Shepard. Żniwiarze. Cthulhu?
22 704 wyświetlenia
(8:11)
6 stycznia 2016
Mamy rok 2016 i najprawdopodobniej doczekamy się w nim czwartej odsłony serii Mass Effect. Co ciekawe, ma się ona odnosić do pierwszej części... ale co to właściwie znaczy? Czym oryginalny Mass Effect, wydany w 2007 roku, odznacza się na tle dwóch kolejnych odsłon? Jakie są unikalne cechy tej gry? Przypominamy pierwsze przygody Sheparda, zwracając uwagę na stylistykę, fabułę i eksplorację kosmosu. (5993)
GRYOnline
Gracze
Steam
Od premiery Stardew Valley minęło już 10 lat, a gra z niepozornego klona Harvest Moon przerodziła się w branżowego giganta sprzedanego w milionach egzemplarzy. W dzisiejszym materiale dowiecie się, jak niesamowity upór, perfekcjonizm i spójna wizja jednego człowieka na zawsze zmieniły rynek gier niezależnych. Dowiecie się dlaczego pomimo upływu lat to rolnicze RPG nadal wciąga jak bagno i nie ma sobie równych.
tvgry
14 kwietnia 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Łowienie ryb stało się w grach wideo niepisanym standardem. Poważne RPG-i, dynamiczne MMO, urocze symulatory farmy – minigry wędkarskie są dziś równie powszechne, co ukryte skarby za wodospadem czy możliwość pogłaskania psa. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się to właściwie wzięło? W dzisiejszym materiale siadamy z wędką na brzegu i zanurzamy się w historię tego specyficznego trendu. Sprawdzimy, kto pierwszy zarzucił przynętę i odpowiemy na pytanie, co mechanika łowienia w grach ma wspólnego z... lootboxami?
tvgry
8 kwietnia 2026
Szczerze?
Średniak ze zmarnowanym potencjałem.
-sztampowa fabuła
-przygłupi towarzysze
-śmieciowe itemizacja
-okrojona liczba kommend
-zadania poboczne kopiuj/wklej
Chętnie zobaczę film oparty o to uniwersum. Pokocham jak Gwiezdne Wojny.??
Aż mi się śmiać chciało, kiedy autor o mało się nie skupczył próbując na siłę wrzucić cytat z Lovercrafta, którego widocznie niedawno zaczął czytać. A nawet jeśli nie to i tak czuć, że było to dane na siłę tak jak to tylko możliwe. Ale sam materiał zacny, więc można wybaczyć.
<3 Mass Effect. Napiszę szczerze; boję się czwartej części. I żeby się nie rozczarować wmawiam sobie że seria Mass Effect skończyła się dla mnie na części trzeciej. Lepiej mieć takie podejście niż wielką nadzieję (Gothic "dno" Arcania się kłania)
ME to świetna seria, co by nie mówić, a czy kolejne części są lepsze od jedynki to już kwestia gustu. Mi właśnie to część pierwsza najbardziej utkwiła w pamięci, a to dzięki świetnie opowiedzianej historii i ciekawym bohaterom.
Prawdziwą magią tej gry są towarzysze.
ME jako jedna gra była wybitna i już na xbox360, mimo przestojów w windzie. Całość wykonana genialnie z niesamowicie nakreślonymi postaciami. W tamtym czasie BioWare nie było nad przepaścią, to dopiero EA nad tą przepaść zabrało BioWare i z lekko popchnęło. Cześć druga jeśli odejmie się wielkiego humanowibratora na koniec w postaci głowy można uznać za godną kontynuację, dopiero część III zawodzi po całości, niszczy cały dorobek. Niemniej jeśli ME1 traktować jako jedną grę z niedopowiedzianym zakończeniem, to można uznać ją za jedną z najlepszych gier dark sf ever. Mam nadzieję że kiedyś jakaś inna firma da nam co tak dobrego. W Andromedę trochę nie wierzę głównie za sprawą tego co pokazano w ME3, wszystko co było z sensem przygotowane zostało sprowadzone do parteru na samą ziemię, a potem skopane na śmierć.
Co jak co, ale akurat świat gry (chodzi mi o konkretne lokacje, a nie uniwersum jako takie) - zwłaszcza w pierwszym Mass Effect - jest co najwyżej średni i według mnie BioWare zdecydowanie nie wykorzystało potencjału tej gry w tym zakresie.
Żeby trzymać się najbardziej oczywistego i miarodajnego porównania, to pod tym względem Knights of the Old Republic wypada/wygląda dużo lepiej.
Gra jest toporna ale cała reszta to majstersztyk. Świat, postacie, fabuła, muzyka są niesamowite.
Ja bym chętnie przeszedł całą serię od początku do końca, ale chciałbym też nabyć KOMPLETNY taki zestaw ze wszystkimi dodatkami, a taki pack do tej pory nie został wydany co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Wydanie Mass Effect Trilogy nie ma sensu, skoro wydaje się taki zestaw to należy wydać raz, a porządnie ze wszystkimi dodatkami do danych gier - rozumiem oczywiście przypadek gdy dany dodatek nie ukazał się na jakąś platformą, ale wydanie Trilogy jest wybrakowane, po co wydawać taki twór zamiast pełen komplet to tylko panowie z EA wiedzą.
Klimat pierwszego ME pokochałem, ale z gameplayowego punktu widzenia czy designu poziomów ta gra to dno dna. ME2 zrobił to o wiele lepiej i jeżeli chodzi o rozwój postaci nawet nie próbował udawać ambitnego RPGa. Większość statystyk w pierwszym Mass Effect można spokojnie wyrzucić. Pod względem broni i ich balansu gra też ssała - broń Spectre + Snowblind Rounds i cała mechanika przegrzewania broni przestawała działać, bo można było chodzić z naciśniętym spustem przez cały czas. No i brakowało hitboksów, co powodowało, że granie snajperem wiele sensu nie miało, bo zwyczajnie headshot nic nie dawał.
No i wydajność na X360 wołała o pomstę do nieba.
ME1 również miało ten sam problem, ale dodatkowo dobijało to, że lokacje są bliźniaczo podobne żeby nie powiedzieć takie same, zwłaszcza w przypadku questów pobocznych.
Ja rozumiem, że kolonie powstawały na bazie modułowych budynków, ale w ME2 jakoś nie przeszkadzało im jednak trochę lepiej te bazy na poszczególnych planetach zaprojektować.
Dla mnie pierwsza część jest tą ukochaną. Klimat, którego nie powtórzyły sequele, świetna fabuła, postacie, nawet to jeżdżenie Mako dawało radę. Ale chyba najlepsze w tej części jest to, że EA nie było tak bardzo wrośnięte w BioWare (albo na odwrót?) i nie trzeba było DLC z normalnym zakończeniem ("Arrival" w dwójce i to guano z trójki, które i tak nic nie dało). Może niedopracowana mechanicznie, ale pod każdym innym względem wspaniała gra.
No i nieprzerwany ogień na końcu gry, gdy mamy w karabinie najlepsze cewki chłodzące. ;)
Ja odpowiem krótko: Ta gra to świetna opowieść i świetnie to scalili: kosmici (podobno pomogli nam wybudować piramidy itp...), planeta Mars (do dziś nie wiadomo co się tam kryje), itp, więc szacun dla twórców, że pozwolili nam poczuć ten świat co by się mogło stać ponad 100 lat później...
Brawa dla twórców tej gry!
Ekipo z TVgry czy wy mnie śledzicie? Kiedy grałem sobie w Skyrima wy puściliście materiał "Skyrim 4 lata później", teraz postanowiłem sobie przypomnieć Mass Effecta i proszę, mam materiał z Mass Effecta, dajcie znać co będzie następne, to już sobie zainstaluje w biblioteczce steam xD
A co do samej jedynki, w odróżnieniu do pozostałych dwóch części cenię ją przede wszystkim za dwie rzeczy:
- świetną historię, na którą został położony praktycznie cały nacisk, serio, dwójka niby taka świetna, ale cały ten wątek zbieraczy niemiłosiernie kuleje, lwia część gry to jest zbieranie ekipy i zdobywanie ich lojalności, questów fabularnych jest na dobrą sprawę 3-4... Niby druga część broni się sama przez sie, ale szczerze historia z jedynki była dla mnie o wiele ciekawsza.
- muzyka, jedynka miała naprawdę fenomenalną muzykę idealnie wpasowaną w te futurystyczne klimaty, tak jak Kacper powiedział w materiale. Dwie pozostałe części to już muzyka nastawiona bardziej pod wartką akcję, co i zresztą odzwierciedla po części zmianę kierunku rozwoju tej serii.
Na koniec chciałbym dodać, że smutna prawda jest niestety taka, że te 9 lat zdążyło już odcisnąć ślad na tej grze, pod wieloma względami jest archaiczna i toporna, graficznie też nie zachwyca, puste korytarze czasami aż kolą w oczy, mechanika walki jest niedopracowana, choć potrafi sprawiać satysfakcję. Tak czy inaczej uważam, że jeśli ktoś dopiero chce zacząć historię z tą serią to jedynka jest OBOWIĄZKOWA, pozostałe części co chwilę odwołują się do pierwszej, a i wypadałoby znać genezę naszych epickich towarzyszy z jedynki, bo w gruncie rzeczy, to bardzo dobra gra jest :]
Cudowna gra idealnie trafiła w moja dusze,uniwersum,fabuła,postaciami,soundtrackiem......a szkoda wymieniać.
Chyba nigdy się tak nie emocjonowałem podczas gry jak pod koniec pierwszego ME
Sequel w niektórych elementach lepszy w niektórych słabszy ale ogólnie równie fenomenalny trzecia cześć pozastawia fabularny niesmak,Andromeda to zagada do której trzeba podejść z ostrożnością.
Obym po premierze śmiał się z mojego obecnego pesymizmu.
Jedyna rzecz która się wyraźnie zestarzała w pierwszym Mass Effect to ogólna mechanika walki tzn. system strzelania i chowania się za osłonami. Te elementy dziś potrafią momentami mocno zirytować. Natomiast cała reszta czyli historia fabularna jak i świata przedstawionego, kreacje postaci, klimat oraz nawet po tak długim czasie oprawa graficzna po dziś dzień broni się fenomenalnie.
Mam nadzieję że Andromeda będzie miała konstrukcję ME1 ale skondensowana bardziej jak następne części. Mam nadzieję że wrzucą też coś nowego i że fabuła nie będzie opierać się na ratowaniu wszechświata przez złem, które zniszczy wszystko...
gwiazdy zgasną i nastąpi cieplna śmierć wszechświata a gracze wciąż bądę nienawidzieć zakończenia serii.
trzyma się dużo lepiej niż część III, Mass Effect (sam w sobie) to wspaniale wykonana gra w klimacie dark sf, część II w miarę to kontynuowała, a trzecia zniszczyła całość, zapominając o tym że to trylogia, i patrząc tylko ma ME część I, mamy świetną grę ze świetnym zakończeniem (niedopowiedzianym)
Jak dla mnie najlepsza część serii. Wciągnęła mnie tak jak kiedyś Gothic.
Nawet eksploracja, która zawsze mnie nudzi, tutaj sprawiała mi przyjemność. Może to przez różnorodność planet - czasem mroźna kraina, czasem kamieniste pustkowie, a czasami zielona pełna życia dolina. Do Mako też szybko się przyzwyczaiłem - ot, taki model jazdy, to nie ścigałka. We Flashpoincie też model jazdy był średni.
No i elementy RPG, które nie wiadomo czemu usunięto z późniejszych części.
Encyklopedia, pełna takich drobnych szczegółów i wyjaśnień. Oczywiście był to naukowy bełkot, ale podany w taki sposób, że można było w to uwierzyć. Np. promieniowanie Czeremkowa, albo opisy statków kosmicznych czy struktury wojsk, wszędzie nawiązania do rzeczywistości... To ta encyklopedia uświadomiła mi, że w statku kosmicznym prędzej bym się usmażył, niż zamarzł.
W momencie kiedy myślałem, że gry przestały mnie kręcić, i że powinienem przestać się tym interesować, bo nie wypada, nagle pojawił się Mass Effect i wszystko odmienił.
Lecicie po najmniejszej linii oporu. Filmik o Mass Effect. Wow.
Przez te 9 lat powstało chyba sporo ulepszeń do tej gry i można by je pokazać czy porównać, no ale to wymaga minimalnego wysiłku.
Oczekuję czegoś zupełnie odmiennego od ciebie i tyle. Albo aż tyle:)
Mass Effect to z pewnością świetna seria, choć ze spapranym zakończeniem. Pamiętam, że dwie pierwsze części przeszedłem po trzy razy, a "trójkę" tylko raz i to importując jakiś zapis, który mi został. Pewnie niedługo sobie do niej powrócę, po raz pierwszy przechodząc trylogię bez dłuższych przerw, jednym ciągiem, ale jakoś na Andromedę specjalnie nie czekam. Serię utożsamiam z Shepardem, a pierwsze zapowiedzi nowego ME jakoś dziwnie przypominały Inkwizycję w kosmosie.
"Dwójka" jest wg mnie najlepsza serii, bo choć może spłyciła i uprościła ona pewne kwestie to jednak grało się przyjemniej. Głównie z tego względu o którym Kacper wspomniał nie trzeba było już rozwijać umiejętności związanych z retoryką, bo były zależne one od ilości zgromadzonych punktów.
Jeżeli tak dalej pójdzie i tvgry nie zmieni drogi na której aktualnie jest to zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest, że zobaczymy np. takiego Mass Effect: Andromeda w materiale 5 lat od premiery przedstawiającego jak ta gra się postarzała jak premierowego gramy czy czegokolwiek podobnego jeżeli chodzi o koncept. Smutne.
Mass effect to moja ulubiona seria, przeszedłem ją ze 3 razy. Pierwszą część zapamiętałem właśnie ze względu na tą "tajemniczą" otoczkę. W pozostałych częściach zniknął element tajemnicy żniwiarzy( musiał) . W 1 części wydawali mi się oni tak potężni, że jeden statek mógłby unicestwić całą galaktykę. Warto wspomnieć, że to w 1 części poznajemy najciekawsze według mnie postacie ( Wrex !). Mechanika walki... tutaj trzeba się zgodzić z autorem, 2 część poprawiła ją o 100%. Jako fabuła 1 część jest zdecydowanie najlepsza, ilość ciekawostek, rzeczy do poznania jest bardzo obszerna i co najważniejsze nie jest nudna (przynajmniej dla fanów Sci-fi). Kiedyś wrócę do tej serii ponownie, może właśnie z premierą Andromedy?