Railshootery i ich porażka.
17 965 wyświetleń
(12:55)
1 lipca 2014
Railshootery zwane również strzelaninami na szynach. Kiedyś królowały na arcade'owych salonach i trafiły nawet na PCty. Dzisiaj to zapomniana pieśń dawnych lat. Co poszło nie tak?
Wszyscy czekają na GTA 6 albo ogrywają Gothic Remake, a po cichu rośnie nam inny, niepozorny kandydat na hit tego roku. Ekipa z Remedy powraca i wrzuca nas w sam środek psychodelicznego koszmaru w grze Control Resonant. Tym razem opuszczamy Najstarsze Domostwo i wychodzimy na ulice wykrzywionego Manhattanu. Wcielamy się w Dylana Fadena, wyklętego brata Jesse, który dostaje drugą szansę i musi posprzątać cały ten bałagan. W dzisiejszym materiale opowiemy Wam o naszych wrażeniach z przedpremierowego dema. Czy Finowie znowu dowieźli?
tvgry
30 czerwca 2026
Coś dla fanów skradanek.
tvgry
18 sierpnia 2012
Koniec gier, jakie znamy? Przemek Bartula i Adam Kusiak nie mają złudzeń: branża gier wideo przechodzi właśnie największą rewolucję od lat. Wydania pudełkowe odchodzą do lamusa, a cyfrowa dystrybucja upodabnia gaming do Netflixa. Sztuczna inteligencja wkracza do produkcji gier, ceny sprzętu rosną tak szybko, że hobby staje się elitarne, a gry-usługi pochłaniają graczy na całe dekady, nie zostawiając miejsca nowym tytułom. Do tego młodsze pokolenie woli oglądać gameplaye na YouTube, niż grać samemu. Czy w obliczu masowych zwolnień rynek gier czeka kryzys? Sprawdź, co czeka graczy.
tvgry
9 lipca 2026
Dzisiejsze gry FPS pełne są kinowych skryptów i filmowego rozmachu, ale nie zawsze tak było. Wszystko zmieniło się w 2002 roku za sprawą pewnej gry o tematyce II wojny światowej, która udowodniła, że pierwszoosobowe strzelanki mogą dostarczać emocji rodem z Hollywood. W dzisiejszym retro-materiale cofamy się w czasie do premiery legendarnego Medal of Honor: Allied Assault!
tvgry
1 lipca 2026
Tworzenie gier w oparciu o realia historyczne to dla deweloperów chodzenie po polu minowym – ułatwia projektowanie świata, ale wystawia na ostrzał historycznych purystów. Zazwyczaj twórcy idą więc na kompromis i stawiają na fantastykę, ale są chlubne wyjątki, które rzucają na kolana dbałością o fakty. W dzisiejszym materiale bierzemy na tapet pięć niesamowitych gier, które nie idą na skróty!
tvgry
30 czerwca 2026
Pół miliona sprzedanych kopii w zaledwie tydzień i świetne oceny na Steamie – Gothic Remake okazał się większym sukcesem, niż niektórzy mogli się spodziewać. To oznacza tylko jedno: nasz powrót na wyspę Khorinis w grze Gothic 2 Remake jest coraz bardziej prawdopodobny. W dzisiejszym materiale analizujemy, jakie lekcje z przyjęcia remake'u pierwszej odsłony powinno wyciągnąć studio Alkimia Interactive, zanim na dobre zabierze się za tę absolutną legendę.
tvgry
29 czerwca 2026
Kiedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o pełnoprawnym remake'u Gothica, wielu fanów miało dość uzasadnione wątpliwości. Przecież tak ogromnej, kultowej wręcz w Polsce legendy po prostu nie da się przenieść we współczesne ramy, nie psując przy tym jej duszy. Czy studio Alkimia Interactive podołało temu wyzwaniu, czy Gothic Remake pozostanie jedynie chwilową ciekawostką, o której za chwilę zapomnimy?
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że marka Stronghold ostatecznie rozmieniła się na drobne, zespół FireFly Studios próbuje raz jeszcze wrócić do czasów świetności i przenieść legendę w trzeci wymiar. Mieliśmy okazję zagrać w przedpremierowe demo Twierdzy 4, w które zresztą zagracie sami już 23 czerwca i dzisiaj opowiemy Wam, dlaczego ta produkcja wywołuje w nas mocno mieszane uczucia. ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/twierdza-4-kusi-powrotem-do-korzeni-ale-po-zagraniu-przekonuje-si/z74946 Tekst przygotował: Maciej Pawlikowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy mówimy o polskich grach, od razu na myśl przychodzą giganci pokroju serii Wiedźmin, Cyberpunk 2077 czy Frostpunk. Tymczasem nad Wisłą powstaje całe mnóstwo perełek, które nierzadko zdobywają serca graczy na całym świecie i zgarniają "przytłaczająco pozytywne" oceny na Steamie. W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę 6 rewelacyjnych gier z polskim rodowodem, o których być może jeszcze nie słyszeliście.
tvgry
30 czerwca 2026
Dzisiejsza popkultura lubi pokazywać wojnę w dwojaki sposób – albo brutalnie ostrzegając przed jej piekłem, albo fetyszyzując ją widowiskowymi kadrami i patetycznymi historiami. Twórcy Ghostrunnera z polskiego studia One More Level idą o krok dalej i w swojej nowej grze serwują nam prawdziwy, antywojenny body-horror! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę przedpremierowe demo Valor Mortis. Wskakujemy w kamasze wskrzeszonego Williama, żołnierza Wielkiej Armii Napoleona, by przetrwać w Europie zrujnowanej tajemniczą plagą. Czy Polacy dowożą kolejny hit? ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski FB Huberta: https://www.facebook.com/HubertPisuje IG Huberta: https://www.instagram.com/hubertpisuje/ Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/w-tej-grze-zolnierze-napoleona-wracaja-z-martwych-jako-potwory-va/z34942 Tekst przygotował: Hubert Sosnowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
11 czerwca 2026
Ja railshooterów nie lubię, ale takim ostatnim fajnym był House of the dead. :)
Rzetelny i ciekawy materiał! :)
Doskonale bawiłem się przy grze Aliens , straciłem na niej fortunę.
A drugą którą wspominam to Gamera 2000 na PSX .
Poza tym na PS3 również są takie gry np. House of the dead , Killzone 3 daje taką możliwość i jest jeszcze kilka innych .
Przypomniał mi się jeszcze jeden celowniczek nie grałem ale na you tube przemkną mi gameplay, niby klon Silent Scope,a ale warto dać mu szansę :) mowa tu o Golgo 13.
Wg mnie zabrakło gry Cabal na C64 i Terminatora na Amige (oraz z automatów)
Virtua Cop 2, to było świetne!
Pamiętam taką grę "Wanted Guns", była ona dołączona chyba do gry FireFighter w jakimś wydaniu "PLAY" czy coś takiego, mniejsza z tym. https://www.gry-online.pl/gry/wanted-dead-or-alive/z4d79#pc Gra ogólnie jest słabo oceniana, ale pamiętam, że tragedii nie było. Dla fanów dzikiego zachodu - jak znalazł. Ale do tematu - pamiętam tą grę dobrze jako "celowniczkę", bo choć głównie w tej grze mieliśmy widok "pod kątem z góry", to jednak czasami w jakichś miastach zmieniał się widok na pierwszoosobowy i robiła się z tego Railshooterówka.
Oczywiście wg. mnie pod Railshootera można podciągnąć też wszystkie sekcje pościgowe z kolejnych Call of Duty (czy Medal of Honor), przecież działało to na tej samej zasadzie. Jedziemy samochodem jako pasażer po określonej trasie, nie mając wpływu na jego prowadzenie i pojawiają nam się kolejni przeciwnicy.
A na mojej półce stoi House of the Dead 1,2,3 które mam już nie pamiętam skąd i nie pamiętam od kiedy ale serię wspominam na prawdę dobrze! Aż chyba sobie odpalę... o ile będą jeszcze działać na W8 :)
Ahh czar starych automató i obowiązkowa para The House Of The Dead i Time Crisis z magicznym pedałem chowania się za barierką. Te pościgi, te wybuchy, te pogonie w motorówkach/pociągach/motocyklach. No i rozwałowywanie zombiesów w ilościach megahurtowych i skaczących po wszystkim i zawsze wychodzacymi za pleców. + Oczywiście Epickie Bossfighty. Virtua Cop też był niezły, ale ilość nabitych cywilów była nieco irytująca :)
Miło wspominam grę Who Shot Johnny Rock, gdyż był to pierwszy rail-shooter z jakim się spotkałem. Przede wszystkim FMW co jak już było wspomniane w wideo poświęconemu temu gatunkowi, dla kogoś kto jeszcze nie zagrał w tego typu grę obrazki w czasopiśmie powodowały oczopląs. Pamiętam, że często wracałem do artykułu w magazynie, gdyż na samą grę przyszło mi czekać coś około 3 lat, nie kojarzę natomiast czy to dlatego, że nie było jej jeszcze na PC, czy była nie dostępna w Polsce czy po prostu nie miałem wtedy kasiory (jako 8-11 latek) a pamiętam, że te gry były drogie - kosztowała 129 zł - jeśli w dobry sektor mojego HDD zaglądam ;) więc w porównaniu do 10cio-packów Avalonu z "Sołtysem" i Arnie'm 2 za 69złociszy to była różnica ^^
Natomiast grą, która najbardziej mnie uwiodła była Virtua Cop 2...
- ze względu na grafikę
- ze względu na dynamikę
- ze względu na pozorną możliwość kontroli nad grą
- ze względu na możliwość grania z kumplem
- ze względu na to coś co nie pozwalało zostawić tej gry nawet po setnym ukończeniu wszystkich 3(?) scen
najbardziej pamiętam Operation Wolf... i szok jaki przeżyłem gdy zobaczyłem ją na amidze po tym jak ograłem ją do upadłego na c64
Jaka klęska? Przecież Call of Duty to istna ewolucja gatunku!
A tak na serio to takie gry mają się dobrze w Japonii bo tam salony z grami ciągle żywe.
Ja polecam bardzo tą grę najlepsza gra na szynach http://www.snieznik.info/pl/sim-pl :D
Kurka Wodna? Pasuje do tego gatunku?
You mean you have to use your hands? that's like a baby's toy :) taki tam cytat ukazujący że celowniczki mają się dobrze.
choc pewnie nie az tak dawno skoro mam dopiero 18 lat to bedzie z przynajmniej 6-8 lat
juz nie pamietam nazwy rail shootera w jakiego grałem bo grałem mało i daaaawno temu
Co prawda w celowniczki nie grałem dużo, ale wszystkie 3 części Kurki Wodnej ukończyłem z wielką przyjemnością (oczywiście 1 części ukończyć się nie dało, ale doszedłem do ostatniej planszy).
Oprócz Kurki wodnej grałem jeszcze w Moorhuhn X (też strzelało się do kurczaków) i parę celowniczków na Pegasusie.
Gry były prymitywne, ale jednocześnie dawały mega frajdę.
DeltiX Yo! :D Jako Gdynianin jest jeden w Centrum Gemini(Obecnie Waterfront)
Był też na dworcu głównym jeden, ale pewnie po renowacji budynku już tam nie znajduje, jeszcze nasuwa mi się taki na 10 Lutego ale to chyba mini kasyno.
A szkoda, bo tego typu gry to nie otwarte światy czy super zaawansowana fizyka.Tutaj można by wyciągnąć z grafiki i fabuły 100% więcej niż w otwartych światach. Swoją drogą spokojnie można by połączyć kilka gatunków. Np mapka taka jak w Moonstone, do tego takie strzelanie, trochę rozwijania postaci, poprawianie broni itp. I mamy hita. Można też wrzucić super bohatera, np Rambo, ale to nie zawsze się udaje :D
Grałem w Virtua Copa z kumplem na automatach. Pominąłeś natomiast całą chmarę gier z tego gatunku, które wychodziły na PC gdzieś w połowie lat 90. Chodzi tu o tytuły American Laser Games jak Mad Dog McCree, Who Shot Johnny Rock?, Crime Patrol. Grałem tylko w Mad Doga, ale tytuły tego producenta były recenzowane w tych czasach w magazynach growych.
Świetny materiał, oj trochę "kieszonkowego" się faktycznie nawrzucało w automatach na to :). Choć chyba jednak więcej poszło na Metal Slugi oraz chodzone bijatyki.
Dead Space na Wii jest genialnym rail shooterem. I przy okazji druga po jedynce, najstraszniejsza czescia serii.
Jak to? Przecież są CoDy :D
Nie pamiętam nazwy ale ja się zagrywałem w takiego rail shootera na pegazusie.
Zaczynało sięw wodzie i bosem był statek albo helikopter. Ogółem walczyło się z takimi komandosami co byli robotami (w stylu terminatora), a do tego była taka misja co się walczyło z samolotami.... achhhh wspomnienia
Duck Hunt ile radochy dawało strzelania w kaczuchy, aż pewnego dnia straciłem celne oko...:P bo kolega wciskał przyciski kierunkowe na padzie a ja przez tyle lat o tym nie wiedziałem.
Pamiętam też że u mnie w salonie gier w centrum miasta był House of the dead, ale był coś popsuty w samotnej grze, otóż po wystrzeleniu magazynka przeładowanie poza ekran nie zawsze pomagało, i żeby dalej strzelać trzeba było sięgnąć po guna drugiego gracza.
Strasznie to irytowało, ale mnie jakoś udało dojść dalej od mojego brata
Rambo the Video game to pikuś :D wyobraś sobie Rail Shootera w klimatach Samurajów, mowa tu Samurai Warriors Katana.
Gatunek miał się całkiem nieźle na Wii, ale Nintendo porzuciło już tę konsolę na rzecz Wii U i na Wii od roku nie wychodzi praktycznie nic, może jakaś FIFA, albo gra na licencji filmowej. W każdym razie Wii U już takie gościnne dla rail-shooterów nie jest. Głównie z powodu braku Wii Remote w zestawie z konsolą.
W materiale pojawił się też Star Fox, który nie do końca pasuje do tej kategorii, chociażby z tego faktu, że gra się w niego zwyczajnie padem. Podobnie z Panzer Dragoon.
W każdym razie moja pierwsza gra tego typu to: http://www.youtube.com/watch?v=x6nXN761lfk Nic wartego uwagi, ale z racji tego, że miałem PC a koledzy z klasy pegazusa to była jedyna namiastka "kaczek" jaką miałem.
Inna sprawa, że tego gatunku zwyczajnie nie lubię. Dłużej chyba grałem tylko w Dead Space Extraction na Wii, a także w remake Duck Hunt w ramach Wii Play: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=77DzcpcPP5w#t=97 fajne było w nim to, że można było grać w coopie, aczkolwiek kaczek prawie nie było.
Zawsze byłem też ciekaw "The Typing of the Dead", ale jakoś nigdy ta gra nie trafiła w moje ręce. Dość niedawno wydano Overkill z Wii na PC właśnie jako The Typing of The Dead. Na iOS wyszła też inspirowana gra pod tytułem "The Typing of The Bread".
Tak na marginesie zawsze zadziwiał mnie podział gier na Wii. Z jednej strony mamy bardzo przyjazne i familijne gry, a z drugiej horrory, czy inne pełne krwi, flaków i brutalności gry +18. Gier +12-16 na Wii praktycznie nie ma. W każdym razie trochę zaszokował mnie trailer http://www.youtube.com/watch?v=1tF6oUhDpnA scena z tancerką erotyczną + Wii Remote, tego się nie spodziewałem...
Pamiętam jak w podstawówce złamałem palec i gips uniemożliwiał mi kontakt z wieloma grami, dlatego zainstalowałem wtedy którąś z części The House of The Dead (3 albo 4), która kiedyś dołączona była do któregoś z magazynów (bodajże Clicka!).
Niestety gra na PCie, z myszą zamiast "prawdziwej" broni oraz bez presji tracenia kolejnych żetonów, nijak się miała do przyjemności czerpanej z obcowania z tego typu grami w salonie gier (ach, poczciwy stary dworzec w Katowicach, z 4 czy 5 salonów tam było:)), dlatego była to pierwsza i ostatnia gra z tego gatunku, która wylądowała na moim HDD.
Niemniej bardzo dobrze wspominam wersje z automatów. Ale jakoś nie sądzę, żebym teraz miał ochotę pograć w coś takiego, to już jednak nuta przeszłości jak dla mnie.
Kolejny dobry materiał Arash :)
Time Crisis 2 - ile ja na tym kasy straciłem :D ... ale razem z bratem podołaliśmy i chyba za tysięcznym razem udało się przejść, świetny celowniczek.
Dzisiaj ten gatunek całkiem nieźle pasuje do smartfonów. Taki zabijacz czasu chociażby w kolejce do lekarza.