Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 10 kwietnia 2019, 15:34

autor: medic

W „realu” zawodowo uzupełniam HP. W „nierealu” krążę głównie wokół strategii ekonomicznych i RPG-ów.

Czy asasyn przeżyłby skok wiary? Rany bohaterów gier okiem lekarza

Postrzały, rany od miecza i topora, trucizny, poparzenia i odmrożenia – to chleb powszedni smoczych dzieci, asasynów i wiedźminów. Jakim więc cudem po ciosach, które powaliłyby tura, dzielni bohaterowie dalej wypełniają swoje misje?

Widząc męczarnie i cierpienia postaci, a także brutalne urazy, jakich doznają w scenach z gier akcji czy RPG, łapiemy się często za głowę, pytając, czy to możliwe, by ktokolwiek coś takiego przetrzymał? A może już nie zwracamy na to uwagi? Postanowiliśmy przyjrzeć się nieco bliżej traumatologicznemu aspektowi żywota growych bohaterów, aby nieco lepiej zrozumieć, co działoby się w prawdziwym świecie z organizmami naszych awatarów, i wyjaśnić, do którego momentu gry realnie symulują zachowanie ludzkiego ciała, a kiedy zaczynają serwować coraz większe medyczne absurdy. Oczywiście – żebyście w nas nie zwątpili – zdajemy sobie sprawę, że uproszczenia są w grach niezbędne. Nie traktujemy wypunktowanych tu głupot jako oskarżeń rzuconych w stronę twórców. No chyba że przesada jest tak wielka, że aż zęby bolą.

Z TEGO TEKSTU DOWIESZ SIĘ

  1. Na jakie urazy narażone są postacie z gier.
  2. Co naprawdę działoby się w ich ciele, gdyby nie uproszczenia wirtualnego świata.
  3. Czy słynne sytuacje z gier dałoby się przeżyć.
  4. Jak leczą, a jak powinni leczyć swoje obrażenia bohaterowie gier.
  5. Co mogliby zrobić twórcy, by uczynić swoje gry bardziej wiarygodnymi medycznie, a przy tym nadal grywalnymi.

URAZY TO DUŻY DZIAŁ MEDYCYNY

Podejmując się tak szerokiego tematu, siłą rzeczy nie mogliśmy opisać nawet 10% ciekawych scen zgniatania, miażdżenia i rozkawałkowywania ciał postaci z gier. Jeśli masz w pamięci jakiś szczególny moment maltretowania awatara w grze komputerowej, napisz o nim w komentarzu. Może nawet pokusimy się o jego analizę.

Upadki z wysokości – czy asasyn przeżyłby skok wiary?

Growe dinozaury ciągle wracają do ulubionych tytułów z dzieciństwa. U mnie najczęściej jest to Gothic z jego paraakrobatycznym Bezimiennym. Każdy, kto pamięta zabugowaną konstrukcję świata wyspy Khorinis, wie również, że część sztucznych barier można było pokonać, wspinając się po nich lub zwyczajnie je przeskakując. Zanim jednak to się udało, biedny awatar wielokrotnie spadał ze sporej wysokości, tracąc niemały kawał paska życia lub ginąc na miejscu. Zazwyczaj w grach istnieje pewien algorytm, który decyduje, z jakiej wysokości postać może bezpiecznie skoczyć, a z jakiej rozpoczyna się skracanie paska życia. Zastrzeżenia do takiego postawienia sprawy inaczej będą wyglądać dla skoków z niskiej, a inaczej dla upadków z dużej wysokości.

Skoki z niskiej wysokości

Śmiali się z wiedźmina, że nie umie skakać, a on po prostu słyszał o złamaniach kompresyjno- rozszczepiennego . - 2019-04-10
Śmiali się z wiedźmina, że nie umie skakać, a on po prostu słyszał o złamaniach kompresyjno- rozszczepiennego .

Każdy, kto choćby jedno popołudnie parał się parkourem, wie, że wystarczy nawet 1,5 metra wysokości, by przy nieumiejętnym skoku zrobić sobie sporą krzywdę. Uchronienie się przed nieprzyjemnymi konsekwencjami wymaga rozproszenia energii przez odpowiednią pracę mięśni, przygięcie kolan lub wykonanie tuż po wylądowaniu przewrotu zgodnie z kierunkiem biegu. W grach postacie, pokonując często niskie przeszkody, nie podejmują żadnych podobnych środków zapobiegawczych. Co im grozi? W takiej sytuacji najbardziej narażone na uraz są kolana. Mogą być to uszkodzenia więzadeł – powodujące silny ból, a czasem niestabilność tego stawu.

A jeśli nawet więzadła wytrzymają, może dojść do tzw. złamania kompresyjnego lub kompresyjno- rozszczepiennego – bardziej wytrzymała kość udowa dosłownie wbija się w kość piszczelową i łamie ją, wgniatając powierzchnię stawową niczym korek od szampana wciśnięty do butelki.

Inną narażoną okolicą jest staw skokowy – wylądowanie na nieprawidłowo ustawionej stopie może w najlepszym wypadku naruszyć tkanki miękkie – więzadła i torebkę stawową, a w najgorszym spowodować złamanie kostek, kości skokowej lub piętowej. Nie trzeba dodawać, że żaden z tych urazów nie pozwoli postaci dalej biegać i walczyć.

Upadki z dużej wysokości

Nie, wóz z liśćmi nie pomoże. - 2019-04-10
Nie, wóz z liśćmi nie pomoże.

Skutki upadków z wysokości są zaskakująco nieprzewidywalne. Często lekarze zachodzą w głowę, jak to możliwe, że pacjent, który wypadł z pierwszego piętra, praktycznie otarł się o śmierć i ma ogromne obrażenia, a skoczek z piątej kondygnacji dorobił się „tylko” kilku złamanych kości. Na pewno istotny wpływ na ostateczny rezultat takiego lotu ma rodzaj podłoża i ułożenie ciała w momencie kontaktu z ziemią. Nie bez znaczenia są także amortyzatory, takie jak korony drzew czy nawet prowizorycznie sporządzone zmiękczacze lądowania. Pomijając jednak sytuacje szczególne, dwie prawidłowości wydają się jasne – upadki z wysokości to wybitnie groźne urazy z dużą śmiertelnością, a im większa wysokość, z której się spada, tym większe ryzyko ciężkich obrażeń. Gry całkiem dobrze odzwierciedlają te stwierdzenia. Zazwyczaj długi lot bez spadochronu kończy grę i zmusza do wczytania ostatniego sejwu.

Jest jednak wyjątek wśród produkcji AAA – to oczywiście seria Assassin’s Creed ze swoim całkowicie absurdalnym skokiem wiary. Nasi protagoniści wykonują lot z wysokich na kilkanaście, a czasem nawet na kilkadziesiąt metrów konstrukcji, bez żadnych przyrządów do zwalniania, i lądują na wozie z sianem czy w kupie liści palmowych. Nie potrzeba żadnych specjalistycznych fizycznych obliczeń, by z całą mocą stwierdzić, że tego rodzaju lądowisko nie zapewnia właściwej amortyzacji przy takim skoku. Skąd ta pewność? Otóż nie wystarczy, by samo podłoże było relatywnie miękkie i przyjmowało energię upadku (choć i tak wspomniane wozy z sianem i stosy liści to za mało, by spełnić nawet ten warunek).

Przy tak dużych prędkościach liczy się również to, na ile gwałtownie dojdzie do wytracenia pędu ciała. Nagłe zatrzymanie rozpędzonego ciała, nawet jeśli nie skutkuje uderzeniem w twardą powierzchnię, powoduje przemieszczenie się mózgu i narządów w obrębie klatki piersiowej oraz brzucha i ich stłuczenie o nagle zatrzymaną ścianę powłok ciała (ang. deceleration injury). Tego rodzaju mechanizm może spowodować silny uraz mózgu lub nawet uszkodzić główną tętnicę (aortę) i doprowadzić do natychmiastowego wykrwawienia.

96 METRÓW WIARY

Jednym z najwyższych punktów, z których skakaliśmy w serii Assassin’s Creed, był Big Ben. Budynek ma 96 metrów wysokości, a skakać można z czubka iglicy wprost na ziemię. Jeśli z takiej wysokości skoczyłby 90-kilogramowy asasyn, w momencie uderzenia spadałby z prędkością 155 kilometrów na godzinę, a jego energia kinetyczna wynosiłaby 85 kilodżuli.

TWOIM ZDANIEM

Gry powinny oferować bardziej realistyczny model obrażeń?

Tak
72,3%
Nie
27,7%
Zobacz inne ankiety
Assassin's Creed Odyssey

Assassin's Creed Odyssey

The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrim

Far Cry 5

Far Cry 5

Frostpunk

Frostpunk

Assassin's Creed: Syndicate

Assassin's Creed: Syndicate

The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition

The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition

The Long Dark

The Long Dark

ArmA II

ArmA II

Gracz na kozetce – jak gry działają na psychikę?
Gracz na kozetce – jak gry działają na psychikę?

W ciągu ostatnich lat gry wideo stały się pełnoprawną dziedziną rozrywki. Dlatego psycholodzy podjęli szeroko zakrojone badania nad wpływem grania na ludzką psychikę. A wnioski z nich płynące są zaskakujące!

Czy gry szkodzą zdrowiu? Mity na temat grania
Czy gry szkodzą zdrowiu? Mity na temat grania

Od wielu lat mówi się o rzekomo zgubnym wpływie gier komputerowych na nasze zdrowie. Czy te oskarżenia mają coś wspólnego z rzeczywistością, czy może to tylko zwyczajne stereotypy? Czas to sprawdzić!

Komentarze Czytelników (48)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.04.2019 16:00
👍
reksio
168
Pies Pogrzebany

Na rany Chrystusa, jaki fajny tekst!

10.04.2019 16:07
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Rumcykcyk
55
Pan Kopiuj Wklej

Zapomnieliście o tym, że asasyn potrafił się złapać krawężnika i przeżyć.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2019-04-10 16:07:21
10.04.2019 16:12
2
odpowiedz
1 odpowiedź
gnoll
122
Simple Man

Zawsze mnie bawił absurd spadania z dużej wysokości i ratowanie się poprzez "złapanie" drabiny, która wyhamowuje nas bez straty życia do zerowej prędkości. Mi się wydaje że przy dużej prędkości to nasze ręce od łokcia w górę powinny się trzymać drabiny, a my lecimy w dół dalej :)

10.04.2019 16:13
odpowiedz
2 odpowiedzi
Felix Polon
6
Junior

Pamiętam jak w Tomb Raiderze puszczałem się liny na której zjeżdżałem by złapać się innej tak kilka metrów nad ziemią. Może nie było uderzenia o ziemie ale kto normalny spadając z 50 metrów chwyci się liny 3 metry nad ziemią.

10.04.2019 16:57
odpowiedz
1 odpowiedź
Gerr
49
Generał

Tego nie da się zrobić w grach, bo jeśli jak sugeruje autor, rana wyłączy część funkcji postaci, jak możliwość użycia broni, to w przypadku gdy tej broni w danym poziomie używać będziemy musieli, żeby go ukończyć, z automatu równałoby się to reloadem...
Z resztą wyobraźcie sobie sytuację, w której podczas walki z bossem w jakichś, bo ja wiem Soulsach, nasza postać pod koniec walki obrywa tak mocno, że prawie nie może się ruszać, co równa się zgonem, bo nie da się unikać, czy skutecznie atakować, coś podobnego mieliśmy choćby na początku God of War 2, po tym jak Kratos został zgnieciony przez kolosa, czy w Automacie, gdzie nasza postać mogła się jedynie wlec do przodu, dawało to świetne środki fabularne, by pokazać beznadzieje danej sytuacji, jednak z perspektywy wolnego gameplayu doprowadziłoby do szału.

post wyedytowany przez Gerr 2019-04-10 17:00:05
10.04.2019 17:51
odpowiedz
1 odpowiedź
Nerka
99
Generał

"...w trakcie rozgrywki temperatura potrafi spać do absurdalnych wartości – nawet poniżej -100 stopni Celsjusza. Czy takie warunki da się przeżyć? Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie w jednoznaczny sposób, gdyż nie dysponujemy opisanymi naukowo przykładami narażenia żywego człowieka na tak niską temperaturę. Musimy więc pokusić się o pewną dedukcję."
Źródło: https://www.gry-online.pl/S018.asp?ID=1934
He he he,Japończycy kilkadziesiąt lat temu się czym takim zajmowali...

10.04.2019 18:01
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Sir Xan
92
Legend

Na tym polega urok gry, że są daleko od realu. Gdyby gry będą 100% real, to byłoby nudne i mniej zabawy. Nawet Kingdom Come nie da się zrobić 100% realu, a tylko do pewnego stopnia.

Dobry artykuł.

post wyedytowany przez Sir Xan 2019-04-10 18:01:50
10.04.2019 18:05
odpowiedz
3 odpowiedzi
Piotr44
150
Generał

...w trakcie rozgrywki temperatura potrafi spać do absurdalnych wartości – nawet poniżej -100 stopni Celsjusza. Czy takie warunki da się przeżyć? Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie w jednoznaczny sposób, gdyż nie dysponujemy opisanymi naukowo przykładami narażenia żywego człowieka na tak niską temperaturę..."

Nie jest to prawda w medycynie stosuję się komory kriogeniczne wykorzystywane do terapii różnych schorzeń. Temperatura w takiej komorze jest wyraźnie niższa niż -100C i przebywa się w niej w raczej lekkich ubraniach choć raczej krótko. Opis zabiegu na stronie jednej z klinik:

"...Komora kriogeniczna, składająca się z dwóch pomieszczeń: przedsionka gdzie temperatura wynosi -60C, oraz komory właściwej gdzie temperatura jest w granicach od -110C do -160C. Czynnikiem chłodzącym jest ciekłe powietrze...Zasadniczymi wskazaniami do leczenia niskimi temperaturami są: wszystkie choroby reumatoidalne i reumatyczne narządów ruchu, łuszczycowe zapalenie stawów, zapalenie okołostawowe, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, profilaktyka osteoporozy, urazy stawów i tkanek miękkich, stwardnienie rozsiane..."

post wyedytowany przez Piotr44 2019-04-10 18:09:17
10.04.2019 18:07
1
odpowiedz
ajax34
50
Porucznik

Na TVgry robili o tym materiał. Jeden z tych mnie odtwórczych i czytanych z kartki.

10.04.2019 18:33
2
odpowiedz
Jaarvs
7
Pretorianin

Jestem Smoczym Wojownikiem wybranym przez Bogów, którzy obdarzyli mnie magicznymi, niepojętymi dla człowieka umiejętnościami. Moje ciało potrafi znieść cięcia i uderzenia potężnych bestii, które rozszarpały by najdzielniejszego woja stąpającego po tej ziemi, w kilka sekund. Potrafię wybić się na wysokość kilku metrów i zrobić kolejny skok będą w powietrzu. Gdy trzeba skaczę w przepaść łapiąc się gałązki skalnego korzenia, który rośnie kilka centymetrów nad ziemią, co pozwala mi bezpiecznie wylądować. To prawda, posiadam nadludzki refleks, lecz gdy przeciwnik okazuje się być zabójczo skuteczny z pomocą przychodzi specjalna mikstura, która leczy moje rany natychmiastowo.
Lecz pewnego razu mój nemesis okazał się być zbyt skuteczny. Gdy wykonał podcięcie swoim Legendarnym Mieczem Zabójcy Demonów, uderzył w moje kolano. Próbując się ratować odskoczyłem do tyłu, lecz przy lądowaniu popełniłem straszny błąd: źle ułożyłem stopę. Przewracając się skręciłem kostkę, zerwałem więzadło i uszkodziłem już tak zranione kolano. Moja kariera dobiegła końca...
Oto moja historia. Legendarny Smoczy Wojownik wybrany przez Bogów unieruchomiony. Dziękuję wam twórcy gry, że zaimplementowaliście realny system obrażeń, dzięki wam nie mam co liczyć na sequel...

Tekst ciekawy, ale w końcu to gry i nie wyobrażam Sobie żeby większość gier miała zaimplementowanych specjalny, bardziej realniejszy system obrażeń. Oczywiście w niektórych RPG lub w symulatorach, a nawet poważniejszych fps'ach można było by wprowadzić coś lepszego jak np. w takim Falloucie, jest Greenhell który ma zakażenia, choroby itp., ba nawet nasze WW3 bodajże ma system obrażeń bazujący na kończynach. Ale nie w każdej grze się to sprawdzi, bo nie widzę tego, że np. Nathan albo Lara skaczę z kilkunastu metrów i w ostatniej chwili łapiąc się drążka uszkadzają sobie ramiona.
Co do obciętych kończyn, czy to nie aby w Wietnamie, niektórzy żołnierze opowiadali o tym jak stracili kończyny i czasami adrenalina pozwalała im jeszcze przez chwilę walczyć? W końcu ludzkie ciało to dziwna rzecz (co nie zmienia faktu, że i tak po chwili byli niezdolni do pełnej walki).
Z drugiej strony trzeba pamiętać, że gry mając klimaty sci-fi/fantasy, co z kolei przekłada się na to, że bohater może być wyjątkowy np. jest Smoczym Wojownikiem...

post wyedytowany przez Jaarvs 2019-04-10 18:34:48
10.04.2019 18:41
odpowiedz
Kr1s
6
Legionista

Dla mnie to są tylko gry wideo, w którym muszą twórcy iść na pewnie ustępstwa aby rozgrywka oferowała więcej funu.

10.04.2019 19:28
😁
1
odpowiedz
Tlaocetl
171
Ocenzurowano

Ciekawostki, ktore przychodza mi do glowy: kilka kobiet spadlo z paru kilometrow i przezylo. Wg. ekspertow zadecydowala bardzo drobna budowa ciala, procentowo wiecej dobrze amortyzujacej tkanki tluszczowej (cycki?!) i oczywiscie miekkie podloze. Kobiety maja lepiej jak zapomna spadochronu.

10.04.2019 19:32
odpowiedz
Warfront
65
Centurion
10.04.2019 19:44
odpowiedz
Zdzichsiu
74
Ziemniak

Oczywiście nie obyłoby się bez dobrych animacji – tutaj takie pozycje jak Far Cry czy Wiedźmin 3 mogą służyć za przykład niesztampowego, realistycznego przedstawienia obrażeń
W jaki sposób robił to Wiedźmin 3, bo wyleciało mi z głowy? Bug ze złamaną ręką chyba się nie liczy? Far Cry zakładam, że to wszystkie animacje leczenia, jak opatrywanie, wyjmowanie kuli, nastawianie złamań, gaszenie ognia itd. Swoją drogą to ciekawe, bo z odsłony na odsłonę następuje w tym aspekcie regres i najlepsze animacje leczenia miał FC2 i FC3.

Jak powalczyć o większą realność medyczną gier
Przede wszystkim: nie potrzeba. Gry to umowności. Jasne, realistyczny system HP byłby fajnym ficzerem, ale tylko w przypadku, gdy będziemy pod niego budować resztę gry. Nie wyobrażam sobie go za to w losowym FPSie.

Można by wtedy wyłączać niektóre funkcje postaci – na przykład uniemożliwić korzystanie z broni lub poruszanie się, w zależności od miejsca zadania ciosu.
Ponownie, tylko w przypadku, gdy pod to zbudujemy grę. W randomowej grze akcji tylko by to przeszkadzało. Jeśli już w czasie designu to zaplanujemy, spoko. Do głowy przychodzi mi MGS4, w którym Snake co jakiś czas poklepywał się po plecach, by złagodzić reumatyzm. Do tego, jeśli mnie pamięć nie myli, mógł zakasłać i wzbudzić tym uwagę strażnika.

Ciekawym urozmaiceniem byłoby wprowadzenie trwałych skutków zdrowotnych po pewnych wydarzeniach w grze, takich jak utykanie po urazie kończyny dolnej, problemy z celowaniem po urazie głowy
Tylko że w przypadku celowania de facto robi to gracz, a on żadnego oka nie stracił, więc byłoby to trochę sztuczne. W MGS 3 jak Big Boss

spoiler start

stracił oko

spoiler stop

to jedna strona ekranu była lekko przyciemniona. Fajny smaczek dla uważnych, żadne utrudnienie i raczej widziałbym to w tym kierunku, a nie permanentnym spychaniu kłód pod nogi. Ewentualnie chwilowe utrudnienia, ale to właściwie standard, jak boss fight, gdzie bohater jest osłabiony i cokolwiek gracz nie zrobi, to przegra. God of War 2 dla przykładu.

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2019-04-10 19:47:16
10.04.2019 19:45
odpowiedz
Esmeron
2
Junior

Swego czasu pracowałem na oddziale leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych i często dostawaliśmy pacjentów po wypadkach (przerwa w piciu i objawy różne dziwne). Hitem była pani, która mając 3 promile myła okna i jej się wypadło w trakcie tegoż mycia. Połamane obie nogi - próbowała wstać i iść, przeszła nawet kawałek zanim padła.

10.04.2019 20:53
odpowiedz
1 odpowiedź
papież Flo IV
23
Ksiądz

Brakuje mi takiej strzelanki w której każde miejsce postrzału dawałoby osobny efekt.
Podobno w soldier of fortune było takie coś. Gdyby nie rok produkcji chętnie bym zagrał.

10.04.2019 21:04
odpowiedz
xittam
106
Konsul

Taki model obrażeń funkcjonuje w np. Bushido Blade 1 i 2. Gdy odpowiednio trafiliśmy przeciwnika to jego postać kulała albo po prostu nie mogła ruszać ręką, w której trzymała broń. Przez to pojedynki były naprawdę dynamiczne,a zarazem strategiczne.

10.04.2019 21:29
odpowiedz
Kalbi84
32
Pretorianin

Dodałbym przebywanie przy, może nawet skakanie nad lawą, której ogromnie wysoka temperatura nie ma najmniejszego wpływu na bohaterów.

10.04.2019 21:37
📄
odpowiedz
Revant42
1
Junior

Chyba najbliższy ideału był starusieńki surwiwal deus gdzie dosłownie mogliśmy utracić wszystkie kończyny,a np.utrata oka powodowała zaciemnienie połowy obrazu

10.04.2019 21:41
😉
odpowiedz
VirtualManiac
10
Wirtualny

Już tak dawno nie grałem w assasyna, że już zapomniałem co był ten skok wiary.
Co do tematu to normalne, że to jest w rzeczywistości nie do przeżycia. Ale gry to fikcja a nie rzeczywistość, więc skok wiary jest do przeżycia nawet bez zadrapań.
To co oferuje gra Mirrow's Edge czy Splinter Cell to też fikcja.

post wyedytowany przez VirtualManiac 2019-04-10 21:44:14
11.04.2019 08:39
odpowiedz
Cobrasss
137
Senator

Ech pamiętam jak w starszych Falloutach można było ostrzelać komuś jaca i ten nie dość że dostawał dodatkowy damage to jeszcze padł na glebę ogłuszony.

11.04.2019 09:17
odpowiedz
1 odpowiedź
Metaverse
3
Chorąży

Wiadomo ze w grach i filmach absurd goni absurd i na tym polega zabawa. Natomiast ten poczatek o skutkach upadku z wysokosci moznaby rozwinac i pasowalby idelnie na jakis portal wspinaczkowy. Mam wrazenie ze niezmiernie rzadko pisze sie tam o takich rzeczach.

11.04.2019 10:19
1
odpowiedz
bullgod
39
Centurion

Ale pitolenie. Każdy lekarz powie wam, że Wiedźmin jest bardzo nierealistyczny, bo od ciosu mieczem w nogę nie traci się 54, tylko 82 Punkty Życia.

11.04.2019 11:05
12.04.2019 10:19
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Capibarez
12
Legionista

"Pamiętając o zjawisku kawitacji, nietrudno już zrozumieć, dlaczego o wiele większe spustoszenie w ciele zrobi pocisk o dużej masie i prędkości." To zdanie jest nieprawdziwe. Pocisk o dużej masie i dużej prędkości przejdzie przez ciało z łatwością i wcale nie zrobi takiego wielkiego spustoszenia. Dużo gorsze są lekkie pociski o dużej prędkości np typu natowskiego 5,56x45 czy sowieckie 5,45x39. To one mają lepszą tendencje do rozpraszania większej ilości energii w ciele niż przykładowo 7,62x39. "Okazuje się bowiem, że strzały z broni krótkiej, o małej masie pocisku i niskiej prędkości wylotowej, nie są tak zabójcze, jak podpowiada to wyobraźnia." To też jest nieprawda - pociski pistoletowe są cięższe od karabinowych. Typowa 9mm waży 123 grainy a przytoczony powyżej 5,56x45 62 grainy. Jeden z największych stosowanych obecnie kalibrów karabinowych 308 win waży 155 gr przy pistoletowym 45 ACP ważący, 200 gr.

post wyedytowany przez Capibarez 2019-04-12 10:27:04
12.04.2019 10:53
odpowiedz
Ratanok
0
Junior

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zwracamy uwagę tylko na niektóre braki w realizmie. Bohater przeżył skok z 30 metrów w kopkę siana? Kto to widział! W grze staniemy na przeciw

spoiler start

minotaura, sfinksa, meduzy i cyklopa

spoiler stop

? A to spoko. Również nie przeszkadza nikomu gdy bohater rozwali 20 przeciwników a później rześko leci 2 kilometry by wspinać się po tyłku posągu Posejdona.
Jeśli chodzi o to co by się stało z asasynem po skoku wiary to najlepiej zobrazował to jeden odcinek z serii "How it should have ended" poświęcony pierwszemu asasynowi właśnie :D

12.04.2019 13:02
odpowiedz
1 odpowiedź
MadMaxPL
25
Pretorianin

Genialny pomysł na ciekawy artykuł!!

12.04.2019 15:39
odpowiedz
Katoshi
8
Legionista

Był już w jednym komencie wspomniany MGS 3. Warto poszukać w sieci informacji jaki był pierwotny zamysł na rozgrywkę według Kojimy. Ta gra miała być niemalże pełnym survivalem. Leczenie ran miało być bardziej zaawansowane niż tylko klikanie na obrażenia w panelu medycznym. To mogła być rewolucja jednak decyzje podczas tworzenia gry poszły w bardziej klasycznym kierunku. Nie mniej uważam ze MGS 3 ma jeden z najlepszych systemów obrażeń i leczenia ich w historii gier akcji(możesz się zatruć jedzeniem, zkręcić nogę i kuśtykać, wydłubywać kule nożem jak i nożem zdejmować pijawki z ciała). Wskażcie mi inną grę akcji z taką głębią. Marzy mi się remaster MGS 3 na obecną lub następną generację konsol który wzbogacony byłby o niezrealizowane pomysły Kojimy o których teraz możemy tylko czytać w sieci. Aż dziw bierze że do tej pory nikt nie próbował tego zaaplikować w swoich grach.

12.04.2019 17:14
odpowiedz
Hanzer
2
Junior

W Metal Gear Solid 3, po tym jak Big Boss stracił oko, to gdy wchodziło się w widok z pierwszej osoby, to prawa krawędź ekranu stawała się czarna. Jest to chyba jedna z niewielu serii gier (jeśli nie jedyna) w której realizm tak dobrze się komponuje z rozgrywką.

13.04.2019 21:14
odpowiedz
mbwrobel
7
Legionista

KONIECZNIE należy wprowadzić realistyczny system obrażeń we wszystkich grach ze smokami i magią...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze