Pierwsza część wielkiej serii.
18 827 wyświetleń
(14:00)
10 lipca 2014
Assassin's Creed następnej generacji już niebawem wkroczy na rynek. To idealna okazja aby spojrzeć w przeszłość i zobaczyć, jak Altair rozpoczynał swoją przygodę. Czy pierwsza część serii przetrwała próbę czasu? Czy można jeszcze w nią z przyjemnością zagrać?
GRYOnline
Gracze
Steam
Coś dla fanów skradanek.
tvgry
18 sierpnia 2012
Wszyscy czekają na GTA 6 albo ogrywają Gothic Remake, a po cichu rośnie nam inny, niepozorny kandydat na hit tego roku. Ekipa z Remedy powraca i wrzuca nas w sam środek psychodelicznego koszmaru w grze Control Resonant. Tym razem opuszczamy Najstarsze Domostwo i wychodzimy na ulice wykrzywionego Manhattanu. Wcielamy się w Dylana Fadena, wyklętego brata Jesse, który dostaje drugą szansę i musi posprzątać cały ten bałagan. W dzisiejszym materiale opowiemy Wam o naszych wrażeniach z przedpremierowego dema. Czy Finowie znowu dowieźli?
tvgry
30 czerwca 2026
Koniec gier, jakie znamy? Przemek Bartula i Adam Kusiak nie mają złudzeń: branża gier wideo przechodzi właśnie największą rewolucję od lat. Wydania pudełkowe odchodzą do lamusa, a cyfrowa dystrybucja upodabnia gaming do Netflixa. Sztuczna inteligencja wkracza do produkcji gier, ceny sprzętu rosną tak szybko, że hobby staje się elitarne, a gry-usługi pochłaniają graczy na całe dekady, nie zostawiając miejsca nowym tytułom. Do tego młodsze pokolenie woli oglądać gameplaye na YouTube, niż grać samemu. Czy w obliczu masowych zwolnień rynek gier czeka kryzys? Sprawdź, co czeka graczy.
tvgry
9 lipca 2026
Dzisiejsze gry FPS pełne są kinowych skryptów i filmowego rozmachu, ale nie zawsze tak było. Wszystko zmieniło się w 2002 roku za sprawą pewnej gry o tematyce II wojny światowej, która udowodniła, że pierwszoosobowe strzelanki mogą dostarczać emocji rodem z Hollywood. W dzisiejszym retro-materiale cofamy się w czasie do premiery legendarnego Medal of Honor: Allied Assault!
tvgry
1 lipca 2026
Tworzenie gier w oparciu o realia historyczne to dla deweloperów chodzenie po polu minowym – ułatwia projektowanie świata, ale wystawia na ostrzał historycznych purystów. Zazwyczaj twórcy idą więc na kompromis i stawiają na fantastykę, ale są chlubne wyjątki, które rzucają na kolana dbałością o fakty. W dzisiejszym materiale bierzemy na tapet pięć niesamowitych gier, które nie idą na skróty!
tvgry
30 czerwca 2026
Pół miliona sprzedanych kopii w zaledwie tydzień i świetne oceny na Steamie – Gothic Remake okazał się większym sukcesem, niż niektórzy mogli się spodziewać. To oznacza tylko jedno: nasz powrót na wyspę Khorinis w grze Gothic 2 Remake jest coraz bardziej prawdopodobny. W dzisiejszym materiale analizujemy, jakie lekcje z przyjęcia remake'u pierwszej odsłony powinno wyciągnąć studio Alkimia Interactive, zanim na dobre zabierze się za tę absolutną legendę.
tvgry
29 czerwca 2026
Kiedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o pełnoprawnym remake'u Gothica, wielu fanów miało dość uzasadnione wątpliwości. Przecież tak ogromnej, kultowej wręcz w Polsce legendy po prostu nie da się przenieść we współczesne ramy, nie psując przy tym jej duszy. Czy studio Alkimia Interactive podołało temu wyzwaniu, czy Gothic Remake pozostanie jedynie chwilową ciekawostką, o której za chwilę zapomnimy?
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że marka Stronghold ostatecznie rozmieniła się na drobne, zespół FireFly Studios próbuje raz jeszcze wrócić do czasów świetności i przenieść legendę w trzeci wymiar. Mieliśmy okazję zagrać w przedpremierowe demo Twierdzy 4, w które zresztą zagracie sami już 23 czerwca i dzisiaj opowiemy Wam, dlaczego ta produkcja wywołuje w nas mocno mieszane uczucia. ? DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl ? TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_ ? INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl Znajdź nas na: IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/ X Oskara: https://x.com/o_wadowski Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/twierdza-4-kusi-powrotem-do-korzeni-ale-po-zagraniu-przekonuje-si/z74946 Tekst przygotował: Maciej Pawlikowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
tvgry
19 czerwca 2026
Kiedy mówimy o polskich grach, od razu na myśl przychodzą giganci pokroju serii Wiedźmin, Cyberpunk 2077 czy Frostpunk. Tymczasem nad Wisłą powstaje całe mnóstwo perełek, które nierzadko zdobywają serca graczy na całym świecie i zgarniają "przytłaczająco pozytywne" oceny na Steamie. W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę 6 rewelacyjnych gier z polskim rodowodem, o których być może jeszcze nie słyszeliście.
tvgry
30 czerwca 2026
Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.
tvgry
9 czerwca 2026
Ja byłem zachwycony kiedy ta gra wyszła, do tego stopnia, że zmieniałem specjalnie dla niej procesor. Możliwość zabawy w zabójcę dawała ogrom frajdy.
Mnie wszystkie części od brotherhood zawodziły. Uwielbiałem w pierwszych dwóch częściach ten element zagadki. Nie wiedzieliśmy czym jest fragment edenu, skąd jest, co możemy z jego pomocą osiągnąć. W pierwszej części było to podane subtelnie, elementy mistyczne były zagadką której gracz za bardzo nie rozumiał. W takim Black Flagu fabuła jest śmieszna. Ja osobiście śmiałem się z absurdów tej historii i zerowego przyłożenia się do niej. Sam pamiętam jak czytałem o Robercie de Sable czy Lorenzo de Medici w czasie gry. Jarał mnie ten świat i te wszystkie teorie spiskowe, które były w całkiem ciekawy sposób argumentowane. Zawsze po zabiciu templariusza zastanawiałem się czy ich metody działania faktycznie były sensowne (każdy z nich dość logicznie się usprawiedliwiał). Jedynie dwójka zawiodła mnie tym cliffhangerem na końcu nie wspominając o trzeciej części która totalnie zniszczyła podupadłą już fabułe desmonda.
Większość gier starzeje się po jakimś czasie, nie inaczej jest z pierwszym asasynem. Jednak nawet dzisiaj można by grać w 'jedynkę' z przyjemnością! :)
Że co? Walka dawała satysfakcję? Toż to przecież największy minus całej gry - monotonia starć opierających się właściwie jedynie na kontrowaniu ciosów (100% skuteczności i zero zagrożenia) w połączeniu z identycznymi praktycznie zadaniami strasznie psuło odiór gry. A że ostatnie 2 rozdziały to praktycznie tylko rąbanie dziesiątek przeciwników to już totalnie dobijało. Powiedzmy to szczerze - pierwszy Asasyn był nudny nawet tuż po premierze, po latach wygląda pod tym względem znacznie gorzej. Najlepszymi jej elementami były fabuła i klimat tajemniczości, a zwłaszcza zakończenie zachęcające do dalszego poznania historii Desmonda. Pod względem rozgrywki jednak wiele brakowało jej do ideału (poza parkourem, to było naprawdę dobre).
Jednocześnie, jak najbardziej zgadzam się ze stwierdzeniem, że to porządna podwalina do rozwoju serii i jeden z kamieni milowych rozgrywki elektronicznej poprzedniej generacji. Każda następna odsłona wnosiła do szkieletu coś od siebie i dzięki temu do Revelations włącznie każda kolejna gra była lepsza od poprzedniczki. "Trójka" była już naprawdę interesującym pseudosandboksem ale zawodziła w tym co w serii było najważniejsze - fabule. Zarówno nieciekawa historia Connora (o wiele bardziej interesujący był Haytham) jak i bardzo rozczarowujący finał opowieści o Desmondzie pogrążyły tę produkcję. W Black Flag niestety jeszcze nie miałem okazji dłużej zagrać, choć z tego co widziałem, rzeczywiście otwarty świat olśniewał. Jak znajdę kiedyś więcej czasu to się za nią zabiorę.
Moja ulubiona część AC ze względu na klimat krucjat i fajne miasta. Co prawda patrząc z perspektywy czasu była trochę monotonna ale i tak mi się świetnie w nią grało.
Bardzo miło wspominam pierwszą część, choć kolejne były lepsze.
No co ty, black flag zarąbista gierka, chociaż unity będzie chyba lepsze. Mówisz, że wcześniejsze części są fajniejsze, a jakbys teraz w nie zagrał to bys inaczej mówil.
Ja mam podobne odczucia jak Dell - gra bardzo mi się podobała bo była czymś nowym i ciekawym oraz same bieganie po dachach było bardzo fajne. Nie rozumiem hejtu na nią. Natomiast Assasins Creed III zanudził mnie niesamowicie - gra kulała w praktycznie każdym aspekcie, biegaie po dachach zostało zamienione na bieganie po ulicach, absurdalnych drzewach i brodzenie w śniego, ponadto gra miała koszmarny level-desig, przez który traciło się multum czasu na biegania z punktu A do B. W efekcie nie mogłem się zmusić, żeby w nią grać mimo, iż przeszedłem wszystkie poprzednie części gry i świetnie się w nich bawiłem.
Pewnie właśnie taka sama sytuacja jak z AC będzie z WD.Pierwszy Watch Dogs nie jest idelany,ale jest dobry, i tak jak AC 1 jest podstawą dalszych części,tak samo WD jest podstawą pewnie dalszych części gry,i dlatego wydaję mi się że niedługo będziemy tak samo zadowoleni z następnych części Watch Dogs,tak jak byliśmy zadowoleni z dalszych części AC.
No właśnie. Co jest sednem gry? Jej poziom techniczny czy innowacyjność? Pierwszy AC była tak fajny, że tu ubóstwo tylko mu się przydało. Kiedy zagrałem w drugą część, nawet jej nie próbowałem kończyć. Jedynka miała to coś, czego następne części już nie miały. Okazuje się, że liczy się pomysł i pokazanie go w najprostszych schematach.
AC1 miała zupełnie inną strukturę niż kolejne części, które były tradycyjnymi opowieściami. W jedynce chodziło o wykonywanie zleceń, o ile dobrze pamiętam to nawet w rożnej kolejności można było niektóre wykonać. A co niewiele osób zauważyło (bo niestety nie było to bardzo przez grę dostatecznie zaznaczane) każde zadanie poboczne dawało dodatkowe wskazówki dotyczące wykonania głównego zlecenia (np. mapa rozmieszczenia strażników). Niestety ze względu na łatwą walkę gra za bardzo nie zmuszała do korzystania z tych porad. Dla mnie to była chyba najlepsza część jeżeli chodzi o klimat i muzykę. Gusta są jak widać różne ponieważ bardzo mi się podobał ACIII, a najgorszą częścią jest dla mnie Revelations (w Black Flag jeszcze nie grałem).
Łee tam. Najlepsza część jest, było i będzie AC2 pod względem fabuły wg.
Nie wiem jak to jest z AC, że wszystkie robione są na jedne kopyto i niby każda mogłaby być najlepszą częścią (zależnie od gustu) ale to definitywnie tylko pierwsza część miała ten świetny klimat (przynajmniej dla mnie). Pierwsza część AC zdecydowanie widnieje na topie w moim rankingu pomimo, że... nigdy go nie skończyłem i nigdy tego nie zrobie. Po prostu w pewnym momencie tak mnie odepchnęła, że już nie miałem sił jej "katować". Czekam na kolejnego, myślę że obranie takiej a nie innej fabuły (w realiach rewolucji francuskiej) to strzał w 10 twórców i że to właśnie przywróci na nowo ten specyficzny klimat.
@bulletskater16 - To zagraj w AC2, bo to znacznie lepsza część niż Brotherhood i ogólnie najlepsza z serii.
Dell co do materiału to spoko, ale w kółko powtarzasz jaki to postęp jest przez lata do Black Flag i jak oni celowali do tego, a tak naprawdę to 95% postępu już było pomiędzy AC1 i AC2. Dodam, że akurat Black Flag był obok "jedynki" częścią serii przy której robieniu 100% potrafiłem się zanudzić. Może i Black Flag jest dobry, ale to żeglowanie jest tak monotonne, że nawet przy robieniu samego wątku głównego pod koniec potrafi nudzić, a do tego wykastrowana z parkouru przez pływanie.
Wg mnie seria:
1.Assassin's Creed 2
2.Assassin's Creed: Revelations
3.Assassin's Creed 4
4.Assassin's Creed 3
5.Assassin's Creed
6.Assassin's Creed: Brotherhood
7.Assassin's Creed: Liberation HD
Jak dla mnie od pierwszego assasyna nie zmienilo sie praktycznie nic poza watkiem glownym i realiami Wszystkie assasiny no moze oprocz 4 gdzie jednak jest pare urozmaicen to tama sama wtornosc wieże znajdzki zlecenia zabojstw sledzenie itp to samo przez tyle lat jeszcze do tego podobne mechaniki w Far cry 3 i watch dogsach.... niech lepiej zrobia porzadna gre z zamknietym swiatem niz wypelniac otwarty swiat gownem
Teraz jak już mam za sobą nowsze części nie wiem czy byłbym w stanie ukończyć jedynkę. W porównaniu do kolejnych części wydaje się po prostu słaba.
Wtedy to było coś. Teraz jednak ACI zaraz obok ACIII jest najgorszą częścią serii. Ta gra jest po prostu nudna, wszystkie zadania przez całą grę takie same to jakiś żart.
Witam
Tak się składa, że to moja ulubiona część serii i pozwolę sobie nie zgodzić się z paroma Twoimi argumentami. A przynajmniej połowicznie.
Zacznę może od świata. Jak wielokrotnie wspomniałeś, był pusty. Jednak należy się zastanowić, czy to na pewno taki minus. Może inaczej. Jest to minus i plus zarazem, patrząc na dalszy rozwój serii. Mówiłeś, że czwarta odsłona serii, o podtytule Black Flag, miała najlepiej rozwinięty świat. Tu się nie zgodzę. Moim zdaniem ta, jak i poprzednie części, był wypełniany w sztuczny sposób. Tak naprawdę na mapie, znajdujemy mnóstwo miejsc, rzeczy, czy nawet drobnych zadań, które są nieciekawe. Zamiast pokusić się o jakieś interesujące wątki poboczne, w których moglibyśmy poznawać historie piratów, brać udział w jakiś napadach, konkretnych bitwach morskich, twórcy postanowili nam zaserwować zwiedzanie jaskiń tępych bandytów, zbieranie tysiąca znajdziek i stuprocentowe odkrywanie wysp, w większości skupiające się na wcześniej wymienionych znajdźkach. Samych wysp też jest niewiele. A przynajmniej, nie wiele się różnią. Zwykle to małe kawałki lądu, zamieszkałe przez zwierzęta. Może znajdziemy jakiegoś pirata z mapą, ale zamiast poznać jego historię, podążyć jego ścieżką, by się czego ciekawego dowiedzieć, możemy go tylko przeszukać. Tak więc moim zdaniem, sam świat, to jeden z minusów tej części. W poprzednich było podobnie. W zasadzie, pod tym względem, podobał mi się tylko Brotherhood, w którym występowały zadanie, gdzie odkrywaliśmy postacie z multiplayer'a. Same DLC były też ciekawe. Otwarty świat podobał mi się także w trzeciej części. Trochę sztuczny, ale zdecydowanie bardziej wiarygodny, niż w czwartej odsłonie cyklu. W pierwszej części serii, gra nie była tak wypchana. Nudne były trochę, w kółko powtarzające się zadania poboczne, ale nie raziło mnie to za bardzo. Nie bylem wybijany ze świata, przez co chwila pokazujące się znaczki, masę ikonek na mapie, dobiegające do mnie dziwne dźwięki, informujące o bezpańskiej skrzynce z kasą, leżącą sobie od tak, dla naszego bohatera. No i sama gra, nie była jeszcze tak proste, jak następne części, a główne cele, mimo swojej powtarzalności, zawsze były inne. W różny sposób przedstawiane, każdy kontrakt był inny, odważny, sprytny, tchórzliwy. Ta gra sprawiała, że byłem w stanie w nią uwierzyć, w przeciwieństwie do następnych części.
Bohater jak dla mnie, to dziś jest niepokonany. Prawdziwy Asasyn z krwi i kości, a przynajmniej w tej części. W następnych odsłonach nie widać już tego, ale przede wszystkich przez ogólną fabułę, lecz o tym później. Bohater był małomówny, zabijał z zimną krwią i nie przejmował się pierdołami, jak jego następcy. Dodatkowo dubbing. Jest to jeden z niewielu przykładów, zasługujących na plus. Naprawdę, w mało której grze, tak mi się podobał nasz narodowy język. Doskonale wybrano aktorów, nawet do roli głównego bohatera.
Fabuła. Tak, tu się zgodzę. To znaczy, w tej części, miała sens. W dodatku, jakoś nie wpadłem na to, że za wszystkim stoi nasz mistrz, ale może to dlatego, że byłem na to za młody. Jednak, w jakiś sposób trzymałem się tego klimatu, kredo itd. Podobało mi się to. Dwójka, uważana przez większość za najlepszą, w tej kwestii leżała i głośno kwiczała. Jeśli natomiast chodzi o fabułę całej serii, to jest to dramat już w chyba dziewięciu aktach, nie licząc dodatków (Liberetion, i inne mniejsze produkcje). Nie można opisać tego, co tam się dzieje i obawiam się, że sami Twórcy zaczynają się w tej kwestii gubić.
Ogólnie można powiedzieć tak. Dla mnie, gra jest znakomita, o czym świadczy ośmiokrotne ukończenie jej z mojej strony. Jej wygląd, według mnie jest powodem właśnie testów. To byla próba stworzenia czegoś nowego i wydaje mi się, że żal było twórcom kasy, która mogła pójść w błoto, więc postanowili sprawdzić, czy to się przyjmie. Tak też się stało, więc zaczął się rozwój, który powoli zabija tą serię. Mam nadzieję, ze Unity to zmieni i przywróci blask tej serii. Wprawdzie na powrót zimnego bohatera nie mam co liczyć, bo przecież to gra +18 dla dzieci, ale może chociaż fabuła będzie ciekawa. I parkour może ulec ciekawej zmianie. Tak Del, to był ogromny plus pierwszej części. Ta przyjemność z samego biegania i skakania :)
Pozdrawiam
Jedynka stoi wysoko w mojej klasyfikacji części AC. Stawiam ją zaraz za rewolucyjną i najlepszą częścią II. Oczywiście klimatem trudno ją zabić, bo tam rozgrywka była podczas krucjaty a w dwójce to już Italia i renesans. Nie mniej Altair i jego początek historii to majstersztyk. W następnych częściach to już wiadomo co się pojawia i spoilerować nie będę ;P No tak i Desmond Mailes... jego początek odkrywania tajemnicy Assasynów wewnątrz budynku Abstergo (bezcenne), zwłaszcza możliwość chodzenia po obiekcie ;>~ no i rozmówki ;D
Gra jeśli chodzi o możliwości w porównaniu do kolejnych części faktycznie leży.
Ale w dniu premiery powalała, otwarty i piękny świat, ciekawa historia, świetne animacje i system wspinania.
AC1 przeszedłem 2 razy i oba te razy były niesamowite. Klimat, gameplay, może i powtarzalność ale warto się przemęczyć do samego końca :) AC2 to już po prostu ideał xD Ubisoft wtedy wniósł się na wyżyny i postawił sobie poprzeczkę której jak na razie nie przebił. Ezio to już się zapisał na zawsze w pamięci graczy :) Zobaczymy jak to będzie z Unity i Arno xD :)
Jedynka w 2007 roku była moim spełnieniem marzeń. Parkour niczym z Prince of Persia i piękny, otwarty świat, może i seria przemieniła się w tasiemca, ale mimo wszystko gra się w każdą część przyjemnie.
Zw na brak premier, proponuję na tapete zw na pomijanie Fallouta 3 i Nev Vegas w latach 2009-20014 wrzucić krótki materiał co do gry Na konsolach mijajaćej generacji Fallouta 3 i Nev Vegas.
Były recenzje ale na tym się skończyło czemu, dużo ludzi uznaje że to Seria Elder jest symbolem Bethesdy.
Czemu Fallout jest tym drugim jak PIS przy PO, jak krowa przy lwie. Krowa przynajmniej daje mleko.
Irytuje mnie to że tak pomijacie i dystansujecie Fallouta 3 i Nev Vegas, jest materiał lato z padem z assasyn creed ein, czy mass effect. ale nie ma materialu grach grywalnych i po cześci wibitnych bo w te gry gra się bo wciagają, uzależniają i mają klimat.
Na sam koniec dodam że Assasyn Creed moim zdaniem to gra przełomowa, która tak jak Crysis, Diablo 2, Crasch Bandicot, God of War zostanie zapamietana na zawsze. Nie było takiej gry w 2007, mechanika, fizyka, świeże pomysły, a co najważniejsze klimat, czujesz że jesteś w średniowieczu, czujesz tę biedę, tę bezsilność, skorumpowanie jak w terazniejszej Polsce. Ta gra biorąc pod uwagę wszystkie części od 2 do 4 miała i ma najwięcej do zaoferowania klimatem beznadziej, jak w Falloucie 3 i New Vegas.
Chciałbym właśnie żeby następną grą, która będzie przedmiotem tematu na tv gry, proponuje wybrać Fallouta szczególnie część 3 i Nev Vegas, proponuję także wspomnieć ludzią któzy nie grali w dodatki do tych części.
Bardzo słaby gameplay... Mam nadzieje że nie zniechęci ludzi do tej gry, bo nie zostało tutaj pokazane nic poza zabójstwem fabularnym (strasznie wykonanym zresztą). Gre wspominam świetnie i polecam!
Do Della
Wzróc jeszcz uwagę na jedną bardzo istotną rzecz, pomijając klimat, AC1 była to pierwsza gra która w umiejetny sposób ukazała postać której nie dość że symbolem gry był kaptur, to przedstawienie tego kaptura wyglądało perfekcyjnie, jak na możliwości sprzętu. Dopiero w Alice Madnes Return wzięto sie za włosy głównego bohatera gry. Mamy 2007 i dopiero ktoś pomyślał że skoro włosy wyglądają tak h.. to może dac głównemu bohaterowi kaptur.
Do Della, pisze kqmilus
Nudny świat, mało zadań. To fakt, ale.....
ASSASYN CREED 1, była moją pierwszą grą od 2008 roku. Lata 2002-2008 to lata mojej przerwy z grami.
Kupno Xboxa i AC było szokiem taki skok graficzny, wielki szczegółowy świat, ale co najważniejsze ta gra miała i ma po dziś dzień(klimat). Czyli to czego inne gry nie mają. Za okno wielkie światy, rozbudowane bezsensowne dialogi, długie zadania poboczne bez celowe, po co i na co to komu.
Gra bardzo fajna, miło ją wspominam. Szkoda że seria skończyła jako kotlet do odgrzewania. Nowa część być może przyniesie jakiś powiew świeżości, ale już od dawna nie czuję takiej ekscytacji przed premierą żadnej części, szczególnie że fabuła robi się coraz bardziej naciągana.