Spider-Man
- "Chodź już stąd, zaraz zacznie padać, mamy już wszystko" - tato zdecydowanie złapał chłopca za dłoń, jednak niespodziewanie napotkał na opór. A jeszcze nie tak dawno wystarczyłoby go przecież po prostu podnieść jedną ręką...
- "Tato, bo tu też mają."
- "Ja wiem, ale chodź już" - mężczyzna nie zamierzał zatrzymywać się przy kolejnym rozkładanym stoliku z foliowanymi klaserami. Nie zachęcały do tego ani ciężkie reklamówki przepełnione zakupami, ani aparycja sprzedawców próbujących dorobić podczas niedzielnego targowiska.
- "Filmy 20, gierki 25" - wykrzyczał wąsaty facet ubrany w wełnianą puchówkę, odrywając na chwilę wzrok od gromadki ludzi wyraźnie zainteresowanych zakupem. Album otwarty był na stronie z kserówkami okładek Vinci, nowej części Władcy Pierścieni i Małych Agentów 3D. Tato przewrócił tylko oczami i spojrzał na dziecko.
- "Od rana to samo"- wyszeptał. "Dobra, pan da tego Spider-Mana".
- "DWA! Spider-Mana DWA na komputer! Grę!" - wybuchnął rozpromieniony chłopiec. Jeszcze przed chwilą mężczyzna był przekonany, że podobne szczęście jest dla człowieka zupełnie nieosiągalne.
Sprzedawca obrócił się i zaczął grzebać w sportowej torbie, która w oczach dziecka wydawała się skrywać wszystkie skarby świata. A ten najcenniejszy zaraz miał trafić w jego ręce.
- "Proszę zobaczyć czy to na pewno dwójka!"- krzyk dziecka z łatwością przebił się przez melodię Dragostea Din Tei płynącą z pobliskiego straganu.
- "Dwójka, dwójka, trzymaj i miłej zabawy".
............................
- "Chodź już stąd, kupiliśmy wszystko, a zaraz przyjadą rodzice" - wyszeptała kobieta zrezygnowanym tonem. Przywykła już, że gdy idzie z mężem za rękę, ich kroki zazwyczaj zwalniają przy tej witrynie sklepowej. Tym razem jednak pociągnięcie za dłoń nie przyniosło rezultatów.
- "Kochanie, popatrz, mówiłem Ci, widzisz?" - mężczyzna był wyraźnie rozkojarzony ogromnym plakatem.
- "Spider-Man? Chyba żartujesz, dziecinniejesz z każdym dniem..." - odparła.
- "A może tylko wejdziemy?" - zaproponował nieśmiało.
- "Znam te Twoje sztuczki, to samo zrobiłeś ostatnio z tym... Far Cry. Chodź, nie ma czasu"
- "Pięć! Far Cry pięć"
- "Chodź już".
Tym razem pociągnięcie ręki było o wiele mocniejsze, niż ojcowskie sprzed 14 lat...
...........................
Przedstawione wydarzenia są prawdziwe. Płyta CD podpisana markerem "Spider-Man 2 PC" okazała się być płytą zawierającą zupełnie co innego, przez co najbliższe lata chłopiec spędził na przechodzeniu gier dołączanych do czasopism. Nigdy więcej nie zapuścił się już na stragany.