Zróbmy to jeszcze raz. I jeszcze raz.
14 794 wyświetlenia
(7:56)
21 maja 2015
Gry MMO wymagają od graczy nieraz ogromnego zaangażowania. Nie tylko musimy regularnie wracać do wirtualnego świata, ale także wykonywać czynności, które bardziej przypominają pracę niż rozrywkę. Bo jak nazwać zabijanie setek tych samych potworów godzinami, czy przechodzenie tych samych instancji w kółko? Czy grind to zło?
Niedawny pokaz GTA 6 wywołał burzę, a Rockstar znów zagrał na własnych zasadach, ignorując branżowe imprezy na rzecz współpracy z platformą Netflix. W dzisiejszym materiale na chłodno przyglądamy się nowym informacjom o powrocie do Vice City i zastanawiamy się, w jakich aspektach nadchodzący hit może nas srodze rozczarować. Przy okazji przyglądamy się rosnącej arogancji wielkich korporacji, wspominając o końcu wydań fizycznych od Sony i odrzuceniu społecznej petycji Stop Killing Games.
tvgry
29 września 2026
Szajs czy hit? Łosiu i Tbone biorą na warsztat Star Wars Zero Company – turową grę taktyczną od EA, która wcale nie jest X-COM-em w Gwiezdnych Wojnach, choć bardzo chciałaby. Po drodze Dispatch, czyli najlepiej napisana gra roku o superbohaterach-nieudacznikach, oraz pierwsze wrażenia z Ace Combat 8: Wings of Theve (tak, jest dziewczyna z różowymi włosami).
tvgry
13 października 2026
CD Projekt RED po raz kolejny wyznacza branżowe standardy, oddając w nasze ręce w pełni darmowy remaster jedenastoletniego Wiedźmina 3. W dzisiejszym materiale oceniamy odświeżone przygody Geralta zgodnie z zamysłem twórców. Tak, jakby debiutowały w 2026 roku na tle współczesnych premier pokroju The Blood of Dawnwalker. Witajcie ponownie na szlaku!
tvgry
7 października 2026
Najnowsza produkcja od studia Remedy to gra pełna skrajności. W dzisiejszym materiale na chłodno oceniamy przygody Dylana w ogarniętym paranormalną apokalipsą Nowym Jorku.
tvgry
29 września 2026
Minęły trzy lata, odkąd w ręce graczy trafiło rozszerzenie Phantom Liberty do Cyberpunka 2077. Z tej okazji postanowiliśmy wyciągnąć z szafy niepublikowane wcześniej wywiady, sprzed premiery, które rzucają światło na to, jak powstawało Widmo Wolności. Rozmawiamy w nich między innymi o kulisach pisania szpiegowskiej historii, czy procesie powstawania Dogtown. Poruszamy też niezwykle ciekawe wątki muzyczne, w tym historię współpracy z Dawidem Podsiadło.
tvgry
29 września 2026
Podczas tegorocznego gamescomu mieliśmy okazję zobaczyć pokaz gry Tomb Raider: Legacy of Atlantis. To pełnoprawny remake pierwszej, legendarnej odsłony cyklu, przy którym pomagają nasi rodacy z polskiego studia Flying Wild Hog! W dzisiejszym materiale na chłodno oceniamy zaprezentowany gameplay i analizujemy, czy nowa wizja kultowej Lary Croft przypadnie fanom do gustu. Uzupełnieniem materiału jest nasz ekskluzywny wywiad, w którym deweloperzy z Crystal Dynamics i Flying Wild Hog tłumaczą, jak połączyć wielkie dziedzictwo marki ze współczesnymi standardami.
tvgry
9 września 2026
Najnowsze dzieło twórców Marvel’s Spider-Man 2 w końcu trafiło w ręce graczy, a my sprawdzamy, czy wyczekiwany powrót Logana to faktycznie nowa jakość w gatunku. Okazuje się, że ekipa z Insomniac Games zaserwowała nam brutalną jazdę bez trzymanki, która swoimi mechanicznymi założeniami mocno przypomina proste i korytarzowe hity z czasów poczciwego PlayStation 2.
tvgry
16 września 2026
Na tegorocznym Gamescomie wreszcie sprawdziliśmy wyczekiwany powrót serii Fable. Szliśmy na pokaz z nadziejami na spotkanie z żyjącym, reagującym na nasze czyny Albionem, a wyszliśmy z niego mocno rozczarowani. Zamiast esencji kultowego uniwersum, Microsoft zaserwował nam demo skupione wyłącznie na do bólu powtarzalnej walce.
tvgry
16 września 2026
Zapytaj kogoś o Jaskra, a większość odpowiada przypomnieniem o kolejnej kłopotliwej balladzie albo komediowym wpadaniu w tarapaty. Tymczasem twórcy z Fool's Theory i CD Projekt Red postanowili zabrać nas do krainy Letten – malowniczego, rodzinnego domu słynnego barda, który skrywa znacznie więcej, niż moglibyśmy przypuszczać. W przeprowadzonym przez nas wywiadzie wywiadzie twórcy - Jakub Rokosz z Fool's Theory i Despoina Anetaki z CD Projekt Red - opowiadają o tym, dlaczego Geralt postanawia porzucić zasłużoną emeryturę w Toussaint, skąd na horyzoncie wziął się polski Giewont oraz jak przeprojektować mechaniki walki i Gwinta w grze, która ma już 11 lat.
tvgry
3 września 2026
Gatunek MMO od lat cierpi na lekką stagnację, ale studio ArenaNet znów ma zamiar wytyczyć zupełnie nowe szlaki. Na tegorocznym gamescomie mieliśmy okazję uczestniczyć w zamkniętym pokazie wczesnej wersji alfa Guild Wars 3 i wyszliśmy z niego pełni bardzo ostrożnego optymizmu.
tvgry
29 września 2026
Ja jestem zdania, że jeśli ktoś szuka fabuły i questów to pozostanie przy grach singleplayer. Głównym atutem gier MMO jest interakcja z innymi graczami i właśnie walka - problem w tym, aby tą walkę zrobić na tyle interesującą aby się nie nudziła - a wręcz przeciwnie, dawała sporo frajdy. W tym celu moby powinny być trudne i wymagające od nas stosowania różnorakich taktyk ( jak np w Dark Soulsach) , a sama walka nie powinna się ograniczać do spamowania skilli, a do ustawiania się, celowania itd. Następnie różnorodność postaci - większość gier mmo sprowadza się do wydawania określonej ilości pkt na poziom postaci, przez co mamy po prostu kilka wariantów najbardziej popularnych buildów - w grach MMO aż się prosi o system oparty na "skillowaniu" (punkty jak najbardziej, ale np tylko do atrybutów) - jak to jest choćby w wymienionej w materiale Tibii - gdzie każdy gracz jest trochę inny, gdzie wyższy level niekoniecznie oznacza, że osobnik jest silniejszy; ilość czasu spędzonego w MMO powinna być wyznacznikiem tego czy jest się "lepszym" - nie zaś fakt ile pieniędzy wydało się w cash shopie (pay to win).
Grind w MMO powstał tylko i wyłącznie po to by zasłonić całkowity brak kontentu w tych grach.
Ja pamiętam jak grałem w age of wulin
Moja gra sprowadzała się do tańczenia w zamku gildi by ulepszyć umiejętności ,a jak mnie to znudziło to dla ``odprężenia`` latałem z karawaną lub grałem z ludzmi w jakąś wbudowaną gre planszową.
Do tej pory niewiem czy w tej grze jest jakaś fabuła
Oj w Silkroad Online grałem kiedyś przez jakieś dwa lata, wbiłem maks level postacią, wtedy był to 70 LVL, zajeło mi to całe wakacje i to grając od rana do wieczora dzień w dzień z przerwami na sikanie he, oczywiście bez uzywania żadnych wspomagaczy typu bot, ale potem satysfakcja gwarantowana, każdy gracz widząc postać na wyoskim lub maksymalnym levelu podziwia Cię, czego nie ma w grach gdzie nie ma grindu tylko questy wysoko doświadczeniowe, gdzie aby wbić maks level wystarczyło parę dni...
Za granie w MMO powinno się ludziom płacić, a nie na odwrót. Generują ruch, jest atencja, jest biznes. Tylko gracze nic na tym nie zarabiają.
Próbowałem kiedyś grać w MMORPG, ale te gry odrzucały mnie bardzo szybko właśnie przez grind i konstrukcje questów - nuda i tyle. Obecnie MMO już w ogóle mnie nie jara, nawet nie zainstalowałem Guild Wars 2 jak był darmowy weekend, mimo iż jak gra wyszła jarałem się nią niesamowicie, ale nie kupiłem w związku z zaporowymi cenami i niesmakiem spowodowanym występującymi w niej mikropłatnościami. Czekałem, aż gra stanieje, ale na szczęście przeszło mi jaranie się nią, bo doszło do mnie wreszcie, że nie mam poco nawet zaczynać grać w gry MMORPG, bo zanudzają mnie one bardzo szybko.
Nie mam nic do grindu o ile walka w grze jest ciekawa i dobrze zrobiona. Prawie 5 lat grałem w Ragnarok Online który polegał na grindowaniu różnych mobów przez cały dzień. W między czasie zahaczyłem o wspomnianego Cabala w którego grałem prawie rok. W końcu grindowanie mi się znudziło, przez WoWa głównie, ale z drugiej strony dobrych MMO opartych na grindzie już więcej nie spotkałem.
Według mnie w grindzie nie ma nic fajnego... Powtarzalność na dłuższą metę staje się nudna i tylko zniechęca do dalszego grania.
Osoby lubujące się w grindzie to podludzie. Ale dzięki grom mmo mniej tego typu osób spotyka się na ulicach więc propsy dla twórców.
Niesamowicie wspominam swój czas w L2, spędziłem tam 3 lata na jednym serwerze. Założyłem ze znajomym jedną z największych polskich gildii na prywatnym serwerze, składała się głównie z ludzi z mojego miasta - jedna wielka duża osiedlówka, grubo ponad 30 osób. Potem niestety pojawiły się wojny z gildiami, walki o zamki, kłótnie o drop z bossów i nastąpił lekki rozłam i powstała druga gildia z dawnych członków. Problemy przeniosły się na real i chcieli mi dać wpierdziel, spór trwał prawie rok czasu :)
Ahh te czasy, tylko że to było dobre 10 lat temu :)
Jedyne MMO w jakie grałem to wspomniany w materiale last chaos. Początek ciekawy, ale im dłużej w to grałem tym co raz bardziej męczyło, aż w końcu dałem sobie spokój całkowicie. Nie pamiętam ile czasu wytrzymałem, ale nie było to długi czas. I tak byłoby za pewne z każdym MMO w moim wypadku.
A takie niemal filozoficzne pytanie: Czy życie to nie jest w dużej części grind? Grind w szkole, grind w pracy. I co najgorsze - ciężko od tego uciec.
Kiedyś grałam namiętnie w Lineage 2. Bardzo dobrze wspominam tę grę (było to moje pierwsze mmo i w ten tytuł grałam najdłużej, chyba z dwa lata), aczkolwiek dziś już nie potrafiłabym w nią grać. Nie dlatego, że jest zła, czy że grafika już nie ta, ale teraz przy takiej ilości świetnych tytułów dzisiaj, po prostu szkoda mi czasu na gry, gdzie większość dnia spędzasz na grindzie :)
Tak Bardzo Dużo gier MMO ma Grind! np. Diablo 3 musisz przechodzić kilka razy jakis poziom czy jakąś mape żeby mieć lepsze eq albo paragon żeby uciągnąć mocniejszego coś. Także w grach Survival masz Grind musisz ileś tam drzew ściąć i ileś kamienia wydobyć żeby coś lepszego zrobić, jak widać Grind jest prawie wszedzie :D
@RyujinJakka - bardziej ci się nudzi jak jest większe zróżnicowanie? Z pozoru to nie brzmi zbyt sensownie, ale chyba wiem o co ci chodzi - po prostu prostota lepiej do ciebie trafia... Coś może być bardziej zróżnicowane, ale jak to do człowieka nie trafia, to się w to nie angażuje, a jak się nie angażuje to szybciej odczuwa wrażenie straty czasu a więc i nudy...
Ohh Runes of Magic, jedyny MMORPG, które usadziło mnie przy komputerze na rok życia :) Od tamtego czasu nie znalazłem niczego ciekawszego..
Trzeba rozróżnić 2 rzeczy:
1. grind solo który jest nudny i zabija grę.
2. grind w party, bijesz sobie moby, rozmawiasz z ludzmi, poznajesz ich, tworzy sie relacja.
Pamietam te godziny spedzone w katakumbach w lineage 2 z ludkami exspiąc kamyki itd.
Lepszy dobry grind niż jakies gówniane questy na siłe zmuszajace do zwiedzania świata.
W L2 typowym grindowniku musiałeś zwiedzić cały świat by zdobyć levele ale tez materiały do craftu.
Czaicie te emocje jak bijecie tysiace mobów by wasz spoiler wyspoilował z nich jakis element ktory potrzebny jest wam do zbroi? mega.
A najlepsze to uczucie ze cała reszta ludzi musi robic to samo.
A od zawsze wiadomo: Nic nie smakuje lepiej niż sukces po godzinach ciężkiej pracy. A nie quest typu przynieś wynieś i masz zbroje co 10 leveli:D
No właśnie, LORO byłoby wspaniałą gra, ale megapowolny rozwój postaci, i tysiące misji typu "zabij 9 orków, zbierz 12 wilczych futer" obrzydły mi już po dwóch pierwszych krainach. Chciałoby się poeksplorować świat LOTRO, ale na niskim lvl jest to bardzo uciążliwe, a wysoki to straszna ilość nudnych i powtarzalnych misji (owszem, jest główna fabuła, i jest być może nawet ciekawa, ale bazując tylko na niej, nie otrzymamy należytej liczby XP, która zapewniałby dynamiczny rozwój.
[9]
Eh? Przeciez w DDO zamiast grindowac moby grindujesz misje. A przynajmniej tak bylo jak gralem X lat temu, chociaz watpie aby cos sie zmienilo. Turbine znane jest z tego, ze ich gry to solidne grindery (chociazby LOTRO)
Praca to też w sumie grind, tylko irl.
7 lat grałem w Kalonline czyli największego grindownika w historii MMO, Gra tam polegała wyłącznie na staniu na spocie dosłownie latami, np ja na samym FOE (To taka arena w kalu, jeżeli ktoś nie gral) spędziłem tam jakieś 2 lata, później zostały dodane nowe areny jak D5 czy VOD, więc w końcu można było zmienić miejscówkę :p. Teraz gdy zaczynam grać w nowe MMO które nie opiera się na grindzie, to bardzo szybko się nudzi, jednak przyzyczajenie do kala i stania na jednym spocie X czasu pozostało ;).
Jakie znacie mechanizmy broniące przed grindem?
Dwa całkiem skuteczne zastosowano w D&D Online, a później w nieco ograniczonej formie w MMO ESO, i singlowym Pillars of Eternity. Mianowicie gry te nie dawały XP za zabijanie mobków (albo dawały mało...albo tylko za kilka pierwszych), a więc rozwój postaci to były przede wszystkim questy i exploracja. Inna sprawa, że takie quest też mogą nosić znamiona grindu - każdy aspekt może być monotonny albo zróżnicowany.
Większość gier f2p mobilnych jest opartych na grindowaniu lub płaceniu (o dziwo nawet często te płatne), w pewnym sensie są to MMO (kontakt z innymi graczami, współzawodnictwo). Osobiście unikam takich gier, dla mnie to strata czasu, chociaż przyznam, że parę razy się wciągnąłem, ale nie w MMO.
No cóż na Steam jest taka sobie gierka MMO Elsword, w której głównie chodzi grind.
Nigdy nie zrozumiem osób, które grają w MMO oparte na grindzie... Nuuuudaaa!
To będzie i tak w każdym MMO trzeba się z tym liczyć :)
EVE-Online = jak ma sie glowe na karku to nie trzeba grindowac
Jedyny Grind jaki znam i z jakim miałem styczność to Cabal Online.. Siedziało się czasem noc i dzień żeby wbić Skilla ^^ I to było coś ^^ W sumie grind w grach będzie bo kogoś nie muszą interesować questy tylko pójdzie pobije sobie mobki i wbije sobie poziom.. To będzie i tak w każdym MMO trzeba się z tym liczyć :)
wole swoj czas spedzic na lepszych grach, anime czy serialach/filmach - yt czy muzyce.
nie lubie zbytnio grindu i mmorpg.....nie jest całkiem złe ale wiekszosc jest srednie.