Paudyn --> OK, w takim razie dzięki za ostrzeżenie, bo póki co przejrzałem regulaminy i tabele opłat i prowizji i nie znalazłem wzmianki z opłatą za mailowe potwierdzenie wykonania przelewu. Rzut oka na te dokumenty przydał mi się też o tyle, że zauważyłem, że mBank zaczyna pobierać opłaty za wypłaty z bankomatów znajdujących się poza terenem Polski.
Paudyn --> Gdzie widzisz informację z opłatą za mailowe potwierdzenie wykonania przelewu?
Valem --> Ja używam aplikacji o nazwie Skifta. Była kiedyś reklamowana na głównej w Markecie i sprawdza się przyzwoicie.
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.skifta.android.app&hl=pl
Paudyn
'Ktoś im przyłożył pistolet do głowy? Cholera, mam znajomych rozsianych po całej Polsce, jakoś dają sobie radę bez zmuszania się do życia w stolicy/dużej metropolii.'
Dokładnie. Szczególnie, że Warszawa, dla człowieka spoza niej, nie różni się bardzo od takich miast jak Łódź, Kraków czy Wrocław.
Problem polega jednak na tym, że ludzie mają jakiś straszny kompleks odnośnie Warszawy, jakby co najmniej były w niej złote uliczki. A to zwykłe miasto, nie wiem, o co się spinać.
Codeine
'Znajdz mi prosze czlowieka(oczywiscie doroslego) ktory jest szczesliwy i nigdy nie narzeka na prace, zdrowie, sprawy osobiste, rodzine, politykow, sasiadow, kraj w ktorym zyje, ceny paliwa, szpitale, podatki etc." Narzekanie" rozumiem jako wyrazanie negatywnych opinni. Nie znajdziesz nikogo.'
To kwestia kwantyfikatorów. Nie napisałem, by nie narzekać nigdy. Robiąc to co chwila, stajesz się płytkim człowiekiem.
'Ktora opcje z twojej (jakze wyczerpujacej) listy bym wybral zalezaloby oczywiscie od sytuacji w ktorej bym sie znalazl.'
Uwierz, że trzy opcje to aż nadto. Paradoksalnie, im jest więcej opcji, tym częściej ludzie nie wybierają nic.
QrKo
'Mam nadzieje ze to tylko niefortunnie ulozone zdanie, bo brzmi to co najmniej jakby zycie tam bylo zaszczytem, za ktory trzeba codziennie skladac modly ;]'
Jasne, że nie trzeba składać codziennych modłów. Po prostu Kolega był łaskaw stwierdzić, iż ludzie nie mają wyjścia i dlatego przeprowadzają się do Warszawy. Więc skoro jest to ich szansa na lepsze życie, przyznasz, że warto byłoby ją traktować z należnym szacunkiem.
'To ze czlowiek dostal od losu zmysl wzroku/smaku nie oznacza, ze wszystko musi mu sie podobac/smakowac.'
Bez dwóch zdań. Krytykujmy, nie narzekajmy.
Codeine
'Niektorzy deprecjonuja inni wrecz odwrotnie zaslepieni miloscia (haha) bronia stolicy i nie dopuszczaja jakiejkolwiek krytyki.'
Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem odnośnie krytyki, a co odnośnie narzekania. Jeśli nadal nie rozumiesz, skrytykuj proszę Warszawę.
'Narzekanie jest w naturze czlowieka i robimy to czesto, co mnie dziwi jest wrzucanie wszystkich przyjezdnych do jegnego wora narzekajacych i dawanie im jakichs bezsensownych ultimatu typu: "nie podoba sie to won".
'
Mylisz się. W naturze człowieka jest np. oddychanie. Skoro w Twojej naturze jest narzekanie, to jest to Twój wyłącznie problem.
Swoją drogą, pisząc, że narzekanie jest w naturze człowieka, nie wrzucasz wszystkich do jednego wora?
'Jakie warunki wyznaczylem?'
Skoro nie pasują Ci warunki, jakie tu zastałeś, to czy jest to równoznaczne z próbą wyznaczenia własnych? Patrz: trzy możliwe wyjścia (zakładam, że jesteś racjonalnym człowiekiem, dlatego wybrałem Ci środkową opcję).
Dessloch
'no a co zlego w slowie kutas? sorry ale nigdy nie zwracales sie do znajomych pieszczotliwie? '
Nic, po prostu jak kiedyś tak do Ciebie powiem, to potraktuj to jak pieszczotę :)
'dalej nie rozumiem czemu sie czepiles awerika, ale nie ma sensu kontynuowac. Widocznie inny humor nas bawi:) '
Awerika się nie czepiłem, po prostu uznałem, że warto kontynuować dyskusję i się nie myliłem.
Każdego bawi co innego, każdy bawi się z kimś innym.
codeine
'watpie by ludzi z miasteczek, innych miast i wsi tak uwielbiaja mieszkac w tej dziurze, z reguly nie maja innego wyjscia :D'
Jasne i ja to rozumiem. Pytanie tylko, skoro dostali taką okazję od losu, by tu zamieszkać, uczyć się, pracować, to czemu tak deprecjonują znaczenie tego miasta?
Macu
'Stąd dochodzę do wniosku, że cała sprawa jest straszliwie wyolbrzymiona, choć nie ukrywam, że osobiście czuję pewnego rodzaju niechęć do przyjezdnych. Nie mam pojęcia skąd się wzięła. '
Podpowiem Ci zatem, bo to proste. Każdy potrzebuje wroga. Umówmy się, przyjezdni są idealnym obiektem żartów i drwin, a ponadto cała sprawa jest na tyle rozwinięta, że również przyjezdni żartują z innych przyjezdnych. Fakt, iż jesteś jednostką społeczną i Twoje zachowanie jest determinowane opiniami i zachowaniami innych ludzi, Twoja niechęć do przyjezdnych jest tym bardziej motywowana i rozwijana.
Codeine --> Wybacz, ale trochę dziwi mnie Twoja argumentacja. Nikt nie odbiera Ci prawa do krytykowania. Krytyka to piękna rzecz. Aczkolwiek krytyka nie jest tożsama z narzekaniem.
Człowiek, w sytuacji gdy dane miejsce mu się nie podoba, ma trzy wyjścia: opuścić to miejsce, zmieniać je i ulepszać lub tkwić w tej marności i narzekać. Jeżeli obierzesz trzecią drogę, będziesz jedynie sfrustrowanym, płytkim człowiekiem.
Skoro chcesz ludziom wyznaczać warunki, powiedz najpierw, kim jesteś, w czym jesteś lepszy niż ci, którzy ustalili obecne? Bo widzisz, to nie działa tak, że Twoje myśli będą traktowane jako prawda objawiona. Przykro mi, czas się obudzić.
Dessloch --> Widzisz, po prostu to akurat mnie nie bawi. A czy nie ujmuje? Słowo 'kutas' nie jest chyba zbyt uprzejme? Jak nazwę tak Twojego przyjaciela (nie chcę wdawać się tu w kwestie rodzinne), to też uznasz to za pieszczotliwe?
I to nie jest tak, jak z Placem Dzierżyńskiego czy Rutkowskiego. To nazwy, które obowiązywały i tak jak mówisz, warszawiacy będą wiedzieć, o co chodzi. Podobnie jak z Babką, etc.
Ale jak ktoś do mnie powie: słuchaj, chcę iść do tych, ekhm, wiesz, kutasów, to wyślę go prędzej na Poznańską, żeby zapytał panie, niż w okolice Placu Defilad.
Awerik --> Jasne, że nie warto, ale czasami człowiek ma tę nutkę nadziei, że poukłada komuś w głowie. A że to nadzieja iście płonna, to inna rzecz.
'rozumiem, tylko że ja nie narzekam na to miasto, często bywam w Wawie, lubię jej klimat czuję się w niej bardzo dobrze'
Cieszę się, że to napisałeś. To świadczy o tym, że się nie pomyliłem, licząc na kulturalną wymianę zdań.
r_ADM
'mojej socjalistycznej glowie? :)'
Nie, nie, piję do naszego uciśnionego męczennika.
Awerik --> Widzisz, doceń to, że akurat do Ciebie mam tyle szacunku, że zdecydowałem się na polemikę ;)
Po prostu nazywanie tak tego miejsca wpisuje się w ogólne narzekanie na to miasto, co mi się osobiście nie podoba. I nie dlatego, że ktoś wytyka w nim jakieś braki, a po prostu jest na tyle głupi, że mimo iż tu przyjechał, mieszka, to stale klnie na swoją 'małą Ojczyznę'.
A problem z przyjezdnymi będzie zawsze, szczególnie teraz, w czasach kryzysu. A to, że kogoś cisnąć trzeba, to też chyba nie muszę tłumaczyć. A kogo cisnąć najłatwiej? Przyjezdnych, którzy powodują korki, nie potrafią się zachować, mówią z jakimś dziwnym akcentem i nie płacą tu podatków. A że przy okazji trochę w tych stereotypach o przyjezdnych prawdy, to i ciśnie im się lepiej.
Dessloch
'akurat zlote kutasy smiesznie brzmia i lepsza nazwa niz tarasy. nie masz sie czego czepiac?'
Nie chcę za bardzo wnikać w Twoją psychikę, ale jak bawi Cię słowo 'kutas' to gratuluję.
A jak to według Ciebie lepsza nazwa, zgłoś ją do odpowiedniego urzędu, może przychylą się do Twojej propozycji.
'Sprawdz sobie, co to jest janosikowe i jakie kwoty wyplywaja z budzetu miasta.'
Do tego zapoznaj się też z tym, jak jest liczone. Wtedy w Twojej socjalistycznej głowie na pewno zapali się czerwona lampka - to nie jest sprawiedliwe.
Egzek
'Jak się przyjeżdża do Warszawy to w jak dużym mieście trzeba się urodzić, żeby nie być wieśniakiem?'
Masz wytatuowaną nazwę miasta na czole? Zachowuj się jak normalny człowiek, to nikt Cię tak nie nazwie. No chyba, że 'warszawiak' z Pcimia Dolnego, który przyjechał 'złapać doświadczenie zawodowe'.
Awerik --> Nie chcę sprawdzać ich pochodzenia, bo to bez sensu, ale jak można nie kumać, że to miejsce ma już swoją nazwę, a takie przeróbki nie są wcale zabawne?
Awerik
'A stanie po lewej stronie w Złotych Kutasach to też wiejskie zachowanie, czy już nie?'
Powiedz mi proszę, nie jesteś w stanie normalnie napisać nazwy tego miejsca? Coś Cię boli w związku z tym?
I tak, jest to zachowanie, w mojej ocenie, wysoko niekulturalne i aspołeczne.
Piotrek.K
'Trzeba bylo wyjsc 5 min wczesniej, a nie zapierdalac na zlamanie karku. Wkurzaja mnie tacy co to mysla, ze im sie najbardziej spieszy i beda 'klnac' na tych co na schodach ruchomych stoja po lewej stronie. Nie mam obowiazku stania po prawej'
A co Cię obchodzi, kto się spieszy a kto nie? Kim jesteś, by mówić komuś, o której ma wychodzić z domu? Dzieje Ci się krzywda, jeśli spokojnie stoisz po prawej stronie?
Przykre jest to, że brak Ci na tyle wychowania i empatii, by bez nakazu zastosować się do tak podstawowych zasad.
Dark Crow
'Tak swoją drogą mógłbym toczyć godzinne wywody nad zachowaniem przeciętnego warszawiaka w Poznaniu przykładowo, ostatnio taki potrącił znajomego na psach dla których to świeciło się zielone światło - pan z Warszawy nie zauważył żę ma czerwone. Problem w tym że jak doszło do konfrontacji to miły pan bronił się słowami "spieszę się na spotkanie biznesowe a pan winien patrzeć na drogę" śmiech na sali.'
Przytoczę Ci setki odwrotnych przypadków z warszawskich ulic. I co, będziemy się tak przekrzykiwać?
'Swoją drogą gratuluje horyzontów myślowych skoro uważasz że jesteś w jakikolwiek sposób lepszy od przeciętnego wieśniaka z Owińśk czy Łowicza, to smutne. Zwłaszcza w konkluzji z tym że REALNE PKB które wytwarzacie jako Warszawa jest...zerowe niemal.'
Hahaha! A to dobre! W jakiej szkole mydła i powidła Ci opowiedzieli taką przypowiastkę?
Nie szukając daleko, firmy mające siedzibę w Warszawie w 2008 roku wytworzyły 13.2% PKB kraju.
Polecam zapoznanie się z definicją RPKB. Zresztą ciekawe jest też to, że chcesz go liczyć dla miast.
Janczes
'I nikt ci mandatu nie wypisze za jechanie 40 km/h lewym pasem ale to naprawde irytuje...'
Oczywiście, że wypisze.
Co do samego filmu, nie jest to ambitne dzieło, ale ma trochę prawdy w myśl zasady: 'I stereotype, it's faster'.
Grish --> Skontaktuj się z Jakubem Daneckim: http://jdtech.pl/kontakt . On powinien Ci dość szczegółowo opisać parametry i wydajność działania tej usługi.
Na UW nie zawsze działa idealnie, szczególnie w najbardziej newralgicznych momentach, ale póki co, wszystkie batalie zakończyły się sukcesem, a trochę ich już było.
Nie mam 'mirencjumowej' mentalności, więc nie chcę narzekać na ten system, zwłaszcza, że jest 100 razy lepszy niż częste wizyty w dziekanacie. Inna rzecz, że potrafi podnieść ciśnienie.
KFC przy Koperniku to moja alternatywa, ale jednak wolałbym coś bezpieczniejszego i pewniejszego.
Zgadza się :) A że USOS jest kapryśny, to nie chcę go jeszcze bardziej denerwować słabym łączem z wysokim pingiem.
Mhm, tę na Metro Centrum nawet kojarzę, pytanie tylko, czy będzie otwarta w godzinach wieczornych. Jutro postaram się to sprawdzić.
Poszedłbym do BUW, ale o 21 będzie zamknięta. A na Kampusie łącza tak tragiczne i niestabilne, że wolałbym szukać jakiegoś hotspota w ZT.
Witam,
Szukam kafejki internetowej z mocnym, niezawodnym łączem w centrum Warszawy. Byłoby idealnie, gdyby znajdowała się w kwadracie Marszałkowska - Jerozolimskie - Nowy Świat - Królewska, ale jeśli warto oddalić się od tego miejsca w granice ulic - Jana Pawła - Jerozolimskie - Dobra/Solec - Karowa/Królewska, to również nie pogardzę.
Cena nie gra roli - łącze musi być mocne i potrzebuję go 15-20 minut w okolicach godziny 21, więc byłoby miło, gdyby nie działała w godzinach 8-16.
Szczerze mówiąc, kompletnie nie wiem, gdzie znajdują się takie miejsca (i to godne polecenia), bo nigdy nie były mi one potrzebne - do tej pory wystarczał Internet mobilny, ale tym razem będzie on za słaby. Nie chcę też iść do byle jakiej, ponieważ będę logował się w dość wrażliwe miejsce (nie jest to bank uprzedzając pytania), więc zależy mi również na jako takim bezpieczeństwie.
Czemu potrzebuję mocnego łącza? W momencie gdy będę się logował, strona będzie dość mocno obciążona, a że liczy się czas i kolejność, nie chciałbym ryzykować. Na moim domowym łączu 20 Mbit/s jest w porządku, więc przynajmniej takich parametrów spodziewałbym się w takim miejscu.
Rozumiem, że opcja przyjścia z własnym laptopem i podłączenia się po kablu/WiFi nie wchodzi w takich miejscach w rachubę?
Dziękuję za pomoc.
Apo --> Super, wielkie dzięki! Jak będziesz w Warszawie (chyba że jesteś stąd), to zapraszam na piwo.
Yogi --> Chciałem, lecz nie znalazłem tych dwóch felg, bo są to oryginalne Forda.
KoSmIt --> Twoją pracę też chętnie przeanalizuję :)
Apocaliptiq --> Jasne, rozumiem. Nie poganiam i cieszę się, że zgodziłeś się tym zająć. Dziękuję!
Apo --> Dzięki za opinię i pracę. Wygląda super. Byłbym wdzięczny za paczkę tych kilku zdjęć.
KoSmIt --> Wielkie dzięki, jest w porządku.
Panowie, dałoby radę wrzucić te zdjęcia na jakiś zewnętrzny hosting? Byłbym także ogromnie wdzięczny za 'uzupełnienie' prac o te inne perspektywy.
Dzięki jeszcze raz!
Witam,
Zima zbliża się wielkimi krokami, zatem czas kupić nowe felgi i opony. Wybrałem dwa wzory felg i nie mogę się zdecydować. Niestety, ASO nie dysponuje zdjęciami tych felg na samochodzie, więc byłbym ogromnie wdzięczny, gdyby znalazł się ktoś, kto mi te felgi na auto 'założy'. Jeśli to ma jakieś znaczenie, felgi to 16' i na zdjęciach też są założone 16', więc proporcje chyba będzie łatwo zachować.
Zdjęcia felg dostępne są na poniższych stronach (po powiększeniu, napis 'Ford' znajduje się wewnątrz felgi, więc chyba łatwo będzie się go pozbyć):
- http://www.fordonlineparts.co.uk/product/Ford_Mondeo_16%22_5-spoke_Alloy_Wheel_-_2007_onwards_-_1495807_F1495807-578
- http://www.fordonlineparts.co.uk/product/Ford_Focus_16%22_%27ST%27_design_Alloy_Wheel_-_2008_onwards_-_1483642_F1483642-110
Zdjęcia samochodu: http://dl.dropbox.com/u/13094311/FF.zip .
Będę ogromnie wdzięczny za pomoc, wiem, że na GOL-u jest mnóstwo osób, które robi genialne przeróbki z niczego, więc to zadanie nie powinno być dla Was wyzwaniem ;)
Pozdrawiam!
Nigdy nie miałem potrzeby przebywania w takich miejscach, ale słysząc słowo 'hostel' od razu kojarzy mi się ten na Tamce. Może warto sprawdzić?
Link: http://www.tamkahostel.pl/ .
No to myślę, że możesz sporo ugrać.
Ja nie kupowałem co prawda Skody, ale w salonie w Krakowie proponowali mi lepszą cenę niż w Warszawie + bilet na pociąg + taxi z dworca do salonu + obiad.
Aczkolwiek popyt na Skody jest w całym kraju spory, więc to, co napisałem w pierwszym akapicie, weź pod uwagę.
Jeśli planujesz kupić auto w Warszawie, a do tego jeszcze Skodę, to radziłbym na bieżąco sprawdzać promocje i ewentualne wyprzedaże, o ile interesuje Cię rocznik 2011. Nie zdziw się, jeśli już pod koniec stycznia nie będzie aut z 2011 r.
Jeśli miałbym coś doradzać, warto pamiętać, że to Ty jesteś panem, póki koniunktura na auta jest słaba. Przed zakupem poszperaj w ofertach salonów, nawet na otomoto.pl i być może znajdziesz lepszą propozycję, niż ta, którą dostaniesz u lokalnego dealera. Wtedy drukujesz lepszą ofertę, zanosisz dealerowi i jeśli ludzie tam pracujący są poważni, dostajesz wyrównanie ceny za takie samo auto. Z doświadczenia wiem, że najtańsze auta są u dealerów na południu Polski (ja sprawdzałem Gliwice i Kraków). Jak pokazałem te oferty w salonie w Warszawie, stwierdzili, że to ceny dumpingowe, ale ofertę wyrównali.
Nie jestem miłośnikiem tego typu jedzenia, właściwie w ogóle tego nie jadam, ale dobrą opinię ma 'sieć' Amrit. Najbliżej podanej przez Ciebie lokalizacji będzie ten przy Grójeckiej.
'przepraszam' -> perdón
'tak, masz rację' -> si, tienes razón
'co chcesz?' -> ?qué quieres?
'co robisz?' -> ?qué haces? (w zależności od kontekstu, jakbyś sprecyzował całe zdanie, byłoby łatwiej)
'o co ci chodzi?' -> też zależnie od kontekstu, ale jak potocznie to masz dwie opcje: 1) ?qué tripa se te ha roto? lub 2) ?a qué juegas?
GOL niestety nie akceptuje odwróconego pytajnika.
Lostfan --> Przecież to oczywiste, że nie możesz mrugać światłami drogowymi. Podobnie jak awaryjnymi. Jedyne, co możesz zrobić, to wykonać gest dłonią.
Jeśli ktoś Cię wyraźnie puszcza, to powinieneś czekać do momentu, gdy praktycznie stanie - wtedy nie wymuszasz pierwszeństwa (nawet jakby on nagle ruszył, to on włącza się wtedy do ruchu). W innych przypadkach, jak słusznie zostało zauważone to na filmie, ktoś może Ci wyświadczyć niedźwiedzią przysługę.
Na egzaminie zawsze lepiej dłużej poczekać i kogoś przepuścić, niż ryzykować stwierdzenie egzaminatora, że wykonałeś manewr zagrażający bezpieczeństwu w ruchu lądowym.
MagMany --> Legendy miejskie głoszą, że na Bemowie jest łatwiej. Ja bym jednak szedł tam, gdzie jest krótszy czas oczekiwania na egzamin.
Ja mogę polecić Foto lab 24 - http://www.fotolab24.eu/index.php . Jeśli potrzebuję jakieś zdjęcia, to zawsze tam. Nie są tani, ale zdjęcia są naprawdę świetne (ot paszportowe, na którym większość wygląda jak bandyci, tam zrobili naprawdę przyzwoicie). Do tego świetna lokalizacja, zawsze po drodze.
Whatson --> Ten program poleciłem Ci z bardzo prozaicznej przyczyny: używałem go, w przeciwieństwie do Dial-up Enabler/Disabler i wiem, że działa. Nie ma opcji, żebyś miał wyłączone połączenia, a telefon mimo to łączył się z Internetem. Ew. usuń wszystkie ustawienia połączeń i zobacz, jak wtedy zachowuje się urządzenie.
Legrooch --> Automapa coraz bardziej mnie irytuje jeśli chodzi o nawigację po mieście. Kilka razy próbowałem sprawdzić, jak działa traffic w Warszawie i AM prowadzi tak, że jakbym nie znał miasta, to spędziłbym w podróży pół dnia. Prowadzi w kółko, drogami osiedlowymi, przez najgorsze korki. Po wyłączeniu trafficu jest nie lepiej. Pomyślałem, że to może wina tego, że w Warszawie w szczycie wszędzie są korki, ale byłem w weekend w Toruniu i szukając apteki, AM wyprowadziła mnie jakąś polną drogą, zamiast 1-2 km główną.
Teraz sprawdzam nawigacje na Androida. Może nie mają tak dokładnych map jak Automapa, ale prowadzą podobnie, jak nie lepiej.
Lutz
'O kolega z Warszawy widze, dziadkowie powstancy te sprawy... '
O kolega z Londynu widzę, dziadkowie z RAF czy Luftwaffe?
Lutz
'Jest takie stare dobre po powiedzenie, "Chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy".
Są rejony gdzie widać to bardziej i są takie gdzie widać to mniej. Gdzie plasuje sie Warszawa wie raczej każdy.'
Prawda, po Tobie widać to doskonale.
Smalczyk
'Dobrze, że napisałeś przynajmniej 'innych dużych polskich miast'. Ile jest takich? Cztery, pięć? A zjeżdża się tu cała Polska.
Dlatego własnie o dużych miastach wspomniałem.'
Jasne, ale do Warszawy nie przyjeżdżają tylko mieszkańcy Krakowa, Łodzi, Wrocławia czy Poznania, a zjeżdża się tu cała Polska. Niestety, nie obrażając nikogo, ruch w stolicy a w innych miastach trochę się jednak różni (nie mówiąc o większych skrzyżowaniach, rondach, tramwajach) i narybek musi się jednak dłuższy czas uczyć. I owszem, w teorii powinniśmy być dla nich cierpliwi, ale w codziennym pośpiechu nie ma czasu na cierpliwość.
'Dobrze napisałeś - tych głupich na prostych drogach mamy nadzwyczaj dużo :)'
Owszem, masz 100% rację.
'Klasyczne fight fire with fire - czyli pokaż burakowi, ze go przebijasz :)'
Niestety, to najbardziej humanitarny sposób, jaki mogę w takiej sytuacji znaleźć.
'Znów teoria o obcych blachach? :))'
Uwierz, ta teoria jest najbardziej racjonalna spośród wszystkich uogólnień.
'Podałes kolejny z przypadków buractwa - chwali ci się, że go nie tolerujesz, ja tez staram sie takich cwaniaków nie puszczać (i właśnie w takich chwilach jestem przez nich obtrąbiany, ze bezczelnie nie chcę mistrzów szos przepuścić:)'
Jeśli w takiej sytuacji ktoś na Ciebie trąbi, to jest poważnie chory. Ja na takich mam jedynie szyderczy uśmiech od ucha do ucha.
Paudyn
'Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale smalczyk ciętą ripostą chyba odniósł sytuację "zaściankowego" nalotu na Warszawę, do Twojego (zaściankowego) nalotu na Londyn :)))'
Zrozumiałem to dokładnie tak samo i przyznam, że to celna riposta :)
Wypowiedź Drackuli wyczerpała pogląd o spokojnych Anglikach, co od początku było zabawnym stwierdzeniem.
Smalczyk
'A co tu jest do ogarniecia poza wiekszą siecią dróg niż w innych miastach? Natężenie ruchu w stosunku do wielkości jest zbliżone do większości innych dużych miast polskich.'
Co? Proszę Cię, bez żartów. Skoro jest tak samo, jak w innych miastach, czemu ludzie boją się zdawać PJ w Warszawie i jeżdżą po Łomżach i innych takich?
Dobrze, że napisałeś przynajmniej 'innych dużych polskich miast'. Ile jest takich? Cztery, pięć? A zjeżdża się tu cała Polska.
'No ba, wiadomo, że to wies przyjeżdża i się rozbija :))
A potem wracają do siebie i jakoś potrafią się poruszac bez stwarzania zagrożenia i wszechobecnego klasonu. taki dziw nad dziwy :))'
Skąd wiesz, że 'u siebie' poruszają się bez stwarzania zagrożenia? Po prostu to miasto wykazuje wszystkie błędy kierowców, po prostej trasie każdy głupi potrafi jechać.
'Zgadza sie - co nie znaczy, że nie trzeba tęp[ić buractwa.
Jakoś dziwnym trafem nikt nie odniósł się do przykładów jawnej bezczelnosci i buractwa, które podałem w pierwszym poście, za to zajęliście się tym uperdliwym trąbieniem.'
Owszem, buractwo trzeba tępić i jednym ze sposobów jest po prostu trąbienie.
Do jakich przykładów miałbym się niby odnieść? Do skręcania z pasa do jazdy prosto? To oczywiste, tak jak fakt, iż upadek ze schodów nie jest prezentem od losu, ale zdarza się to wszędzie i nie sądzę, że to jakaś specjalna specyfika tego miasta. Zresztą przyjrzyj się, kto tak cwaniakuje.
'Zdarza się i tak - a zdarza się, że bez wpychu na chama nie zajmiesz pasa.'
Owszem, choć zasada jazdy na zamek robi się coraz bardziej popularna. Inna rzecz, że nie zamierzam ułatwiać życia komuś, kto np. jedzie buspasem i po zobaczeniu patrolu, chce nagle wpieprzyć się przede mnie. No way.
Z drugiej strony, inna historia z życia. Jest kilka minut przed zerową, odwożę znajomego na Młociny. Jadę spokojnie Kasprowicza, ulice puste. Nagle wyjeżdża mi koleś z miejsca parkingowego przed maskę. Nic nie robi sobie z tego, że za mną nie ma nikogo, że po ch... mnie zatrzymuje, bo poczekałby sekundę i by miał całą jezdnię dla siebie. Z tego miejsca mogę tylko przeprosić być może obudzonych mieszkańców pobliskiego bloku, ale nie wytrzymałem i musiałem gościa zrugać. Wiem, że być może było to nieodpowiedzialne i nie godzi się tak zachowywać kulturalnej osobie, ale przepraszam, naprawdę ciężko było mi się powstrzymać.
Dodam tylko, że w normalnej miejskiej jeździe klaksonu używam sporadycznie, czasem lekko kogoś ponaglę lub dam znak, że stacza mi się na zderzak. Gdy ktoś nie wymusza na mnie nagłej reakcji, nie ma potrzeby na niego trąbić.
'Jak już mówiłem - do wszystkiego można sie przywyczaić, ale sytuacje typu 'wszyscy stoja w kolejce, a jeden wbija się na chama z niedozwolonego pasa' nigdy nie przestaną doprowadzac mnie do złości. Generalnie nie lubię buractwa, nie tylko na drogach.'
Pełna zgoda. Tylko co poza 'trąbnięciem' nam pozostaje? Mam wysiąść i zrobić kolesiowi wykład z przepisów ruchu drogowego? I tak niektórzy nie mogą powstrzymać się na ulicy od rękoczynów, więc uwierz, że trąbienie nie jest najgorszą rzeczą, jaką można zrobić.
_____
Cainoor --> Kij z nazwą, ciekawe jak będą rozgrywać Coca-Cola Cup na Pepsi Arena ;)
Paudyn --> Ja ostatnio obserwuję kontynuację tradycji Indian i zbieranie blach, jako skalpów :)
Mirencjum obrońcą interesów gburowatych, cwanych, chodzących w garniturach warszawiaków? Co się stało? A może Legia to jeszcze większe zło niż wszyscy krawaciarze razem wzięci?
I czemu mnie nie dziwi, że sprawę tropi Wyborcza? Nie dostali akredytacji prasowej na Ł3, czy co?
Z socjologicznego punktu widzenia, ciekawym zjawiskiem jest fakt, iż niektórym samo słowo 'Warszawa' wystarcza, aby zaczynać dyskusję o jej mieszkańcach, kierowcach, etc. Brawo Lukis! Oczywiście nie macie żadnych kompleksów na punkcie naszego miasta, ot tak o tym piszesz, obrażasz mieszkańców stolicy, mimo że jesteś przekonany o wyższości Poznania i tak naprawdę ta wioska Cię nie obchodzi. Gratuluję postawy i proponuję wystartować z pomysłem autonomicznego miasta POZnan* (czy jakoś tak).
Smalczyk --> Nie obraź się, ale trochę pieprzysz. Byłeś kiedyś w Rzymie, o Kairze nie wspominając? Niestety, ruch na warszawskich ulicach jest przeogromny, a większość przyjezdnych kierowców nie potrafi tego ogarnąć. Stąd trąbienie i nerwy.
Jeśli natomiast mówisz o kulturze jazdy (tj. ustępowanie pierwszeństwa, odpowiednie ruszanie spod świateł, wpuszczanie innych kierowców), to ja warszawiakom nie mam nic do zarzucenia. Ostatnio jadąc Żwirki i Wigury, trochę się zamyśliłem podczas rozmowy i zapomniałem, że przed lotniskiem zamknęli skrajny lewy pas. Mimo sporego korka, bez problemu zmieniłem pas, bez żadnych niepokojących dźwięków.
Co nie mniej ciekawe, zawsze gdy obserwuję chamskie zachowanie, kierowca ma blachy LU, LLU, PO, EL, DW, ale to pewnie warszawiacy, którzy jeżdżą pożyczonymi autami.
Fakt, że w Warszawie jeździ się szybko i dynamicznie, bo przykro mi, ale tu wszyscy się gdzieś spieszą. Ot taka specyfika dużej aglomeracji.
Legrooch --> Walenie blachami po głowach, to ostatnio już nie fikcja, a coraz częstsza rzeczywistość ;)
Legrooch --> Mam kartę 8 GB Class 6 SanDiska, więc to chyba nie tu leży problem. W każdym razie wróciłem do MCCM DS V4.0, który chodzi u mnie najlepiej.
AITD --> ROM, który poleciłeś jest naprawdę genialnie szybki, ale niestety nie ma Sense, a to dla mnie najpoważniejszy wyznacznik ROM-u.
Legrooch --> Radio 2.15.50.14. Z WM i poprzednim ROM-em Androida działało dobrze.
Zresztą sam ROM działa bardzo niestabilnie, wiesza się, więc i tak muszę z niego zrezygnować. Spróbuję jeszcze propozycji AITD i najwyżej wrócę do tego, co był poprzednio.
AITD --> To ROM z Sense?
Nie wykonałeś ani jednego połączenia na tym ROM-ie? Nie dość, że przy próbie odbioru połączenia, telefon się zawiesił, to jak już się połączyłem, usłyszałem tylko piski.
Niestety, nie zagrzeje u mnie miejsca ta wersja. Pech chciał, że dziś niedziela i kilka dni będę musiał się użerać z WM...
No nic, mam nadzieję, że w najbliższym czasie się ustabilizuje, bo estetycznie prezentuje się dobrze.
Legrooch --> ROM ciekawy, ale nie dość, że dość mocno prądożerny, to nie działa tak płynnie jak te z Desire. Poza tym, po jakiego ch... wycięli z niego Google Talk?!
Opcja Internet Sharing przy podłączeniu telefonu przez USB do komputera. Ew. możesz postawić hotspot WiFi na telefonie.
Na 7.00.
Uważaj tylko, żeby telefon sam nie zaktualizował czasu, bo obudzi Cię godzinę przed startem ;)
Stanson --> Cytat z http://www.f1wm.pl/artykuly/art_id-393.html : 'W wyjątkowych przypadkach sędziowie będą mogli dopuścić do wyścigu kierowcę, któremu nie udało się ustanowić odpowiedniego czasu, o ile udowodnił swoją szybkość podczas treningów.'
Ja tradycyjnie liczę na Alonso, choć jak Button i Webber pokażą coś ciekawego, to nie będę przygnębiony ;)
A to, że Hamilton jest fighterem, to jest chyba oczywiste od dawna. Co jak co, ale woli walki i ambicji odmówić mu nie można. Problem tylko, że w F1 nie zawsze ambicja powinna iść przed chłodnym myśleniem.
Legrooch --> Jest news na oficjalnej stronie: http://www.formula1.com/news/headlines/2011/3/11838.html . Jednakże jakiś czas wcześniej opublikowali to: http://www.formula1.com/news/headlines/2011/3/11804.html .
Lutz --> Ciekawe, myślałem, że tą zostawią jako oficjalną: https://market.android.com/details?id=com.softpauer.f12011 .
Legrooch --> Na HD2 używasz Androida z SD czy NAND? Wysypał mi się ten z SD, więc chyba zaryzykuję i postawię NAND.
Legrooch
'Jaki jest powód przejścia do Polsatu/Cyfry?'
Do C+ jest jeden: Premier League. Do tego Primera Division i mecze wyjazdowe Legii.
Do CP nie widzę żadnego, po tym jak na DVB-T umieścili Polsat HD (F1 i LM).

Brutu --> Krawędź przy obiektywie jest dość ostra. Gdzieś czytałem, że ktoś porysował sobie stolik (Dawid Gatti?) przy przesuwaniu telefonu. Ale to detal.
http://forum.xda-developers.com/showthread.php?t=595248
Brutu
'Dobra, trochę poczytałem, nakręciłem się, kupie sobie HD2 :)
Widziałem, że jest tu paru użytkowników, możecie wypunktować największe zalety/wady tego telefonu dla Was?'
Wady sprzętowe? Raczej brak. Wady projektowe - dość ostra obwódka przy aparacie, trzeba uważać.
Siwy346
'A co z tą plamką na ekranie? To już jest całkowicie wyeliminowane? '
Różowa plama na zdjęciach to sprawa raczej sprzętowa i nie da się jej wyeliminować programowo. Oczywiście, można pewnie automatycznie rozjaśniać zdjęcia by jej nie było widać, ale to przegięcie w drugą stronę. Tak jak pisze Legrooch, nie każdy ją ma, ja mam. To samo było z Touch Pro i paroma innymi sprzętami na WM. Na otuchę mogę Ci powiedzieć, że widać ją jedynie przy zdjęciach kompletnie białych obszarów, takich jak np. kartka papieru.
Rozwiązanie? Nie czytać takich komentarzy. W wiadomościach o 16.00 w Zetce prezenterka przekazywała informację o współpracy Nokii i Microsoftu, niefortunnie dodając, iż iPhone pracuje na OS Google. I co? Mam psioczyć, na niekompetencję polskich dziennikarzy? Nie, wystarczy skwitować to krótkim uśmiechem i jechać dalej.
AITD --> Od dobrych kilku lat nie mam żadnej gry na telefonie (poza Teeterem i pasjansem), do dzieci niestety też się już nie zaliczam, a Android bardzo mi pasuje. Nie dość, że jest szybszy, to do tego jakby lepiej przemyślany. WM do tej pory nie doczekał się sprawnie działającej aplikacji obsługującej FB, nie można synchronizować kilku kalendarzy z Google, nie ma Google Goggles i dobrego klienta Gmaila.
Oczywiście, WM też ma wiele unikatowych zalet, ale po wieloletnim użytkowaniu tego systemu, muszę przyznać palmę pierwszeństwa produktowi Google.
Haha, kto, kupując HD2 jakiś czas temu, pomyślałby że będzie można używać WM z SD.
Kolejny raz ci maniacy mnie zaskakują! :)
Małe sprostowanie do mojej ostatniej wypowiedzi w poprzednim wątku: spadek baterii o średnio 1-2%/h tyczy się ROM-ów z Sense na pokładzie. Teoretycznie bez Sense system powinien obchodzić się z baterią nieco łagodniej.
Zwykle nie wypowiadam się w takich wątkach, ale użytkownik maciek_ssi zdecydowanie powinien dostać gwiazdkę. Prowadzi wątki o Operze, szybko i fachowo odpowiada na pytania związane z tą przeglądarką. Muszę przyznać, że niesamowicie dobrze zna się na tej aplikacji.
W celu potwierdzenia moich słów wystarczy wejść do jednego z wątków seryjnych o Operze. Ostatni: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10151611 .
Ponawiam propozycje z poprzednich takich wątków:
1. Ustawienia forum (podwieszone wątki, ilość wątków na stronie, kolorystyka, etc.) przypisane do konta użytkownika, a nie do ciasteczek przeglądarki.
2. Wersja dostosowana do przeglądania na telefonach komórkowych, PDA, etc.
3. Opcja cytowania.
4. Powiadamianie o nowych odpowiedziach w wątkach podwieszonych. Można wysłać wiadomość e-mail lub po prostu podświetlić 'ramkę' z tytułem wątku, np. na żółto lub dodać wykrzyknik lub inny znacznik. To samo tyczy się nowych postów w wątku, można by je podświetlać np. na żółto.
5. Likwidacja opcji usunięcia podwieszenia po 10 dniach od ostatniego postu. Z moich obserwacji wynika, iż działa to bez żadnej reguły.
6. Mały znacznik przy poście, jeśli został on wysłany z telefonu komórkowego, PDA, etc.
Oczywiście warto też pamiętać, że jeśli będziesz przewoził nowego laptopa, oryginalnie zapakowanego, z instrukcjami, to Panowie na lotnisku nie zapomną Cię oclić. To samo w przypadku większej ilości sprzętu. Jedyne co możesz zrobić, to przewieźć go, jako sprzęt do użytku osobistego (bez folii, książeczek, pudełka, etc.).

Anksma --> Od kiedy kabura to obciach? Ja osobiście nie widzę w tym nic obciachowego, ułatwia to życie, więc korzystam.
Aczkolwiek ja nie chodzę w koszulce wpuszczonej w spodnie, więc zazwyczaj koszula mi przykrywa zarówno pasek, jak i kaburę. Problem jedynie mam w aucie, kiedy muszę zapiąć pasy, ale wtedy najczęściej korzystam z urządzenia jako nawigacji, więc problem również znika.
Tak, używam kabury. Moim zdaniem bardzo wygodne rozwiązanie - nie trzeba wstawać przy wyjmowaniu telefonu :)
Mam nadzieję, że tym razem edycja już działa.
[ed.] Działa, dziękuję.
Co do istoty samego rankingu, tak jak już wspomniałem, użyteczny jest tylko do wyznaczania odpowiednio dłuższego czasu edycji wypowiedzi. Nie łudźmy się, ranking nie wskaże nigdy XP użytkownika i zasadności wymiany zdań z owym. Póki nie wprowadzicie jakiejś sztywnej reguły co do czasu edycji posta, ranking może pozostać. Później, moim zdaniem, nie ma sensu.
Nie wiem, czy zostały mi odjęte punkty rankingu (bo jakoś specjalnie uwagi na to nie zwracam), ale niestety edycja postów nie działa. Mam nadzieję, że, tak jak napisałeś, do jutra wszystko będzie w porządku.
Co do zmian, jedyne słuszne wytłumaczenie tego całego rankingu, to odpowiednio wydłużony czas edycji wypowiedzi. Poza tym, jest to kompletnie nieużyteczne moim zdaniem.
Pomysł Lutza bardzo ciekawy. Dość łatwo wykryć przeglądarkę mobilną, więc może coś takiego zaimplementować automatycznie przy połączeniu z komórki lub PDA? Nie mówiąc już o serwisie mobilnym, na który z niecierpliwością czekam.
A ja kolejny raz spytam, czy rozważane są dwa pomysły na uczynienie korzystania z forum bardziej komfortowym. Mianowicie, pierwsza propozycja to jakiś wykrzynik lub znak przy podwieszonych wątkach, że jest nowa odpowiedź. Druga sprawa, to podświetlenie (np. na żółto) postów nowych, jeszcze nieprzeczytanych. Wiem to z praktyki, że takie rozwiązania w widoczny sposób poprawiają wygodnę korzystania z forów dyskusyjnych, więc jeśli wdrożenie owych rozwiązań nie jest zbyt czasochłonna warto byłoby na to zwrócić uwagę.
Czy jest możliwość by podpiąć ustawienia personalizacyjne serwisu do konta, tak by po zalogowaniu widoczne były podwieszone przez nas wątki, kolorystyka forum, etc.? Nie wiem na ile jest to czasochłonne i możliwe do realizacji, więc póki co to luźna propozycja, która powinna usprawnić korzystanie z serwisu na kilku różnych maszynach, co, moim zdaniem, czyni ją wartą przemyślenia.
Stanson --> Aż tak Ci zależy na tej gwiazdce? Nie jestem takim wziętym użytkownikiem forum, że znam wszystkie Wasze prywatne wojenki, ale przecież nie można cały czas wszystkich wokół krytykować i węszyć spisków. Zresztą, przecież miałeś gwiazdkę na poprzednim koncie, aczkolwiek nie wiem za co zbanowanym. Szanuję Cię jako osobę, dlatego warto pomyśleć dłuższą chwilę nad tym, co się pisze.
[ed.]
Hmm, zaciekawiła mnie wypowiedź Mazia i instynktownie przeczytałem cały wątek. Jakie było moje zdziwienie, jak zobaczyłem się na liście w drugim poście. Nie wiem czy zasługuję na gwiazdkę (bardziej chyba zasługuje Stanson, udzielający się w tematach motoryzacyjnych), ale dziękuję za wyróżnienie.
IMHO zadna niespodzianka...
U.V.I ---> Mimo, że World of WarCraft miała premierę ponad półtora roku temu, w amerykańskim rankingu bestsellerów wciąż utrzymuje wysoką pozycję.
Moze sie nie znam ale wydaje mi sie ze powinno byc WoW miało lub ostatecznie miał (przy tlumaczeniu na polski). Mam nadzieje, ze to tylko moja pomylka i potrafisz to wytlumaczyc w jakis racjonalny sposob...:)
Jak dla mnie film niezly. IMHO najlepszy z calej serii. Takie spokojne amerykanskie kino akcji na ktorym nie trzeba myslec...:)
Zapowiada sie niezle, tylko szkoda, ze trzeba jeszcze czekac ponad pol roku...:/
edit.
GTA 4 zostanie wydane na pecety?
ale widze ze nie wszystke watki o tej tematyce Ty tworzysz wiec....pozdro dla Twoich qmpli :P