Wspominamy Call of Duty 4
17 929 wyświetleń
(15:00)
29 marca 2014
Call of Duty 4: Modern Warfare to ostateczne rozstanie się z tematyką II Wojny Światowej. Wspominamy czwartą część serii, która wyznaczyła nowe tory dla współczesnych gier akcji FPS. (4326)
GRYOnline
Gracze
Steam
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nie rozumiem tego, ze CoD4 taki najlepszy. Wiekszosc misji w kampanii taka sobie, fakt, ta w Czarnobylu to mistrzowska. Multi to wiadomo, jak w innych CoDach - kozackie :p
A mnie misja w Prypeci /!!/, w wesołym miasteczku wykolejała. Sam przeciwko 5000 tys. wrogów, bo McMillan ranny. Niemożliwe i naciągane, ale to niemal sztandarowe fragmenty wszystkich gier tego typu. Bohater sam przeciw tysiącom. Jakie to podniosłe. Jednak gra jedna z najlepszych w ostatnich latach.
Najświeższą częścią serii z jaką miałem kontakt to MW3. Co uczyniono z multi w stosunku do MW urasta do rangi dramatu, totalny arcade i jakieś małe ciasne mapki z przeciwnikami respiącymi się na plecach, gdzie bym nie stanął na pięć sekund. Już wole się nie zagłębiać w kolejne odsłony.
Szczerze mówiąc to wolałbym, żeby ta gra nigdy się nie ukazała jeśli udało by się udało uniknąć jej fatalnego wpływu jaki miała na rynek i wygląd powstających gier i zalewu produkcji, które próbują ją naśladować, spłycając i otępiając rozgrywkę.
Gra którą zawsze będę bardzo ciepło wspominał. Wniosła w swoim czasie wiele emocji i "nowości".
Ale i tak największe wrażenie zrobiła na mnie sama końcówka ( i nie o walkę chodzi ) dwójki - a mianowicie kiedy Nikolai mówi "Da, i know a place". To dosłownie parę sekund po czym włączały się napisy ale ten soundtrack z połączeniu ze swoistym cliffhangerem powodował że ciarki mnie przeszły.
Acz przyznam że jeśli chodzi o misje jako całość to 1-sza w CoDa 4 oraz misja "snajperska" w obumarłym mieście to naprawdę rewelacja. No i chyba jeszcze voice acting w trakcie misji z AC-130.
No mistrzostwo to SinglePlayer. A misja ze snajperem palce lizać. Osobiście to multi w MW2 i MW3 podobał mi się najbardziej. Do tej pory w MW3 gram (jeśli nie mylę tych nr :) ). Ale single jak najbardziej MW pamiętam najlepiej. Fajny powrót do przeszłości.
na razie każda część jest najlepsza w historii :D
Cod-y to jak dla mnie dobre gry. Zapewniają krótką i intensywną rozrywkę (chociaż z drugiej strony wtórną i przesadzoną). Mam na myśli kampanię solową chociaż zapewne wiele osób kupuje gry z tej serii dla multi. Ja osobiście (chyba po części z racji długiego stażu growego) jeśli chodzi o rozgrywkę multi chciałbym zagrać w nowego i dobrego Quake-a. Niestety Id Soft już się nie liczy i nie wydaje mi się, żeby kolejna gra z tego studia mogła odnieść duży sukces o ile wogóle jakikolwiek. Dla mnie jako starego gracza to przykra sytuacja...
Modern Warfare to klasyk gatunku FPS a jak już odświeżacie takie klasyki to następny filmik możecie zrobić o Crysis. Z modami poprawiającymi grafikę ta 7 letnia gra to cały czas top graficzny i niewiele gier może się z nią równać.
Najlepszy COD i jedna z najlepszych gier ever, zarówno pod względem singla jak i multika, a hejterzy mogą się spinać do woli.
Aż się nie chce wierzyć jak te lata szybko umykają, to już prawie 7 lat minęło
Dla mnie też jedna z lepszych części Coda i jeden z lepszych multiplayer-ów...
po Call of Duty4: Modern Warfare, nastąpiła przynajmniej jak dla mnie jeszcze jedna udana część, Call of Duty5: World at War, która była o tematyce II wojny światowej, więc seria COD dopiero po tej części rozstała się wojną światową.
Słuszna uwaga. Seria CoD nie pożegnała się z II WŚ po Modern Warfare.
Zdecydowanie najlepsza część coda
Pamiętam, że w tę część Modern Warfare zagrywałem się namiętnie. Później była jeszcze część World at War, ale dopiero od MW II zaczęły pojawiać się bardzo przekolorowane motywy fabularne. (chociaż inwazja ruskich sama w sobie była pokazano całkiem nieźle; podobnie jak kultowa No Russians).
Jak dla mnie najlepsza częścią CoD'a jest WaW, kwestia gustu, a mi klimaty IIWŚ podchodzą najbardziej.
Z współczesno-futurystycznych części to jak najbardziej MWI.
To bez wątpienia jedna z najlepszych części Call of Duty. Szkoda tylko, że przeniesienie czasu akcji w lata późniejsze niż okres 1939-45 nie było tylko krótkotrwałym flirtem. Co gorsza, po takim ogromnym sukcesie CoD 4 tym tropem później poszła cała konkurencja (choćby seria Medal of Honor). Zdecydowanie bardziej preferuje gry osadzone w realiach II wojny światowej a tych ostatnimi czasy jest jak na lekarstwo.
"All Ghillied Up" to najlepsza misja w historii FPS!
Powiem szczerze, że ostatnio przechodziłem Ghosts na PS4 i bawiłem się bardzo dobrze. Oczywiście nie było to to, co kilka lat temu przy CoD4, ale to raczej wina czasów. Nie wydaje mi się, żeby CoD4 było robione "ze smakiem". Po prostu był to pierwsza z "nowych" CoDów i dlatego wszystko wspominamy lepiej. Gdyby Ghosts zostało wydane w 2007 to do tej pory ludzie wspominali by takie smaczki jak gwałcący początek, misję na pustkowiach czy walący się wieżowiec. Z drugiej strony gdyby CoD4 pojawiło się teraz, to tryb kampanii byłby odbierany jako po prostu biedny. Kapania w MoH: Warfighter miała bardziej "wysmakowane" czy realistyczne motywy jak walące się kontenery, misję samochodową czy Sarajewo i co? Pamięta to ktoś? Nostalgia to straszna siła.
Bosze jak pamiętam te kampanie calla dawno w to grałem (jakieś 2-3 lata temu) i mysle sobie że jestem taki stary a mam dopiero 14 lat :P Moja ulubiona misja to właśnie w Czarnobylu (zdażały się sytuacje żę ktoś (żołniorz) lub coś (czołg) mnie ,,nadepł'' i no :P
5:57 - a co tu robi Nico Belic? x]
Del ciągle powtarza jakie to pamiętne misje, legendarne, kultowe itd, a ja tego CoDa przeszedłem, rzuciłem w kąt i szczerze powiedziawszy średnio go pamiętam. Ogólnie cała ta seria przypomina mi karykaturę filmów szpiegowskich. Chowanie się w trawie w biały dzień centymetr obok ślepego przeciwnika, "hakowanie" danych jednym przyciskiem w 3 sekundy itd. no i obowiązkowe bum bum z każdej strony. Już bardziej przypadło mi do gustu Bad Company pozbawione nadęcia, patosu, przynajmniej nie stara się na siłę być poważną grą.
Treść opisu pod filmem wprowadza w błąd, ponieważ po Call of Duty4: Modern Warfare, nastąpiła przynajmniej jak dla mnie jeszcze jedna udana część, Call of Duty5: World at War, która była o tematyce II wojny światowej, więc seria COD dopiero po tej części rozstała się wojną światową.
Call of Duty 4: Modern Warfare to kamień milowy dla całej branży elektronicznej rozrywki, który również sprawił że seria Call of Duty to najbardziej dochodowa i jedna z najbardziej rozpoznawanych serii gier w historii. Szkoda tylko że każda kolejna odsłona Call of Duty coraz bardziej odstaje od swego wybitnego niemal pod każdym względem protoplasty.
Nie musisz przepraszać za "to się kupy nie trzyma", bo kupa w tym wyrażeniu to nie w znaczeniu stolca, ale synonim stosu, sterty, lub tez dużej ilości czegoś :P No i w sumie sama kupa w znaczeniu stolec nie jest, wyrażeniem wulgarnym, w przeciwieństwie synonimu na G.
jak jest sam to nie da mu szansy nadepnąć ;)
Szczerze mówiąc, scena z wojskiem przechodzącym obok snajpera nie jest naciągana. Osoba umiejętnie używająca ghillie (stroju "człowieka krzaka"), jest w stanie pozostać niezauważoną nawet jak ktoś stanie krok od niej.
Zdecydowanie najlepszy COD jaki powstał. Trzecia wojna światowa, potem post apo w Ghost, ciekawe co teraz, gwiezdne wojny? Chciałbym, żeby powrócili do korzeni. Nowe części są zbyt przesadzone.
Świetne przemyślenie. Ja dodam od siebie, że brakuje nowej serii klimatu. Jeszcze MW2 również był świetny, jeżeli chodzi o klimat, mniej "żołnierski" bardziej "bondowski", ale jednak również nie był aż tak przesycony akcjami i przez ta odsłona nie była tak groteskowa i bezpłciowa jak te nowe odsłony. Dzisiaj brakuje mi np. w tej serii ukazania jakiejś olbrzymiej batali, ale w sposób realistyczny jak np. desant na Ohama Beach albo atak na Stalingrad, gdzie moglibyśmy się poczuć jak jeden żołnierz z wielu. A teraz ma się wrażenie jakby po za nami nic nie walczyło na polu walki, mimo że zadyma jest bez sekundy wytchnienia z każdej strony. Czy tak naprawdę jest tak trudno przedstawić szturm na jakieś słynne miasto, żeby to miało ręce i nogi? Wiem, dzisiaj inaczej to wygląda niż miało to miejsce w czasie 2 wojny światowej, ale mamy do czynienia z grą, która nie musi być symulatorem. Takie przeniesienie 1 do jeden akcji z desantu na Ohama albo tego szturmu na Stalingrad byłoby niezłe. Można by np. wykorzystać to co dzieje się teraz na Ukrainie jako konflikt w grze bez udziału tych Amerykanów.
Obok Maxa Payne 1 i Assassin's Creed 2 gra znajduje się w trójce moich ulubionych gier ever, a chyba postawiłbym ją najwyżej. Nie zliczę ile razy już ją przechodziłem i ani razu nawet przez moment nie czułem znudzenia. Co do odlotu twórców, to w tej części akurat wszystko było realistyczne (przynajmniej ja nic niemożliwego nie zauważyłem). Nie ma niesamowitych Odinów, prania mózgu i innych rzeczy, które były w kolejnych odsłonach.
Do tego misja w Prypeci i wybuch bomby atomowej to chyba najbardziej pamiętne misja i moment z gier.
Ah Modern Warfare, zgadzam się z Tobą Dellu w 100 %, momentami tak przypomina mi się klimat tej gry że mógłbym grać i grać w jedną misję w kołko. Masz również rację jeśli chodzi o głosy postaci, Cpt MacMillan i jego niesamowity akcent oraz Vasquez z jego wręcz powalającym głosem.
Zgadzam się z tobą Dell w 100 % - CoD 4 miał swój niezwykły klimat, gra była świetna, pamiętam wiele scen z niej, natomiast z nowych CoDów nie pamiętam prawie nic - jedna wielka papka. Wraz z posunięciem się tej serii w stronę "efekciarstwa" kosztem jakości i klimatu, ta seria stała się wydmuszką - kolorową z zewnątrz, ale pustą w środku.
CoD 4 to moja ulubiona cześć z tych "nowowojennych", natomiast na pierwszym miejscu dla mnie zawszę będzie pierwszy CoD