Narysuj to w 3D
8 880 wyświetleń
(9:47)
19 września 2015
Scenariusz wyglądał tak: poskacz przed telewizorem w okularach 3D albo w okularach wirtualnej rzeczywistości, nakrzycz na NPC-a i na koniec narysuj symbol na podręcznym tablecie. Każdy z tych pomysłów na dłuższą metę okazał się niewypałem. Dzisiaj redakcja wybrała naszym zdaniem 4 największe technologiczne faile. (5721)
Od premiery Stardew Valley minęło już 10 lat, a gra z niepozornego klona Harvest Moon przerodziła się w branżowego giganta sprzedanego w milionach egzemplarzy. W dzisiejszym materiale dowiecie się, jak niesamowity upór, perfekcjonizm i spójna wizja jednego człowieka na zawsze zmieniły rynek gier niezależnych. Dowiecie się dlaczego pomimo upływu lat to rolnicze RPG nadal wciąga jak bagno i nie ma sobie równych.
tvgry
14 kwietnia 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Łowienie ryb stało się w grach wideo niepisanym standardem. Poważne RPG-i, dynamiczne MMO, urocze symulatory farmy – minigry wędkarskie są dziś równie powszechne, co ukryte skarby za wodospadem czy możliwość pogłaskania psa. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się to właściwie wzięło? W dzisiejszym materiale siadamy z wędką na brzegu i zanurzamy się w historię tego specyficznego trendu. Sprawdzimy, kto pierwszy zarzucił przynętę i odpowiemy na pytanie, co mechanika łowienia w grach ma wspólnego z... lootboxami?
tvgry
8 kwietnia 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Problem z 3D to problem z jego "konfiguracją" ale kiedy już przez to przebrniecie to słowa "ide se pograć" to już zupełnie inna bajka.
Czytając między zdaniami Pana z redakcji stwierdzam że po prostu ma złe doświadczenia :-( (czyt. liznął temat)
Zgadzam się ze wszystkimi prywatnymi opiniami omawiających pierwsze trzy produkty/pomysły. Zwłaszcza z Łosiem, co wynika chyba z tego, że obecnie/ostatnio panuje jakaś dziwna "moda" na hełmy - Oculus Rift i mu podobne wynalazki to według mnie będzie tylko ciekawostka mająca swoje 5 minut (podobnie jak telewizory 3D), po czym trafi na śmietnik roz(g)rywkowej historii.
Ponadto nie wiem, czy dobrze Łosia zrozumiałem, ale ja (też?) upatruję przełomu dopiero w hologramach - to będzie prawdziwy next-gen. I nie jest istotne to, że być może nikt z nas tego nie doczeka...
Natomiast do tego, co mówi Gambri mam stosunek neutralny, bo pierwszy raz usłyszałem o czymś takim jak to, co omówił.
@ OsK[ar]
To Ty nie wiesz że jak się pobuduje linie kolejowe to krowy przestaną dawać mleko? :-) Szczepienia miały powodować że ludzie zamienią się w zwierzęta z których pobrano przeciwciała. Przekroczenie magicznej bariery 100 km/h miało powodować natychmiastowy zgon. Wynalazek druku i upowszechnienie książek miało sprawić że ludzie pogrąża się w lekturze, stracą kontakt z rzeczywistością i przestaną wychodzić z domów (przypomina to Wam strachy z dzisiejszych czasów?). A wynalazek pisma to już w ogóle miał spowodować upadek ludzkości. W końcu ludzie znając pismo mieli przestać cokolwiek pamiętać (bo przecież można zapisać) i kompletnie zgłupieć.
Technofobia (szeroko rozumiana jako mega konserwatywne podejście do zmian) jest stara jak świat. Można założyć że przodek dzisiejszego technofoba płaczącego z powodu istnienia smartfonów, VR, komputerów, robotów czy internetu te 150 tys lat temu krytykował inne małpoludy za to że usiłują używać ognia. Bo po co to komu, nic dobrego z z tego nie wyjdzie, poparzyć się tylko można i co to za słabe pokolenie rośnie co to bez ognia sobie nie umie poradzić.
dziwny ten materiał i jak ktoś wyżej zauważył "ciężko" się go oglądało. Co do technologii to... i tak i nie :).
VR to kwestia przyzwyczajenia i podejścia do gier. Miałem okazję przetestować i wrażenia były super. Główni gracze na rynku idą w VR a "open source'owy charakter Oculusa powoduje, że da się grać w tytuły nie tworzone z myślą o tej technologii i gra się dobrze.
Co do telewizorów 3D to w sumie koncepcja była OK. Trine 2 w 3D jest jedną z piękniejszych gier jakie widziałem w życiu.
Komunikacja głosowa też jest OK i jeśli pełni rolę wspomagającą to dobrze się można bawić.
Wii U nie powtórzyło sukcesu Wii ale też bez przesady z tym niewypałem...
Także od razu "technologiczne kapiszony" to trochę słaby wystrzał.
@sparrow_93
Może dlatego, że popularność WiiU w Polsce jest znikoma?
@OsK[ar]
Odwaga to jedno, ale cena zestawu komp+gogle będzie też hamować tempo rozpowszechniania się urządzenia co tez może spowodować brak gier. Sam CEO Occulusa stwierdził, że na kompa spełniającego wymagania Oculus Rift trzeba będzie wydać 1500 USD, samo urządzenie będzie kosztować od 200 do 400 USD co w sumie daje nam niezłą sumkę 1700-1900 USD. Na złotówki nawet nie przeliczam, bo większość ludzi zawału dostanie.
Jak skończyło Wii U? Tak, że żadna inna platforma nie ma tak dobrze ocenianych exclusivów jak Wii U, ale skąd to możecie wiedzieć, skoro na największym serwisie o grach w Polsce nie ma recenzji gier Nintendo?
Nie ma to jak geniusze, którzy wypowiadają się o VR na podstawie kilkuminutowych doświadczeń i rzeczy zasłyszanych od innych, którzy testowali technologię kilka razy. Jakoś już teraz ludzie grają na deweloperskiej wersji oculusa nawet po kilka godzin. Problemy z zawrotami głowy itp., u większości mijają po pierwszym kontakcie - gdy organizm się przyzwyczai, znikają zupełnie. Poza tym te urządzenia są cały czas rozwijane i aktualnie zarówno nowy Oculus (jeszcze przed premierą), jak i headset samsunga (o ile ma się właściwy smartfon włożony), nadają się już do normalnego używania w domu.
Zresztą, nawet jeżeli się ktoś nie zgadza, bo pograł sobie piętnaście minut na jakimś tłocznym pokazie i chciał zwrócić obiad na dywan, trudno zaprzeczyć, że porównywanie dzisiejszej technologii do tej sprzed kilkunastu lat jest skończonym kretynizmem. Jak słucham/czytam takie wypowiedzi, przypominają mi się te wszystkie wzburzenia ludzi i sądy, w pełni uzasadnione medycznie, z okresu, gdy pojawiały się pierwsze pociągi, że podróż z taką prędkością będzie powodowała np. wypływanie mózgu uszami.
Może do gier VR będzie musiało się jeszcze dostosować (lub gry będą się dostosowywać do VR), ale te hełmy już teraz doskonale nadają się do zupełnie innych rzeczy: wirtualne zwiedzanie, prywatne kina 3d itd.
Ja wiem, że ludzie boją się nowych technologii lub po prostu nie mają dość odwagi, żeby przyznać, że technika idzie do przodu i trzeba się dostosować, ale błagam, nie żyjemy już w średniowieczu.
@mateo91g
Skoro ludzie grają w Oculusie w Dishonored lub GTA5, raczej można sobie te bajki w buty włożyć. Jeżeli gość mówił prawdę, pewnie po prostu miał większe problemy z przystosowaniem. Tak bywa, niektórzy zwracają np. gdy za długo jadą autem lub pociągiem.
Jest pewna technologia z ogromnym potencjałem, którą można by z łatwością zaadaptować dla świata gier i to na masową skalę. Chodzi o... smartphony.
Zalety:
1. Zasięg - smartphone'a może mieć dziś prawie każdy i to za bardzo niewielkie pieniądze.
2. Ekonomiczność - nie trzeba przymuszać graczy do kupowania dedykowanego (najczęściej dość drogiego) urządzenia, bo patrz punkt 1.
3. Możliwości - smartphone można wykorzystać na różne sposoby. Zarówno podczas właściwej rozgrywki jako np. dodatkowy ekran (i to z własną mocą obliczeniową) czy poboczny kontroler, jak i w czasie, gdy akurat znajdujemy się z dala od komputera czy konsoli (wykonując na nim jakieś pomniejsze czynności związane z samą grą).
Wiem, pojawiają już takie próby, ale raczej na małą skalę. Są różne "aplikację towarzyszące", czy elementy rozgrywki, które można obsługiwać za pomocą tabletu czy telefonu, ale to raczej takie "ciekawostki", niż pełnoprawne aspekty gier.
Jeśli chodzi o gogle VR, to większość osób które je testowały skarżą się, że występuje u nich coś w rodzaju choroby lokomocyjnej - źle się czują i potem cały dzień boli ich brzuch, inne osoby mają zawroty głowy, a zdarzały się nawet przypadki wymiotowania na dywan. Słuchałem kiedyś podcastu, w którym przez prawie 2 godziny koleś opowiadał swoje wrażenia z grania na Oculusie, którego kupił i mówił, że w grze potrzeba stałych 90 FPS, każdy drop FPS to natychmiastowy problem, a Oculus ma tak dużą rozdzielczość (2160x1200), że w wymagających grach nawet GTX 980 Ti nie da rady zapewnić stałych 90 FPS. Do tego pojawiają się jeszcze 2 problemy - w grach FPP im szybciej porusza się postać którą sterujesz, tym mocniej i szybciej robi ci się niedobrze, do tego od oglądania się na boki szybko zaczyna boleć szyja. Ten koleś mówił, że problemu z zawrotami głowy, złym samopoczuciem i bolącym karkiem nie ma tylko w grach gdzie postać w grze siedzi na tyłku, czyli np. symulatory lotów, czy samochodówki. Według tego co ten koleś mówił, można wysunąć przypuszczenia, że tylko w symulatorach i samochodówkach gogle VR będą miały zastosowanie, bo granie w FPSy zapewne dla 90% osób skończy się obrzyganą klawiaturą i złym samopoczuciem.
Oglądałem kiedyś film na migawkowych okularach 3D i niestety tego filmu nie dało się oglądać, miałem wrażenie jakby przed oczami migała mi zepsuta jarzeniówka, a obraz był mało płynny. Anaflifowe 3D też jest lipne, bo bardzo szybko męczą się oczy, do tego kolory są zaburzone. Natomiast kontakt z graniem w 3D miałem tylko w Minecrafcie, gdzie z ciekawości włączyłem tryb 3D (w grze jest anaglifowe 3D - takie z okularami z jednym szkłem czerwonym, a drugim błękitnym) i po 15 minutach gry miałem dosyć, grając miałem wrażenie, że zaraz "oczy mi ocipieją". Jedyne 3D które wydaje się sensowne, to 3D pasywne (z okularami polaryzacyjnymi), niestety miałem okazje je testować tylko w sklepie, więc nie wiem jak ma się sprawa z dłuższym oglądaniem, ale odniosłem wrażenie jakby było ono pozbawione efektów ubocznych i było neutralne dla oczu - nic nie mrugało, oczy się nie męczyły, patrzyło się na ten film naturalnie, niestety telewizor kosztował 10k, też fajnym bajerem w tym telewizorze była funkcja oglądania 2 kanałów jednocześnie - jedna osoba ubiera okulary z dwiema prawymi soczewkami, druga osoba z lewymi i widzą zupełnie 2 różne obrazy na tym samym telewizorze.
jordan co ty pierniczysz? sterowanie glosowe to swietny pomysl np. w grach strategicznych.
Wii U wcale jeszcze nie "skończyło", ta konsolka nadal istnieje i, choć z małą ilością gier, ale i tak ma się dobrze. Ja sobie chwalę i gram co jakiś czas.
Mi się podobało sterowanie głosowe w Tom Clancy's EndWar no i nie było wymagane. Można było spokojnie grać bez funkcji głosowych.
Łosiu nie jest kapiszonem a też wystąpił , może mi ktoś powiedzieć czemu się tam znalazł w takim razie?
Merytorycznie w porządku, chociaż tym razem oglądało mi się to wyjątkowo ciężko. No i te ujęcia... skąd pomysł na wciskanie redaktora do samego rogu ekranu?
VirtualReality będzie dopiero grywalne, gdy połączy się z naszym mózgiem bezpośrednio i prześle nam wszystkie zmysły bezpośrednio.... czyli za 50-100 lat? Chyba, że ktoś wymyśli jakiś chip wszczepiany w rdzeń kręgowy i wtedy podłączamy się do PC i jazda... przenosimy się do wirtualnego świata... bajka. Za superkomputer do takich gier niech służy nasz mózg.