Miłe niespodzianki świata gier
1 518 wyświetleń
(8:34)
29 maja 2016
Co łączy Dooma i Wolfenstein: The New Order? Otóż przed premierą mało kto oczekiwał, że wyjdzie z nich coś wyjątkowego. To nie jedyne przypadki, gdy mało obiecujące produkcje zaskoczyły recenzentów. Oto niespodziewane hity świata gier.
Pewnie poczujecie się staro, ale od wielkiego finału przygód Geralta z Rivii minęła już okrągła dekada! Równo 10 lat temu zadebiutował dodatek Krew i Wino, zabierając nas na zasłużone, wirtualne wakacje do bajkowego Toussaint. Z tej okazji wpadliśmy do krakowskiej siedziby CD Projekt RED, by porozmawiać z Tomaszem Marchewką – jednym ze scenarzystów tego absolutnie kultowego rozszerzenia. W dzisiejszym materiale sprawdzamy przepis na sukces tej niesamowitej opowieści.
tvgry
29 maja 2026
W najnowszym materiale Łosiu i T_bone wzięli na tapet najciekawsze nowinki z głębokiego gamedevowego podziemia. Głównym bohaterem ich dyskusji stało się Battlestar Galactica: Scattered Hopes – tytuł, który według nich mistrzowsko łączy elementy roguelike’a, tower defense oraz strategii menedżerskiej. Gra idealnie oddaje mroczny, ciężki i mocno zmilitaryzowany klimat kultowego serialu z 2004 roku. W trakcie audycji Łosiu i T_bone rzucili światło na kilka kluczowych mechanik, w tym twarde zarządzanie zasobami, dbanie o lojalność załogi i w końcu polowanie na Cylonów, czyli detektywistyczna robota w poszukiwaniu ukrytych tosterów... Po ucieczce przed Cylonami przyszedł czas na zmianę klimatu. Łosiu i T_bone podzielili się wrażeniami z Running Train – japońskiego symulatora pociągów napędzanego przez Unreal Engine 5, który od strony wizualnej po prostu rzuca na kolana. W luźnej rozmowie przewinęły się też inne obiecujące projekty indie, takie jak Subway Service Driver oraz Pitman Panic. Przy tej okazji chłopaki przesłali globalne „chapeau bas” w kierunku czeskich deweloperów, zauważając, że tamtejsze studia mają talent do dostarczania wyjątkowych produkcji.
tvgry
8 czerwca 2026
Zapnijcie pasy i odpalajcie nitro, bo zabieramy Was w nostalgiczną podróż po jednej z najstarszych i najważniejszych serii wyścigowych w historii gier wideo! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę pierwszą połowę historii cyklu Need for Speed - od klasycznej jedynki z 1994 roku, aż po mocno krytykowanego Undercovera z 2008. Przypominamy, jak to się stało, że symulator tworzony we współpracy z magazynem motoryzacyjnym ewoluował w królestwo neonów, szerokiego tuningu i nielegalnych wyścigów.
tvgry
29 maja 2026
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
Batman to ikona popkultury, która doczekała się już kilku gier w klockowym uniwersum. LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza zapowiadane było jako ta ostateczna, najbardziej kompletna i filmowa przygoda Gacka. W dzisiejszym materiale sprawdzamy, czy TT Games sprostało wyzwaniu! Bierzemy pod lupę grę, która świetnie żongluje estetykami – od kiczowatych lat 90., przez mroki Tima Burtona, aż po brutalniejsze (choć wciąż klockowe) nawiązania do Arkham Asylum i blockbusterów Nolana.
tvgry
26 maja 2026
Kiedy wydawało się, że Playground Games osiągnęło mistrzostwo w tworzeniu piaskownic dla automaniaków, na rynku ląduje Forza Horizon 6. Z jednej strony zabiera nas do wspaniałej, klimatycznej i przepastnej Japonii, a z drugiej – pozostawia spory niedosyt.
tvgry
19 maja 2026
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.
tvgry
9 czerwca 2026
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
Te gry nie napawały optymizmem przed premierą. Na szczęście rzeczywistość okazała się inna!
Co do Wolfa to akurat zwiastuny mi się podobały, bo były mega klimatyczne. Co nie zmienia faktu, że podchodziłem do tej gry z dużym dystansem, zwłaszcza po niezłym, ale tylko niezłym Wolfensteinie z 2009 roku. Po prostu nie wierzyłem, że może to być coś więcej niż odgrzewany (i to nie po raz pierwszy) kotlet. Rzeczywistość okazała się na szczęście inna i jest to dla mnie najlepszy singlowy fps ostatnich lat.
Natomiast nie przekonał mnie do siebie Shadow of Mordor. Przy zapowiedziach i aferze wynikającej z faktu, że główny bohater porusza się niemal identycznie jak postaci z serii Assassins Creed, przestałem śledzić temat tej gry. Po ciepłym przyjęciu gotowego produktu zarówno przez graczy jaki recenzentów, moje zainteresowanie wzrosło, ale grę kupiłem dopiero niedawno. Po kilku godzinach nie zachwyciła mnie. W walce to taki uboższy Batman, a w poruszaniu się po świecie uproszczony Assassins Creed. Fabuła może się jeszcze rozkręci, ale jak na razie jest szczątkowa. Sam system Nemesis z założenia wygląda fajnie, w praktyce i tak większość przywódców tłukę na pałę, bo nawet nie chce mi się bawić w te słabości, a to że podczas walki z jednym nagle dołączy się drugi (którego obecności w pobliżu nie byliśmy początkowo świadomi) tylko pogarsza sprawę. Nagle okazuje się, że walczymy z kilkudziesięcioma orkami na raz i tylko biegamy od roślinki do roślinki regenerując swoje zdrowie... Owszem, wykorzystywanie wspomnianych słabości daje większą satysfakcję, ale w moim odczuciu za mało tutaj odpowiednich mechanik, zawodzi też konstrukcja map (w ogóle świat gry jest strasznie monotonny i nieciekawy). W efekcie wszystko staje się bardzo chaotycznei jakiekolwiek planowanie traci sens. Nie bez znaczenia jest też fakt, że świeżo przed Mordorem męczyłem AC IV Black Flag i być może taka formuła gry mi się zwyczajnie przejadła (zwłaszcza, że Black Flag jest znacznie bardziej różnorodny i lepiej mi przypasował fabularnie). Dam jeszcze szansę tej grze, ale póki co mam inne tytuły do ogrania.
Ktoś wspomniał tutaj Batmana Arkham Asylum i tu się zgodzę jak najbardziej. Gry z superbohaterami były zazwyczaj słabe lub w najlepszym przypadku średnie. Chyba najlepiej wypadały proste beatem upy z czasów SNESa. Do tego stopnia nie zaciekawił mnie nowy Batman, że o serii dowiedziałem się dopiero przy okazji drugiej części. Nie miałem w co grać, a demo Arkham City wjechało na xbox live, więc z nudów ściągnąłem. Było to chyba moje największe growe zaskoczenie, seria z miejsca stała się jedną z ulubionych, a Arkham City spokojnie mieści się w moim osobistym top 10 wszech czasów.
Ja miałem takie odczucia w przypadku AC4: Black Flag. Po (w mojej osobistej opinii) zupełnie niepotrzebym Revelations i okropnym AC 3 po zobaczeniu pierwszego zwiastuna "czwórki" stwierdziłem, że już na prawdę kończą im się pomysły i nic z tego nie będzie. A tu ku mojemu zaskoczeniu po zagraniu uważam razem z AC2 i Brotherhoodem najlepsza część Asasyna.
A mnie wciągnela nieprawdopodobnie Forza Horizon. Myślałem że to znów infantylna symulacja i zwlekałem z odpaleniem kilka miechów, a ta okazała się jedną z najlepszych samochodówek ever.
A drugą to było red dead redemption. Jak kupiłem konsole to przez tego upośledzonego pada nie mogłem się przyzwyczaić i rzuciłem w kąt taki jak się później okazało hit.
Przede wszystkim The Bureau: XCOM Declassified. Początkowo byłem nią podjarany. Później - wobec zmiany koncepcji rozgrywki oraz stylu artystycznego - zraziłem się do niej. I faktycznie spisałem na straty. A ostatecznie bardzo mi się spodobała.
Może nie że spisałem ją na straty, co raczej nie wiązałem większych nadziei - Mars: War Logs. Gra od studia, które wcześniej wydało straszliwą kupę, a tymczasem jego "marsjańska gra" dostarczyła mi więcej frajdy niż którakolwiek gra z serii Mass Effect.
W żadnym razie nie uważam tych gier za wybitne, ale pozytywnie mnie zaskoczyły i bawiłem się przy nich lepiej niż przed ich odpaleniem mógłbym się spodziewać.
Miałem podobnie z Battlefieldem 4. Że czemu, po co, przecież kalka z Battlefielda 3. Generalnie okropnie tę grę mieszałem z błotem. Po jakimś roku, może więcej, od premiery mój kumpel (również zagorzały przeciwnik BF'a4) zakupił go w wersji premium na jakiejś promocji i namówił mnie do sprawdzenia. Kupiłem, pograłem i wciągnąłem się jak nigdy. Okazało się że wszystko było względem poprzednika lepsze i ciekawsze. Balans poprawiony, stabilność gry lepsza i wykrywanie trafień prawie bezproblemowe (ale kampanię singleplayer nadal wyklinam)
Jedynie co przychodzi na myśl to Driver: parallel lines
Po trójce Drivera(Grałem w pełną u znajomego) poczułem że seria umarła i nie powróci do dawnego blasku, i tu pojawia się Driver: parallel lines, i ją zmierzałem z błotem przy zapowiedziach.
Ale kupiłem aby sprawdzić co za chłam zrobili tym razem i zonk! gra jest całkiem dobra, może nie jest powrotem do korzeni ale grało się całkiem miło, do tego bardzo mi się spodobał moment w grze gdzie druga połowa akcji przenosi się w czasy współczesne gdy TK wychodzi z pierdla.
Tytul oczywiscie clickbaitowy. "Spisalismy na straty"- chyba sam spisales. Lista z dupy. Jak i caly ten material, co kogo obchodzi czyjes subiektywne odczucie do gier przed premiera? Jeszcze jakby to byly glosy calej redakcji, a nie jednego goscia.
Zmarnowane 8 minut zycia. Juz naprawde nie macie pomyslow na materialy.
Czyli przez 8 minut się nie skapowałeś, że będzie tylko głos jednej osoby, aha.
Arasz, mówisz o tym, że Jackson świetnie zrealizował Władcę Pierścieni na "srebrnym ekranie". Chyba chodziło ci o "wielki ekran", bo "srebrny" oznacza telewizję.
Srebrny ekran odnosi się do kina właśnie. Mogłeś pomyśleć przed napisaniem posta.
Shadow of Mordor jest świetny. Jeszcze na samym początku rozgrywki myślałem że to tylko taka siekaneczka, ale wraz z upływem czasu okazywało się że w grze jest coraz więcej głębi. No i klimat też mi się podoba - wiadomo, LOTR, ale nie jest to czysta zrzynka, widać że twórcy dodali też nieco swojej własnej inwencji.
Ciezko nazwac twoja liste Arasz subiektywna jak wziales gry ogolnie uznane przez graczy, przed premiera, za takie z ktorych nic nie bedzie, ot takie sredniaki. Rzeczywistosc okazala sie inna i kazda z produkcji poza Until Dawn okazala sie nie malym hitem.
Dorzucilbym do tego jeszcze pierwszego Batmana, gdzie chyba kazdy sadzil ze to bedzie kolejna crapowata gra ze znanym bohaterem.
że niby until dawn hitem nie był?
Dla mnie Shadow of mordor był zdecydowanie jednym z najpozytywniejszych zaskoczeń, chyba nigdy nie miałem tak dużego rozrzutu na + między oczekiwaniami, a tym co otrzymałem. Z ostatnich rzeczy pozytywnie zaskoczył mnie dodatek do Dying Light, po średniej podstawce za dużo się nie spodziewałem, a tu niespodzianka, nawet fabuła wywarła na mnie bardzo niespodziewane pozytywne wrażenie. Na + także Assassin Syndicate bo bardzo mi się spodobał, a po Unity nie liczyłem na prawie nic.
Świetny materiał, muszę w końcu ograć Wolfensteina, bo zawsze to odkładam, fajnie by było jakbyście zrobili też materiał o największych niewypałach w branży gier.
Fajnie jakby robili gramy z gier na bieżąco, albo tych najbardziej udanych. Mam już dość materiałów o największych hitach, niewypałach, gównianych konsolach i tych w 100% udanych.
Od takiego dziadostwa masz YouTube'a.
Dla mnie takim pozytywnym zaskoczeniem był Styx: Master of Shadows. Nie tyle uważałem ją za słabą, co wydała mi się nieinteresująca. A teraz jest jedną z moich ulubionych gier.
Dokładnie tak miałem z dwoma grami, które jeszcze nie zostały wspomniane. Wiedźmin 2, ponieważ jednyka była dla mnie bardzo słaba, nawet nie interesowałem się tym że wychodzi dwójka. Nie obchodziło mnie to aż do momentu kiedy gra została wydana. Przez "5 minut" Polska gra była na ustach graczy na całym świecie, kompletnie nie rozumiałem tego mając w pamięci doświadczenie z pierwszej części. W końcu aż wkurzony z ciekawości odpaliłem grę no i powaliła mnie na kolana.
Ta druga gra to Skyrim. Wcześniej nie miałem do czynienia z żadną gry bethesdy i tak samo jak wyżej widziałem, że wszyscy o niej gadają. Zabierałem się do niej 3 razy zanim mnie wciągnęła na dobre, bo to wprowadzenie w Helgen wg. mnie jest bardzo nieciekawe. Dopiero kiedy doszedłem do wątku w białej granii, zostałem wessany do gry.
Miałem w 100% tak samo jak Ty.
No nowy Wolfik wymiatał. Do Cień mordoru jakoś się przekonać do tej pory nie mogę. Until Dawn już raczej ogram za niedługo, po dodatku do Wiesława.
Mnie nowy Wolf nudził lekko. Te wszystkie mechy, rozkładane bronie Nie to nie dla mnie, aczkolwiek plus za brak regeneracji i brak gównianych znajdziek.