Dailymotion
Tvgry na Youtube

376

Skąd bierze się strach przed multiplayerem?

Stresujące starcia sieciowe

5 330 wyświetleń

(8:00)

3 października 2016

Dlaczego gry multiplayer tak często stawiają na walki drużynowe a nie na starcia 1 na 1? Chcą zmniejszyć dyskomfort z bycia ocenianym w konfrontacji z innymi. Zauważono bowiem, że rankingom sieciowym towarzyszy spory stres. Od naszej roli zależy punktacja i odbiór w społeczności. Czy multiplayeru naprawdę można się... bać? (6697)

Diablo 4 OD POCZĄTKU powinno było tak wyglądać

Diablo 4 OD POCZĄTKU powinno było tak wyglądać

Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.

tvgry

9 marca 2026

Diablo 4 OD POCZĄTKU powinno było tak wyglądać
Czy Darkhaven to godny następca Diablo 2?

Czy Darkhaven to godny następca Diablo 2?

Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.

tvgry

5 marca 2026

Czy Darkhaven to godny następca Diablo 2?
Wspominamy SECRET SERVICE! | Pecetowe Dziady #20
1

Wspominamy SECRET SERVICE! | Pecetowe Dziady #20

Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.

tvgry

5 marca 2026

Wspominamy SECRET SERVICE! | Pecetowe Dziady #20
Dlaczego twórcy gier ciągle powtarzają ten sam BŁĄD?
1

Dlaczego twórcy gier ciągle powtarzają ten sam BŁĄD?

Materiał analizuje zjawisko powtarzających się porażek kosztownych gier wideo, które mimo ogromnych budżetów okazują się pozbawionymi charakteru kopiami popularnych trendów. Wskazuje też na problem toksycznej pozytywności i zamykania się twórców w bańkach informacyjnych, co uniemożliwia rzetelną ocenę jakości projektu na wczesnym etapie. Przykłady gier takich jak Concord czy Hyenas obrazują, jak błędy w zarządzaniu oraz odcięcie od realiów rynkowych skutkują tworzeniem produktów, których gracze od początku nie potrzebują. | Tekst: Dariusz Matusiak | Czyta: Kuba Paluszek

tvgry

11 marca 2026

Dlaczego twórcy gier ciągle powtarzają ten sam BŁĄD?
Czy Control 2 udowodni że gracze nadal potrzebują otwartych światów?

Czy Control 2 udowodni że gracze nadal potrzebują otwartych światów?

Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.

tvgry

3 marca 2026

Czy Control 2 udowodni że gracze nadal potrzebują otwartych światów?
Uncharted 4 10 LAT PÓŹNIEJ

Uncharted 4 10 LAT PÓŹNIEJ

Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?

tvgry

24 lutego 2026

Uncharted 4 10 LAT PÓŹNIEJ
OSTROŻNIE! Telewizja może ZNISZCZYĆ Twoje życie! - SPECJALNY RAPORT

OSTROŻNIE! Telewizja może ZNISZCZYĆ Twoje życie! - SPECJALNY RAPORT

Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.

tvgry

26 lutego 2026

OSTROŻNIE! Telewizja może ZNISZCZYĆ Twoje życie! - SPECJALNY RAPORT
Czy gracze oddadzą WŁADZĘ w zamian za WYGODĘ?

Czy gracze oddadzą WŁADZĘ w zamian za WYGODĘ?

Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?

tvgry

27 lutego 2026

Czy gracze oddadzą WŁADZĘ w zamian za WYGODĘ?
Dlaczego gracze NIENAWIDZĄ samouczków
1

Dlaczego gracze NIENAWIDZĄ samouczków

Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.

tvgry

22 lutego 2026

Dlaczego gracze NIENAWIDZĄ samouczków
Odpowiedź na GTA, która byłą kontynuacją kultowego filmu

Odpowiedź na GTA, która byłą kontynuacją kultowego filmu

Człowiek z blizną, czyli Scarface, to kultowy przedstawiciel kina gangsterskiego z lat 80. XX wieku. Późniejsi twórcy serii Prototype postanowili oprzeć na nim swoją odpowiedź na serię GTA, tworząc grę Scarface: The World is Yours.

tvgry

22 lutego 2026

Odpowiedź na GTA, która byłą kontynuacją kultowego filmu

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz...
C
Junior 2
2022-04-26 21:24

Jeśli chcę opowiedzieć Ci o Casinoeuro <a href=" [link] "> [link] > , dlaczego link został usunięty? Czy nie mogę powiedzieć i pokazać innym tego, czego chcę?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
K
Junior 1
2021-10-27 16:05

Całkowicie zgadzam się z wami wszystkimi!
przez [url= [link] ] [link] [/url]

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
P
Generał 60
2021-02-15 15:31
-1

U mnie niechęć wywołuje to że multiplayer jest nudny. Ja potrzebuję fabuły przechodzenia lokacji zadań a bieganie w kółko i strzelanie mnie nudzi.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
L
Konsul 60
2021-02-15 10:31

Nie wiem jak można się bać czegoś takiego. To już trzeba naprawdę mieć słaba psychikę.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Ppaweł
Senator 73
2021-02-15 10:41

patrz kiedy wątek powstał

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
L
Konsul 60
2021-02-15 12:39

Powiedz to temu nade mną.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2019-06-01 00:43

Ja mając 35 lat zacząłem przygodę z MP od BFV i trybu burzy ognia i mam talent po prostu, teraz zabiłem trzech gości, wpakowałem im magazynki w łeb będąc w ruchu z celowaniem, jak by mama mi kupiła pierwszy komputer szybciej a nie na 18 urodziny i jakbym wtedy zamiast w piłkę nożną grał w gry byłbym zawodowcem, wiem mało skromne ale mam dryg i już, mam umiejętności i szybkie oko-mózg-ręka. Ja nawet jak nie wygram mapy bo to jest naprawdę trudne a już na 150 gier dwa razy wygrałem gram 3 tygodnie, to jak zabiję 2-3 gości w fajnym stylu jestem mega zadowolony i usatysfakcjonowany. Chyba już tylko w MP będę grał co tak mi się ta rywalizacją spodobała i adrenalina.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
K
Generał 2
2019-05-31 22:31

Nie każda gra jest dla każdego w sc2 , docie byłem masakrowany , silver po ponad 200 h
W codzie wbiłem mastera , inne gry inne wymagane umiejętności

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Adrianun
😉
Senator 123
2016-10-07 08:52

Głównie jest to strach przed porażką/słabymi statystykami. Dobry materiał Jordan!

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
T
Pretorianin 62
2016-10-06 10:13

Najmocniej się cierpi w długich meczach z efektem snowballu gdzie na dodatek nie można wyjść i uciec z meczu, tak o League of Legends i Dota 2 mówię. Troche lepiej jest w grze Heroes of the storm bo tak długo nie cierpimy. Ja ostatnio pogrywam w grę Battlerite a to dlatego że gdy przegrywam to cierpię max kilka minut a nie 40 czy nawet 60 jak w mobach.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
amfa24
👍
Konsul 93

Premium VIP

2016-10-05 16:29

Osobiście lubię tłuc się w multi, nie przejmuję się rankingiem czy KD. Jednak najbardziej zniechęcającym momentem w grze jest natknięcie się na osobę używającą hacków bądź wykorzystującą bugi gry. Co zdecydowanie psuje zabawę innym graczom. W ostatnich latach masa takich delikwentów pojawia się w grach. Którzy grają bez honoru; nie potrafią się przyznać się do własnych słabości i tego ,że ktoś może ich zabić 100 razy nie ginąć. Na przykład: wiem i znam swoje możliwości jednak natrafiam na gracza początkującego który jest prawie nieśmiertelny. Spowodowało to u mnie totalną niechęć do jakichkolwiek gier multi. Pozdrawiam + i łapka za materiał.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
G
Pretorianin 64
2016-10-05 13:28

Tja... Jak ktoś nie gra w strategie to dlatego, że się boi strategii? Jak ktoś nie grinduje to dlatego, że się boi grindować? xD
Pamiętajmy, że mówimy tu o zabawie a nie pracy. Każdy w zależności od swoich upodobań i warunków będzie szedł w kierunku tego, co mu przynosi najwięcej satysfakcji...

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
mackal83
Konsul 163
2016-10-05 09:44

Pewnie ,że podczas grania multiplayer włączają się emocje i stres.Najgorsze są sytuacje
jak przegrywasz wygrany mecz lub jak w drużynie trafiasz na nooby,który psują(czasami celowo) rozgrywkę.No i te wyzwiska oraz zwalanie winy na gracza.
Do tego dochodzą jeszcze nasze ambicje związane z wynikami i z rankingiem oraz presja czasu.
Bo jak po 100 godzinach okazuje się,że w rankingu stoimy w miejscu to niektórzy mogą się załamać,bo chcą koniecznie cały czas pnąć się w górę.Ale czasami się nie da.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Cobrasss
Senator 212
2016-10-04 20:29

Niczego się nie obawiam tylko nie lubią jak ktoś zwraca się do mnie jako lamer czy noob.

Owszem gram słabo ale gram na tyle ile mogę bo nie mam doświadczenia aby zwalczać lepszych ode mnie, Zawsze tak miałem i raczej się nie zmieni.

Ale przyznam ostatnio postanowiłem wrócić do multika 1zego Unreal Tournamenta, I tak znalazłem pewny serwer, Może po nim mnie rozwalają jak chcą, ale nikt od lamy czy nooba nie nazywa, I faktem jestem zazwyczaj 3 albo 4, choć i też 2 jeśli gram tylko z jednym koksem.

Tam też jest ranking ogólny ile kto fragów zdobył, I jetem tam 11 choć mogę teraz być 12, bo osoba którą przebiłem teraz gra aktywnie :) i nie będzie mi ją przebić raz kolejny, Ale zdobycie 1szego miejsca z tego rankingu raczej nie możliwe musiał bym grać z rok aby tam się znaleć. bo osoba na 1 miejscu ma ponad 10:000 a ja połowę tego.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
B
Junior 4
2016-10-04 19:33

Tak jak zostało przytoczone w materiale, mam to uczucie bycia ocenianym. Co prawda grywam w multi, ale nie lubię się angażować. Nie znaczy to, że mi nie zależy na dobrym wyniku. Raczej nie oczekuje od siebie, że kiedykolwiek osiągnę coś więcej. Z tego też powodu decyduje się na multi, że tak to ujmę nierankingowe. Traktuje granie jako zabawę, a nie brodzenie w morzu tabelek. Zawodowe podejście zostawiam dla profesjonalistów.

Niekiedy gry typu MMORPG doświadczam jako taki single player. Zwiedzam sobie dane uniwersum po swojemu. Jak kogoś spotkam to mu ewentualnie pomogę.... czasem. Niezobowiązująca przygoda.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
FanGta
Generał 179
2016-10-04 14:34

Te wszystkie multiki są infantylne i prymitywne. Jak widze jak gosc nawala myszke, lata po jednej mapce w kólko, robi do porzygu to samo w jakimś lolu czy innej Docie to aż słabo mi się robi. Czy jemu i komukolwiek daje to przyjemnośc wogóle? Ale niestety coraz więcej jest takich łosi i producenci to widzą i wciskają nam produkcje only multi, lejąc na konkretne, solidne single

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
GhosteKl
Pretorianin 66
2016-10-04 18:41

'niestety coraz więcej jest takich łosi'
Dokładnie to samo możesz powiedzieć o jakimkolwiek sporcie - w kółko kopią kawałek szmatki na boisku, w kółko jeżdżą po wyznaczonych torach, w kółko biegają itd.. Czy o nich myślisz i wypowiadasz się tak samo?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
FanGta
Generał 179
2016-10-04 20:08

@GhosteKl
A co byś wolał, przechodzić gre solo, gdzie kazda sceneria jest inna, spotykać róznorodne postacie po drodze czy latać po jednym skrawku i tylko bezsensownie się tłuc?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
GhosteKl
Pretorianin 66
2016-10-04 21:03

Niegrzecznie jest odpowiadać pytaniem na pytanie, tym bardziej, że nawet nie udzieliłeś odpowiedzi ;) U mnie z grami jest podobnie jak z muzyką - słucham tego na co aktualnie mam ochotę. Jeśli chcę tego o czym piszesz - odpalam singla, jeśli chcę dynamicznej rozgrywki z udziałem innych ludzi, a nie botów - odpalam multi. Uczcie się ludzie łączyć, a nie dzielić..

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2022-03-03 17:01

FanGta 100 razy... ach, milion razy bardziej latać w kółko po tej samej mapie i się tłuc a wiesz dlaczego? Bo to jest jak sport, a sport to rywalizacja, zwycięstwo w rywalizacji i jak jestem na pierwszym miejscu i mam najwięcej zabójstw i punktów na 64 innych graczy cieszy milion razy bardziej niż nudny singiel, dlatego właśnie. Widzisz ja mam całkiem odwrotnie niż ty, mnie nudzi singiel bo jaką frajdę może dawać zabicie sztucznej inteligencji o inteligencji ameby? Dla mnie żadną, ale jak w BFV mam K/D 60/15 z żywymi, myślącymi i trudnymi w pokonaniu ludźmi to cieszy niezmiennie i za każdym razem.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Razi90
Legionista 8
2016-10-04 14:17
-1

Bardzo ciekawy materiał. I dykcja staranna :) Faktycznie jakby się głębiej zastanowić, to chyba każdy spotkał się z tym zjawiskiem z jednej czy drugiej strony.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
S
Generał 29
2016-10-04 13:45

Nie dla mnie multi. Próbowałem kilka razy i zwykle jakoś to szło krótki czas ale na dłuższą metę nie tyle się odbiłem, co stwierdzałem, że to jednak nie to, czego szukam w grach. Mógłbym rozważyć jakieś sporadyczne sesyjki np. po LANie z kumplem itp. ale nie miewam takich okazji, choćby z braku dyspozycyjnych kumpli-graczy. W tym wieku większość ma rodziny, potomstwo, pracę, liczne obowiązki i umówić się w określonym czasie i miejscu pasującym wszystkim to nie lada sztuka. I to kolejny problem z multi. Chyba, że komuś rybka, że gra z jakimiś obcymi anonimami "z doskoku".

Rzecz jasna, gdybym się tak stresował rankingami, perspektywą porażki itp. - swoją drogą w życiu bym multi nie tknął. Nie po to gram, żeby się wprowadzać w taki stan.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
I
Generał 77
2016-10-04 12:55

Mnie to tam absolutnie wali - w takich Moba itd. jak grasz jakieś tzw. "rankedy" z innymi 9-ciom losowymi randomami i ktoś nagle wypala, że to jest drużyna ?!? Nie to 10 kolesi gra sobie w singla i w sumie czasami im się uda jakieś zagranie - co innego jak masz swoją drużynę, gracie razem , układacie taktyki itd. Po pewnym czasie i to dość szybko nie traktujesz innych randomowych graczy z którymi cię maczuje jak ludzi nawet, szczególnie jak co chwilą się wkurwiają na czacie i wyzywają :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
raziel88ck
Legend 219
2016-10-04 12:24
1

Dla mnie multi jest zwyczajnie nudne.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
👍
Legionista 11
2016-10-04 11:15
1

Nie wiem czy to dobrze, czy źle, że istnieje więcej ludzi, którzy mają podobne dolegliwości do moich - ale na pewno troszkę mnie to uspokaja. Prawie przed każdą rozgrywką w ulubionej grze sieciowej wpadałem w panikę, krew odpływała mi z rąk, a te po chwili odmawiały posłuszeństwa. Moje myśli skupiały się na najgorszych scenariuszach - porażce, upokorzeniu przez innych graczy. W trakcie każdego meczu czułem się obnażony, jakby sojusznicy dokładnie wiedzieli, z kim przyszło im zagrać. Ilość przegranych rozgrywek w rankingach denerwowała mnie tak bardzo, że często zakładałem oddzielne konta albo czekałem na nowy sezon i zerowanie statystyk. Nie pamiętam, kiedy mój lęk stracił na sile, ale był to powolny i pełen ciężkiego wkładu proces. Najważniejsze jest to, żeby wmawiać sobie, że jesteśmy dla ludzi, z którymi gramy, zupełnie anonimowi. Nie mogą ocenić nas na podstawie naszej słabej gry czy miernych statystyk w rankingu.

Oczywiście wszystko wygląda gorzej u profesjonalistów. E-sportowcy na co dzień zmagają się z opinią publiczną. Każdy ich błąd jest rejestrowany, analizowany, wspominany przez społeczności.

Dla tych, którzy zmagają się z lękami, polecam wspólną grę z przyjaciółmi. Stres znacznie mniej przytłacza, jeśli wiemy, że możemy na kimś polegać, a każdą porażkę można obrócić w żart.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2019-06-01 03:44

Boże drogi a nie można mieć po protu na to wywalone i tyle, i już? Ja gram w MP battle royal po pracy i mnie to relaksuje i mam wywalone czy ja zabijam czy zabijają mnie bo takie jest życie, człowieku nie przejmuj się tak bo nie ma czym, boże jak tobie w życiu dojdą prawdziwe problemy to ja nie wiem co ty zrobisz, hahaha.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
B
Generał 146
2016-10-04 10:01

Mnie akurat granie sieciowe zwyczajnie nudzi. Nie bardzo ciekawi mnie tłuczenie się w miejscu. Walka z żywym przeciwnikiem jest dla mnie nieistotnym czynnikiem. A jak dochodzi jeszcze cheatowanie i brak kultury w społeczności to nie zachęca tym bardziej. Wolę gry, które przechodzi się od początku, do wyraźnego końca. Czyli typowy singiel. Sieciowym graniem jarałem się tylko kiedy miałem z tym kontakt pierwszy raz. Szybko jednak zauważyłem, że to mnie nudzi a czasem męczy, bo odczuwam zamiast relaksu i frajdy, wykonywanie ciężkiej pracy. Której nie chcę wykonywać grając po pracy :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2022-03-02 15:23

Jak cię mogą nudzić gry sieciowe nie rozumiem? Gry singlowe są nudne, bo sztuczna AI zachowuje się zawsze tak samo i można się jej nauczyć, żywego gracza nigdy się nie nauczysz, przez to pokonanie go za każdym razem daje frajdę. Do tego ja choć mam 3000 godzin w BFV to dalej mnie ta gra nie nudzi choć niektóre mapy grałem pewnie po setki razy a wiesz czemu? Bo nawet jedna i ta sama mapa za każdym razem jest grana inaczej, to jest tak jak z meczem piłkarskim, boisko zawsze ma te same wymiary zawsze jest 11 zawodników na 11 zasady są te same a każdy mecz jest inny z meczem w BFV jest tak samo. Mapa zawsze jest ta sama, zawsze gra 32 na 32 ludzi a i tak przebieg każdej gry jest inny i niepowtarzalny. Dlatego multiplayer się nigdy nie nudzi i jest za każdym razem inny i piękny bo zaskakujący i nieprzewidywalny.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
P
Legionista 11
2016-10-04 09:50

Bardzo fajny materiał - im dłużej tu siedzę tym bardziej doceniam materiały Jordana i co raz mniej rozumiem ludzi którzy się go czepiają, no ale nie o tym chciałem. Lubię grać w MP i jako przykład podam 2 gry - taką od której się odbiłem i taką którą "wymasterowałem".

BF3 - mój pierwszy BF - dostałem w jakim Bundle'u i stwierdziłem że będę w niego grał. Mimo najszczerszych chęci nie potrafiłem... tempo gry (a właściwie umierania) było dla mnie dramatyczne - właściwie gdzie się nie ruszyłem dostawałem kulkę i... tyle. Starałem się kilka dni, potem przeszedłem singla w ramach oswojenia się bardziej z produkcją i dalej nic... w końcu stwierdziłem że BF nie jest grą dla mnie, a szkoda - na prawdę chciałem.

Drugą grą jest Destiny na X360. Na początku chciałem się bawić tylko w PvE i traktować to jak typowe MMO - pozabijamy potwory, ubijemy bosa, wpadną fajne itemki - będzie git. Momentem w którym postanowiłem spróbowac PvP był Iron Banner - event PvP pojawiający się raz na miesiąc i trwający tydzień, a to co mnie zmotywowało to wygląd otrzymywanych tam itemów (stylizacja na zbroje średniowieczne). Zaczęło się skromnie - byłem na końcu listy i swoje zwycięstwo uzależniałem od zespołu - przeszkadzać jak najmniej, rzucać granaty żeby może przypadkowo kogoś zabić i jakoś to będzie. Z miesiąca na miesiąc podobało mi się to co raz bardziej, przed każdym kolejnym IB ćwiczyłem na zwykłym PvP i zaczeło mi to przynosić satysfakcję. Co prawda zadania jakie dostawaliśmy w ramach IB mnie przytłaczały (zabij 3 przeciwników na 1 życiu, bądź na szczycie rankingu meczu itd) więc celowałem w te łatwiejsze (wygraj mecz, zabij w sumie 15 wrogów granatami). Takie "samobalansowanie" pozwoliło mi wyznaczać osiągalne cele i im łatwiej mi szły tym bardziej mobilizowały mnie do próbowania trudniejszych - ostatni IB jaki miał miejsce na X360 (nie jestety na starych konsolach tego eventu już nie będzie) dałem radę zrobić na 100% w ciągu 3 dni. Chaotyczne strzelanie z broni automatycznej zamieniłem na precyzyjne strzały z karabinku scout'a, osiągnięcie 1 miejsca w rankingu wciąż było trudne bo na 12 graczy lądowałem jako 2 lub 3 i to było takie bicie się o punkty z 1-2 osobami, ale nie na zasadzie "nie mam szans tego zrobić" tylko "kurw@ mać! znów zabrakło 1 fraga i bym miał achivement".

Wnioski? Metoda wabienia gracza czymś innym niż tylko rankingi jest dobra - mnie zmotywował fajny wygląd itemów i mimo początkowych frustracji była to na tyle silna motywacja że uznałem że warto walczyć. Nigdy nie odczuwałem strachu przed upadkiem w rankingu - za młodych lat byłem sportowcem i grałem w kosza w zespole klubu sportowego - fakt że można przegrać mecz jest normalny w mojej świadomości - porazka powinna motywować, ale powinna też rozwijać w jakiś sposób. W BF3 porażki mnie tylko pogrążały, te z Destiny sprawiały że chcę być lepszy - myślę że reguły na jaką grę wypadnie nie ma i jest to raczej osobista sprawa każdego gracza, ale warto próbować swoich sił w MP ponieważ jednak po drugiej stronie jest inny gracz - taki sam jak my, raz ma tylko większe a raz mniejsze umiejętności a taka gra to jednak interakcja z przeciwnikiem który może nas zaskoczyć bo myśli twórczo, a nie na bazie skryptów.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2019-06-01 03:15

Dokładnie, ja na "starość", mam 35 lat, zacząłem grać w MP bo do karty RTX 2060 dostałem BFV i bardzo mi się spodobało, całkiem dobrze już mi idzie a mam jakieś 60 godzin w battle royal rozegrane. Tak jak mówisz rywalizacja z "prawdziwymi ludźmi" to inna liga, zupełnie inny poziom doznań i satysfakcji. Powiem szczerze tak mi się ten MP spodobał a szczególnie ten tryb battle royal że pobrałem już Apex Legends a zastanawiam się nad PUBG i Fortnit'em... może i CS GO sobie pobiorę za chwilę... kto wie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
grzybmaister
Pretorianin 85
2016-10-04 02:06

Taaa granie w sieci, gdy większość kraju jedzie na piratebay'u albo kickass'ie. W FPSach musisz wymaxować mapki, poznać "ścieżki" graczy itp wtedy zaczynasz wymiatać. 45+ fps'ów i dobry ping to podstawa. I ta rozkminka czy gościu k/d 40/3 itp czituje czy ma myszkę za 300+ zł. Nawet nie wspominam o ruskich nickname'ach spamujących cyrylicą na europejskich serwerach. Przyzwyczaiłem się, że mając dobry score, w kolejnej rundzie do parteru sprowadzi mnie jakiś ruski oszołom ....
(fun fact: pod koniec bety bf1 jakiś rusek "krową" strzelał 1hit banie przez ściany typowy wh z aim botem, ani opcji kicka ani głosowania, pół serwera łącznie z jego teammate'ami jechało po jego matce, i nic... po prostu nie można było go wypieprzyć z mapy,a to przecież dopiero beta ...) Chociaż na tym polu konsolowcy mają święty spokój, fifa po sieci podobno niegrywalna przez pieprzonych oszustów ... :/

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2019-06-01 03:01

FPSów mam bardzo dużo, ale ja akurat w BFV w ten tryb firestorm gram z pingiem 170 i gra mi się dobrze, owszem są miejsca że lag jest ale co z tego? Gwiżdżę na to, jak jeszcze nie miałem tego ostrzeżenia o wysokim pingu to też miałem lagi tylko trochę mniej ale pewnie że lepiej mieć ping 40-50 niż 170 to jest oczywiste. ; )

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
S
Pretorianin 13
2016-10-04 00:47

Hehe czułem się jakby redaktor mówił o mnie.. Tyle że w kontekście tych lepszych graczy. Trzeba sobie zdać sprawę z jednego prostego faktu. Niektórzy mają talent i wszystko przyjdzie im łatwiej-szybciej. Ale to też nie jest tak od "pstryknę i mam". Mój przykład w BF4... Przyznam się szczerze że po becie BF1 miałem więcej godzin tam, niż w owej czwórce. Kupiłem.. Pograłem.. Ok. I jako że w becie (bf1) grałem praktycznie tylko jako snajper, bądź czołgista.. Taka też ochota mnie naszła w bf4 ;) No ale problem.. Nigdy wcześniej praktycznie w żadnej grze nie grałem jako snajper, najprostszy przykład cs'a.. Jak dostawałem w ręce awp to przy pierwszej okazji broń szła pod zmianę. Nie zależało mi. Zbyt mało satysfakcji. No a w takim bf4 na tle jedynki to owe snajperki są bardziej skomplikowane, przez co pozornie trudniejsze. I owszem.. Potrzebowałem więcej czasu żeby ogarnąć, żeby dobrać sobie dobry celownik, żeby czerpać frajdę z każdego łba.. i na koniec.. żeby na bliskim dystansie rozwalać typa bez przybliżenia. No ale się udało ;) Ile potrzebowałem? Bo ja wiem.. Coś koło 40 godzin w niecałe 2 tygodnie. I rzeczywiście czasami ten trening jest potrzebny. Chociaż mówię o talentach nie bez powodu.. Gdybym grał zwykłą maszynówką czy typowym smg to bardzo szybko mógłbym rywalizować o topki, oczywiście mówiąc o nowych środowiskach. Nowych grach.. I owszem niektórzy wielu rzeczy będą musieli się nauczyć, które dla przeciętnego dobrego strzelca są na pstryk... Choćby poruszanie i ucieczka przed ogniem. Jaki ubaw miałem jak w becie bf1 dwóch snajperów z górki bało się mnie, choć teoretycznie mogli zdjąć na strzała.. No ale jak się umie strzelać, ruszać, myśleć.. I najważniejsze... Jak się jest tym pierwszym co rozdaje karty. To nawet najlepsze okoliczności mogą być niczym. I jeszcze odnośnie "trenowania" czymś konkretnym. Tutaj redaktor mówi o Overwatchu... Choć problem tyczył się np w BF1. Gdzie? Czołgi :D Nie dość że gracze nie rozumieli ich ważności, zbyt często, to jeszcze jak brali to tracili naprawdę szybko. I jak mówi redaktor.. Szkodzili drużynie. Zresztą, nie tylko drużynie.. Przez najłatwiejszy w obsłudze czołg lekki, to na niego wyrobili złą opinie przez co zostanie osłabiony. Gdzie osobiście uważam że ciężki był lepszy-groźniejszy, bądź nawet pseudo rakietnica. No ale do sedna.. Grunt by się nie poddawać. Bierzesz? I nie umiesz? To albo nigdy więcej nie bierz, nie patrz, a nawet nie głaskaj... Bądź trenuj do upadłego. Aż ogarniesz temat i będziesz w tym dobry.. Osobiście mało gram w strzelanki. Być może kiedyś się to zmieni. Beta Bf1 spodobała mi się strasznie, grałem też kiedyś w cody czy csy.. I kilka innych produkcji. Generalnie jestem w tym dobry, no ale szczerze.. z tych wszystkich gier to jedynie nie zmuszałem się do black ops (zombi) no i teraz do bf1 ;)... Więc gatunek chyba średnio dla mnie. Choć odnaleźć się w nim potrafie. Natomiast jak o inne gry online chodzi.. Sprawdzałem się na kilku gruntach, nie zawsze pseudo talent był widoczny.. ale jak mi zależało to koniec końców wyrabiałem taką forme, że byłem zadowolony.. i spokojnie jak to redaktor prawi "mogłem mieszać rywali"... No ale gra musi ciebie zaciekawić, udowodnić swą gwarancje byś nie obawiał się poświęcić tego czasu na treningi... Czy rozwijanie postaci;) ... No i ostatecznie byś się do niczego nie zmuszał. Bo to też sensu nie ma. Grać setki godzin żeby być dobrym? No ale jednocześnie nic ponadto? Bo żaden frag czy legenda mnie nie podnieca? Nie.. Uważam że w takiej sytuacji lepiej sobie odpuścić.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
N
Generał 64
2016-10-03 23:35
1

Jestem graczem singlowym. Nie lubię multi i tyle ale jak już ma być to multi to takie jak przykładowo w CoD 4 albo CoH. Żadnych kombinacji. 95% gier które posiadam to są gry nastawione na singla. Wyjątkiem był WoT i niestety on przerodził się w mały nałóg z którego się uwolniłem. Nie mam zamiaru więcej grać w F2P. Tylko singiel.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Xsardass
Generał 165
2016-10-03 22:52

Fajny materiał. U mnie jest, a w zasadzie był bardzo podobny problem. Grając parę lat temu w lola miałem przegrane około 700 meczy w tym 1 rankingowy. W grach jestem perfekcjonistom. Jeżeli w coś gram muszę to ograć na 100% ( o ile gra jest tego warta). W lola do póki grałem w mecze bez zobowiązań to był fun. Co prawda skupiałem się na 100% ale zwisało mi czy wygramy czy nie. Jednak myśl że w rankingu, gdzie waży się twoja ocena jak i osób z drużyny blokowała mnie. I tu nawet nie do końca bałem się że ja coś zawale (choć o to też) ale chyba głównie że ktoś mi zawali moją ocenę i niesłusznie zostanie mi zmniejszona ranga. Dlatego porzuciłem LoLa. Taka karma - trudno

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
I
Generał 77
2016-10-04 12:49
2

Jak jesteś takim "perfekcjonistom" to poczytaj słownik ortograficzny.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Persecuted
Legend 164
2016-10-03 21:46

Żeby w ogóle czerpać przyjemność z gier MP, zazwyczaj trzeba poświęcać im sporo czasu. Po prostu im więcej grasz, tym jesteś lepszy (chyba, że masz do tego naturalny dryg). Im mniej czasu poświęcisz, tym bardziej będziesz odstawać od reszty.

Jako że nie jestem ani specjalnie cierpliwy, ani naturalnie utalentowany, zazwyczaj muszę w grach MP znosić na prawdę długi i "bolesny" okres bycia workiem treningowym dla innych graczy, zanim zaczynam odnosić jakiekolwiek sukcesy pozwalające mi na odczuwanie choćby odrobiny satysfakcji (inna sprawa, że chyba nigdy w życiu nie grałem w żadną sieciówkę od premiery, zawsze dołączam przy okazji jakieś przeceny czy promocji, gdy już od dawna istnieje bardziej doświadczona społeczność).

W końcu doszedłem do wniosku, lepiej trzymać się od MP z daleka. Po co mam się irytować i stresować, skoro i tak wraz z pierwszymi sukcesami, najczęściej nadchodzi znudzenie, skutkujące porzuceniem gry (no ale po 300 godzinach to chyba normalne ;d)?

Dłużej posiedziałem chyba tylko przy LoLu (ponad 2 lata) ale i on mi w końcu zbrzydł. Gra przestała się rozwijać w interesującym mnie kierunku (nowa zawartość w postaci bohaterów czy przedmiotów), a twórcy przerzucili prawie całą moc przerobową na balansowanie rozgrywki, e-sport (turnieje, rankingi)... i skórki.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
👍
Pretorianin 103
2016-10-03 20:17

Super materiał. Mam okazję grać w różne gry multiplayer typu Battlefield 3/4, Leauge of Legends, czy ostatnio Overwatch. Wyznaję zasadę, która polega na tym, że dążę w grach rankingowych tylko do pewnego poziomu, który zagwarantuje mi jakieś nagrody. Staram się nie poświęcać zbyt dużo czasu na rozgrywki, które mnie oceniają, ponieważ gram dla zabawy, a nie dla liczb/prestiżu. Tak to wygląda w skrócie, w moim przypadku. :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Frlyng
Junior 5
2016-10-03 19:20
-4

http://onlinekasynopolis.pl/betsoft/boomanji ta gra jest bardzo dobra multiplayer

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
MichałPolak
Generał 105
2016-10-03 19:10

W ogóle tego zjawiska nie rozumiem. Nigdy nie grałem w CSa, Lola czy coś w tym stylu między innymi przez toksyczne środowisko. Gram żeby się dobrze bawić a nie żeby mnie ktoś wyzywał bo dopiero się uczę grać. Lubię za to pograć w BFa 4. Nikt się nie stresuje żadnymi rangami i wszyscy grają dla przyjemności. A nawet jeśli znubię 5 do 40 to co z tego? Jeśli ktoś mnie w łatwy sposób zastrzeli to nigdy się nie denerwuje a on powinien się chyba tylko cieszyć, że miał łatwego fraga :)

Moim zdaniem powinny być jakieś większe wymogi do multi żeby odseparować normalnych graczy od tych czubków i przy okazji każdy tytuł oferujący multi powinien mieć większą kategorie wiekową żeby nie narażać dzieci na stres i to chamstwo.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
C
Generał 20
2016-10-04 11:43

Polecam PvZ: Garden Warfare 2. Tam nikt się nie przejmuje levelami czy wynikiem meczu. Porażki też nie frustrują bo gra się dla fun'u.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Freeman10
Chorąży 28
2016-10-03 19:09

Propsy za nawiązania do StarCrafta 2 - najturdniejszej i zarazem najbardziej stresującej gry na świecie. W tej pozycji (jeśli pod uwagę bierzemy tryb 1vs1, który jest dominujący) stres jest tak wielki, że nie sposób porównac go z żadną inną produkcją na rynku. To działa też w drugą stronę. Jeśli wygramy mecz 1 na 1 to satysfakcja jest niesamowicie pokrzepiająca. Star Craft to gra jedyna w swoim rodzaju i moim zdaniem z racji teje skrajności doznań, bardzo niedoceniana i nie trendy w obecnych czasach. Bo przecież grając w grę drużynową, gdzie na losy meczy ma wpływ więcej czynników niż ja sam i moje decyzje, ta gra staje się mniej strsująca i zarazem bardziej atrakcyjna, bo wymagająca relatywnie mniejszego wkładu i wysiłku, a sam margines błędu jest większy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
MichałPolak
Generał 105
2016-10-03 19:14

A tak z ciekawości mam pytanie. Bo mi się wydaje, że jak grasz 2v2 to jest większy stres. Bo jak przegrasz 1v1 to jest tylko Twoja sprawa. A jak grasz 2v2 to może być tak, że będziesz się obwiniał, że to przez Ciebie? No bo wiesz popełnisz jakieś błędy i możesz się obwinić, że gościu przez Ciebie przegrał.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
r_ADM
Legend 271
2016-10-03 23:11

Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze jakikolwiek druzynowy multiplayer nie powoduje jednej setnej emocji, ktore odczuwam grajac 1v1 w starcrafcie 2.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
U
Generał 107
2016-10-04 09:38

+1
Starcraft powoduje ze twardziele miekkna. :)
Dlatego tak fajnie i emocjonujaco sie oglada mecze.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
GhosteKl
Pretorianin 66
2016-10-04 19:02

Chyba mało grałeś w sieciowe gry drużynowe dla skilla skoro uważasz, że taka forma rozgrywki jest mniej stresująca, bo wymaga mniejszego wkładu.. Ze StarCraftem też trochę przesadzone, czuję się jakby w dyskusji brali udział jedynie casuale (włącznie z jordanem).. Sam zagrywałem się dużo w SC, w SC2 nie miałem zbytnio okazji, bo jednak bardziej ciągnie mnie do gierek gdzie muszę sterować jedynie swoją postacią ale im wyżej jesteś w rankingu sam, czy jako drużyna to stres i presja jest coraz większa.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
F
👍
Junior 1
2016-10-03 19:06

A czy mnie by mógł ktoś dopomóc i powiedzieć co to za gierka FPS była pokazywana pod koniec materiału? ;)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
MichałPolak
Generał 105
2016-10-03 19:15

A to nie przypadkiem Titanfall 2?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
D
Centurion 36
2016-10-03 18:59

bardzo fajny material jordan :D dziwie się ze nie wspomniales o ostatniej wpadce topowego gracza w heartstone (gdzie przegral z naszym polaczkiem ;p) . Temat bardzo ciekawy żaluje ze temat trwal tak krotko gdyż wg mnie jest to straszny temat tabu i można by o nim na spokojnie zrobic ciekawy material nawet na 30 minut ale lepszy rydz niz nic ;p

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
MorrisonHotel
👍
Chorąży 20
2016-10-03 18:55

Dobry materiał i dodatkowo bardzo mi bliski. Zazwyczaj siadam do takiego, powiedzmy, multiplayera w CoDzie kilka ładnych tygodni po premierze. Kiedy patrzę na innych graczy wydaje mi się, że jestem jedynym noobem na serwerze i gdziekolwiek się nie dołączę zawsze będę zakałą drużyny. Odczuwam realny stres związany z możliwością popsucia zabawy innym w sieci i nawet pewne poczucie winy, że kosztem złego wyniku drużyny istnieje cień szansy, że czegoś się w końcu nauczę. Miejmy nadzieję, że to uleczalne.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
MichałPolak
Generał 105
2016-10-03 19:16

Pewnie, że uleczalne. Ale w Codzie chyba mało kto zwraca uwagę czy drużyna wygrywa czy przegrywa co nie? A poza tym jakoś się przecież musisz nauczyć grać. Jakbyśmy wygrywali od początku multi by nie dawał frajdy :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Wrathtide
👍
Chorąży 22
2016-10-03 18:43

Ja polecam pół roku spędzić na DayZ i podobnych (Arma 3 Exile mod albo Arma 2 Dayz mod) i całkowicie pozbędziecie się uczucia stresu albo paniki;D Staniecie się maszynami do rozwalania innych graczy:D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
K
Junior 2
2016-10-03 18:41

Dokladnie jak kolega wyzej nie ma tam zadnego celu chyba ze mmo ale mi sie wydaje ze moze to byc spowodowane tym ze gdy w singlu db nam idzie a w multi juz nie za bardzo bo sa gracze lepsi od naj to mamy za punkt honoru im dokopac ja tak przynajmiej mam :D poza tym ciezko sie czasem dogadac z teamem bo czasami zdzieje sie tak ze kilku ludzi chce przewodniczyc grupie i powstaja zgrzyty ogolnie polecam gry singlowe ;O

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
E
Centurion 49
2019-05-31 22:19

Jak nie ma celu? Celem w grze battle royal na w BFV jest przetrwanie na mapie zabijanie przeciwników i dotrwanie jako jedyny żywy do samego końca mało? To jest piękna, czysta sportowa rywalizacja oko-mózg-ręka refleks, umiejętności... to daje satysfakcję i masę adrenaliny. Ty jesteś słaby i ciągle przegrywasz i przez to nie lubisz gier MP, to jest proste.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Kamil67
Pretorianin 21
2016-10-03 18:29
4

To nie jest stres i strach tylko wku... lekka irytacja :P.

I dlatego nie gram w gry multi, te całe ranki mnie się nie podobają - raz przegrasz i już nie chce mi się grać, bo trzeba znowu to zbierać od nowa, a właściwie nie ma w tym żadnego celu - co mi po wysokiej pozycji, jak na samej górze zawsze będę non-lifce, cheaterzy czy premiumowcy, a ja zawsze będę w tym szarym końcu jak wszyscy. A to, że gram wtedy z ludźmi na podobnym poziomie też mi niezbyt odpowiada - nie czuję progressu, że jestem lepszy, bo zawsze stoję na tym samym poziomie i zawsze ktoś mi dokopie. Jasne, tego "kopniaka" w 4 litery też trzeba, jednak wolę jak wszyscy są, niezależnie od rang.

I te wspomniane "kocyki" w materiale, heh :D. To kolejna sprawa, pełno słownictwa do nauki, taktyk, każdą postać trzeba ogarniać od nowa praktycznie... to już nie gra, to już się zamienia w niezdrową rywalizację, a mnie się nie chce uczyć całymi dniami byle ten jeden match wygrać. Szkoda czasu. Owszem, lubię różnorakie wyzwania z gier singlowych czy z tych co zwyczajnie lubię, ale niestety, dominują te za którymi nie przepadam - czyli MOBA typu LoL, strzelanki, MMO, itd. Dlatego też nie będę lubić e-sportu, bo jedyna rozgrywka to DoTa 2, CS GO itp., ogólnie bieda. Gdyby e-sport był bardziej elastyczny to by mnie to cieszyło, ale tak to lipa.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
U
Generał 107
2016-10-04 09:36
-2

To sie nazywa slaba psychika. ;) Wiele osob pod pretekstem "nie lubie" tez nie gra bo nie wytrzymuje stresu.
Takie osoby to po prostu casuale. Nie mowie ze to zle, bo kazdy wybiera jak chce sie bawic ale nie zaklinajmy rzeczywistosci.

Wielu obecnych twardzieli z forum by wymieklo w starcrafcie 1vs1, bo co jak co ale bardziej stresujacej gry jeszcze nie spotkalem. ;)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
I
Generał 77
2016-10-04 12:46
4

A po co ja się mam stresować w grze jakiejś grając przeciwko jakiemuś tam no-name-owi, który jak dla mnie jest tylko zlepkiem liter swojego "nick-a" ? Wystarczy mi praca, rodzina, choroby itd. czyli w skrócie ŻYCIE i nie po to sięgam po grę żeby się jeszcze przy niej stresować - zresztą tak jakby z tego jeszcze coś było poza jakimś gównem w postaci skórek i iinego badziewia. I nie - nie będziecie na mistrzowstwach występować itd. nie łudźcie się :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
kaszanka9
Legend 109
2016-10-04 15:08
1

Co za brednie ubaBuba... ludzie grają w to co lubią, ale nie uba wie lepiej, jak "nie lubią" to po prostu nie, że nie lubią tylko nie chcą grać, bo stres, bo przegrają itp.

Dawno takich bredni nie czytałem.

To nie rzeczywistość, to tylko twoje bzdury.

Ja tam nie widzę nic dziwnego, że ktoś nie lubi grać w MP, bo nie wiem, gra mu się nie podoba, bo po prostu słaba, uważa multi za stratę czasu, woli single z fabułą (mp to żaden argument), nie chce mu się farmić, w kółko robić tego samego do porzygu byle mieć choć raz szansę z jakimś nie casualem, za to no lifem, który takie zbieranie szrotu uwielbia.

No i też po prostu nie widzą sensu, skoro nigdy nie poświecą tyle czasu co nolife hardcore to po co mają grać, żeby wciąż przegrywać??? Nawet stres podlega rutynie, jakbyś 100 razy zginął przez jakiegoś on lifea to już by ci wisiało czy zginiesz.

Nie tyczy się to gier mp w których nic nie trzeba zbierać, zdobywać itp. tam wchodzisz i grasz, taki np. COD

A ten tu będzie bredził o słabej psychice...

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
G
Senator 48
2016-10-04 16:52

UbaBuba
Nie prawda, to nie casualstwo, ja uwielbiam trudne gry single playerowe. Multiplayer mnie wpienia aż tak, że trudno mi zapanować nad złością, dla tego nie gram, a jak gram to na pewno nie rankingówki np. lubię sobie postrzelać w BF3. Po prostu nie mogę się angażować w żadnego multika i próbować stać się Pr0 bo jak wtedy przegrywam to dostaję ***wicy.
Only PvE, im trudniejsze tym lepsze. Prawdę mówiąc single to też jakaś tam rywalizacja, tylko nie tak bezpośrednia jak pvp coś w stylu "łał, przeszedłeś dark soulsa, ja wysiadłem na tej kozie z pieskami propsy".

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Z
👍
Pretorianin 17
2016-10-03 17:57

Filthy Casual. THE LEGEND NEVER DIES.
https://i.ytimg.com/vi/6-fLQL5faNw/maxresdefault.jpg

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl