To prawda, trzeba zmienić czcionkę zaraz po odpaleniu. Ale gra dobra.
@ TobiAlex Dobre, nie mieli za dużo do testowania... Ta gra to istny kolos, na moje oko wielkości wszystkich soulsów razem wziętych, a i tak grając od pierwszego dnia premiery nie mogę wyjść z podziwu w jak dobrym jest stanie zarówno technicznym (na pleju rzecz jasna) i merytorycznym.
To ciekawe dlaczego nie wprowadzili tego na samym początku, tylko dopiero po ataku lewicowych aktywistów.
Zabawne, że ten komentarz jest znacznie bardziej wartościowy niż cały artykuł:P.
Spójrz na to z innej perspektywy - za starych czasów taka gra nigdy by się nie pojawiła, ponieważ żaden z producentów nie zaryzykowałby wyłożyć kasy na taki eksperyment. Zresztą tak jest do dzisiaj na rynku AAA.. Co do samego PUBGa to doprawdy nie rozumiem aż tak ostrych komentarzy typu "branża schodzi na psy". Z tego co wiem wielu osobom ta gra się podoba, ponadto dzięki właśnie takim projektom - od graczy dla graczy - rynek pc nigdy nie miał się równie dobrze i korzystają na tym też inni niezależni producenci. Problemy z wydajnością? To tak jakbyś narzekał na pierwszego Crysisa po premierze - bardziej skomplikowana gra wymaga większej mocy obliczeniowej, aż tak proste. Jak chcesz grę ze stabilnym kodem, to polecam przerzucić się na CSa.
To już bardziej krytyka niż recenzja, ale ja to jak najbardziej poczytuje za plus.
Oby City of Brass było tym, czym głodni fani Isaaca chcieliby żeby było :).
Ludzie, skąd tyle kąśliwych komentarzy.. Jak zwykle świetny merytorycznie materiał, chociaż rzeczywiście to "nie trudno" razi.
Jak dla mnie facet zamiast zgłębić nowe medium rzucił kilka niepotrzebnych i niewyważonych opinii, następnie zamiast nadrobić braki, zaczął brnąć w tę arogancję i ignorancję uzasadniając je kolejnymi protekcjonalnymi uszczypliwościami w kierunku obcej dlań społeczności. Co to za linia obrony, że "ma rację, bo jest pisarzem i postrzega rzeczywistość na swój sposób"? Litości, tak ciężko pojąć, że pisarze nie są nieomylnymi meta-Bytami i też nierzadko plotą trzy po trzy... Z pewnością piszę nie w smak entuzjastom Sapkowskiego, ale facet przejechał się na swoim narcyzmie tak, że nawet środowisko literackie to dostrzegło.
@Ljupul Wuut?!
Może jeszcze zrobią rts-a o ratującym świat Jaruzelskim.. Taaaani chwyt marketingowy z tym Wałęsą.
Czy tylko ja mam wrażenie, że ocena końcowa zupełnie nie wynika z tego materiału recenzenckiego? No i faktycznie jak ktoś ma problem ze skalą ocen, wystarczy sobie porównać z inną grą z tego przedziału. W tym przypadku stawianie tej gry na równi z Soulsami, czy Wieśkiem to chyba prima aprilis.
Bardzo przyjemnie się patrzy na kompilację "naszych" najlepszych gier, chociaż na prawdę ciężko przeboleć jawną kpinę jaką jest niedocenienie przez świat Bulletstorma.. Do dzisiaj uważam go za jednego z najlepszych fpsów wszechczasów.
Gra prezentuje się całkiem sympatycznie, ale ta polityka kategoryzowania fazy ukończenia produkcji trochę niepokoi. Na pierwszy rzut oka twórcy próbują w ten sposób usprawiedliwić coraz większe braki w już udostępnionej do sprzedaży wersji.
Natomiast Twój komentarz jeśli można go tak nazwać, ma trochę wymuszony fanbojowski charakter, bo krytykujesz gościa za jego własną opinię.. Jak dla mnie świetna recenzja, bo wyłapałem z niej wszystkie najważniejsze elementy produkcji. Co więcej na jej podstawie gra mi się spodobała.
Dla mnie najlepszym przykładem tego, że coś poszło nie tak jest SI w grach survivalowych. Weźmy takiego Conana - super grafika, zachwycająca fizyka genitaliów i inwazja synchronicznie poruszających się robotów debili.
Klocuch miałby używanie przy filmach Jordana.. Dla tych którzy nie wiedzą - z powodu nieokreślonej fiksacji na punkcie łysych.
Zgadzam się w stu procentach - ten koleś to padaczka, a jak teraz była przerwa w jego "publikacjach", portal przeglądało się znacznie przyjemniej.
Świetne podsumowanie, ale na Boga, "hand" wymawiane przez "a" bez reszty akcentu brytyjskiego brzmi jak zupełnie inne słowo... Wiem, wiem czepiam się, ale zawsze mnie to u Arasza drażni jak co chwilę skacze z wymowy amerykańskiej na brytyjską, a później jeszcze na polską. Żeby nie było, jeśli idzie o polszczyznę, to bije na głowę resztę redakcji.
Taaak rozumiemy - lubisz kulturę japońską, nie przepadasz za chrześcijanami. Jak zwykle ci najzagorzalsi fanatycy bronią swojego opium, a przecież chodzi tylko o rozrywkę.. Jordanie, jak masz czarno na białym obrażanie kogoś lub czegoś (zaznaczam, że nie we wszystkich grach), to nie można zasłaniać się przemysłem rozrywkowym, czy jakimkolwiek innym. Wskaż jedną jedną japońską grę, która wyśmiewałaby/obrażała buddyzm, czy shinto, a zamkniesz usta rzeszy dyskutantów na całym świecie. Każda nacja ma jakieś historyczne religijne uprzedzenia, to chyba nikogo nie dziwi. Na koniec Twoje "podsumowanie" - czyli jak ktoś nie ma o czymś pojęcia, to wszystko mu wolno byleby zapewnił rozrywkę? Winszuję logiki. Twoje argumenty z niczego nie wynikają (to, że lubisz kulturę japońską to trochę mało), a sprowadzanie całej dyskusji do absurdalnej skrajności, tak jak to zrobiłeś w przypadku pokemonów i "chińskich bajek" (swoją drogą nie wiem w jakich obracasz się kręgach, ale ja od podstawówki do końca studiów nie spotkałem się z tym sformułowaniem ani z tym, że anime to satanizm) to już dziecinada. Może warto się czasami zastanowić dlaczego coś jakieś jest, a nie łykać wszystko jak młody pelikan i błyszczeć niewiedzą..
Zgadzam się w 100% z Araszem - coraz powszechniejsza praktyka wśród gigantów przemysłu. Co do Blizzardu chyba nikt już nie ma złudzeń, że to już nie gry, a maszynki do robienia kasy - dom aukcyjny w D3 chyba najdosadniej odzwierciedlił swojego czasu intencje twórców. Nie zrozumcie mnie źle, gra może i superancka, ale panowie w za dużych garniturach ewidentnie dbają o grubość portfelów ze skóry aligatora.
Nie zgadzam się z paroma rzeczami. Po pierwsze, fajnie Hed że tak rzewnie opowiadając o produkcjach japońskich dajesz do zrozumienia, że Ci którym te się nie podobają są jakimś gorszym sortem gracza. Problem w tym, że w reszcie Europy jest bardzo podobnie jeśli chodzi o "szał" na pkcie kultury japońskiej - jednym wpisana w nią infantylność leży, drugim nie bardzo - także wpychanie w to konkretnej nacji jest troszkę wymuszone. Co do serii Halo i tajemniczych przypadków zupełnego braku promocji niektórych marek - zgadzam się w zupełności. Chociaż cofając się aż do czasów Kapitana Pazura, można to bardzo łatwo wyjaśnić raczkującym rynkiem polskich wydawców gier komputerowych.
PS Trochę offtop, ale może ktoś mi wyjaśnić dlaczego akurat kulturę japońską wszyscy na świecie mają uwielbiać? Dlaczego nie chińską, czy choćby koreańską, przecież ci też mają kapitalne mangi etc. :P
Bez obrazy, ale chyba zatrzymałeś się w latach 90. Gry komputerowe już od dawna są czymś więcej niż prościutka, bezpretensjonalna zabawa. Dzisiaj to jest społeczność i dziesiątki pobocznych aktywności. Dla rzeszy młodych ludzi to medium jest dużo ważniejsze niż telewizja, filmy czy książki, także chyba odrobina odpowiedzialności za treść ciąży na producentach. A już abstrahując, osobiście po prostu nie lubię, jak ktoś narzuca mi na siłę swoje poglądy. Gwoli jasności chodzi mi o skrajną nadinterpretację faktów historycznych i wciskanie kitu, a nie dodanie futurystycznego czołgu do gry o WWII..
Niezwykle precyzyjny materiał, rzeczywiście tych cech chciałbym się spodziewać w innych grach rpg. Jak dla mnie najważniejszym rozwiązaniem jest brak mapy/kompasu. Wystarczy spojrzeć na a) wiedźmina 3, w którym przez 3/4 gry oglądałem róg monitora i owszem można wyłączyć cały ambaras, ale gra ewidentnie nie została pod to zaprojektowana b) gothic, w którym ordynarne poszukiwanie skrzynek rudy dodawało zupełnie nowy wymiar rozgrywki.
Po wręcz obraźliwych dla fana Gothica ostatnich dwóch risenach zwisa mi i powiewa czym tym razem uraczą nas Piranie. Patrząc na minę Heda, chyba ma podobnie. Można się pocieszać, że nie mając żadnych oczekiwań zaskoczenie może być tylko pozytywne, ale właściwie po co...
Myślę, że niekoronowanym królem w tej kwestii jest Braid. Ponadto jest świetnym przykładem wręcz uzupełniającego fabułę ukrytego zakończenia.
Wiem, że to nienajlepsze miejsce na to pytanie, ale: co się stało z Hedem??
Nie przekreślałbym go tak szybko, merytorycznie gość bardzo często reprezentuje najwyższy poziom z tej ekipy.
Polecam wycinać dolne częstotliwości z nagranego głosu, mniej więcej wszystko pod 60/70 hz bo troszkę dudni. Spoko materiał btw.
Jedynka miała wybitny system walki, najwyraźniej w kontynuacji jest jeszcze lepiej. Jedna tylko rzecz spędza mi sen z powiek - grafika. Rozumiem, że to sprawdzony silnik, ale cały czas mam wrażenie jakbym patrzył na jedynie dodatek do poprzedniczki.
Czy to takie trudne odpalić google translate i sprawdzić sobie anglojęzyczną wymowę? Przykro mi tvgry.pl, ale ten pan ewidentnie nie zna języka angielskiego, a to chyba w tej branży dość istotne.
Co na prawdę poszło nie tak? Już dawno nie widziałem tak zhypowanego mmo jeszcze przed betą. Twórcy narobili bajkowymi obietnicami takiego "smaka", że prawdopodobnie w dzień premiery WoW by temu nie sprostał.. Nie zgadzam się natomiast, że sam dopisek MMO przekreśla produkcję, patrz np. pierwszy Guild Wars, który miał średnią reklamę i zainteresowanie, a po premierze przyciągnął jakością.
Czas na porównanie Deus Ex: Rozłam Ludzkości z Super Mario 2, albo w sumie z obojętnie czym 2..
Materiał nawet spójny, tylko ten fafloniący prezenter jest jakiś "antyklimatyczny"..
Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego gry typu pillars of eternity, nowy torment, czy wasteland 2 mają tak żenująco niską ocenę?