Miłe niespodzianki świata gier
1 560 wyświetleń
(8:34)
29 maja 2016
Co łączy Dooma i Wolfenstein: The New Order? Otóż przed premierą mało kto oczekiwał, że wyjdzie z nich coś wyjątkowego. To nie jedyne przypadki, gdy mało obiecujące produkcje zaskoczyły recenzentów. Oto niespodziewane hity świata gier.
Szajs czy hit? Łosiu i Tbone biorą na warsztat Star Wars Zero Company – turową grę taktyczną od EA, która wcale nie jest X-COM-em w Gwiezdnych Wojnach, choć bardzo chciałaby. Po drodze Dispatch, czyli najlepiej napisana gra roku o superbohaterach-nieudacznikach, oraz pierwsze wrażenia z Ace Combat 8: Wings of Theve (tak, jest dziewczyna z różowymi włosami).
tvgry
13 października 2026
CD Projekt RED po raz kolejny wyznacza branżowe standardy, oddając w nasze ręce w pełni darmowy remaster jedenastoletniego Wiedźmina 3. W dzisiejszym materiale oceniamy odświeżone przygody Geralta zgodnie z zamysłem twórców. Tak, jakby debiutowały w 2026 roku na tle współczesnych premier pokroju The Blood of Dawnwalker. Witajcie ponownie na szlaku!
tvgry
7 października 2026
Niedawny pokaz GTA 6 wywołał burzę, a Rockstar znów zagrał na własnych zasadach, ignorując branżowe imprezy na rzecz współpracy z platformą Netflix. W dzisiejszym materiale na chłodno przyglądamy się nowym informacjom o powrocie do Vice City i zastanawiamy się, w jakich aspektach nadchodzący hit może nas srodze rozczarować. Przy okazji przyglądamy się rosnącej arogancji wielkich korporacji, wspominając o końcu wydań fizycznych od Sony i odrzuceniu społecznej petycji Stop Killing Games.
tvgry
29 września 2026
Najnowsza produkcja od studia Remedy to gra pełna skrajności. W dzisiejszym materiale na chłodno oceniamy przygody Dylana w ogarniętym paranormalną apokalipsą Nowym Jorku.
tvgry
29 września 2026
Najnowsze dzieło twórców Marvel’s Spider-Man 2 w końcu trafiło w ręce graczy, a my sprawdzamy, czy wyczekiwany powrót Logana to faktycznie nowa jakość w gatunku. Okazuje się, że ekipa z Insomniac Games zaserwowała nam brutalną jazdę bez trzymanki, która swoimi mechanicznymi założeniami mocno przypomina proste i korytarzowe hity z czasów poczciwego PlayStation 2.
tvgry
16 września 2026
Podczas tegorocznego gamescomu mieliśmy okazję zobaczyć pokaz gry Tomb Raider: Legacy of Atlantis. To pełnoprawny remake pierwszej, legendarnej odsłony cyklu, przy którym pomagają nasi rodacy z polskiego studia Flying Wild Hog! W dzisiejszym materiale na chłodno oceniamy zaprezentowany gameplay i analizujemy, czy nowa wizja kultowej Lary Croft przypadnie fanom do gustu. Uzupełnieniem materiału jest nasz ekskluzywny wywiad, w którym deweloperzy z Crystal Dynamics i Flying Wild Hog tłumaczą, jak połączyć wielkie dziedzictwo marki ze współczesnymi standardami.
tvgry
9 września 2026
Minęły trzy lata, odkąd w ręce graczy trafiło rozszerzenie Phantom Liberty do Cyberpunka 2077. Z tej okazji postanowiliśmy wyciągnąć z szafy niepublikowane wcześniej wywiady, sprzed premiery, które rzucają światło na to, jak powstawało Widmo Wolności. Rozmawiamy w nich między innymi o kulisach pisania szpiegowskiej historii, czy procesie powstawania Dogtown. Poruszamy też niezwykle ciekawe wątki muzyczne, w tym historię współpracy z Dawidem Podsiadło.
tvgry
29 września 2026
Zapytaj kogoś o Jaskra, a większość odpowiada przypomnieniem o kolejnej kłopotliwej balladzie albo komediowym wpadaniu w tarapaty. Tymczasem twórcy z Fool's Theory i CD Projekt Red postanowili zabrać nas do krainy Letten – malowniczego, rodzinnego domu słynnego barda, który skrywa znacznie więcej, niż moglibyśmy przypuszczać. W przeprowadzonym przez nas wywiadzie wywiadzie twórcy - Jakub Rokosz z Fool's Theory i Despoina Anetaki z CD Projekt Red - opowiadają o tym, dlaczego Geralt postanawia porzucić zasłużoną emeryturę w Toussaint, skąd na horyzoncie wziął się polski Giewont oraz jak przeprojektować mechaniki walki i Gwinta w grze, która ma już 11 lat.
tvgry
3 września 2026
Gatunek MMO od lat cierpi na lekką stagnację, ale studio ArenaNet znów ma zamiar wytyczyć zupełnie nowe szlaki. Na tegorocznym gamescomie mieliśmy okazję uczestniczyć w zamkniętym pokazie wczesnej wersji alfa Guild Wars 3 i wyszliśmy z niego pełni bardzo ostrożnego optymizmu.
tvgry
29 września 2026
Na tegorocznym Gamescomie wreszcie sprawdziliśmy wyczekiwany powrót serii Fable. Szliśmy na pokaz z nadziejami na spotkanie z żyjącym, reagującym na nasze czyny Albionem, a wyszliśmy z niego mocno rozczarowani. Zamiast esencji kultowego uniwersum, Microsoft zaserwował nam demo skupione wyłącznie na do bólu powtarzalnej walce.
tvgry
16 września 2026
Te gry nie napawały optymizmem przed premierą. Na szczęście rzeczywistość okazała się inna!
Co do Wolfa to akurat zwiastuny mi się podobały, bo były mega klimatyczne. Co nie zmienia faktu, że podchodziłem do tej gry z dużym dystansem, zwłaszcza po niezłym, ale tylko niezłym Wolfensteinie z 2009 roku. Po prostu nie wierzyłem, że może to być coś więcej niż odgrzewany (i to nie po raz pierwszy) kotlet. Rzeczywistość okazała się na szczęście inna i jest to dla mnie najlepszy singlowy fps ostatnich lat.
Natomiast nie przekonał mnie do siebie Shadow of Mordor. Przy zapowiedziach i aferze wynikającej z faktu, że główny bohater porusza się niemal identycznie jak postaci z serii Assassins Creed, przestałem śledzić temat tej gry. Po ciepłym przyjęciu gotowego produktu zarówno przez graczy jaki recenzentów, moje zainteresowanie wzrosło, ale grę kupiłem dopiero niedawno. Po kilku godzinach nie zachwyciła mnie. W walce to taki uboższy Batman, a w poruszaniu się po świecie uproszczony Assassins Creed. Fabuła może się jeszcze rozkręci, ale jak na razie jest szczątkowa. Sam system Nemesis z założenia wygląda fajnie, w praktyce i tak większość przywódców tłukę na pałę, bo nawet nie chce mi się bawić w te słabości, a to że podczas walki z jednym nagle dołączy się drugi (którego obecności w pobliżu nie byliśmy początkowo świadomi) tylko pogarsza sprawę. Nagle okazuje się, że walczymy z kilkudziesięcioma orkami na raz i tylko biegamy od roślinki do roślinki regenerując swoje zdrowie... Owszem, wykorzystywanie wspomnianych słabości daje większą satysfakcję, ale w moim odczuciu za mało tutaj odpowiednich mechanik, zawodzi też konstrukcja map (w ogóle świat gry jest strasznie monotonny i nieciekawy). W efekcie wszystko staje się bardzo chaotycznei jakiekolwiek planowanie traci sens. Nie bez znaczenia jest też fakt, że świeżo przed Mordorem męczyłem AC IV Black Flag i być może taka formuła gry mi się zwyczajnie przejadła (zwłaszcza, że Black Flag jest znacznie bardziej różnorodny i lepiej mi przypasował fabularnie). Dam jeszcze szansę tej grze, ale póki co mam inne tytuły do ogrania.
Ktoś wspomniał tutaj Batmana Arkham Asylum i tu się zgodzę jak najbardziej. Gry z superbohaterami były zazwyczaj słabe lub w najlepszym przypadku średnie. Chyba najlepiej wypadały proste beatem upy z czasów SNESa. Do tego stopnia nie zaciekawił mnie nowy Batman, że o serii dowiedziałem się dopiero przy okazji drugiej części. Nie miałem w co grać, a demo Arkham City wjechało na xbox live, więc z nudów ściągnąłem. Było to chyba moje największe growe zaskoczenie, seria z miejsca stała się jedną z ulubionych, a Arkham City spokojnie mieści się w moim osobistym top 10 wszech czasów.
Ja miałem takie odczucia w przypadku AC4: Black Flag. Po (w mojej osobistej opinii) zupełnie niepotrzebym Revelations i okropnym AC 3 po zobaczeniu pierwszego zwiastuna "czwórki" stwierdziłem, że już na prawdę kończą im się pomysły i nic z tego nie będzie. A tu ku mojemu zaskoczeniu po zagraniu uważam razem z AC2 i Brotherhoodem najlepsza część Asasyna.
A mnie wciągnela nieprawdopodobnie Forza Horizon. Myślałem że to znów infantylna symulacja i zwlekałem z odpaleniem kilka miechów, a ta okazała się jedną z najlepszych samochodówek ever.
A drugą to było red dead redemption. Jak kupiłem konsole to przez tego upośledzonego pada nie mogłem się przyzwyczaić i rzuciłem w kąt taki jak się później okazało hit.
Przede wszystkim The Bureau: XCOM Declassified. Początkowo byłem nią podjarany. Później - wobec zmiany koncepcji rozgrywki oraz stylu artystycznego - zraziłem się do niej. I faktycznie spisałem na straty. A ostatecznie bardzo mi się spodobała.
Może nie że spisałem ją na straty, co raczej nie wiązałem większych nadziei - Mars: War Logs. Gra od studia, które wcześniej wydało straszliwą kupę, a tymczasem jego "marsjańska gra" dostarczyła mi więcej frajdy niż którakolwiek gra z serii Mass Effect.
W żadnym razie nie uważam tych gier za wybitne, ale pozytywnie mnie zaskoczyły i bawiłem się przy nich lepiej niż przed ich odpaleniem mógłbym się spodziewać.
Miałem podobnie z Battlefieldem 4. Że czemu, po co, przecież kalka z Battlefielda 3. Generalnie okropnie tę grę mieszałem z błotem. Po jakimś roku, może więcej, od premiery mój kumpel (również zagorzały przeciwnik BF'a4) zakupił go w wersji premium na jakiejś promocji i namówił mnie do sprawdzenia. Kupiłem, pograłem i wciągnąłem się jak nigdy. Okazało się że wszystko było względem poprzednika lepsze i ciekawsze. Balans poprawiony, stabilność gry lepsza i wykrywanie trafień prawie bezproblemowe (ale kampanię singleplayer nadal wyklinam)
Jedynie co przychodzi na myśl to Driver: parallel lines
Po trójce Drivera(Grałem w pełną u znajomego) poczułem że seria umarła i nie powróci do dawnego blasku, i tu pojawia się Driver: parallel lines, i ją zmierzałem z błotem przy zapowiedziach.
Ale kupiłem aby sprawdzić co za chłam zrobili tym razem i zonk! gra jest całkiem dobra, może nie jest powrotem do korzeni ale grało się całkiem miło, do tego bardzo mi się spodobał moment w grze gdzie druga połowa akcji przenosi się w czasy współczesne gdy TK wychodzi z pierdla.
Tytul oczywiscie clickbaitowy. "Spisalismy na straty"- chyba sam spisales. Lista z dupy. Jak i caly ten material, co kogo obchodzi czyjes subiektywne odczucie do gier przed premiera? Jeszcze jakby to byly glosy calej redakcji, a nie jednego goscia.
Zmarnowane 8 minut zycia. Juz naprawde nie macie pomyslow na materialy.
Czyli przez 8 minut się nie skapowałeś, że będzie tylko głos jednej osoby, aha.
Arasz, mówisz o tym, że Jackson świetnie zrealizował Władcę Pierścieni na "srebrnym ekranie". Chyba chodziło ci o "wielki ekran", bo "srebrny" oznacza telewizję.
Srebrny ekran odnosi się do kina właśnie. Mogłeś pomyśleć przed napisaniem posta.
Shadow of Mordor jest świetny. Jeszcze na samym początku rozgrywki myślałem że to tylko taka siekaneczka, ale wraz z upływem czasu okazywało się że w grze jest coraz więcej głębi. No i klimat też mi się podoba - wiadomo, LOTR, ale nie jest to czysta zrzynka, widać że twórcy dodali też nieco swojej własnej inwencji.
Ciezko nazwac twoja liste Arasz subiektywna jak wziales gry ogolnie uznane przez graczy, przed premiera, za takie z ktorych nic nie bedzie, ot takie sredniaki. Rzeczywistosc okazala sie inna i kazda z produkcji poza Until Dawn okazala sie nie malym hitem.
Dorzucilbym do tego jeszcze pierwszego Batmana, gdzie chyba kazdy sadzil ze to bedzie kolejna crapowata gra ze znanym bohaterem.
że niby until dawn hitem nie był?
Dla mnie Shadow of mordor był zdecydowanie jednym z najpozytywniejszych zaskoczeń, chyba nigdy nie miałem tak dużego rozrzutu na + między oczekiwaniami, a tym co otrzymałem. Z ostatnich rzeczy pozytywnie zaskoczył mnie dodatek do Dying Light, po średniej podstawce za dużo się nie spodziewałem, a tu niespodzianka, nawet fabuła wywarła na mnie bardzo niespodziewane pozytywne wrażenie. Na + także Assassin Syndicate bo bardzo mi się spodobał, a po Unity nie liczyłem na prawie nic.
Świetny materiał, muszę w końcu ograć Wolfensteina, bo zawsze to odkładam, fajnie by było jakbyście zrobili też materiał o największych niewypałach w branży gier.
Fajnie jakby robili gramy z gier na bieżąco, albo tych najbardziej udanych. Mam już dość materiałów o największych hitach, niewypałach, gównianych konsolach i tych w 100% udanych.
Od takiego dziadostwa masz YouTube'a.
Dla mnie takim pozytywnym zaskoczeniem był Styx: Master of Shadows. Nie tyle uważałem ją za słabą, co wydała mi się nieinteresująca. A teraz jest jedną z moich ulubionych gier.
Dokładnie tak miałem z dwoma grami, które jeszcze nie zostały wspomniane. Wiedźmin 2, ponieważ jednyka była dla mnie bardzo słaba, nawet nie interesowałem się tym że wychodzi dwójka. Nie obchodziło mnie to aż do momentu kiedy gra została wydana. Przez "5 minut" Polska gra była na ustach graczy na całym świecie, kompletnie nie rozumiałem tego mając w pamięci doświadczenie z pierwszej części. W końcu aż wkurzony z ciekawości odpaliłem grę no i powaliła mnie na kolana.
Ta druga gra to Skyrim. Wcześniej nie miałem do czynienia z żadną gry bethesdy i tak samo jak wyżej widziałem, że wszyscy o niej gadają. Zabierałem się do niej 3 razy zanim mnie wciągnęła na dobre, bo to wprowadzenie w Helgen wg. mnie jest bardzo nieciekawe. Dopiero kiedy doszedłem do wątku w białej granii, zostałem wessany do gry.
Miałem w 100% tak samo jak Ty.
No nowy Wolfik wymiatał. Do Cień mordoru jakoś się przekonać do tej pory nie mogę. Until Dawn już raczej ogram za niedługo, po dodatku do Wiesława.
Mnie nowy Wolf nudził lekko. Te wszystkie mechy, rozkładane bronie Nie to nie dla mnie, aczkolwiek plus za brak regeneracji i brak gównianych znajdziek.