie grałem i zdecydowanie wartej zainteresowania. Na pewno ogram ponownie.

13.08.2018 23:16
odpowiedz
MAXeeR98
15
Chorąży

Wtf. Jakim prawem the evil within ma ocene 6,5 a the evil within 2 8,5 xD. Chyba dla osoby która recenzowała pierwszy i drugi tytuł był to pierwszy horror albo pierwszy prawdziwy horror. Każdy fan dobrego survival horroru zauważy przepaści pomiędzy tymi dwoma grami. Powinno się podmienić te dwie oceny bo tak to żenada. The evil within 2 to o wiele słabszy i łatwiejsza gra od 1 bo horrorem to tego nie nazwe.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze