Mortyr zyskał miano kultowego, ale czy na to zasługiwał?
27 041 wyświetleń
(0:00)
24 maja 2014
W 1999 roku pojawiła się polska strzelanka Mortyr, która wzbudzała spore emocje jeszcze przed swoją premierą. Z tego powodu chyba można powiedzieć, że tytuł zyskał miano legendy. Postanowiliśmy zmierzyć się z nią we wspominkowym materiale. Zweryfikować jakość starej gry postanowił Arasz. (4490)
GRYOnline
Gracze
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Przykładowo Medal of Honor: Allied Assault potwornie się zestarzał i dziś gra wyraźnie odpycha. W przeciwieństwie do o rok młodszego Call of Duty, po które nawet i teraz warto sięgnąć.
Dla mnie Arasz to najjaśniejszy punkt TVGry. Ciekawa opowieść, świetna dykcja i świetne materiały... Miałem już dość Jordana i Kacpra, a tęskniłem za Gonciem, Wonziem czy Yuenem, a tu jest ktoś który ich godnie zastępuję ... :)
Arasz, wybrałeś sobie obszerny kawałek tortu do recenzowania na TV GRY. Chyba że nie wybrałeś. Nawet nie wyobrażam sobie, czy osoba która chciałaby zrecenzować wszystkie "kultowe" , te dobre i te niezłe gry dożyłaby końca takiej "epopei".
Lubię Cię słuchać Arasz, masz czystą, poprawną dykcję lecz (co dużo ważniejsze) opowiadasz ciekawie i ze "smakiem".
Pamiętasz może pierwszego lub drugiego Turoka (Turok 2:Seeds of Evil)? Była to gra swego czasu kultowa - wciągająca i klimatyczna a jej długości i czasu na jej przejście żaden fps jeszcze nie "pobił" i najprawdopodobniej nie "pobije".
Trzymaj kurs Arasz. Jesteś w tym dobry.
Witaj Arasz. Sam osobiście w tę grę nie grałem, ale patrzyłem jak mój starszy brat gra. W tamtych czasach robiła wrażenie mimo wszystko, ale po tym krótkim filmiku muszę się zgodzić, że lepiej do niej nie wracać, a tym bardziej w tych czasach w nią nie zaczynać. Mam za to pytanko. Czy była by możliwość żebyś zrobił filmik z takiej polskiej, moim zdaniem świetnej produkcji która zwie się Gorky 17? :D Uważam, że gra zasługuje na przypomnienie. :)
@kartofelek007
Jak robiłem ten materiał to ciszy jeszcze nie było. Nie wiedziałem, kiedy pójdzie;) I, błagam, jestem na wskroś apolityczny.
1:27 O panie. Agitacja przedwyborcza i naruszenie ciszy wyborczej.
Ileż to lat! Pamiętam, jak w to ciupałem.
Arasz, ile razy można mówić. Wolf 3D to nie był pierwszy Wolf. Jeszcze był Castle i Beyond Castel. Mogłeś użyć sformułowania pierwszy od ID Software lub coś takiego
No, a w Medal of Honor allied assault, spawnowanie się niemców za plecami (i nie tylko) było ok, ta?
Wytykać błędy grze która ma już 15 lat to naprawę szczyt redakcyjnej głupoty.
Zupelnie sie nie zgodze w 1999 gierka byla naprrawde dobra na tyle ze znam ludzie ktorzy ja kupili, a w tamtych czasach trzeba przyznac bylo to mniej niz rzadkie. Teraz po latach widac, ze to wiekowa produkcja, ale biadolenie ze przchodzenie lvl i zbieranie kluczy jest passe to glupota, przeciez kazdy fps na tym polega tylko zstapujesz klucz polska lekarka, psem czy czyms tam innym. A radosc z gry? jakz kazdego FPS z kazdym ratwym hitlerowcem jest wieksza ;)
PS Jeszcze jedna rzecz wyróżnia Mortyra na plus: easter eggi. Sporo tego było, niektóre naprawdę dobre :)
Sporo? A to jest w grze jeszcze coś zabawnego poza Rudym 102? Sam pamiętam z jakiegoś wywiadu z twórcami notkę, że humorystycznych akcentów będzie zaledwie kilka.
Pierwszy Mortyr był całkiem spoko.
Graficznie nie należał do absolutnego topu w momencie premiery, ale prezentował się nieźle. IMO - klimatycznie. Muzyka też dawała radę, choć dało się słyszeć że powstawała w niewielkim studio. Architektura poziomów była IMO dość typowa jak na czas premiery. To, że obecnie na ogół gry prowadzą ludzi za rączkę to niekoniecznie jest plus.
Co mi przeszkadzało? W samej grze fabuła była taka sobie i niezbyt widoczna. Przeciwnicy mogliby być bardziej zróżnicowani.
Z punktu widzenia rodzimego rynku gra całkiem dobra, to że nie podbiła Zachodu mnie nie dziwi: nie była aż tak oryginalna, nie miała czym przyciągnąć odbiorców stamtąd.
PS Jeszcze jedna rzecz wyróżnia Mortyra na plus: easter eggi. Sporo tego było, niektóre naprawdę dobre :)
Mortyr mi sie kiedyś bardzo podobał.
Ale wiem że granie w niego dzisiaj nie ma sensu. To tak jakby narzekać na telefon kom. sprzed 10 lat, że nie ma takich to a takich funkcji.
AraszTVGRY--- jak chcesz się doskonalić w tego typu recenzjach to masz tu mistrza nad mistrze:
http:// [ link zabroniony przez regulamin forum ] /Polygamia/1,96455,9843557.html
Tandetna, paskudna i beznadziejna gra. Zgadzam się z autorem materiału.
z tego okresu to chyba lepsze było Codename Eagle ..
brawo za postawę tak należy nazywać rzeczy i ludzi po imieniu a nie po ugrzecznionej formie. Niemcy to Niemcy i to ich zabijaliśmy na frontach drugiej wojny światowej. Określenie na pojedynczego żołnierza nazista to post-nazistowska propaganda. Brawo Arasz
@juz_sam_nie_wiem
akurat Pył to gra, która nawet z wrapperami chodzi na obecnym sprzęcie tragicznie. Co prawda, ostatnio jakaś grupa rosyjskich fanów skonfigurowała wreszcie ten tytuł na tyle, że można odpalić go pod DOSBoxem. Niestety wymaga potężnego sprzętu, by działało to w miarę płynnie.
Na szczęście, jakaś dobra dusza podjęła się próby zrobienia remake'u
http://pyl1998.wordpress.com/
Liczę, że projekt uda się doprowadzić do końca, bo to właściwie gra, którą posiadam od dawna, a nie było dane mi w nią nigdy należycie zagrać. Kupiłem ją wieki temu (był to, ja wiem, rok 2000? 2001?) jako dodatek do pisma PC okay! i już wtedy z racji braku 3Dfxa w komputerze działała słabo. Z powodu specyfiki Glide, ten stan już się nie zmienił po kupnie kolejnych pecetów (wtedy GeForce'y królowały już w najlepsze). Bardzo cieszy mnie więc myśl, że może będę miał kiedyś okazję na własnej skórze przekonać się o wyjątkowości Pyłu.
Z Mortyrem jest ten problem, że fizyka w grze kulała (fizykę w sensie cały system fizyki, animacji, jakość techniczna i systemy obecne w grze) i po tylu latach jest ona niegrywalna. Ja ostatnio też wracam do starych gier i niestety Medal of Honor Allied Assault jest obecnie praktycznie niegrywalne, z uwagi na okropną obecnie fizykę gry i po prostu gra śmierdzi naftaliną na kilometr, podobnie jest z: Battlefield 1942, James Bond 007 NightFire i innymi; ale takie Call of Duty 1 w ogóle się nie zestarzało i nawet obecnie jest lepsze od każdego najnowszego Call of Duty, podobnie nie zestarzało się: Half-Life 1 i 2, Vietcong, Red Faction, Far Cry, Max Payne 1 i 2 !!! A Half-Life 2 z Cinematic Mod mógłby z powodzeniem wyjść nawet dzisiaj i dostał by prawie same oceny 9.5\10 i 10\10 Ta poza tym to zauważyłem, że to czy gra się zestarzała i jest teraz niegrywalna, czy nie, mają największy wpływ 2 aspekty - fizyka i konstrukcja poziomów/misji - jeśli gra wychodząc miała fizykę na najwyższym poziomie w ogóle się nie zestarzeje, podobnie jeśli gra miała świetny system poziomów/misji, szczególnie jeśli to RPG, w którym fizyka nie ma aż takiego znaczenia, to obroni się nawet za 15 lat !
Mortyra jak odpalałem dawno temu, to grafika była spoko ;P Przynajmniej tak mi się wydawało, że jest bardzo dobra ;) Fajny materiał.
@juz_sam_nie_wiem
Pył, pamiętam ją. Jak uda się dostać działającą kopię to jasne, materiał może powstać;) nGlide znam;)
Nie mogę słuchać twojego głosu Bożeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. To nie jest nic osobistego nie zznam cie!
Te teksty o Korwinie mogłeś sobie darować. Pomijając nawet ciszę wyborczą to wystarczającą dużo tych rzygowin o nim można się było nasłuchać oglądając ostatnio telewizję. Jeżeli chciałbyś być zabawnym to proponował bym żarty o Konczicie Kiełbasie lub o Annie Grodzkim. Raczej to budzi powszechniejszą wesołość.
Co do gry to grafika naprawdę była taka sobie nawet jak na tamte czasy. Zauważcie, że rok wcześniej wyszedł Unreal, a w tym samym roku Quake 3 i Unreal Tournament, a także takie dodatki do Hlaf-Life. Mortyr przy nich wyglądał jak gra z innej epoki. Do tego konstrukcja plansz była beznadziejna. Nic w nich nie miało sensu, logiki, bardziej przypominały mapki do trybów multiplayer z innych gier. Tej grze w rodzimej prasie na pewno pomogło to, że była polska. Na Zachodzie nawet o umiarkowanie pozytywne opinie było trudno.
Arasz, a pamiętasz może kolejnego polskiego klasyka FPS, Pył? O nim też można by było zrobić materiał, jak to kiedyś Polacy probowali zawojować rynek FPS:) Jako tako udało się to chyba dopiero Chrome. Znasz program nGlide? Jest przydatny w ogrywaniu starych tytułów w 3D. Na przykład taki Redguard powinien Ci się z nim uruchomić w trybie akceleracji.
@sloniostg
Oprawa była przestarzała. Popatrz na wspomnianego Jedi Knighta, który wyszedł dwa lata wcześniej. Był co najmniej o klasę wyżej. Nie wspominam już co System Shocku 2, który wyszedł w tym samym roku co Mortyr.
@kzwwdo
Czyli jak mi się nie podobało to od razu hejter? Identyczną rzecz można powiedzieć o Twoim komentarzu:)
Mortyr mnie odrzucił. Nic na to nie poradzę, zabijcie mnie. Jakbym powiedział, że gra mi się podobała to oszukałbym i Was i siebie. Grafika to najmniejszy problem. Jak już wspomniałem, uwielbiam stare gry i miałem nadzieję, że Mortyr mi się spodoba. Nie będę naginał swojej opinii do bardziej bezpiecznej dlatego, że Polska, dlatego, że "kultowa".
Koleś z ciekawości po materiale wróciłem do gry i nie zgadzam się z twoją opinią na jej temat grało mi się bardzo przyjemnie. Jeśli chodzi o stare gry to nie powinniśmy kierować się przez czyiś sentyment bo każdy ją inaczej zapamiętał i lubił za coś innego więc jeśli macie czas to możecie do niej wrócić w końcu po to jest seria tych materiałów aby przypomnieć i powrócić do tych starych gier tak ja się powraca do dobrej książki czy filmu a co do gry to klimat jest świetny.
Jak zwykle ciekawy materiał, ale znów paru rzeczy mi zabrakło, zwłaszcza podsumowania całej serii.
Z Mortyrami jestem całkiem na świeżo bo w ramach nadrabiania zaległości zaliczyłem w tym roku wszystkie części. Z tego co pamiętałem, pierwszy Mortyr zebrał dość przychylne opinie w polskiej prasie, tylko Zachód się na nim "nie poznał". W rzeczywistości jednak jest tak, że to rodzimą branżę niestety troszkę poniosło, bo gra dość mocno odstaje od najlepszych. Nie jest to zła produkcja (w rozumieniu kaszanki), ale na tyle przeciętna, że przy dłuższych sesjach męczy.
Najbardziej daje się w kość labiryntowa konstrukcja map - czasami długo błądzi się w poszukiwaniu różnych kluczy, a gdy już znajdziemy je w jakichś absurdalnych miejscach, musimy wrócić się przez pół poziomu do drzwi, które w końcu możemy otworzyć. Dodając do tego wspomniany przez Arasha brak głębszej fabuły, przygody Sebastiana wydają się być puste i pozbawione większego celu. Ot, łazimy po różnych zamkach i instalacjach, od czasu do czasu podnosząc jakieś przedmioty i nagle... puf - jesteśmy w przyszłości. Skoro już poruszamy motyw podróży w czasie i różnych Wunderwaffe (grałem kilka miesięcy temu i chyba nawet wtedy nie zrozumiałem czym tak naprawdę był ten artefakt, dziś kompletnie tego nie pamiętam), to aż prosiło się o większe tego wykorzystanie.
Jeśli chodzi o techniczną warstwę, to mimo wszystko aż tak bym się jednak gry nie czepiał. Owszem, ogólnie wygląda teraz kiepsko, w 1999 nawet wiele lepiej nie było (niewątpliwie "zasługa" bodajże 8-bitowej palety i bardzo słabych tekstur), ale niektóre aspekty mogą się podobać. Przyszłość skąpana w zimnych odcieniach fioletu, błękitu i zieleni wygląda nieźle, a efekt lustrzanych odbić posadzek wręcz bardzo dobrze.
Co do dźwięku to rzuciła mi się jedna sprawa - Arash wspomina o całkiem niezłych odgłosach broni. To prawda, ale jak zauważyłem grając, wiele efektów jest identycznych jak w Shadow Company: Left for Dead sprzed roku. Bardzo możliwe więc, że pochodzą one z jakiejś bazy dźwiękowej albo twórcy zwyczajnie je pożyczyli (lub "pożyczyli" :)) z innych produkcji.
Wspomnieć też należy o kontynuacjach, które pod wieloma względami są niestety gorsze. O ile część pierwsza jest po prostu nijaka, to sequele zwyczajnie wykonane zostały źle lub co najwyżej kiepsko. Znaczenie może tu mieć fakt, że nowsze Mortyry są już tytułami "typowo" drugowojennymi bez żadnych motywów futurystycznych, a przez to utraciły najbardziej wyróżniający oryginał element.
Najgorsza jest część druga, For Ever. Miałem spore problemy z uruchomieniem jej na Windowsie 7, po wielu problemach natury technicznej w końcu mogłem grać, choć z niewiadomych przyczyn wyciągała jakieś 15-20 fpsów niezależnie od ustawień graficznych. Widać komputer chciał dla mnie dobrze :) Gra obfituje w tandetne animacje, AI przeciwników na poziomie pierwotniaka (co nie przeszkadza im w celnym strzelaniu) i żenująco słabo poprowadzoną pretekstową fabułę (pojawiają się niby jakieś cutscenki, ale szkoda gadać o ich wykonaniu). Jedyne w czym była lepsza od pierwszego Mortyra to konstrukcja poziomów - zamiast labiryntów dostaliśmy bardziej oskryptowaną rozgrywkę, co znacząco wpłynęło na dynamikę całości. Nie można też powiedzieć, że gra nudzi, ale to bardziej zasługa tego, że jest bardzo krótka (następne sequele zresztą też) - dłużej męczyłem się z pierwszym Mortyrem niż pozostałą trójką razem wziętą!
Trzecią część - Akcje dywersyjne - nazwałbym najlepszą odsłoną serii. Jedna z pierwszych budżetówek City Interactive wykonanych na Chrome Engine nie jest takim kopiuj-wklej, jak pozostałe "dzieła" wydawcy, a całkiem znośnym shooterem. W porównaniu do poprzednich Mortyrów wreszcie ma jakąś bardziej rozbudowaną fabułę i (dalej jest to słabe ale już do przełknięcia), przyzwoitą mechanikę i niezłą oprawę. Jeszcze większa liniowość wyszła grze tylko na dobre.
Ostatnia część, o podtytule Operacja Sztorm, bardzo łatwo mogła być lepsza od porzedniczki. AI wrogów i mechaniki walki przeniesione w znacznej większości z FEARa (gra działa na silniku Jupiter FX, autorstwa właśnie Monolithu) owocują momentami naprawdę soczystymi starciami z przeciwnikiem i wyraźnie stanowią największą zaletę produkcji. Niestety, absolutnie pokpiono warstwę fabularną i poza nijakimi animacjami CGI przed każdą z 3 głównych misji (pojedyncze zadanie składa się z 3 map, w sumie mamy więc 9 poziomów), nie uświadczymy w grze praktycznie żadnej z historii, a to dobitnie podkreślało budżetowość całej produkcji. Szkoda, bo był potencjał.
Może jeśli Enemy Front nie okaże się kolejnym co najwyżej średnim produktem CI(ty) i odniesie jakiś sukces, to twórcy pomyślą o zrobieniu nowego Mortyra ale już z należytym budżetem.
Hektor111
akurat Mortyr 1 działa na Windows 7 32bit bez większych problemów (mam wersję dołączaną jako bonus do Mortyra 3). Jedynie z wewnętrznymi kodekami miałem jakiś kłopot, bo in-game podczas filmów jest czarny ekran. Pliki odpalone przez systemowy player działają jednak bez zarzutu.
Co za bzdury. Mortyr nie był idealny, ale czepianie się grafiki?! To była jedna z ładniejszych strzelanek tamtych czasów. Tak to jest kiedy opowiada się o rzeczach będąc trochę za młodym (gdy gra wychodziła), aby świadomie ocenić poziom wizualny gry.