zobacz na gry-online.pl targi
gamescom 2017
22-26 sierpnia, Kolonia
newsy z gamescom gamescom facebook tvgry.pl na targach
Przed premierą 8 czerwca 2011, 12:54

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Dead Island - E3 2011 - graliśmy w tryb kooperacji

Dead Island w Los Angeles prezentowany był w grywalnej formie i na dodatek w trybie kooperacji – przez blisko godzinę miałem więc okazję tłuc zombie w towarzystwie innych uczestników targów E3.

Przeczytaj recenzję Zombie w tropikach - recenzja gry Dead Island

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

W Los Angeles najnowsze dzieło wrocławian prezentowane było w grywalnej formie i na dodatek w trybie kooperacji – przez blisko godzinę miałem więc okazję tłuc zombie w towarzystwie innych uczestników targów E3. Wcieliłem się w Sama B, najmocniejszego i najbardziej wytrzymałego bohatera z całej stawki, który z racji swoich właściwości fizycznych odpowiada roli tanka. Mogłoby się wydawać, że ze względu na swoją moc postać ta jest idealna dla nowicjuszy – to jednak pozory. Tak naprawdę gracze sterujący czarnoskórym raperem nie będą mieć w Dead Island łatwego żywota. Muzyk to kawał chłopa, ale też ulubieniec wszystkich „zmodyfikowanych” mieszkańców wyspy – przeciwnicy będą starać się w pierwszej kolejności wyeliminować właśnie Sama B, jakby wierzyli, że powalenie największego członka grupy ułatwi unicestwienie jego towarzyszy.

W trakcie pokazu mieliśmy okazję wykonać jedną z licznych misji pobocznych, które stanowią nie tylko miłe urozmaicenie głównego wątku fabularnego, ale są również źródłem doświadczenia. Rozwój naszego podopiecznego ma w Dead Island spore znaczenie, dlatego często będziemy korzystać z opcji zarobienia dodatkowych punktów w taki właśnie sposób. Samo zadanie nie przedstawiało się specjalnie skomplikowanie. Jedna z chroniących się w kościele osób, który jest swoistym azylem dla ocalałych z pogromu cywilów, poprosiła bohaterów o pomoc w odnalezieniu członków rodziny. Drużyna dostała polecenie udania się w różne punkty zdewastowanego kurortu, by rozwiesić tam ogłoszenia informujące o miejscu pobytu zleceniodawcy. Gdy przeszliśmy do działania, okazało się, że lekko nie będzie. Placówka wręcz roiła się od wrogów, którzy pragnęli tylko jednego – ludzkiej krwi.

Sam B przyciąga zombie i nie wiadomo specjalnie dlaczego.

Przed rozpoczęciem misji zarówno ja, jak i moi towarzysze postanowiliśmy się dozbroić. Mój bohater posiadał już kilka sztuk broni (m.in. kij baseballowy nadziewany gwoździami i ogromny klucz francuski) oraz spory zapas gotówki, z czego skwapliwie skorzystałem. Pieniądze potrzebne są w Dead Island do naprawy ekwipunku oraz usprawniania go – obu operacji dokonuje się przy stołach warsztatowych. Można tam tworzyć również inne przydatne rzeczy, np. ładunki wybuchowe, ale z racji tego, że nie dysponowałem wystarczającą ilością składników, nie mogłem zaszaleć. Reperowanie oręża przy każdej możliwej okazji jest konieczne, zwłaszcza gdy jest ono z jakichś względów dla nas cenne – gra koncentruje się na walce w zwarciu, a kolejne ciosy szybko zużywają rynsztunek. Czterostopniowe modyfikacje zwiększają natomiast współczynniki broni, np. zadawane obrażenia lub jej odporność na uszkodzenia.

Poruszanie się po sporej wielkości kurorcie nie sprawia kłopotu, bo w wędrówce pomaga graczowi minimapa oraz narysowana na niej ścieżka. Wzorem Grand Theft Auto IV biała kreska wskazuje drogę do kolejnego etapu zadania – na ekranie prezentowana jest również odległość do celu podana w metrach. Niestety, na samej wędrówce wyprawa się nie kończy, trzeba jeszcze przeżyć spotkanie z potworami. A że krwiożercza horda co chwilę atakowała drużynę, więc na każdym kroku trzeba było zachować ostrożność. Mój Sam B szerzył prawdziwe spustoszenie w szeregach wrogów (maksymalne usprawnienia broni zrobiły swoje), ale kilka razy musiałem uznać wyższość przeciwników. W sytuacji krytycznej konającego bohatera może ożywić któryś z towarzyszy, ale tylko do pewnego stopnia. Odzyskanie pozostałej energii jest piekielnie czasochłonne, bo regeneracja działa bardzo wolno. Proces da się przyspieszyć apteczkami bądź spożywając jedzenie.

Oceniamy wczesny dostęp gry Fortnite – z małej chmury duże zombie
Oceniamy wczesny dostęp gry Fortnite – z małej chmury duże zombie

Przed premierą

Czy milion graczy może się mylić? Fortnite to obok Playerunknown’s Battlegrounds największa niespodzianka wakacji. Przetestowaliśmy nowe dzieło Epic Games w ramach wczesnego dostępu i... mamy mieszane uczucia.

Graliśmy w Wolfensteina II: The New Colossus – w III Rzeszy bez zmian
Graliśmy w Wolfensteina II: The New Colossus – w III Rzeszy bez zmian

Przed premierą

Podczas wizyty w Londynie mieliśmy okazję przetestować grę Wolfenstein II: The New Colossus. Następna odsłona przygód B.J. Blazkowicza nadal serwuje mnóstwo świetnej i satysfakcjonującej zabawy. Zabraknie za to znaczących nowości.

Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!
Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!

Przed premierą

Widzieliśmy kampanię dla jednego gracza w Call of Duty: WWII i… zbieraliśmy szczękę z ziemi. Jeśli ten fragment był reprezentatywny dla całości, to nadchodzi najlepszy CoD od wielu, wielu lat!

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
08.06.2011 12:58
Klusex
7
Legionista

I pomyśleć, że do września jeszcze tyle czasu... Mam nadzieję, że wypuszczą demo. ;D

08.06.2011 13:49
odpowiedz
TomPo75
52
Pretorianin

Zbyt dobrego trailera do średnio dobrej (mam nadzieję) gry zrobić też jak widać nie można, bo później to już tylko seria rozczarowań, na które może wcale nie zasługiwać.
Tak czy owak, jakby były rozdawane Oscary czy inne Globy za trailery, nominacja murowana ;p

08.06.2011 14:37
odpowiedz
GunarDAN
93
Konsul

A mnie ciekawi, czy akcja gry dzieje się na jednej, wielkiej mapie (sandbox) lub jest podzielona na kilka dużych etapów (jak w Borderlands)?

08.06.2011 14:42
odpowiedz
yasiu
160
Legend

Gunar - na pokazie we Wrocławiu pokazywali nam jedną dużą mapę, przejście do innej to kwestia wczytania - o ile dobrze pamiętam. Ale ta jedna to spory obszar.

08.06.2011 14:52
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Fajnie dosyć to wygląda.

08.06.2011 16:29
odpowiedz
victripius
88
Joker

Po zapowiedzi wnioskuję, że będzie to typowy średniak, nawet gameplay prezentuje się tak sobie. Faktycznie zwiastun z lutego zrobił na mnie spore wrażenie. Szkoda, że gra jest na razie poniżej oczekiwań.

08.06.2011 16:44
odpowiedz
Vinncent
42
Centurion

No szkoda. Po przeczytaniu tekstu trochę zwątpiłem, choć i tak zagram bo fanowi żywych trupów inaczej nie wypada

08.06.2011 18:00
odpowiedz
johny1910
25
Centurion

UVI wydaje mi sie ze w tekście jest błąd pod koniec tekstu napisałeś kategorii średnio rajcującego klona Borderlands chyba chodziło o gre Dead Rising2

08.06.2011 20:35
odpowiedz
Ishimura12
34
Senator

No to można nawet całkiem ucziwie rzec , że po wszystkich "Ochach" i "Achach" spowodowanych powalającym i wzruszającym zwiastunem oraz ciekawie wyrenderowaną grafiką , nagle powiało chłodem.....
Ja sam na Dead Island czekam z zapartym tchem , nie wiem dlaczego , ale ilość brutalizmu zawarta w produkcji i możliwość coraz to sprawniejszego rozczłonkowywania przeciwników napawa mnie wręcz ponadprzeciętnym optymizmem w stosunku do wrześniowej premiery dzieła wrocławiaków.
Mimo iż jak nadal widać gra posiada kilka niedoróbek , które swoim sokolim okiem wychwycił UVI takich jak słabe skalowanie uderzeń bądź też i niezbyt zachwycająca grafika. Nie zważając jednak na te minusy ja skupiam się jedynie na dobrych stronach tej produkcji , do których zaliczyć między innymi można wspaniały otwarty świat , przypadające mi do gustu uniwersum i dość bogaty arsenał broni niekonwencjonalnej.
Coś czuję , że po wrześniowym powrocie do Scholi nic więcej do szczęścia nie będzie mi trzeba - Dead Island zastąpi wszystko :)

09.06.2011 07:37
odpowiedz
rom
30
Pretorianin

Johny1910---> to nie jest klon dead rising 2 tylko borderlands ponieważ są poziomy postaci skille no i ten wybór klasy jak w rpg-ach. to że jest tworzenie przedmiotów to nie oznacza że jest klonem dead rising 2

14.06.2011 00:02
odpowiedz
Nolifer
96
The Highest

Wydaje mi się że wcale tak źle nie będzie :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze