Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 11 października 2017, 18:00

autor: PefriX

MMOholik zagubiony w świecie fantasy. Nie pogardzi dobrą książką lub serialem.

Czy gry MMORPG nie mają już nic do zaoferowania?

Mamy rok 2017, a niegdyś popularny gatunek zaczyna przypominać RTS-y. Od dobrych kilku lat nie dostajemy dużych produkcji. Te zaś, które się pojawią, są średniej jakości. W dodatku nadal króluje World of Warcraft...

Dzisiaj porozmawiamy o grach MMORPG. Wiecie, mam na myśli Massively Multiplayer Online Role-Playing Games, w których to na serwerze bawi się więcej niż 100 osób. Nie mam pojęcia, czemu deweloperzy oraz gracze zapomnieli, że tym, co czyni MMORPG tym, czym powinny one być, jest właśnie owo „massively”. Możliwości zobaczenia oraz poczucia mocy tłumu uczestników zabawy nie da się porównać z niczym innym.

I nie chodzi tutaj o League of Legends czy Path of Exile. Nawet Warframe nie należy do tego gatunku. Mam na myśli takie pozycje jak World of Warcraft, Final Fantasy XIV, Guild Wars 2 czy The Elder Scrolls Online. Nieprzypadkowo wymieniłem właśnie te tytuły, bo to najpopularniejsi przedstawiciele MMORPG. Problem jednak w tym, że są to już dość leciwe produkcje, a jedna z nich ma nawet ponad 10 lat. Nieprzypadkowo jest również królem gatunku.

W starym, dobrym MMORPG nic się nie zmienia

Jakby tego było mało, najświeższe gry, które odnoszą sukcesy, to Black Desert Online oraz Albion Online. Pierwszy tytuł zadebiutował w 2014 roku i powoli goni czołówkę. Drugi z kolei swoją premierę miał przed dwoma miesiącami, więc za wcześnie jeszcze, by uznać go za coś, co wstrząśnie gatunkiem – pogadamy o tym w przyszłym roku. Co łączy obie te produkcje? W zasadzie to, że nie są rewolucyjne i nie wprowadzają niczego nowego.

Nie zrozumcie mnie źle, zarówno Black Desert, jak i Albion są grami dobrymi. Niemniej nie oferują niczego, czego byśmy już nie znali. Co więcej, nawet nie starają się tego ukryć. Mamy rok 2017, a najnowsze tytuły z gatunku MMORPG nadal opierają się na grindzie i garściami czerpią z rozwiązań z przeszłości. Nie twierdzę, że to źle, ale też nie świadczy to o rozwoju. Jak już wspomniałem, rynek się zastał, brakuje nowych gier oraz innowacji. W zasadzie całość opiera się na powielaniu schematów.

Najpopularniejsze gry na Steamie. Jak widać MMORPG znajdują się daleko na liście. - 2017-10-11
Najpopularniejsze gry na Steamie. Jak widać MMORPG znajdują się daleko na liście.

Nie potrzeba już tysiąca graczy wokół nas

Pokuszę się o stwierdzenie, że jesteśmy świadkami degradacji gatunku oraz jego ewolucji w coś zupełnie innego. Spójrzcie na tytuły nie-MMO, które wymieniłem powyżej. Mam na myśli PoE czy LoL-a. Mylnie zalicza się je do MMO, chociaż zupełnie nie pasują do tego typu gier. Nie mają tego „massively”, które wyróżnia produkcje MMORPG na tle innych. Niemniej to one teraz dominują na rynku.

Do worka gier multiplayer online możemy tak w zasadzie wrzucić wszystko. Tytuły MOBA, sieciowe strzelanki czy survivale. Wszystkie one mniej lub bardziej czerpią z gatunku MMORPG, chociaż do niego nie należą. Zobaczcie sami, że świetnie debiutujące Destiny 2 jest wypisz, wymaluj MMORPG – przynajmniej na papierze. Mamy grindowanie, zadania, rajdy oraz dungeony. Znajdzie się również otwarty świat czy zamknięte PvP na arenach. Brakuje tylko jednego – elementu „massively”.

Jak sami widzicie po doskonałym odbiorze Destiny 2, nie jest to duży problem, gracze mogą spokojnie bawić się bez świadomości obecności tysiąca innych osób dookoła. Wystarczy fakt, że serwery są pełne, a gdzieś tam grają inni. W każdej chwili da się zaprosić ich do drużyny czy do gildii. Może ich nie widzimy, ale biorą udział w tej samej rozgrywce, więc w pewien sposób są obok nas. Do tego w wielu grach (np. Path of Exile) dochodzi możliwość handlowania z innymi osobami, która dodaje całości posmaku „massively”.

Black Desert Online jest ładne, ale mało odkrywcze. - 2017-10-11
Black Desert Online jest ładne, ale mało odkrywcze.

MMORPG bez „massively” radzą sobie zdecydowanie dobrze

Problem tkwi właśnie w tym, że gatunek MMORPG został rozebrany na kawałki i co lepsze jego elementy przeniesiono do innych gier sieciowych. Oryginał nie oferuje już niczego, co wyróżniałoby go na tle reszty. Nawet element „massively” nie jest tak kuszący, skoro ostatecznie nic z niego nie wynika. Po co komu tysiąc graczy dookoła, jeśli większość misji wykonuje się samotnie? Elitarne potworki padają przy wsparciu trzech osób. Instancje realizuje się w pięcioosobowej ekipie, a w rajdach bierze udział około dwudziestu graczy. To, że po świecie biegają inni, niczego nie zmienia i właściwie nie ma wpływu na naszą rozgrywkę.

W czasach, gdy czołowi przedstawiciele MMORPG nie oferują otwartego PvP, nie dziwi, że gracz odczuwa samotność w tłumie. Final Fantasy XIV zawiera kampanię fabularną, którą każdy musi przejść. Odblokowuje ona ważne elementy w grze, więc o pomijaniu tych zadań nie ma nawet mowy. Szkoda tylko, że wykonujemy je sami, bez udziału innych graczy. World of Warcraft swego czasu posiadało garnizony, czyli prywatne bazy. Na szczęście w Legionie zmieniono koncepcję i pozwolono na interakcję w ramach Class Hall.

Destiny 2 jest doskonałym przykładem tego, że z sieciowych gier RPG można czerpać sporo rozwiązań. - 2017-10-11
Destiny 2 jest doskonałym przykładem tego, że z sieciowych gier RPG można czerpać sporo rozwiązań.

The Elder Scrolls Online z kolei przypomina bardziej grę dla jednego gracza z opcjonalną zabawą z innymi. Doszło nawet do tego, że sami twórcy przestali nazywać swoje dzieło MMORPG. Nie dziwię się im, bowiem mimo posiadania wszystkich elementów typowych dla gatunku wrażenie samotnej zabawy w tej produkcji nasila się z czasem. Nasze interakcje z innymi sprowadzają się do instancji oraz starć PvP. Cóż, takie same możliwości mamy we Warframe – z tą różnicą, że nie widzimy tych tysięcy dookoła siebie. Ale czy to coś zmienia? Moim zdaniem nie, skoro ten tłum nie ma wpływu na nasze poczynania.

Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic

The Elder Scrolls Online: Tamriel Unlimited

The Elder Scrolls Online: Tamriel Unlimited

Black Desert Online

Black Desert Online

Guild Wars 2

Guild Wars 2

World of Warcraft

World of Warcraft

Final Fantasy XIV: A Realm Reborn

Final Fantasy XIV: A Realm Reborn

Jestem hardkorem – 10 najtrudniejszych gier MMORPG na rynku
Jestem hardkorem – 10 najtrudniejszych gier MMORPG na rynku

Gry MMORPG uchodzą na domenę hardkorowych graczy – żeby coś w nich osiągnąć, trzeba nie tylko świetnie się na nich znać, ale też spędzać setki godzin w wirtualnych światach. Oto nasza lista najbardziej hardkorowych tytułów, w której można teraz zagrać.

Koniec MMORPG? Analizujemy stan i przyszłość sieciowych gier RPG
Koniec MMORPG? Analizujemy stan i przyszłość sieciowych gier RPG

12-letnie rządy World of Warcraft budzą podziw, ale w ich cieniu kryje się ponura refleksja na temat kondycji gatunku MMORPG. Czy jedyną szansą na ratunek przed zepchnięciem w otchłań są dla niego azjatyckie i/lub mobilne gry free-to-play?

Nowa era w multiplayerze, czyli jak The Division, Destiny i The Crew zbliżają się do MMO
Nowa era w multiplayerze, czyli jak The Division, Destiny i The Crew zbliżają się do MMO

Choć nic nie jest w stanie zastąpić dobrej kampanii dla pojedynczego gracza, to coraz częściej możliwość grania z innymi decyduje o sukcesie danej produkcji. Czego w tym zakresie możemy spodziewać się po najgorętszych tytułach najbliższych miesięcy?

Komentarze Czytelników (25)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
11.10.2017 19:24
2
Wielki Gracz od 2000 roku
103
El Kwako

A co ma być nowego? Praktycznie każda gra opiera się na powtarzaniu pewnych czynności, z czasem zajmujących coraz więcej czasu by zyskać więcej. Może gdyby twórcy EVE Online stworzyli grę (albo ktoś wziął z nich przykład) w innym klimacie dostalibyśmy coś chociaż trochę innego. A tak - idź tam, zrób zadanie i ubij przy tym 10 psów/kosmitów/orków/robotów, wróć, idź znowu i ubij. A na najwyższych poziomach rób do znudzenia te same raidy i walki gildii. W sumie prócz wspomnianego EVE to chyba tylko jeszcze Second Life się wyróżnia. Są to 2 gry na setki innych.

11.10.2017 19:35
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Albanoid
16
Chorąży

MMO nie jest już tak popularne bo to współczesny gracz ewoluował. Obecnie królują gry, które od razu dają maksimum frajdy i w których nie trzeba poświęcić mnóstwo godzin na grind itp.

Overwatch, Pubg, Lol itp. -> w tych grach od razu dołączamy do akcji i tak naprawdę grindujemy kosmetyczne rzeczy lub po prostu dokupujemy bohaterów. Gameplay się nie zmienia.

Zresztą nawet wspomniany WoW niezwykle ewoluował, mamy tzw. lfr, a więc ułatwiony, okrojony raid, do którego od razu można przystąpić. Błyskawicznie też można zebrać party, zapisać się na dungeon i od ręki mieć fun. Kiedyś samo zebranie party, nie mówiąc już o raidzie potrafiło zająć bardzo dużo czasu. Jasne, bardziej wymagający gracze wciąż mają mnóstwo rzeczy do wyfarmienia, ale zniknął motyw "ekskluzywności" - teraz każdy gracz pozna większość contentu.

Sam po sobie też widzę, że po prostu czasem nie mam już sił/chęci, przedzierać się przez nieustanny grind i farmę w grach. Lubię usiąść np. na 2 godziny i mieć maksymalną frajdę z gry. Ewolucja w niedzielnego gracza? Kto tam wie.

post wyedytowany przez Albanoid 2017-10-11 19:36:48
12.10.2017 21:03
1
qrosawa
15
Chorąży

Zgadzam się z Tobą. Należy także wspomnieć iż WOW debiutował w czasach gdy nie było jeszcze mediów społecznościowych i przynajmniej częściowo był ich substytutem, stąd jego popularność trudna do powtórzenia obecnie.

12.10.2017 21:11
👍
Albanoid
16
Chorąży

Genialny wniosek! szczerze mówiąc to jakoś się nad tym nie zastanawiałem, ale faktycznie tak jest. Kiedyś w grach było mnóstwo dyskusji, czy to na kanale gildyjnym, czy ogólnym. Teraz ludzie mają przesyt informacji przez media społecznościowe i tak naprawdę szukają tylko waloru rozrywkowego.

Raz jeszcze gratuluję świetnego wniosku!

13.10.2017 11:26
1
martekrpg
48
Centurion

Wniosek chyba jednak trochę za daleko idący, ale zdecydowanie warty przedyskutowania :)
W czasach, gdy debiutował WoW pojawiły się już Myspace, Facebook, Linkedin i pewnie jeszcze kilka innych, więc media społecznościowe były. Do tego tworzyło się też mnóstwo mniejszych communities w obrębie licznych portali i forum dyskusyjnych. Oczywiście skala jest nieporównywalna do współczesnej i to chyba tutaj można by się doszukiwać fenomenu.
World of Warcraft był chyba pierwszym, w pełni sieciowym produktem, któremu udało się dotrzeć do main streamu. W tym samym czasie bycie "nerdem" (w mojej szybko nakreślonej opinii - za sprawą globalnych triumfów wychudzonych kolesi w okularach z branży IT) przestało być wyśmiewane, zaczęło być wręcz modne i też trafiło do main streamu.
Zachęcam do dyskusji i pozdrawiam :) !

13.10.2017 11:56
Albanoid
16
Chorąży

No to ruszamy z dyskusją ;)

Postaram się rozbić na kilka kluczowych punktów sukces WoW-a.

Elitarność. Moim zdaniem od początku WoW dał się poznać jako coś elitarnego. Gra miała piękną grafikę, olbrzymie kontynenty do zwiedzenia, bogaty lore itp. Tytuł wskoczył z miejsca na piedestał i bardzo szybko osiągnął rangę fenomenu. To z kolei przyciągało coraz więcej osób -> mamy efekt śnieżnej kuli. Dodatkowo abonament też dawał jasny sygnał - ta gra jest tak dobra, że trzeba co miesiąc za nią dodatkowo płacić. Zresztą praktycznie każdy gracz, który zakupił i opłacał abonament był zachwycony tytułem i na internecie pamiętam było niesamowicie dużo superlatyw. Sam byłem wtedy młodzikiem, nie stać mnie było na grę, a wizja wyprawy do Azeorth była dla mnie niesamowita -szczególnie, że ogrywałem wcześniej tibię itp.

Bycie nerdem
Twój wniosek też bardzo mi się podoba - faktycznie chyba Wow głównie zmienił patrzenie na takie osoby. Mocno wtedy ruszyła do przodu kultura geek'ów, bo jak tu też nie liczyć się z kilkoma milionami graczy, których łączy wspólna pasja? W dzisiejszych czasach gamer, geek to coś mega powszechnego, ale jeszcze do niedawna była to znakomita mniejszość.

Osobiście uważam, że jednak social media miało wielki wpływ na gry mmo. Kiedyś w grach przyciągał ten element socjalny, pisanie w gildiach, ciągłe przesiadywanie na TS/VT itp. Tymczasem teraz jak pisałem powyżej, liczy się głównie szybka zabawa. Spójrz nawet na nasze forum - mamy największy w historii dostęp do internetu, a jednak forum ma mniejszą popularność niż kilka lat temu. Dlaczego? Strona z tego co się orientuję ma więcej odwiedzających niż w całej swojej historii, więc nie ma tutaj mowy o spadku zainteresowania. Po prostu ludzie moim zdaniem mają dość pisania, bo tak naprawdę mają różne źródła ekspresji: fb, insta, twitter itp. To tam głównie dostają feedback i poczucie spełnienia, że z kimś np. mają interakcje. Dlatego grają w gry just, popykać sobie i bynajmniej nie zależy im na budowaniu większych relacji w grach ;)

post wyedytowany przez Albanoid 2017-10-13 11:59:08
11.10.2017 20:14
odpowiedz
Dylexan
15
Chorąży

Tak ja dalej gram w World of Warcraft i to na podstawce + 1-2 dodatki tbc i wotlk to maks. Niestety, ale dzisiaj jest sam chłam a to wina głównie graczy bo wszystkim się podniecają i robią hype to później twórcy po co mają się wysilać jak starczy zrobić pudełko piękne a w środku kupę i i tak wszyscy kupią. Lubię też mało znane tytuły, które gdzieś tam startują na greenlight czy early access tam widać, że twórcy robią z pasji i porządnie mimo małych środków.

12.10.2017 01:34
odpowiedz
SulMatuul
11
Legionista

Gatunek podupada i raczej będzie dalej. Wydawcy nie mają wiele do zaoferowania a wprowadzane zmiany ukierunkowane na nowych graczy, którzy chcą wszystko i to od zaraz, na ogół nie satysfakcjonują "stałych wyjadaczy".
Do tego dochodzi również częste chamstwo panujące na serwerach skutecznie zniechęcające do gry i zmuszające do poszukiwań tytułów gdzie kontakt z innym graczem ograniczony jest do minimum. Z stąd popularność np. PoE i jemu podobnych.

12.10.2017 07:32
odpowiedz
sifulord
17
Legionista

Zgadzam sie z Wielkim Graczem, sam gram w EVE od 7 lat i od tego czasu wszytkie inne MMORPG sa dla mnie nudne. Nie trafilem na zadna inna gre ktora by poziomem skomplikowania dostarczal mi takiej frajdy i wysilku umyslowego. Sama mechnika gry jest mega otwarta i oszustwa wymuszenia rabunki sa tutaj dozwolone. Polityka jest tak samo wazna jak nabijanie ISKow oraz skillowanie. Przez to gra nie jest dla kazdego i prog wejscia jest dosc wysoki. Choc nie dlugo juz bedzie troche nizszy gdyz dadza mozliwosc prowadzenia wiekszoscia statkow za darmo.

Polecam warto sprobowac!!

12.10.2017 09:46
👎
1
odpowiedz
Dehumanizacjusz
8
Chorąży

Szczerze? MMO? jaki to ma sens? Większość gier polega na grindzie i ludzie zamiast się socjalizować to tylko plują jadem jak się komuś spota zajmie itp.
chamstwo, oszustwa na porządku dziennym tylko po to by być od kogoś lepszym albo zarobić na sprzedaży itemów albo postaci... idź pan w chu... z tymi mmo,
Najlepsze jest to że ludzie marnują setki godzin na grindzie żeby w końcu stracić postać przez zamknięcie serwerów gry. a przypominam że każde mmo zostanie kiedyś zamnięte, każde! nawet WOW.
To ja już bym wolał pograć np. z 16-toma znajomymi w coop'ie np w takiego wieśka czy skyrima. a nie z setkami zje.... randomów plującymi jadem ot co. MMO zdycha? niech zdycha! dajcie mu arszeniku na przyśpieszenie tego procesu.

12.10.2017 09:57
odpowiedz
sifulord
17
Legionista

Dehumanizacjusz twoj post nie jest zwiazany z tematem. Jedni lubia pomnarancze a drudzy jak im nogi smierdza. Jak tam nie lubie MMO bo sa nudne i strasznie powatarzalen, za to EVE lubie za samopodejscie graczy, tam kazdy chce ciebie zabic, oszukac lub wykorzystac. Od samego poczatku uczysz sie zeby nikomu nie ufac.

Swietnie to pokazuej rekrutacja do gildi(korporacji) w EVE:
https://i.pinimg.com/564x/4e/19/fd/4e19fd53eaaf59b9fcfe77ad11b7794f--lost-in-space-illustration-styles.jpg

12.10.2017 10:12
1
odpowiedz
Starcall
14
Konsul

Akurat powróciłem do wowa jakieś pół roku temu po długiej przerwie i nie mogę powiedzieć aby ten gatunek podupadał (przynajmniej w tej grze). Prawda że dużo ludzi zrezygnowało ale to było za czasów pand i woda. Przy legionie cała masa graczy wróciła, a Ci którzy tego nie zrobili moim zdaniem powinni żałować. Blizzard po beznadziejnym wodzie wyciągnął trochę wniosków i dał nam chyba najlepszy dodatek od czasów wotlka. Dokładnie tak i nie ma co żyć wspomnieniami i grać na jakiś prywatach o wątpliwej reputacji i jakości. Wiadomo, że grind jest jak w każdej grze mmo ale obecnie nie jest tak chamski. Powtarzalne raidy i dungeony? Polecam spróbować zrobić raidy na mythicu. Dodatkowo nowy system dungeonów na kluczach mythic+ to jest zupełne przeciwieństwo powtarzalności. Co tydzień nowe affixy które całkowicie zmieniają mechanikę i taktyki dungów tak drastycznie, że w jednym tygodniu można zrobić kluczyk 20+, a w drugim męczyć się z 10-15. Jedyne co mnie boli to marne pvp na które od paru dodatków chyba nie mają pomysłu i jest strasznie słaby balans.

12.10.2017 13:31
odpowiedz
1 odpowiedź
Vivat
9
Legionista

///////Stare ale jare?
Dobrym MMORPG pod względem możliwości, zadań, taktyki i częstych aktualizacji jest Tibia. Najstarsze trzymające się MMORPG?
Problem największy to; grafika, BOT, serwery na których jest władza totalna, gdzie nie pozwalają Ci grać inni gracze, no i co najgorsze ostatnie aktualizacje -> update który dał możliwość za pieniądze zwiększenie zdobywanego doświadczenia(exp).

Path of Exile - ostatnio wciągnęło, ale to też do czasu, a potem nuda. Przejdziesz wszystkie akty/mapy i cześć.

Elder Scroll Online - tutaj real kasa rządzi.

wracając....... Jedyne co odsuwa często gracza od Tibii, jest przesadna władza gracza w grze, gdzie, osoby, które w większości postać wymurowały na lvl 600 przy użyciu BOTA, teraz grają i rządzą, nie pozwalając graczowi, który płaci za Premium grać swobodnie.

/Tibia ma to do siebie również, że część zadań musi być wykonana przez większą ilość graczy by była zaliczona. Tak samo eventy czy wspólne polowanie. Ale 2D grafika, słabe efekty, boty i real kasa z czasem zgasiły grę.

post wyedytowany przez Vivat 2017-10-12 13:32:23
12.10.2017 14:33
😊
Robosss
53
Konsul

Co Ty masz do grafiki 2D z Tibii?!
Sprawia to, ze ta gra z taka grafika jest wyjatkowa, jedyna w swoim rodzaju.

12.10.2017 13:51
odpowiedz
radekplug
77
Konsul

zostawcie takie tematy specjalnie do tego poświęconym portalom jedynie do czego nadajecie newsy o wiedźminie.

12.10.2017 14:06
odpowiedz
Cozminsky
1
Junior

Na liście mniejszych produkcji, które próbują zrobić coś inaczej, obok "Gloria Victis" (które nomen omen wcale nie jest niczym nadzwyczajnym), można jeszcze dodać "Crowfall" gdzie mamy połączenie:
- EVE (system umiejętności)
- full loot (Ultima)
- action combat
- możliwość "edytowania" klasy przez dyscypliny (Shadowbane)
- gra zamiast questów i storyline'u, będzie miała trwające kilka tygodni/miesięcy "kampanie" (celują w pvp) gdzie każda będzie inna dzięki kilku zestawom zasad oraz mapie składanej z "klocków" dzięki czemu każda mapa może wyglądać inaczej

Trzymam kciuki bo 3 najważniejsze osoby (producent, creative director, design lead) pochodzą z zespołów, które stworzyły shadowbane, ultimę online i star wars galaxies, a to były świetne tytuły jeżeli chodziło o pvp czy ekonomię.

12.10.2017 21:56
odpowiedz
Whisper_of_Ice
26
Ras al Ghul

MMO nadal jest popularne ale powiedzmy sobie szczerze ze co raz częściej opanowane jest przez małolatów którzy myślą że są Bogami gry.

12.10.2017 21:58
odpowiedz
artorn
50
Pretorianin

wg mnie do dziś żadna gra mmo nie dorównała pod względem pvp lineage 2

13.10.2017 09:01
😊
odpowiedz
KmP900
9
Legionista

Ja tam przy Guild Wars 2 bawię się świetnie. Jest to bardzo nietypowe mmo z ciekawymi rozwiązaniami, a już bez wątpienia świetnym systemem płatności.
Gram sobie dla relaksu i zaglądam co jakiś czas, ale jak już zaglądne to w zasadzie zawsze zostaje na dużej.

13.10.2017 15:59
odpowiedz
3 odpowiedzi
MaryJane
18
Legionista

co mogą miec prócz odmozdzajacego nakurwiania w guziki jak LOLU mmorpg to gry dla gimbazy lub ludzi co się zatrzymali na tym etapie i wolą grać jak wyjśc z kobietą do restauracji,zreszta wiekszosć z nich mają krzywe palce a nie kobiete.

13.10.2017 16:02
😉
Starcall
14
Konsul

Heh. Większość ludzi z gildii do której należę w WoWie ma już żonę/męża, a nawet dzieci. Tak tylko piszę

13.10.2017 19:55
artorn
50
Pretorianin

Tia, sam ja xD

DOBRE mmo rządzi bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy, każda walka jest inna. Ale co tam gimby wiedzą xD

15.10.2017 11:45
Whisper_of_Ice
26
Ras al Ghul

Jakoś mam życie towarzyskie i gram w WoW'a dodatkowo ludzie z mojej gildii to pracujący faceci i kobiety +20 lat każdy, mający dzieci żony/mężów więc jak nie wiesz/nie grałeś/aś w MMO to radzę się nie wypowiadać i nie obrażać ludzi grających w MMO.

UP
Otóż to.

13.10.2017 20:40
odpowiedz
artorn
50
Pretorianin

GW2 mnie kusiło na początku i dalej kusi ale z każdym moim powrotem do tej gry jestem zażenowany... comunity jest słabe (bez swojej paczki nie ma co grać).

WvWvW to kto ma wiekszy zerg to wygrywa
pvp 5v5 slabe
w inne nie gralem bo nie mam dodatku i nie chce mi sie grac z ograniczeniami

Chyba ze cos sie zmienilo

15.10.2017 15:21
😉
odpowiedz
hardcoholic
84
Pretorianin

Kategoria publicystyka ;-) W tym wypadku tekst napisany bardziej przez dziaciaka niz "MMOholik'a". Polowa tekstu to lanie wody i powtorzenia (maslo maslane), na koniec lekko przejaskrawione wnioski. Malo informacji (gatunek powstal duzo wczesniej), duzo subiektywnego wodolejstwa autora (mimo, iz z czescia sie zgadzam). Temat ledwo polizany. Stylistyka momentami frywolna. Na koniec autor stawia twarde wnioski, by za chwile samemu je podwazyc :] Marny troll, ale 3+ na zachete :p

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze