Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felietony

Felietony 29 września 2019, 11:30

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Znajdźki z sensem lub jak pokochałem szperanie w świecie Control

Gdyby nie Control, pewnie do teraz żyłbym w przekonaniu, że nienawidzę wszelkich znajdziek. Dzieło deweloperów z Finlandii uświadomiło mi jednak, jak wiele mogą one wnieść do historii, jeśli tylko nie zostaną naprędce dorzucone na ostatnią chwilę.

Remedy Entertainment robiło wszystko, by uczynić Control finansową klapą, począwszy od całkowitego braku marketingu, na ekskluzywności dla Epic Games Store na PC kończąc (żarcik, gry z EGS potrafią sprzedawać się bardzo dobrze). Finom się jednak nie udało, bo nawet jeśli ich gra nie bije rekordów sprzedaży, to na pewno nie przeszła bez echa. I jest po temu powód: zbyt wiele mamy tu rzeczy dobrych, by móc to zignorować. Ja także zachwycałem się fenomenalnie zaprojektowanymi walkami z użyciem paranormalnych mocy, widowiskowym niszczeniem otoczenia i zagmatwaną fabułą, ale teraz, po ponad 20 godzinach spędzonych z tym tytułem, najbardziej ekscytuje mnie moment, kiedy trafiam do jeszcze nieodwiedzonego pomieszczenia i widzę ikonkę, która informuje, że gdzieś tu kryje się znajdźka.

Naturalnie cała reszta – walka, moce, projekt niektórych lokacji – też jest całkiem, całkiem. - Znajdźki z sensem lub jak pokochałem szperanie w świecie Control - dokument - 2019-09-27
Naturalnie cała reszta – walka, moce, projekt niektórych lokacji – też jest całkiem, całkiem.

To cokolwiek dziwne, bo od wielu lat absolutnie pogardzałem tym elementem w innych produkcjach. Większość deweloperów implementuje dodatkowe przedmioty do kolekcjonowania tylko po to, żeby sztucznie wydłużyć czas zabawy, zachęcić do eksploracji, dać szczególnie zaangażowanym graczom jakąś bonusową aktywność. Wszystko fajnie, ale kiedy znajdźki są projektowane po linii najmniejszego oporu, od razu to widać. W Resident Evil 2 Leon Kennedy próbuje za wszelką cenę uratować siebie i innych z apokalipsy zombie, ale na pewno znajdzie trochę czasu, by rozbić 15 figurek Pana Szopa. Ucieczka z „piekła” może zaczekać. A w Assassin’s Creed II zabójca z tajnego zakonu spędza długie godziny na bieganiu po dachach w poszukiwaniu piórek, ponieważ… w przerwach od uśmiercania innych przygotowuje się do egzaminu na ornitologa?

Widzicie, problemem tego typu znajdziek jest to, że dobitnie przypominają nam, iż gramy w grę. Są pochowane w najdziwniejszych zakamarkach – pod schodami, na elewacjach – i tak naprawdę równie dobrze mógłby tam zamiast nich siedzieć deweloper z dumną miną i klepać nas po plecach. Zrobiliśmy dobrą robotę, poszperaliśmy, trochę się nagimnastykowaliśmy, więc proszę – oto bezużyteczny w ostatecznym rozrachunku przedmiot, który znaleźliśmy, polując na trofea. To bardzo płytki sposób zachęcania gracza do eksploracji, bo motywacja nie płynie z samego świata gry. Odhaczamy kolejne znajdźki, bo chcemy wbić „platynę”, bo stuprocentowe ukończenie danego tytułu przynosi satysfakcję – jednak nie dlatego, że poszerza to w jakikolwiek sposób nasze doświadczenie.

Z nagrań dyrektorów czy z rozmów z zarządem dowiadujemy się czegoś o historii Biura – choć do samego końca prawdziwa natura tej instytucji pozostaje niejasna. - Znajdźki z sensem lub jak pokochałem szperanie w świecie Control - dokument - 2019-09-27
Z nagrań dyrektorów czy z rozmów z zarządem dowiadujemy się czegoś o historii Biura – choć do samego końca prawdziwa natura tej instytucji pozostaje niejasna.

I dlatego tak miłą niespodzianką okazało się polowanie na fanty w Control. Ta produkcja jest po brzegi wypełniona dodatkowymi dokumentami, filmikami, biurowymi notatkami, ale żaden z tych materiałów nie robi wrażenia oderwanego od reszty gry. Jeśli chcecie je sobie odpuścić, droga wolna – tak czy inaczej dotrzecie do napisów końcowych i zapewne będziecie się szampańsko bawić. Ominiecie jednak nadprogramową warstwę tej fenomenalnej produkcji oraz odmówicie sobie przyjemności dalszego zagłębienia się w to niepokojąco dziwaczne uniwersum.

Najwidoczniej wielu graczy podziela manię zbieractwa wszelkich dokumentów w Control. Na liście trofeów (w wersji na PlayStation 4) ze znajdźkami związane są trzy z nich: „Strange Collection” za zgromadzenie 40 materiałów, „Record Keeper” za 80 i „Bureau Archivist” za 120. I o ile fakt, że aż 80,1% graczy zdobyło pierwsze z nich, nie powinien dziwić, tak zaskakujące są wysokie wyniki w przypadku dwóch kolejnych. Trofeum „Record Keeper” odblokowało 61,4%, z kolei „Bureau Archivist” – wymagające naprawdę masy grzebania po wszystkich zakątkach Biura – 48,2%. Trzeba jednak przyznać, że w Control gracze w ogóle zdobywają mnóstwo osiągnięć: dość powiedzieć, że aż 8,3% udało się już wbić „platynę”.

TWOIM ZDANIEM

Lubisz szukanie znajdziek w grach?

Tak
67,5%
Nie
32,5%
Zobacz inne ankiety

Komentarze Czytelników (35)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.09.2019 11:52
ajax34
ajax34
56
Porucznik

Znajdźki w serii Arkham i Dishonored. Nie są zapychaczami, potrafią dać do myślenia i w przypadku tej drugiej, zbierasz je dla konkretnej, wymiernej korzyści. Asasyn to druga liga.

29.09.2019 12:25
PogromcaSmokow
odpowiedz
PogromcaSmokow
3
Junior

Znajdźki to swoją drogą. W moim przypadku to najbardziej zapadły mi w pamięć te filmy instruktażowe tego szalonego doktorka (gość opowiadał te „cuda” z wyczuwalnym poruszeniem!) oraz filmiki „dla dzieci” z udziałem pacynek (tutaj to autentycznie mnie ciarki przechodziły)
Dobra gra. Pozdro

29.09.2019 12:53
odpowiedz
futureman16
37
Senator

Gram i jak na razie mogę stwierdzić że do tej pory jedna z najlepszych gier 2019 u mnie w top3 obecnie. Chociaż dość średnio w tym roku z grami dopiero teraz coś ruszyło.

29.09.2019 12:56
Ghost2P
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ghost2P
105
Legend

Gra jest rewelacyjna, jedyna gra w której miałem chęć wbić platynę
Nie jest to może moja ulubiona gra, ale w moim top15 na pewno znajdzie miejsce
Sam Doom wybitna gra nie jest, to świetna produkcja ale jak dla mnie gorsza od Control, bo nie ma w niej fabuly, a nawet sama rozwałka chyba jest przyjemniejsza w Control
No i średnia ocen ma też podobna 86 vs 84, także tego zdania akurat nie czaje

29.09.2019 13:11
raziel88ck
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
raziel88ck
142
Reaver is the Key!

Czy Control ma otwarty świat? Czy jest jak Max Payne? Osobiście lubię znajdźki, ale w grach z otwartym światem, bo w liniowcach bardzo mnie irytują.

29.09.2019 13:45
odpowiedz
1 odpowiedź
Vicktor
7
Junior

Też mi postęp. Oni już w MP3 robili sensowne znajdźki

29.09.2019 13:47
odpowiedz
1 odpowiedź
Kalbi84
38
Pretorianin

Kolejnym przykładem dobrze zaprojektowanych znajdziek są, moim zdaniem, znaki zapytania Enigmy w serii Arkham. Różnorodne, większość nie polega na "podejdź i kliknij X", tylko są wyzwaniami/łamigłówkami. Lubię też te, w których przypadku trzeba skanować elementy otoczenia. Przede wszystkim dają sensowne nagrody: odblokowujemy historie do przeczytania lub nagrania do odsłuchania, wszystkie dotyczące różnych postaci z gier, poszerzające naszą wiedzę na temat historii i uniwersum.
To są fajnie wkomponowane w grę znajdźki. Za to te np. w serii AC służą tylko do zgarnięcia trofeum, sztucznie przedłużając rozgrywkę.

29.09.2019 14:57
BFHDVBfd
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
BFHDVBfd
103
KAPITAN

Akurat w Asassin's Creed II zbieranie piórek było uzasadnione fabularnie. Najpierw piórka zbierał młodszy brat Ezio, ale po jego śmierci pudełko z piórkami przejęła jego mama, która zamknęła się w sobie i z nikim nie rozmawiała. Gdy Ezio zebrał wszystkie piórka to w końcu się odezwała.

29.09.2019 16:24
Ziomaletto1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ziomaletto1
30
Pretorianin

>>"(żarcik, gry z EGS potrafią sprzedawać się bardzo dobrze)"

A w linku artykuł, który rzuca 5 milionami sztuk zsumowane na wszystkich platformach. Ba, to zaledwie ilość egzemplarzy wysłanych do sklepów (cyfrowo/fizycznie/whatever). I to tylko jednej gry, nie pozostałych "wielkich" hitów na EGS. Już ten mit obalono, możecie darować sobie jego powielanie.

29.09.2019 17:33
odpowiedz
toyminator
21
Konsul

Znajdźki,które wymagają jakieś czynności, albo są naprawdę fajne i ciekawe, owszem. Szukanie śmieci nie.

29.09.2019 17:36
ddawdad
1
odpowiedz
ddawdad
11
Konsul

W moim przypadku jedyne znajdźki, które chciało mi się wszystkie znaleźć to te z Spider-Mana na PS4, bo nie dość, że ich odnajdywanie było po prostu przyjemne to jeszcze przedstawiały nieco faktów z życia Petera.

post wyedytowany przez ddawdad 2019-09-29 17:39:08
29.09.2019 17:37
1
odpowiedz
Metaverse
9
Pretorianin

Znajdzki fabularne sa ciekawe ale ten nadmiar modyfikacji do broni mogli sobie darowac. I tak nie robi to wielkiej roznicy bo najskuteczniej jest przywalic komus jakims przedmiotem za pomoca telekinezy.

29.09.2019 18:03
odpowiedz
Czapir8767
6
Centurion

Control to pierwsza gra, w której chciałem zbierać, zbierałem znajdźki i je czytałem.

29.09.2019 19:03
odpowiedz
jakisnick
42
Pretorianin

Znajdźki w control są zrobione wyśmienicie.

Pamiętam pod koniec gry chodziłem po przychodni, gra zespawnowała wrogów, rzuciłem czymś wybuchowym w jednego z nich.
Ściana zaczęła się rozpadać a po drugiej stronie znalazłem skrzynkę i kawałek tekstu.

I odkryłem to przypadkiem, pod koniec gry. Żadna inna gra nie dała mi takiej frajdy po wzięciu znajdźki.

29.09.2019 21:26
WolfDale
👍
odpowiedz
WolfDale
24
Poszukiwacz Małego Wansy

Bardzo lubię sensowne tzw. "znajdźki". Czyli takie, które tworzą jakąś zagadkową otoczkę bez jakiegoś kompletnego celu (patrz wieża mgieł Gothic), ale dające klimat i jakąś satysfakcję czy dodatkowe uzupełnienia historii i często mające wpływ na rozgrywkę (Bioshock, Deus Ex, Prey czy FEAR). Natomiast zadania typu pójdź tam, weź przedmiot X i wsadź do kieszeni mogą sobie wsadzić do szafy.

Pamiętam wyszukiwanie każdej automatycznej sekretarki, komputera, radia czy telewizora w grze FEAR gdzie były podawane najróżniejsze informacje wewnętrzne jak i zewnętrze. Świetnie budowało to klimat i trzeba było mieć się na baczności, bo radio czy telewizor komunikatu już nie powtórzą. I właśnie ten artykuł zachęcił mnie do tej gry jeszcze bardziej.

post wyedytowany przez WolfDale 2019-09-29 21:27:41
29.09.2019 23:14
A.l.e.X
odpowiedz
A.l.e.X
126
Alekde

w tej grze każdy element jest super ciekawy wszystko chce się poznać i przeczytać w zestawieniu z większością gier z bezsensowną narracją w tle to przepaść. Tak dobre jak w control są tylko w naprawdę dobrych grach przygodowych.

29.09.2019 23:21
kaszanka9
1
odpowiedz
kaszanka9
104
Bulbulator

A kto te ankiety wymyśla, litości, czy GOL uważa, że na każde pytanie można odpowiedzieć TAK lub NIE?

29.09.2019 23:29
📄
odpowiedz
zadymek01
27
Centurion

Ja, jako materialista bez krzty romantyzmu ;) mam adekwatne zdanie nt. sensowności znajdziek.
Książka mówiąca o taktyce lub słabości wroga, ukryte zadanie, przedmiot zadania (duh!), zagadka ze skarbem na końcu drogi, nawet potencjalny spoiler. Tak, TO ma sens.

Tanie pie***** dla "zagłębienia się w atmosferę", bez realnych korzyści, to dalej sztuka dla sztuki.

Dobrze, że w grze Remedy znalazło się miejsce [także] dla użytecznych znajdziek ;)

Co do historii i imersji. Jak ktoś jest beztalenciem, to rozrzuca strzępy lore po świecie (Dark Souls) albo wręcz bombarduje całą biblioteką (TESIII Morro(n)wind). Jak ktoś się zna, pokazuje graczowi (Half-Life).

A, i jeszcze CWDA

29.09.2019 23:38
Przytrzymaj drzwi
odpowiedz
Przytrzymaj drzwi
8
Legionista

Fajne znajdźki były też w Sleeping Dogs. Skrzyneczki z kasą i/lub ciuchami, ale przede wszystkim kapliczki które na stałe zwiększają maksymalną ilość zdrowia oraz jadeitowe posążki dzięki którym można było nauczyć się nowych ciosów.
No i był dobry motyw z tym, że jeśli zaliczało się kolejne dziewczyny/randki to owe znajdźki pojawiały się na mapie i nie trzeba było latać za nimi na ślepo..

29.09.2019 23:45
Vamike
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vamike
60
Konsul

Control 10/10 oczywiscie nie jest doskonała bo chyba zadna gra nie jest ale dzisiejszych czasach to Perła jak sie patrzy.

30.09.2019 09:03
NewGravedigger
😃
odpowiedz
NewGravedigger
130
spokooj grabarza

Za docieranie do najbardziej niedostępnych miejsc dostajemy dodatkowe punkty umiejętności, ale nie ma co liczyć na to, że ktoś zostawił tam ważne dokumenty na temat działalności Biura

Są za to pojemniki z materiałami

30.09.2019 10:54
Dharxen
odpowiedz
Dharxen
41
Generał

Ogólnie trawię tylko znajdźki, które dodają coś do fabuły, czy historii świata lub dają jakieś korzyści w postaci użytecznych przedmiotów. Bardzo dobrze zostało to zrobione w Dishonored. Zbieranie znajdziek w postaci kilkuset flag z pierwszego Assassin's Creed to dla mnie głupota i strata czasu.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze