Bziąąą. Bziąąąą.
18 844 wyświetlenia
(15:11)
30 kwietnia 2015
Dawno, dawno temu... gry ze świata Star Wars oferowały kosmiczną jakość. Opus magnum gier akcji z uniwersum Gwiezdnych Wojen wyszło na przełomie XX i XXI wieku. Seria Dark Forces (a później Jedi Knight) ma w sobie to COŚ do dziś. Co sprawia, że do tych gier warto wracać? (5338)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Ano, przydalaby sie jakas dobra gra w universum SW. Najlepiej strategia! :-)
Czy JO był najlepszą grą w uniwersum Star Wars? Tutaj pewnie fani Kotora mieliby inne zdanie. Tym niemniej - obie były rewelacyjne. Czy Jedi Academy było lepsze? Na pewno bardziej efekciarskie i kiedy pierwszy raz w nią grałem powaliły mnie dwa miecze świetlne oraz wachlarz akrobacji. Dziś musiałbym sobie przypomnieć obie, by stwierdzić jednoznacznie, która część była lepsza. Chciałem się podzielić jeszcze jedną rzeczą - Jedi Outcast miało chyba najlepsze demo w historii gier komputerowych. Nie tylko stosunkowo długie, ale przede wszystkim, był w nim zupełnie nowy poziom, który przechodziłem x razy. Podczas gry w to demko odkryłem jeszcze jednego fajnego cheata, oprócz Realistic Combat. Maksymalna wartość Mind Tricka to był poziom trzeci, który sprawiał, że podatni na tę sztuczkę walczyli za nas. Okazało się, że wystarczyło wpisać kod na tę umiejętność z cyfrą 4 i... mogliśmy się wcielić w "zaczarowaną" postać! Pamiętam śmieszne sytuacje, gdy podczas ostatniej walki z dema, w której stajemy naprzeciwko jednego odrodzonego i jednego Sitha (chyba, nie pamiętam już). Przejmowałem wtedy kontrolę nad odrodzonym, bo ten drugi chyba był odporny na Mind Tricka i tłukłem się nim za samego siebie :) Szkopuł był taki, że traciło się kontrolę na Katarnem, więc można było łatwo zginąć i obserwować, jak dwóch po ciemnej stronie okłada się mieczami świetlnymi :)
Widzę niezłe cięcia w redakcji - czy tych dwóch siedzi także w księgowości, kadrach, wysyła przesyłki w sklepie i sprząta ?
Tak podejrzewalem, ze o ten system walki bedzie chodzilo. Mi akurat w ogole nie przypadl do gustu. Moze przez to, ze w Multi ludzie z dual saberami, albo light staffami najczesciej ssali :)
edit: Ja chyba jestem spaczony, bo TFU uwazam tez za rewelacyjna gre :)
Zdecydowanie wygrywa Jedi Acedemy - oczywiście pod względem większej różnorodności w postaci stylów walki (na to też był cheat, aby walcząc jednym lightsaberem mieć do dyspozycji wszystkie style - lance i dual)
No i głównie spora ilość walk na miecze świetlne, a dla mnie to właśnie esencja SW i trochę dziwi mnie podejście, że w JA było tego za dużo.
Frajdę jeszcze sprawiało duszenie szturmowców (na max. poziomie można było nimi miotać) jedyna moc z ciemnej strony która mi się podobała - zapewnie ze względu na "fizykę".
Fabuła w Jedi Outcast jest oczywiście o wiele lepsza niż w Jedi Academy, ale podobało mi się to, że wcielamy się w nową postać (no i można zagrać różnymi rasami/płciami) plus dwa różne zakończenia - aczkolwiek nie znowu aż tak różne, ale trzeba to docenić.
Przy pierwszych informacjach o TFU miałem nadzieję, że przy tamtejszych możliwościach, operowanie mocą będzie nieźle wyglądało, a samo TFU będzie następcą JA. Niestety okazał się tylko slasherem...
Tak więc nadal czekam na następce Jedi Academy, zwłaszcza, że obecne możliwości silników graficznych i fizycznych mogą sprawić, że następca JA siłą rzeczy musi osiągnąć sukces (o ile poprawią, a nie zepsują walki na miecze)
Dużo bardziej rozbudowany system walki (w tym nowe bronie), o wiele bardziej zróżnicowane misje, możliwość własnego dobrania umiejętności postaci i więcej nawiązań do EU.
Oryginalny Jedi Knight miażdżył (i nadal miażdży!) system! Świetny miks ścieżki dźwiękowej z Gwiezdnych Wojen, fajna fabuła i gameplay też niezły. No i Kyle Katarn jako Jedi! Zdecydowanie moja ulubiona gra z tego uniwersum. Jedi Outcast też był niezły, ale to już nie było to samo :)
Materiał dobry ale jednej rzeczy mi w nim brakowało. Nie zwróciliście uwagi na tryb multiplayer w Jedi Oucast i Jedi Academy. Moim zdaniem to była największa siła tych tytułów, a społeczność jaka się tam wytworzyła pod względem klimatu, wczuwania się w role itp. bije na głowe większość rpgów.
g_sabrerealisticcombat 9 :)
Działało w JO i JA (tylko nie wiem czy nie z inną cyfrą kontrolną).
DFII, walka mieczem była faktycznie sztywniejsza, ale co to był wtedy za pocisk... : )
Aha, DF trzy było przecież grą 3D (poziomy), modele i obiekty były 2D (sprite'y).
Jedi Academy najlepsze! Jasne, Kyle z Outcasta był spoko ale ja nie bawiłem się tak dobrze, przedzierając się przez hordy szturmowców z blasterem. Za to Academy? 3 różne miecze x 3 style. Moc była konkretna. Tam jak szturmowca potraktowało się błyskawicą na trzecim poziomie to przepadali. Nie zgodzę się z tobą Arasz że to był zlepek misji. One miały koncepcję zleceń Jedi. Czyli czegoś co mega wpisuje się w ideę Rycerzy - gdzieś dzieje się źle więc interweniujemy. Faktycznie, związek poszczególnych misji z głównym wątkiem fabularnym (kultem Ragnosa) różny, a czasami żaden, ale to jeszcze bardziej podkręcało fabułę, spadkami napięcia. Z resztą jeśli chcieliśmy szybciej przejść do misji głównych, mogliśmy pominąć jedno wybrane zlecenie, kosztem punktu mocy. Rozwój postaci był świetny, kiedy czuło się potężną różnicę między skokiem z 1. poziomu a z 2. i 3. Prawdziwa potęga. Było więcej walk na miecze, które były wymagające, bo i przeciwnicy się różnili. No i różnorodność misji: Walka bez miecza w więzieniu, uruchamianie statku na pustyni z żarłocznym czerwem, uber Rancor, misja na ścigaczach, platformowe etapy w świątyni lub na statku z bombą, radioaktywny deszcz i poszukiwanie kapsuły Vadera. No po prostu kreatywność i pomysłowość zbalansowana i grywalna. I nie wiem jak można narzekać że dostaje się miecz na początku. ;)
Kolejne legendarne gry o których dużo słyszałem a nigdy nie grałem czego bardzo żałuje. Świetne przypomnienie tych perełek.
Jak ktoś wierzy, że Disney zrobi jakąkolwiek grę w uniwersum SW (nie licząc jakiś tam popierdółek dla dzieci), to musi być nieźle naiwny.
Po co Disney ma cokolwiek robic jak od tego maja EA i podpisana z nimi umowe na tworzenie gier. Nielogiczne by bylo gdyby robili sami dla siebie konkurencje.
Dla mnie jednak Jedi Academy zmiata wszystko. Za małego przechodziłem tę grę co najmniej 7-8 razy i wcale nie przesadzam. Ta ilość walk na miecze, różne style, lanca albo duale. Potężna moc - no rewelacja. Niektóre walki także w tej grze powtarzałem dziesiątki razy aby ujrzeć inny efekt.
P.S. Lanca najlepsza :). Te piruety i młynki - ach... Duale także świetnie się sprawdzały. Pojedynczym mieczem grałem bardzo rzadko.
pierdzielicie - star warsy sa najbardziej zajebiste gdy jest tak lub tak czyli raz duzo a raz malo jedi - inne rasy wsrod jedi.
Z gier w świecie SW, absolutnym topem są dla mnie oba KOTORy. Ale JK jest tuż za nimi, a mianowicie Outcast, które było najlepszą odsłoną serii. Academy było ok, ale za krótka, za łatwa i miała w sobie znacznie mniej klimatu od swojej poprzedniczki.
Grałem w Jedi Outcast i Jedi Academy i mimo, że obie gry są świetne to jednak minimalnie wyżej stawiam JA. Grałem nawet ponownie JA parę tygodni temu i byłem zaskoczony, że ta gra prawie wcale się nie zestarzała, przyjemność z walki mieczem (szczególnie podwójnym :D) jest ogromna. Polecam wszystkim którzy nie grali albo grali dawno temu.
Setki godzin [rzegrałem w trybie wieloosobowym Jedi Academy z modem Movie Battles II to były cholernie dobre czasy, które do dzisiaj wspominam z sentymentem i zaryzykuję stwierdzenie, że Jedi Outcast + Jedi Academy (multiplayer i MBII) - to najprzyjemniejsze godziny jakie spędziłem w świecie growym.
Ja tam nie jestem fanem "Gwiezdnych Wojen" wszelkie gry, jak i ten nowy film olewam. Stara trylogia podobała mi się, ale nigdy nie jarałem się tym uniwersum.
Panowie, dobry materiał. Trzeba wszem i wobec przypominać, że Lucas Arts robili wydawali kiedyś znakomite gry. Firma od końca lat 80 jakoś do 2005 była synonimem jakości i artystycznego smaku. Późniejsze gnioty tylko smucą. Jedi Knight jest serią, której powrót, w nowoczesnej ale i wymagającej formie, jest tym czego bym sobie życzył. Ale jest jeszcze jedna... seria.
X-Wing! Najlepszy w historii symulator walk kosmicznych, w idealnym uniwersum Star Wars. Doskonała symulacja, dynamiczna i płynna walka, zarządzanie systemati statku. I ten klimat misji, dzisiaj powiedzielibyśmy chyba, że sandboxowy - mnóstwo różnych statków, które wykonują własne zadania w ramach naszej misji, sprawiając wrażenie, że ta przestrzeń żyje! Seria Wing Commander, będąca konkurencją X-Winga, nigdy nie zbliżyła się do tego poziomu.
Mam ogromne nadzieję, że obie serie - Jedi Knight i X-Wing wrócą. I oby powstał jakiś dobry rpg Star Warsowy, godny następca KOTORa.
Świetny materiał. Wielkie ukłony dla was ;)
Dobrze, że ktoś wspomina o Dark Forces / Jedi Knight. Sam również uważam serię za najlepszą w świecie SW. Chociaż JA oceniam minimalnie wyżej niż JO. Niestety, sprawiedliwość musi być i za brak Mysteries of the Sith (jeden z najbardziej wartościowych dodatków, w jakie przyszło mi grać), karny kutas się należy.
No i Jerec nie był Sithem, tylko Mrocznym Jedi. A do tego Miraluką, o czym pewnie wielu nie wie.
[2]
Sam kiedyś wymyśliłem, że fajnie byłoby, gdyby powstała gra, którą nazwałem sobie roboczo w myślach Star Wars: The Rule of Two. Bane'a raczej nie ma sensu ruszać, bo jego życiorys jest zbyt szczegółowo opisany, żeby wciskać tam coś dodatkowego. Zamiast tego można by kontynuować trylogię Karpyshyna i pozwolić graczom pokierować na przemian losami Darth Zannah i Darth Cognus. Każda posiadałaby odmienny wachlarz umiejętności - odpowiednikiem pierwszej z nich w SW:TOR byłby Sith Sorcerer, drugiej Sith Shadow. Finał to oczywiście pojedynek pomiędzy nimi (spoiler: Darth Cognus wygrywa).
Mało tego, pomysł można by pociągnąć dalej i wypełniać niemal tysiącletnią lukę w historii kolejnymi tytułami, przybliżającymi losy kolejnych dwójek, jak Darth Gravid i Darth Gean lub Darth Tenebrous i Darth Plagueis.
Zamiast tego LucasArts wolało przez lata siedzieć na dupie i wymyślać sobie piardyliard projektów, które nigdy nie powstały. A jak już powstawały, to okazywało się, że równie dobrze mogłyby pozostać w fazie projektu.
Dragon_666 Bane to "przekozak" i granie nim to jak TFU tyle, że z boostem na wszystko ;p
JA najlepsza moim zdaniem. Gdy skoczyliśmy i momentalnie zaatakowaliśmy, mogliśmy zrobić świetne sekwencje. Tak samo, jak na multiku co chwila ktoś kucał i wykonywał akrobacje 2 lub podwójnym mieczem. Do teraz pogrywam w ta serie, tyle, że z modami, dającymi kampanie nowej i starej trylogii oraz możliwość stworzenia przeogromnych bitew.
*Włączało
Super materiał.
Z przyjemnoscia bym zagral w produkcje gdzie sterujemy Darth Bane i siejemy postrach wsrod wszystkich. Zawsze tylko musimy kosic tych biednych stormtrooperow, a jedi to sa niesamowite parówy, strasznie mnie irytują.