Shepard. Żniwiarze. Cthulhu?
22 718 wyświetleń
(8:11)
6 stycznia 2016
Mamy rok 2016 i najprawdopodobniej doczekamy się w nim czwartej odsłony serii Mass Effect. Co ciekawe, ma się ona odnosić do pierwszej części... ale co to właściwie znaczy? Czym oryginalny Mass Effect, wydany w 2007 roku, odznacza się na tle dwóch kolejnych odsłon? Jakie są unikalne cechy tej gry? Przypominamy pierwsze przygody Sheparda, zwracając uwagę na stylistykę, fabułę i eksplorację kosmosu.
GRYOnline
Gracze
Steam
Pewnie poczujecie się staro, ale od wielkiego finału przygód Geralta z Rivii minęła już okrągła dekada! Równo 10 lat temu zadebiutował dodatek Krew i Wino, zabierając nas na zasłużone, wirtualne wakacje do bajkowego Toussaint. Z tej okazji wpadliśmy do krakowskiej siedziby CD Projekt RED, by porozmawiać z Tomaszem Marchewką – jednym ze scenarzystów tego absolutnie kultowego rozszerzenia. W dzisiejszym materiale sprawdzamy przepis na sukces tej niesamowitej opowieści.
tvgry
29 maja 2026
W najnowszym materiale Łosiu i T_bone wzięli na tapet najciekawsze nowinki z głębokiego gamedevowego podziemia. Głównym bohaterem ich dyskusji stało się Battlestar Galactica: Scattered Hopes – tytuł, który według nich mistrzowsko łączy elementy roguelike’a, tower defense oraz strategii menedżerskiej. Gra idealnie oddaje mroczny, ciężki i mocno zmilitaryzowany klimat kultowego serialu z 2004 roku. W trakcie audycji Łosiu i T_bone rzucili światło na kilka kluczowych mechanik, w tym twarde zarządzanie zasobami, dbanie o lojalność załogi i w końcu polowanie na Cylonów, czyli detektywistyczna robota w poszukiwaniu ukrytych tosterów... Po ucieczce przed Cylonami przyszedł czas na zmianę klimatu. Łosiu i T_bone podzielili się wrażeniami z Running Train – japońskiego symulatora pociągów napędzanego przez Unreal Engine 5, który od strony wizualnej po prostu rzuca na kolana. W luźnej rozmowie przewinęły się też inne obiecujące projekty indie, takie jak Subway Service Driver oraz Pitman Panic. Przy tej okazji chłopaki przesłali globalne „chapeau bas” w kierunku czeskich deweloperów, zauważając, że tamtejsze studia mają talent do dostarczania wyjątkowych produkcji.
tvgry
8 czerwca 2026
Zapnijcie pasy i odpalajcie nitro, bo zabieramy Was w nostalgiczną podróż po jednej z najstarszych i najważniejszych serii wyścigowych w historii gier wideo! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę pierwszą połowę historii cyklu Need for Speed - od klasycznej jedynki z 1994 roku, aż po mocno krytykowanego Undercovera z 2008. Przypominamy, jak to się stało, że symulator tworzony we współpracy z magazynem motoryzacyjnym ewoluował w królestwo neonów, szerokiego tuningu i nielegalnych wyścigów.
tvgry
29 maja 2026
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
Batman to ikona popkultury, która doczekała się już kilku gier w klockowym uniwersum. LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza zapowiadane było jako ta ostateczna, najbardziej kompletna i filmowa przygoda Gacka. W dzisiejszym materiale sprawdzamy, czy TT Games sprostało wyzwaniu! Bierzemy pod lupę grę, która świetnie żongluje estetykami – od kiczowatych lat 90., przez mroki Tima Burtona, aż po brutalniejsze (choć wciąż klockowe) nawiązania do Arkham Asylum i blockbusterów Nolana.
tvgry
26 maja 2026
Kiedy wydawało się, że Playground Games osiągnęło mistrzostwo w tworzeniu piaskownic dla automaniaków, na rynku ląduje Forza Horizon 6. Z jednej strony zabiera nas do wspaniałej, klimatycznej i przepastnej Japonii, a z drugiej – pozostawia spory niedosyt.
tvgry
19 maja 2026
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.
tvgry
9 czerwca 2026
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
Szczerze?
Średniak ze zmarnowanym potencjałem.
-sztampowa fabuła
-przygłupi towarzysze
-śmieciowe itemizacja
-okrojona liczba kommend
-zadania poboczne kopiuj/wklej
Chętnie zobaczę film oparty o to uniwersum. Pokocham jak Gwiezdne Wojny.??
Aż mi się śmiać chciało, kiedy autor o mało się nie skupczył próbując na siłę wrzucić cytat z Lovercrafta, którego widocznie niedawno zaczął czytać. A nawet jeśli nie to i tak czuć, że było to dane na siłę tak jak to tylko możliwe. Ale sam materiał zacny, więc można wybaczyć.
<3 Mass Effect. Napiszę szczerze; boję się czwartej części. I żeby się nie rozczarować wmawiam sobie że seria Mass Effect skończyła się dla mnie na części trzeciej. Lepiej mieć takie podejście niż wielką nadzieję (Gothic "dno" Arcania się kłania)
Schrzanili...
Jak mogłeś dać muzyczkę z Normandii w tle ^^ aż zainstalowałem grę przez to :) Dziękuję i Pozdrawiam
ME to świetna seria, co by nie mówić, a czy kolejne części są lepsze od jedynki to już kwestia gustu. Mi właśnie to część pierwsza najbardziej utkwiła w pamięci, a to dzięki świetnie opowiedzianej historii i ciekawym bohaterom.
Prawdziwą magią tej gry są towarzysze.
Dla mnie jedna z lepszych gier w ogóle, dobra fabuła co bardzo sobie cenię i świetne postacie. Przechodziłem kilka razy i co jakiś czas do niej wracam, chyba nie najlepsza z serii ale trzyma się dobrze i nie starzeje.
ME jako jedna gra była wybitna i już na xbox360, mimo przestojów w windzie. Całość wykonana genialnie z niesamowicie nakreślonymi postaciami. W tamtym czasie BioWare nie było nad przepaścią, to dopiero EA nad tą przepaść zabrało BioWare i z lekko popchnęło. Cześć druga jeśli odejmie się wielkiego humanowibratora na koniec w postaci głowy można uznać za godną kontynuację, dopiero część III zawodzi po całości, niszczy cały dorobek. Niemniej jeśli ME1 traktować jako jedną grę z niedopowiedzianym zakończeniem, to można uznać ją za jedną z najlepszych gier dark sf ever. Mam nadzieję że kiedyś jakaś inna firma da nam co tak dobrego. W Andromedę trochę nie wierzę głównie za sprawą tego co pokazano w ME3, wszystko co było z sensem przygotowane zostało sprowadzone do parteru na samą ziemię, a potem skopane na śmierć.
Skończy już bredzić te swoje dyrdymały wyssane z palca.
Co jak co, ale akurat świat gry (chodzi mi o konkretne lokacje, a nie uniwersum jako takie) - zwłaszcza w pierwszym Mass Effect - jest co najwyżej średni i według mnie BioWare zdecydowanie nie wykorzystało potencjału tej gry w tym zakresie.
Żeby trzymać się najbardziej oczywistego i miarodajnego porównania, to pod tym względem Knights of the Old Republic wypada/wygląda dużo lepiej.
Gra jest toporna ale cała reszta to majstersztyk. Świat, postacie, fabuła, muzyka są niesamowite.
Ja bym chętnie przeszedł całą serię od początku do końca, ale chciałbym też nabyć KOMPLETNY taki zestaw ze wszystkimi dodatkami, a taki pack do tej pory nie został wydany co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Wydanie Mass Effect Trilogy nie ma sensu, skoro wydaje się taki zestaw to należy wydać raz, a porządnie ze wszystkimi dodatkami do danych gier - rozumiem oczywiście przypadek gdy dany dodatek nie ukazał się na jakąś platformą, ale wydanie Trilogy jest wybrakowane, po co wydawać taki twór zamiast pełen komplet to tylko panowie z EA wiedzą.
Nie ma po co czekać, w zeszłym roku przeszedłem własnie tka trylogię, pewnie mnie coś ominęło, ale i tak rewelacja.
Klimat pierwszego ME pokochałem, ale z gameplayowego punktu widzenia czy designu poziomów ta gra to dno dna. ME2 zrobił to o wiele lepiej i jeżeli chodzi o rozwój postaci nawet nie próbował udawać ambitnego RPGa. Większość statystyk w pierwszym Mass Effect można spokojnie wyrzucić. Pod względem broni i ich balansu gra też ssała - broń Spectre + Snowblind Rounds i cała mechanika przegrzewania broni przestawała działać, bo można było chodzić z naciśniętym spustem przez cały czas. No i brakowało hitboksów, co powodowało, że granie snajperem wiele sensu nie miało, bo zwyczajnie headshot nic nie dawał.
No i wydajność na X360 wołała o pomstę do nieba.
Akurat w ME2 design był tak wybitny, że jak tylko widziało się większą przestrzeń z poustawianymi osłonami od razu było wiadomo, że będzie bitka. do tego bolało mnie, że nie można było chodzić po Cytadeli. ;)
ME1 również miało ten sam problem, ale dodatkowo dobijało to, że lokacje są bliźniaczo podobne żeby nie powiedzieć takie same, zwłaszcza w przypadku questów pobocznych.
Ja rozumiem, że kolonie powstawały na bazie modułowych budynków, ale w ME2 jakoś nie przeszkadzało im jednak trochę lepiej te bazy na poszczególnych planetach zaprojektować.
Raczej po ośmiu latach, a nie po dziewięciu.
A co do samej gry/serii, to przedstawia się ona dla mnie następująco: 213. Choć chyba właściwsze byłoby napisanie: 2..1.....3.
Moja osobista Najlepsza Gra Świata Ever (chociaż wciąż zagraża jej Wiedźmin 3, ale jeszcze go nie skończyłem).
Klimat, główny wątek, smaczki, design świata, projekt obcych ras, towarzysze, KOSMOS.
Dla mnie pierwsza część jest tą ukochaną. Klimat, którego nie powtórzyły sequele, świetna fabuła, postacie, nawet to jeżdżenie Mako dawało radę. Ale chyba najlepsze w tej części jest to, że EA nie było tak bardzo wrośnięte w BioWare (albo na odwrót?) i nie trzeba było DLC z normalnym zakończeniem ("Arrival" w dwójce i to guano z trójki, które i tak nic nie dało). Może niedopracowana mechanicznie, ale pod każdym innym względem wspaniała gra.
No i nieprzerwany ogień na końcu gry, gdy mamy w karabinie najlepsze cewki chłodzące. ;)
Pierwsza część, choć trochę inna niż dwie kolejne, nadal jest świetna, zwłaszcza pod względem fabularnym. Całą serię wspominam bardzo pozytywnie, jako jedną z najlepszych (jeśli nie najlępszą) w którą grałem!
Ja odpowiem krótko: Ta gra to świetna opowieść i świetnie to scalili: kosmici (podobno pomogli nam wybudować piramidy itp...), planeta Mars (do dziś nie wiadomo co się tam kryje), itp, więc szacun dla twórców, że pozwolili nam poczuć ten świat co by się mogło stać ponad 100 lat później...
Brawa dla twórców tej gry!
Ekipo z TVgry czy wy mnie śledzicie? Kiedy grałem sobie w Skyrima wy puściliście materiał "Skyrim 4 lata później", teraz postanowiłem sobie przypomnieć Mass Effecta i proszę, mam materiał z Mass Effecta, dajcie znać co będzie następne, to już sobie zainstaluje w biblioteczce steam xD
A co do samej jedynki, w odróżnieniu do pozostałych dwóch części cenię ją przede wszystkim za dwie rzeczy:
- świetną historię, na którą został położony praktycznie cały nacisk, serio, dwójka niby taka świetna, ale cały ten wątek zbieraczy niemiłosiernie kuleje, lwia część gry to jest zbieranie ekipy i zdobywanie ich lojalności, questów fabularnych jest na dobrą sprawę 3-4... Niby druga część broni się sama przez sie, ale szczerze historia z jedynki była dla mnie o wiele ciekawsza.
- muzyka, jedynka miała naprawdę fenomenalną muzykę idealnie wpasowaną w te futurystyczne klimaty, tak jak Kacper powiedział w materiale. Dwie pozostałe części to już muzyka nastawiona bardziej pod wartką akcję, co i zresztą odzwierciedla po części zmianę kierunku rozwoju tej serii.
Na koniec chciałbym dodać, że smutna prawda jest niestety taka, że te 9 lat zdążyło już odcisnąć ślad na tej grze, pod wieloma względami jest archaiczna i toporna, graficznie też nie zachwyca, puste korytarze czasami aż kolą w oczy, mechanika walki jest niedopracowana, choć potrafi sprawiać satysfakcję. Tak czy inaczej uważam, że jeśli ktoś dopiero chce zacząć historię z tą serią to jedynka jest OBOWIĄZKOWA, pozostałe części co chwilę odwołują się do pierwszej, a i wypadałoby znać genezę naszych epickich towarzyszy z jedynki, bo w gruncie rzeczy, to bardzo dobra gra jest :]
Cudowna gra idealnie trafiła w moja dusze,uniwersum,fabuła,postaciami,soundtrackiem......a szkoda wymieniać.
Chyba nigdy się tak nie emocjonowałem podczas gry jak pod koniec pierwszego ME
Sequel w niektórych elementach lepszy w niektórych słabszy ale ogólnie równie fenomenalny trzecia cześć pozastawia fabularny niesmak,Andromeda to zagada do której trzeba podejść z ostrożnością.
Obym po premierze śmiał się z mojego obecnego pesymizmu.
Jedyna rzecz która się wyraźnie zestarzała w pierwszym Mass Effect to ogólna mechanika walki tzn. system strzelania i chowania się za osłonami. Te elementy dziś potrafią momentami mocno zirytować. Natomiast cała reszta czyli historia fabularna jak i świata przedstawionego, kreacje postaci, klimat oraz nawet po tak długim czasie oprawa graficzna po dziś dzień broni się fenomenalnie.
Mam nadzieję że Andromeda będzie miała konstrukcję ME1 ale skondensowana bardziej jak następne części. Mam nadzieję że wrzucą też coś nowego i że fabuła nie będzie opierać się na ratowaniu wszechświata przez złem, które zniszczy wszystko...
gwiazdy zgasną i nastąpi cieplna śmierć wszechświata a gracze wciąż bądę nienawidzieć zakończenia serii.
trzyma się dużo lepiej niż część III, Mass Effect (sam w sobie) to wspaniale wykonana gra w klimacie dark sf, część II w miarę to kontynuowała, a trzecia zniszczyła całość, zapominając o tym że to trylogia, i patrząc tylko ma ME część I, mamy świetną grę ze świetnym zakończeniem (niedopowiedzianym)
Jak dla mnie najlepsza część serii. Wciągnęła mnie tak jak kiedyś Gothic.
Nawet eksploracja, która zawsze mnie nudzi, tutaj sprawiała mi przyjemność. Może to przez różnorodność planet - czasem mroźna kraina, czasem kamieniste pustkowie, a czasami zielona pełna życia dolina. Do Mako też szybko się przyzwyczaiłem - ot, taki model jazdy, to nie ścigałka. We Flashpoincie też model jazdy był średni.
No i elementy RPG, które nie wiadomo czemu usunięto z późniejszych części.
Encyklopedia, pełna takich drobnych szczegółów i wyjaśnień. Oczywiście był to naukowy bełkot, ale podany w taki sposób, że można było w to uwierzyć. Np. promieniowanie Czeremkowa, albo opisy statków kosmicznych czy struktury wojsk, wszędzie nawiązania do rzeczywistości... To ta encyklopedia uświadomiła mi, że w statku kosmicznym prędzej bym się usmażył, niż zamarzł.
W momencie kiedy myślałem, że gry przestały mnie kręcić, i że powinienem przestać się tym interesować, bo nie wypada, nagle pojawił się Mass Effect i wszystko odmienił.
Lecicie po najmniejszej linii oporu. Filmik o Mass Effect. Wow.
Przez te 9 lat powstało chyba sporo ulepszeń do tej gry i można by je pokazać czy porównać, no ale to wymaga minimalnego wysiłku.
Ale czego ty oczekujesz, ukazują grę jaką stworzyli twórcy, może i powstały jakieś fanowskie modyfikacje ale w tym materiale nie o to chodzi.
Oczekuję czegoś zupełnie odmiennego od ciebie i tyle. Albo aż tyle:)
Mass Effect to z pewnością świetna seria, choć ze spapranym zakończeniem. Pamiętam, że dwie pierwsze części przeszedłem po trzy razy, a "trójkę" tylko raz i to importując jakiś zapis, który mi został. Pewnie niedługo sobie do niej powrócę, po raz pierwszy przechodząc trylogię bez dłuższych przerw, jednym ciągiem, ale jakoś na Andromedę specjalnie nie czekam. Serię utożsamiam z Shepardem, a pierwsze zapowiedzi nowego ME jakoś dziwnie przypominały Inkwizycję w kosmosie.
"Dwójka" jest wg mnie najlepsza serii, bo choć może spłyciła i uprościła ona pewne kwestie to jednak grało się przyjemniej. Głównie z tego względu o którym Kacper wspomniał nie trzeba było już rozwijać umiejętności związanych z retoryką, bo były zależne one od ilości zgromadzonych punktów.
Jeżeli tak dalej pójdzie i tvgry nie zmieni drogi na której aktualnie jest to zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest, że zobaczymy np. takiego Mass Effect: Andromeda w materiale 5 lat od premiery przedstawiającego jak ta gra się postarzała jak premierowego gramy czy czegokolwiek podobnego jeżeli chodzi o koncept. Smutne.
Mass effect to moja ulubiona seria, przeszedłem ją ze 3 razy. Pierwszą część zapamiętałem właśnie ze względu na tą "tajemniczą" otoczkę. W pozostałych częściach zniknął element tajemnicy żniwiarzy( musiał) . W 1 części wydawali mi się oni tak potężni, że jeden statek mógłby unicestwić całą galaktykę. Warto wspomnieć, że to w 1 części poznajemy najciekawsze według mnie postacie ( Wrex !). Mechanika walki... tutaj trzeba się zgodzić z autorem, 2 część poprawiła ją o 100%. Jako fabuła 1 część jest zdecydowanie najlepsza, ilość ciekawostek, rzeczy do poznania jest bardzo obszerna i co najważniejsze nie jest nudna (przynajmniej dla fanów Sci-fi). Kiedyś wrócę do tej serii ponownie, może właśnie z premierą Andromedy?