Absolutnie mnie to nie dziwi, nawet mnie to raduje. Niech sie to kierownictwo od siedmiu boleści najlepiej pozbiera i ucieka, bo z kolektywu artystów zrobili korpo maszynke. Próbowali jako ostatnia deska powtórzyć disco, ale ojej, co się okazało- bez twórców Disco nie ma sukcesu Disco. Straszne.