"newcomer Kaina Makua" hmmm, bardzo dziwne określenie w polskim newsie. Czyżby błąd w tłumaczeniu skopiowanego tekstu?
Ostatnie oceny to mieszane. Gra zdecydowanie nie nadaje się na wyjście z early access. Wystarczy przeczytać ostatnie komentarze by zauważyć że gra wciąż ma bugi czasem uniemożliwiające grę.
Dlaczego gry-online promuje chińskie podróbki które nie mają licencji i omijają prawo poprzez nie określanie tego jako star wars? I to przedstawienie tego jako okazja i walka z drożyzną Lego.
Oni zarabiają na okradaniu Disneya które mają prawa do gwiezdnych wojen.
Zastanawiam się czy to trochę nie jest pokłosie tego, że co raz więcej jest pracy do wykonania, co raz więcej czasu potrzeba na development a gracze nie chcą czekać. Duzi wydawcy muszą robić z każdym tytułem ruletkę czy tytuł w ogóle wypali. Inna sprawa, że dziś panuje era early accessu która nie wypada dużym wydawcom, a za to dla małego studia to norma. Wydawcy na tym korzystają bo co jakiś czas dodadzą nowy content co daje im darmową reklamę, zachęca graczy do powrotu. Na bieżąco dostaną ocenę ich pomysłów, a często propozycje nowych. Duży wydawca za bardzo nie może sobie na to pozwolić.
Nie, że tłumaczę dużych wydawców, po prostu wydaje mi się, że trendy szybko się zmieniają i ciężko dużym wydawcom za tym nadążyć.
Typowi mądrzy Polacy po szkodzie >.> Było zrobić to czy tamto. Łatwo się wypowiadać po fakcie. Owszem, popełnili błąd i zapłacili za to ogromną cenę :)
Ten serial jest dnem logicznym i ta scena (jedna z wielu) to udowadnia
https://www.youtube.com/watch?v=FuWIPoSOW_A
Jak dobrze, że poza programistami, nie ma zawodów w których ludzie robią błędy :D
Ogólnie mogę uwierzyć, że deweloperzy naciskali. Chcieli zakończyć crunch i dostać premie za wydanie gry.
Różnica między grami indykami a AAA jest taka, że indyków jest od zatrzęsienia, bo tak naprawdę teraz każdy może robić grę i w internecie jest masa syfu. Oczywiście, są indyki które swoją jakością przebijają te AAA, ale to kropla w morzu.
W grach typu AAA problem jest taki, że stworzenie gry kosztuje od groma pieniędzy więc trudno na ślepo rzucić się na grę która moze się nie udać, a pochłonie miliony dolarów.
I tutaj w sumie wchodzą indyki które poniekąd badają rynek. Jeżeli jakaś mechanika się sprawdzi, wtedy grubsze ryby mogą zaryzykować i stworzyć na podstawie tego grę. Dobrym przykładem jest tu chyba autochess battle (o ile dobrze to pisze) albo battle royal. To także jest w sumie ryzykowne, bo grube ryby mogą albo za późno wydać grę, ale nie do końca zrozumieć dlaczego dana mechanika jest sukcesem (albo wydać grę w słabej jakości).
Dodatkowo indyki mogą sobie pozwolić na early access, co dużym wydawcom raczej nie wypada.
Rozumiem sceptyczne podejście do tematu niektórych tutaj ludzi. Dopóki nie spróbujesz, rzeczywiście może to brzmieć głupio.
Ogólnie błędne jest założenie, że w tej grze nic nie robisz, że przechodzi się sama. W tego typu grach musisz podejmować co chwile jakieś akcje i decyzje, które wspomagane są analizą.
Odpalenie gry i zostawienie jej samej sobie nic Ci nie da. W takich grach często są buildy, są strategie. Dla niektórych to są excele i wyliczanie najbardziej optymalnych i profitowych ścieżek.
Tutaj koledzy padli ofiarą marketingu, gdzie im dłuższa gra tym lepsza. Jeszcze większa mapa, wiecej zadan. 300, 500 godzin rozrywki. Nie liczy się ilość, tylko jakość. Jak Tobie podoba się grindowanie, przemieszczanie się od punktu do punktu, sprawdzanie znaków zapytania itd. to spoko. W sensie każdy bawi się inaczej. Ja od sandbox'ow raczej się odbijam. Po prostu mnie nudzą. Jedyny sandbox jaki ukończyłem to chyba Skyrim i Horizon. W moim przypadku też brakuje mi czasu na sandboxy. I granie w sandboxy to wtedy strata czasu, bo mogę mieć intensywniejsze doświadczenie z krótsza grą. Moja kupka wstydu sięga zenitu, a sandboxy nie pomagają w jej skróceniu. No ale podsumowując. Ilość godzin nie oznacza lepszej jakości. Jeżeli uważasz inaczej, to prawdopodobnie nie spotkałeś dobrej, krótkiej gry.
Ja pamiętam o takich rzeczach jak listy, budki z telefonami, telefony domowe ... Płatne smsy ... Część z tych rzeczy nadal istnieje ale ile osób z nich korzysta? Ogólnie branża żywieniowa jest raczej bezpieczna. Ale kto wie, może kiedyś i ona nawet umrze? Może kiedyś każdy będzie miał własnego robota co mu ugotuje każde danie. Ogólnie problem jest taki, że sztuczna inteligencja ma symulować człowieka. Im prostsze robisz zadania, tym większa szansa, że zastąpi cię sztuczna inteligencja. Prosta dla komputera oczywiście. Bo niektóre proste rzeczy dla nas są praktycznie nie wykonalne dla sztucznej inteligencji (jeszcze). Sztuczna inteligencja jest tym bardziej "inteligentna" im więcej ma danych. Więc czas działa na naszą niekorzyść. Ogólnie najbezpieczniejsze są zawody które wymagają kreatywnego myślenia, bo maszyna myśli szablonowo. Aczkolwiek i tak maszyna zastąpi część z nich, bo będzie miała narzędzia pomagające więc zmniejszy to ilość potrzebnych pracowników.
Ja z 15 lat temu myślałem, że ludzie zostaną zastąpieni przez roboty w takim stopniu, że nie będziemy musieli pracować. Ale ktoś już wcześniej na to wpadł. Janusz A. Zajdel. W 1982 roku została wydana książka w której autor pisze o społeczeństwie podzielonym według przydatności. Ci na niższych szczeblach nie pracują i po prostu dostają jakąś podstawową kasę na najpotrzebniejsze rzeczy. Wysokość szczebla jest ustalana na podstawie testów. Książka nazywa się Limes Inferior. Bardzo polecam.
Moi drodzy koledzy i koleżanki. CD projekt Red nie porzuca silnika bo jest słaby. Porzucają go, bo nie będzie tak dobry jak unreal. Pamiętajmy, że świat idzie do przodu. Wszystkie nowości trzeba aktualizować. Dodatkowo, nikt poza tobą nie będzie korzystał z twojego silnika. W tym momencie, jedynym plusem posiadania go jest fakt, że nie musisz nikomu płacić za używanie go. Za to musisz płacić programistom za utrzymanie (nowe funkcjonalności, naprawa błędów).
Po prostu stwierdzili, że lepiej zapłacić firmie która zajmuje się tworzeniem silnika i dopieszcza/aktualizuje go cały czas.
Muszę się tu zgodzić. Gra ma grind wbudowany w mechanikę. Przechodzenie tych samych leveli (w sensie przeciwników) by przejść coś tam dalej jest po jakimś czasie nużące. Ile razy można klepać tych samych przeciwników? Ile razy można klepać tych samych bossów? Mam 34h na steam, ale nadal nie mogę powiedzieć, że to masterpiece.
Nie mówię osobom, które uważają tę grę za 10/10, że są w błędzie. Po prostu mam inne odczucie.
A jak dodać Thea 2: The Shattering? Nie widzę takiej możliwości na gog. Można tylko kupić :(
Aż mi się przypomina wojna filmów Avatar i Ojciec chrzestny na filmwebie. "Wojna" weszła na taki poziom, że chodziły boty do zakładania kont i bombardowania drugiego filmu xD
Ps. Ciekawe ile teraz osób tam pójdzie dawać 1
Do czego to doszło, żeby ludzie oceniali gierki które dostają zupełnie za darmo. Przy takiej ilości pewnie ludzie zwracają już uwagę na jakość. Ile bym dał żeby 15 lat temu rozdawali takie gry.
Nie no, przecie cyberpunk miał znacznie większe możliwości niż wiedźmin 3. Jest w nim sporo nowości które silnik pewnie nie obsługiwał. Sporo nowych mechanik które trzeba było wymyślić od nowa. Dobrym przykładem jest owy artykuł, w którym wydaje się, że prosta sprawa, jak dostanie się do miejsca w zadaniu.
Oczywiście nie tłumaczy to samych Redów. Nie powinni od razu rzucać się na taki temat.
Nie odbieram wielkości R*, ale nie oszukujmy się, większość gier to praktycznie to samo, jeżeli chodzi o mechaniki. Red Dead Redemption to praktycznie GTA na dzikim zachodzie :P Bully tak samo, tylko w szkole.
Hmm, od wieśka 3 odbiłem się chyba 3 razy, w cyberpunku spędziłem 80 godzin. Jak na kiepską grę, to całkiem dużo :) Może odbiór gry (poza bugami/glitchami psującymi imersję), zależy od twojego nastawienia na grę oraz tematyce w jakiej się znajduje? Może za bardzo oczekujesz wieśka od cyberpunka?
Niedziałająca policja ... sama w sobie działała, w sensie była i się pojawiała. Fakt, mechanika jest mega prymitywna i w ogóle różniąca się od obietnic.
Zepsuty progres? Tego nie rozumiem :P
Zarządzanie ekwipunkiem ... fakt, jest słabe, ale nie przekreślające gre.
Bugi z mapą, fakt, bywały ale nie psujące grę.
Brak customizacji bohatera też nie przekreśla gry.
Co do błędów, niektóre naprawdę trudno naprawić. Albo mają na tyle niski priorytet, że lepiej zająć się innymi.
Ogólnie nie twierdzę, że stan gry jest dobry. Jestem zły na to, że grę wydali w takim a nie innym stanie i że nadal nie doprowadzili gry do docelowego stanu. Ale nie mogę się zgodzić, że gra jest kiepska, słaba czy nie grywalna (wersja PC). Ja spędziłem z nią masę czasu i jestem pewien, że jeszcze do niej wrócę.
Kupiłem grę w dniu premiery i nie żałuję.
Jakby CDPR miał w dupie grę, to by przyznali, że stworzyli potworka, przeprosili za stan i powiedzieli, że wolą poświęcić czas na wieśka 4. Kto wie? Może w końcu tak się stanie :D
Jak jakaś aplikacja chce to poniekąd już teraz może, mniej lub bardziej, takie dane wyciągać. Wystarczy co kilkanaście milisekund pobierać pozycję kursora. Oczywiście to jest zawodne jak ktoś ma włączoną przeglądarkę w tle.
Słyszałeś o takiej grze mobilnej ... Dungeon Keeper? Od EA? Gra też jest za darmo, ale grind jest (a przynajmniej był) tak mocny, że praktycznie nie da się w to grać.
A słyszałeś o grze League of Legends: wild rift? Tutaj nie musisz grindować, ale twórcy też mogą zarobić w inny sposób?
Co chcę powiedzieć ... są różne sposoby na zarobienie hajsu. Jedne gry mają mniej inwazyjny sposób na zarobienie niż drugie. Jeżeli nie odpowiada Ci sposób mikropłatności, to masz prawo na to narzekać ;)
Udało mi się znaleźć filmik w sieci, po obejrzeniu stwierdzam następujące rzeczy:
1. Usuwanie tego filmiku i wszelkich odnośników bardziej szkodzi, niż pomaga. Jako programista nie widzę w tym filmiku nic szkodzącego.
2. Tak jak jest podane w tweet'cie, ten filmik jest sklejony z różnych momentów produkcji i o niczym nie świadczy. Jeżeli jest się w devie to się rozumie, że testerzy mają tak sprawdzać, żeby coś wywalić. Na tym polega ich praca. Błędy to rzecz ludzka, wszędzie mogą się zdarzyć, szczególnie przy tak dużym projekcie. Jakby programiści pisali by bez błędów, nie byli by potrzebni testerzy. Wystarczy błąd w jednej linijce by pojawiały się śmieszne sytuacje.
3. Pamiętam jak kiedyś pytali notcha jak powstał creeper w minecraftcie. Tworząc świnię pomylił "x" z "y" przez co wydłużył w górę zamiast do przodu. Jedna pomyłka, a jakie zmiany.
4. Nie ma co tu winić programistów czy testerów. Trzeba winić zarząd, że wypuścił w takim, a nie innym stanie. Nie było opcji, by nie byli świadomi sytuacji. Może nie wiedzieli jak głęboko to siedzi. Podjęli ryzyko i teraz zbierają tego plony. Chcieli zebrać hajs tu i teraz niż inwestować w przyszłość. Teraz będą będą naprawiać opinię przez długie lata.
Zastanawiam się nad tłumaczeniem, czy będzie w polskiej wersji? Część DLC z pierwszej części była jedynie w wersji angielskiej.
Gdyby było tak jak mówisz, to odpowiedzi na zarzuty były proste i wiarygodne.
To, jak gra wygląda i jak wiele rzeczy zostało wyciętych, wskazuje tylko na stan projektu.
Fabularnie gra naprawdę świetna, ale część mechanik jest tak uboga, że woła to o pomstę o nieba ;) Nie mówię o samych bug'ach czy glitchach, ale o zachowaniu npc'ów czy prologu.
Myślę, że to kwestia renomy. Pracownicy wolą powiedzieć to sprawdzonemu, znanemu nazwisku, któremu każdy uwierzy i wie, że nie poda nazwisk, niż jakiemuś polskiemu, nieznanemu dziennikarzowi ;)
"Awanse? Najlepiej systemem armii. Najbardziej zasluzeni i doświadczeni wojownicy awansuja, dostaja pod swoje skrzydla mlodych, ktorych szkoła od razu praktycznie.
A ci najlepsi zostaja manadzerami wyzszymi i dyrektorami, dyplom mozna uzyskac w trakcie pracy, nie szukac tych z dyplomem."
Mam nadzieję, że tak nigdzie nie wprowadzają. Bycie dobrym w czymś nie znaczy, że jest się dobrym w zarządzaniu ludźmi czy projektami. Do tego trzeba mieć wiedzę i doświadczenie.
Ludzie którzy zjadli zęby na czymś często uważają, że zawsze mają rację i nie mają otwartych umysłów. W takim wypadku liczy się głównie ich wizja i jakakolwiek inny pomysł kończy się tekstem "Ty się nie znasz, bo nie masz doświadczenia" ;)
Nie jestem wstanie się zgodzić, że gra jest totalnym gniotem bez wymienionych przez Ciebie funkcji.
Owszem, system policyjny jest do bani, praktycznie jakby nie istniał.
Faktycznie, AI npców jest także beznadziejne
Rzeczywiście, miasto jest statyczne, nie zauważyłem generowanych zdarzeń
Nie ma tu fryzjerów czy tatuaży (tego mi nie brakuje), minigierki chyba gdzieś są w automatach
Ogólnie nie masz za bardzo gdzie pływać pojazdami.
Ile czasu tak naprawdę poświęca się na zmiany fryzur czy tatuaży? Na tyle mało, że nie powinno powodować iż gra bez tego jest beznadziejna.
Moim zdaniem nie ma sensu dawać latających pojazdów, musiałbyś mieć wielopoziomową strukturę miasta. Jak gra nie daje rady z tym co jest, to wolę nie myśleć jak by to wyglądało z twoim pomysłem. Miasto nie jest na tyle duże, by była potrzeba latania.
Ogólnie grze sporo brakuje, ale nie jest to coś, czego nie można dodać. Nie jest to też coś, co powoduje, że nie da się w nią grać.
Rozumiem, że zakupiłeś wszystkie te gry i masz sprzęt do tego (przez co masz bios wykorzystywany w emulatorze)? Ogólnie na twoim miejscu nie chwaliłbym się piraceniem :)
Trudno mi się z Tobą zgodzić. Nie widzę możliwości by w jakikolwiek sposób zagroziły indie. Dobry tytuł sam się obroni, game pass w tym nic nie zmieni. Osoby zainteresowane indie kupią ją tak czy siak.
hmmm, "Zagraj a nie pożałujesz"? Gra kosztuje 249 zł. Trochę drogo na "próbowanie", nie uważasz? Szczególnie, jak zawiódł się na poprzednich odsłonach.
Akurat wtedy wypuścili teaser. Czyli taka zapowiedź, że będą nad czymś pracować. CD Projekt od początku mówił, że prace nad grą ruszą dopiero po zakończeniu pracy nad wiedźminem.
Znaczy się... mam nadzieję, bo inaczej mieć hajs na 5tb dysku, a nie móc wydać pieniędzy na netflixa czy spotify, to trochę zajeżdża cebulą
Przykro mi, ale nie masz racji. Przy programowaniu wchodzi czynnik twórczy, więc łatwiej o błąd, gdyż mylić się to natura ludzka. Trudniej też go wykryć, gdyż musi wydarzyć się konkretny scenariusz, by ów błąd odkryć. Coś może wydawać się łatwe na początku i proste do zrobienia, a potem wychodzi, że zajmuje to dużo dni. Ktoś zachoruje, potem inny musi się wdrożyć w to co poprzednik robił itd.
Wycenić na kiedy powstaje gra jest naprawdę wyzwaniem i często firmy albo przesuwają premierę, albo wypuszczają, a potem muszą ją łatać, albo robią crunch (albo wszystko na raz).
Ogólnie nie obraziłbym się, za listę tytułów które będą omawiane na pierwszej stronie, bez szczegółów :P
Liczba ludności:
Rosja - 144,5 miliona
Chiny - 1,393 miliarda
Polska - 37,97 miliona
Dodajmy do tego, że Polska nie jest zamożnym krajem, co przekłada się na mniejszą ilość zakupionych kopii. Jakby wydawcy opłacało się zrobić lokalizację, to by ją zrobił. Nie podoba Ci się brak języka polskiego? Proste, nie kupuj. Głosuj swoim portfelem. Aczkolwiek wydaje mi się, że im mniej osób kupi, tym mniejsza szansa na polonizację :)
Aktualizacje windowsa to nie problem samego PC :P Wszystko o czym mówisz, to nie problem PC tylko nieodpowiedniej umiejętności twórców i aplikacji. Ilość opcji jest chyba plusem, a nie minusem. W konsoli masz mniej opcji, bo na mniej może sobie pozwolić. Na RD2 nie zrobili przecież tyle opcji by męczyć graczy PC. Po prostu na tyle pozwala dzięki czemu możesz zoptymalizować ręcznie pod swojego kompa. Jeżeli nie chcesz, wybierasz preset i tyle. Czepianie się możliwości ustawień xD To jakby czepiać się aparatu cyfrowego, że ma masę opcji, zamiast prostego cykania fotek jak w smartfonie. Ogólnie źle działające presety, to problem twórcy, nie samego sprzętu. Mnogość platform i aktualizacji do nich? Nikt do tego Cię nie zmusza. Chcesz korzystać tylko z jednej platformy, proszę bardzo, tylko musisz liczyć się z mniejszym dostępem do gier. Po instalacji windowsa często wystarczy Ci sterownik do karty graficznej i steam. Resztę steam doinstaluje Ci sam :) Ogólnie działanie systemu często uzależnione jest od sposobu użytkowania. Im większa moc tym większa odpowiedzialność. Jak zainstalujesz masę rzeczy która działa Ci w tle i zużywa dysk, to będziesz miał ściny, bo dysk nie nadąży i musi zakolejkować operację.
PS. Nie twierdzę, że PC jest lepsze do grania czy łatwiejsze niż konsola.
Co tam niektórzy mówili? Na PC nie opłaca się portować, bo piractwo i słaby zarobek?
Cieszy mnie ta informacja i mam nadzieję, że takich będzie jak najwięcej ;)
Myślę, że wiele osób, które walczą z rakiem, w pewnym momencie chce umrzeć, bo ma dość bezsilności. Ogólnie współczuję ludziom którzy chorują na raka, gdyż to walka o życie, często wymagająca dużo siły i poświęcenia.
Depresja to także ciężka choroba. To choroba której nie da się oznaczyć, że wiesz co masz leczyć, nie masz punktu który możesz wskazać czy wyciąć. To choroba, w której walczysz sam z sobą, ze swoimi myślami. Gdzie twoim największym wrogiem jesteś sam Ty. Miałeś dzień, w którym nie chciało Ci się coś zrobić? Założę, się, że nie raz czy dwa. Pomnóż sobie te uczucie razy 100. Gdy twój stan jest tak ciężki, że nie możesz wstać z łóżka, gdzie twoje życie staje się jedną wielką porażką. Gdzie potem obwiniasz się o to, że nic nie robiłeś cały dzień.
Ja też uważam samobójstwo za najbardziej samolubny czyn jaki można w życiu dokonać ... ale dokonanie go oznacza, że ten człowiek nie był zdrowy. Ktoś, kto tego dokonuje, musi się tak źle czuć z samym sobą, że dla niego jedyną ulgą staje się odebranie sobie życia.
Kojarzysz overly attached girl? Lainę? Odeszła z youtube, bo także ma depresję. Nagrała o tym filmik, przesyłam link:
https://www.youtube.com/watch?v=cUfEfCSQBts
Polecam obejrzeć, myślę, że rzuca trochę światła na to, co tacy ludzie czują.
Po pierwsze, życie prywatne (czy jego brak), nie powoduje u ludzi depresji. Taki Chester Bennington (wokalista linkin park) miał żonę i 5 dzieci, przyjaciół i zespół, na pewno nie ciupał całe dnie w wowa czy inne MMO :)
Po drugie, to, że dzieci są uzależnione od gier czy komputera, to wina rodziców, że nie pilnują swoich pociech.
Po trzecie, nie widzę nic złego w granie nie wymagającej wielkiego skupienia gierce podczas głupiej jazdy autobusem. Chyba, że twoim zdaniem lepsze jest lampienie się na innych ludzi w co grają :)
Po czwarte, grałeś w gry typu idle? Jeżeli tak i się nie spodobało, rozumiem. Nie potrafię Ci wyjaśnić dlaczego to jest satysfakcjonujące, ale to może wciągać. Ludzie po prostu lubią kombinować co ulepszyć, żeby mieć jak najlepsze osiągi.
Po piąte, bardzo krzywdzące generalizowanie ludzi którzy oddają się grze, nie polecam takiego podejścia.
Pozdrawiam ;)
Skórki to najwspanialszy wymysł w branży growej. Jest to chyba najlepszy sposób wspierania wydawcy bez wpływania na jakość rozgrywki. Tak samo emblematy, ikonki czy inne pierdy które nic nie wnoszą, ale jarają graczy. Jeżeli mają być mikro płatności, to wolę takie rozwiązania niż wrzucanie do gier grindu, żeby gracz był bardziej skory do wydania gotówki. Koszt tworzenia gier jest coraz większy, wydawcy muszą jakoś zarabiać, stąd też popularne early Access. Twórca może zarabiać i spokojnie skupić się na rozwoju gry.
Jasne, masz skrzynki, skórki, przyspieszacze czy monety. W takiej forzie możesz kupić samochód za realne pieniądze.
Felieton można skrócić do tych zdań:
Autor lubi achievementy, dlatego kupił mafie 2 w wersji remastered na ps4, mimo, że miał już takową na steam. Remaster jest w słabej jakości, bo framedropy, glicze i resety konsoli. Jest to zamach na portfel gracza, bo mogli to wypuścić później, bardziej przetestowaną ...
Z jednej strony bardzo popieram akcję, z drugiej widzę pewien problem. Czy osoby które otrzymują pomoc do końca rozumieją, od kogo tak naprawdę powinny ją otrzymywać?
Nie chcę do takich akcji mieszać polityki, ale wydaje mi się, że najczęściej takie osoby chętnie przyjmą pomoc, a potem i tak zagłosują na tych co powie ksiądz/co dadzą pieniądze.
Z jednej strony chcę im pomóc, z drugiej, jak oni nie dostaną po głowie, to nie zrozumieją.
Jest to dla mnie najbardziej frustrujący aspekt każdej takiej akcji, to nie my, ludzie, powinniśmy zapewniać byt i prosperunek lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom, dzieciom, szpitalom itp.
Wydawało mi się, że raczej trailery miały zawyżoną grafikę, a nie na odwrót? Więc co z tego, że to trailer? Nie da się ukryć, że graficznie będzie dosyć słabo. Szczególnie włosy tej recepcjonistki, ughhh ... Nie zmienia to faktu, że nadal czekam na premierę i pewnie ją od razu kupię :D
Z Lotharem była taka sytuacja, że zaaktualizowało mu anticheat, który gryzł się z jego sterownikami.
Kolego, prosta rada, jak chcesz czerpać przyjemność i dłużej przechodzić grę, nie korzystaj z przyspieszaczy. Morrowinda czy Skyrima też możesz przejść w niecałą godzinę, ale nie w tym rzecz ;)
Proszę Cię, większość piratów ściąga, bo po co ma płacić skoro może mieć za darmo.
Demo ... możesz kupić na steam, zagrać do 2 godzin i zwrócić grę ... 2 godziny powinny Ci starczyć.
Wszystko jest ok, jeżeli tylko Ty korzystasz z tej gry. Jeżeli za to, korzysta z tego więcej niż jedna osoba, w takim wypadku jest to kopia. Czym realna płyta różni się od offline konta z którego może korzystać 100 ludzi? Każda osoba, która skorzysta z twojego konta, tak jakby dostaje kopie.
Jeżeli ktoś przychodzi do Ciebie z flaszką i wspólnie gracie, nie ma w tym nic złego. Jeżeli Ty kogoś zapraszasz i pozwalasz grać tylko i wyłącznie, gdy przyniesie flaszkę, wtedy jest to już przestępstwo, ponieważ masz korzyść majątkową z czyjegoś produktu, mimo, że on Ci praw do niego nie sprzedał.
Taka jest moja opinia na ten temat ;)
Pamiętacie jak szybcy i wściekli byli o wyścigach i samochodami ... no ... ścigało się?
Marny byłby z tego Dragon Ball, gdybyśmy nie mogli siłować się pociskami. Niestety, trafić jedną Kamehamehą w drogą jest trudno i w efekcie rzadko dochodzi do takich sytuacji.
Drugą
Widzisz, problem w tym, że tworzenie gier to nie jest budowanie domu (które też nie zawsze da się dokładnie określić kiedy będzie oddane), programowanie nie jest czymś prostym i przewidywalnym. Im większe oprogramowanie, tym więcej niewiadomych.
Kurcze ... producenci wydają na czas z bugami, źle, przesuwają by nie było bugów, źle ... weź tu dogódź :D
Żeby przegrać chociaż 1/4 biblioteki na steamie.
Do spełnienia tego założenia przydałaby mi się myszka. Nowej nie kupię, bo dziewczyna marudzi, "przecież jeszcze Ci działa". Jakbym taką wygrał, to nie miałaby nic do powiedzenia :D
Sonic - lost world: Snowball Waltz
Cała przyjemność świąt zawarta w tym levelu ;>
https://www.youtube.com/watch?v=ErwLFbXTkxM
Dokładnie, Wizard Unity, przynajmniej w dniu premiery, był powtarzającym się chłamem :( Wszystko zrobione na jedne kopyto, po prostu nudne.
Ktoś ma szybką sztuczkę na przełączanie źródła internetu? Np. mam poprzez kabel, a chcę poprzez podłączony kabel z komórki?
Moim zdaniem kupowanie takich figurek to inwestycja i przy zachowaniu jakości, ich wartość będzie stale rosnąć.
W sumie to kontynuacja 2 odcinków:
https://www.gry-online.pl/komiksy/cartoon-games/cartoon-games-odc-1-wielki-gol-patrzy/z1b924
https://www.gry-online.pl/komiksy/cartoon-games/cartoon-games-odc-100-gol-100/zb13acc
ps. Half rations!
Widzę, że niektórzy, jak zobaczą mikro-transakcje, to stroszą pióra, unoszą się, nadymają i wielkie oburzenie.
Za coś trzeba utrzymywać serwery multiplayer. Są dobre mikro-transakcje, które nie zmuszą ją gracza w jakikolwiek sposób do wydawania pieniędzy. Jeżeli w żaden sposób nie ograniczą rozwoju gracza w multiplayer, to czemu nie? Ci co będą chcieli i będzie ich stać, wesprą w ten sposób twórców i pozwolą na utrzymaniu multiplayer.
Tutaj popieram @Bezi2598,
To, że nie jest coś dostępne dla naszego regionu, nie znaczy, że jest zabronione. Nie jest to w żadnym stopniu kradzież. Przez użycie VPN nie płacisz mniej za usługę, nie dostajesz jakichś dodatkowych bonusów. Nikt na tym nie traci, a wręcz przeciwnie, Disney zyskuje.
A w czym jest podłączyć laptop do 50 calowego telewizora?
Trochę nie rozumiem, jesteś gotów wywalić hajs na pudełkową ps5 a nie pc? Oo
Nauczony doświadczeniami z premiery 3, poczekam z rok. Wtedy będzie to pełnoprawna wersja, z odpowiednio niższą ceną. Przy 3 kupiłem pre-order i czułem się jak na beta testach. Nigdy więcej.
Grałem w kampanie i denerwowało mnie oskryptowanie w jednej mapie, mianowicie w mieście. Gdy uciekają ludzie, widzisz wśród nich gościa z bombą, zabijasz go i przegrywasz misję, bo zabijasz cywila ... albo nie możesz zabić gościa z bombą, bo musi polecieć odpowiednia narracja.
Dubbing mi nie podszedł, grałem przez chwilę i musiałem przełączyć na angielski.
Fabularnie ciekawie, rzeczywiście drastyczne sytuacje, da się wczuć w klimat.
Nie no, ja rozumiem i widziałem wstęp (na czerwono i w ogóle), ale to trochę jakby przyjść do parku, nagadać ludziom jakie to x jest lepsze od y, tylko wstępie powiedzieć, że to tak z przymrużeniem oka. Może i jest podane, że to nie do końca poważnie, ale ludzie i tak będą się denerwować.
@JohnDoe666
Widząc ten artykuł, nie spodziewałeś się, że w komentarzach będzie "dyskusja" o to, który sprzęt jest lepszy?
Wnioskuję z tego że samą dyskusję uważasz już za coś złego, a z tym nie jestem w stanie się zgodzić.
Nie, nie, dyskusja to nic złego. Ale stawanie po 1 stronie i pokazywanie (próbowanie) ich lepszych stron jest dla Ciebie w porządku?
Czy artykuł, który pokazywałby 7 rzeczy w których iOS jest lepsze od Androida, byłoby dla Ciebie w porządku? Albo, że partia X jest lepsza od partii Y w tych kwestiach? Nie nastawia Cię to w jakiś negatywny sposób? Artykuły powinny być bezstronne i obiektywne, nie powinny sugerować zdania. To Ty, jako czytelnik, masz wyrobić sobie zdanie.
Spójrzmy trochę na to od każdej strony:
Lubię ps'a i widzę taki artykuł - myślę sobie "tak, właśnie, ps5 będzie lepsze od PC"
Lubię pc i widzę taki artykuł - myślę sobie "to jakieś totalne bzdury, ps5 nigdy nie będzie lepsze od PC"
Obie strony idą w komentarze i zaczyna się bitwa.
Myślę, że oceny artykułu/publicystyki też sporo pokazują, jaki jest odbiór.
Nie widzę innego celu tego artykułu, niż wywołanie burzy i nazbieraniu klików. Jak można tworzyć artykuł, który skupia się na dzieleniu graczy? Rozumiem, gdyby to był artykuł, w którym przekonuje się ludzi, że jeżeli chcesz pograć to bardziej opłaca się kupić PS5.
Dla mnie takie artykuły, które służą do dawania amunicji w dyskusjach, imają się z celem dziennikarstwa i są na poziomie szmatławców, które swój zarobek i popularność opierają na sensacjach. Mam nadzieję, że to nie jest kierunek, w który zmierza GOL.
Zastanawiam się, kiedy ta recenzja była pisana.
Teksty typu:
"Po ostatnich, umiarkowanie udanych grach Ubisoft najpewniej odpuści sobie na dłuższy czas powrót do takich serii jak Might & Magic: Heroes czy The Settlers"
Gdy nowe The Settlers ma premierę w 2020 roku.
Albo:
"Jednak deweloper dołożył starań, by z biegiem czasu Unity stało się produktem, jakim miało być od samego początku. Z aktualizacji na aktualizację błędy były niwelowane, a optymalizacja poskramiana, aż w ostatecznym rozrachunku przedostatnia odsłona serii Assassin’s Creed zmieniła się w porządny tytuł."
Black Flag, Origin oraz Odyssey?
Niestety gra nie ma za wiele do zaoferowania. Oczywiście nie chodzi mi tu o rzeczy do zrobienia, bo tego jest pełno, ale odpycha jego powtarzalność. Gra polega na chodzeniu po świecie i rysowaniu szlaczku. Nic więcej. Za to dostaje się naklejki ... nie zauważyłem żadnej innej aktywności.
Też się nad tym zastanawiałem kiedyś i myślę, że podczas tworzenia hasła, jeszcze przed wrzuceniem do bazy, program tworzy różne wariacje twojego hasła i dopiero je haszuje.
W sensie masz np. ladneHaslo i program zapisuje ladneHaslo oraz ladneHaslo1, ladneHaslo2, ladneHasloo itp
W teorii, właściciel gry nie powinien mieć nawet możliwości podania hasła. Te są (a raczej powinny być) specjalnie hashowane, żeby nie można było ich odzyskać w przypadku dostępu do bazy, która owe hasła przechowuje.
Zastanawia mnie, jak te somsiady mogom wydawać kasę na takie ozdoby. Na wysypisku jest takich pełno, za darmo.
Dla mnie to logiczne gościu ...
Twórca: Mam grę na steam, chcę dołączyć także i do was
Wydawca: Nas interesują tylko exclusivy
Równie dobrze:
Twórca: Produkuję bardzo ciekawy dodatek do samochodów dla marki BMW
Mercedes: My przyjmujemy dodatki produkowane wyłącznie dla Mercedes
Czyli, jeżeli nie będzie produkował tego dla nikogo innego, byśmy to rozpatrzyli
Inaczej mówiąc, nie zrezygnujesz z BMW, nie przyjmiemy twojego dodatku
Trudno porównywać prostotę działania sprzętu stworzonego do grania z sprzętem do użytku w wielu kierunkach. Ma to swoje plusy i minusy. PS ma swoją jedyną platformę, ale jesteś na nią skazany, na dobre i złe.
Na PC, fakt, firmy mają swoje launchery, ale dzięki temu mogą wprowadzać rzeczy które zachęcą graczy do korzystania z nich. np. w uplay grając zarabiasz walutę, za którą możesz kupić zniżkę do gry w sklepie.
Dodatkowo, na PC masz coś, co potrafi wydłużyć rozgrywkę nawet na lata, mianowicie modyfikacje.
Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy teraz powinni przejść na PC czy PS4. Każdy korzysta z tego, co mu odpowiada najbardziej.
Myślę, że się denerwują, bo ich dorobek ma realną wartość w naszym świecie. To jakbyście wy grali w swoją ulubioną grę mmorpg i twórcy zdecydowali, że zrobią op moby które zaatakują wasze postacie i na stałe je usuną z gry, to też nie bylibyście szczęśliwi.
Przecież to są różne skórki. Widzieliście kiedyś stare skórki z LoL'a? To była głównie zmiana kolorów.
Jak dla mnie gra jest nudna. Jedyne co tu robisz to rysujesz szlaczki i znajdujesz przedmioty. Twoją jedyną strategią jest drzewko umiejętności ... W pokemonach przynajmniej łapałeś te poki, levelowałeś, wymieniałeś, obstawiałeś gym no ... działo się ... a tu? Chodzisz po mapie i masz te znajdźki, ale za każdym robisz to samo, rysujesz szlaczek po mapie i dostajesz jakieś fragmenty które nic Ci nie dają. Co mam robić w tej grze? Zbierać naklejki?
A, jeszcze jedno ... wymaganie AR przy świstoklikach ... stoisz w sklepie czy na przystanku i jak idiota musisz ruszać tym telefonem żeby znaleźć świecące się kulki ... po co?
Ja wiem, że to "pre-alfa" i w ogóle, ale na razie nie zachęca do wydania 200 zł w dniu premiery. Przy pozostałej ilości czasu, gra albo będzie nadal drętwa, albo będzie masa błędów na dzień premiery.
Osobiście czekam na grę Cooking Simulator i mam na niego chrapkę od chwili zapowiedzi i pierwszych filmików. Co jakiś czas sprawdzałem czy wyszła, aż wreszcie w tym artykule odkryłem, że już nie długo! Ogólnie od dawna lubię grać w gry związane z gotowaniem, czy to był overcooked czy gierki na androida typu cooking fever. Taki "poważniejszy" symulator jest czymś, czego szukam.
Ogólnie też się nad tym zastanawiałem, już Ci tłumaczę:
spoiler start
Te próbki służyły do tego, by samemu z siebie wrócić do teraźniejszości. Za to przy pomocy urządzenia, możesz po prostu ściągać daną osobę bez potrzeby owej próbówki. W filmie było parę momentów, w którym ściągali ludzi z przeszłości przy pomocy tego urządzenia. Ogólnie nie podoba mi się ten pomysł, no ale to już inna kwestia.
spoiler stop
Mnie osobiście film zawiódł. Jak czekałem na film, to moje oczekiwania tak urosły, że ciężko było by je usatysfakcjonować. Po IW miałem efekt wow, jak wychodziłem z kina to byłem podekscytowany i w szoku. Po End Game to takie wzruszenie ramionami i stwierdzenie, że było ok.
Nie twierdzę, że film jest zły. Jak dla mnie zasługuje na mocne 7, ew. 8. ale dla mnie to było zmarnowanie potencjału. Jak dla mnie żarcików było za dużo, niektóre sceny były przeciągane, fabularnie też średnio.
spoiler start
Jeżeli w fabule tłumaczą Ci, że cofanie w czasie nie działa tak jak w innych filmach, że to nie ma wpływu itp., śmieją się z tego ... a nagle, po cofnięciu się w czasie, totalnie bez niczego, pojawia się pewna osoba w innym miejscu ... bez żadnej wiedzy, no dosłownie bez niczego.
Ogólnie oni przeszli do innego czasu i w sumie innego wymiaru (bo jakby zabrali kamienie z tego samego wymiaru, to byłoby to rozwiązaniem sprawy, gdyż Tanos nie miałby jak zdobyć tych kamieni). Na koniec wysyłają postać by oddała kamienie temu wymiarowi. Ta postać tam zostaje i nagle pojawia się i w tym wymiarze, jako stara osoba.
Pozostaje tylko pokręcić głową. Inną kwestią jest, gdzie zniknął młot? :D
spoiler stop
Od x aktualizacji, system będzie potrafił obsługiwać odtwarzanie filmów dvd
- No ale każdy windows od 7 obsługuje odtwarzanie filmów dvd, wystarczy zainstalować takie i takie oprogramowanie.
Gościu, chodzi o to byś mógł przeglądać RAW bez kodeków
W starterze zamieszono również karty postaci oraz krótką przygodę Do miarki miarka, która stanowi samouczek systemu.
zamieszczono ;)
Podpinam się pod prośbą. Możliwe, że już jest w planach taki artykuł, ale fajnie było by poczytać o grach które historią potrafią wgnieść w fotel ;)
Szukanie w google "games with great story" pozwala na znalezienie takich tytułów, ale i tak chciałbym posłuchać opinii profesjonalistów.
Ogólnie fabularnie podobał mi się Warcraft 3, ale może to ze względu na sentyment.
Jeżeli komuś nie przeszkadzają ściany tekstu i małą interaktywność, proponuje Visual Novel'ki.
Jak dobrze kojarzę, to potrafili wydobyć i przygotować to z genów przodków. Żeby te geny były, to musieli mieć potomstwo :P
Dlaczego większość ludzi łączy wszyyystkie konsole w jeden front, a komputer w drugi? Ile jest tytułów nintendo których nie ma np. na playstation? Albo na xbox? Albo na switch?
Wyobraźmy sobie najbardziej absurdalną sytuację. Jesteś twórcą, wydajesz grę i kupuje ją tylko jedna osoba. Reszta (powiedzmy 1 milion osób), zdobywa tę grę poprzez kopię (zamiast ją kupić). Ale dla Ciebie, jako twórcy, wcale nie będzie to kradzież, no bo to są po prostu kopie? W ogóle myślisz, że jak steam działa? Dla każdego klucza ma oddzielne miejsce na dysku, żeby była fizyczność tej gry? Wszyscy kopiują tą grę :P
Tak było zawsze :P Jak gra nie przychodzi dochodów, a firma wciąż ją rozwija, to najprawdopodobniej w końcu padnie.
@szejk18, aha, czyli jak Ty zatrudniasz się w firmie i ona jest nagle zamykana, to jest to twój problem, gdyż swoje zarobki opierasz na tylko jednej firmie? Ty chyba nie wiesz jak wygląda życie profesjonalnego gracza.
Może przed kompem nie siedzą kilkanaście godzin, ale kurcze mają też meetingi, treningi, analizy, sparingi. Nie da się tu posiadać jakiejś pracy (o ile chcesz być w tym dobry)
Ja czekam na Cooking Simulator. Od dłuższego czasu interesowały mnie gry związane z gotowaniem (obie gry overcooked ograłem z przyjemnością), a tego typu gra może być zarówno bardzo interesującym wyzwaniem jak i nieziemskim szaleństwem i zabawą samymi składnikami.
Może RDR2 wyjdzie w wersji remastered ze względu na większe możliwości konsoli?
Ależ Redzi jak najbardziej eksploatują uniwersum wiedźmina. Masa postaci, między innymi główny bohater, to dzieło AS. Gra nie zdobywa popularności tylko dzięki mechanice, grafice itp. Zdobywa dzięki fabule, dzięki postaciom, potworom, wydarzeniom, magiom. Czym byłaby gra bez tej mrocznej, ciężkiej otoczki? Nie oszukujmy się, gra nie osiągnęłaby nawet części sukcesu, gdyby nie marka wiedźmin. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że potem seria stała się jeszcze bardziej popularna dzięki serii gier. No i już 1 część wiedźmina stawała się dosyć popularna na zachodzie.
Może być ciekawe, ale denerwuje fakt, że ciągle nie ma konkretnej daty, która ciągle jest przekładana.
Samson, a co powiesz na to, że konsolowcy mają o wiele gier do wyboru, raczej nie mają darmowych gier typu LoL, Smite, mmorpg i wiele innych gier, które powodują, że gracze nie muszą niczego kupować? Albo, że gier na PC jest o wiele więcej niż na konsole, przez co trudniej się wybić? Albo, że na konsole jest mniej gatunków gier? Dlatego na konsoli każda premiera jest gratką.
A co z osobami które mają zarówno konsole jak i komputer? Jak kupią grę na konsole, to także kupią na komputer?
Wiadomo, że konsole są stricte pod gry więc przyjemność z grania, najczęściej, jest większa od tej na PC, więc gracze preferują najpierw PC. Obsługa gier także jest łatwiejsza, gdyż po prostu instalujesz. Na PC to można mieć problemy z sterownikami, aktualizacjami, directx'ami itd. itd. Jest wiele powodów dla których na konsoli jest większa sprzedaż. Do tego gry często są projektowane tak, by były łatwe do obsługi przez pad ;)
Zauważ, że Fangotten tworzy innego rodzaju filmy, on ma swój dział, inni mają swój. Czepianie się tego filmu jest trochę bez sensu ;)
Moim zdaniem film bardzo fajny i miło wraca się do wspomnień.
Możesz se być dorosłym (wedle prawa), ale dojrzałym już niekoniecznie.
Po pierwsze, to, że coś Tobie się nie podoba, nie znaczy, że jest złe.
Po drugie, obrażanie innych ludzi, bo robią coś co Tobie nie odpowiada, nie jest czymś dojrzałym.
Po trzecie, przemysł pornografii jest legalny, więc nazywanie ludzi zboczeńcami zdecydowanie nie jest na miejscu.
Po czwarte, osobiście nie mam nic do osobistych opinii dopóki nie wjeżdżają butami w opinię innych.
Po piąte, nie mam nic do bycia skromnym.
Peace.
Osoby czepiające się znalezienia się GTA 5 w owej liście powinny mocno zastanowić się nad tym co piszą. Powód jest prosty, porty mogą wyjść, jak wiadomo, dobrze lub tragiczne (czego nowy batman jest dobrym przykładem). Głównie za kwestią optymalizacji ale nie tylko. GTA 5 weszło z świetną optymalizacją ale i możliwością modowania.
Gdy wszedł Dark Souls, to nie powinna ta gra być w ogóle brana pod uwagę w wszelkich topkach? Wiem, że nie można porównywać portu GTA z portem Dark Soulsów, ale myślę, że wiecie o co mi chodzi.
A co gdy (o ile) wyjdzie np. Red Dead Redemption? Albo inne gry które są wyłącznością na konsolach a pojawiły by się na PC'tach? Oczywiście jest tu cienka granica, co powinno być brane pod uwagę, a co nie. Dobrym przykładem jest tu owy Batman. Czy Batman powinien być oceniany jako całość (wydania na wszystkie sprzęty) czy może i tylko za konsole? Moim zdaniem Redakcja wzięła pod uwagę port i z tego powodu batman jest tak nisko.
kaszanka9:
Nie wiem, czy jesteś trollem czy masz taki sposób bycia. Ten płacz konsolowców na temat portów, nieopłacalności, dużym piractwie, niegrywalności. Same bzdury, szczególnie z piractwem, bo u konsol też to norma. Firmy to nie fundacje charytatywne, jeżeli coś nie przynosi zysków to nie puszczają. Oczywiście będą narzekać na piractwo by mieć przepustkę do korzystania z DRM oraz na nieopłacalność, by wyglądać na firmę której zależy graczach i wręcz poświęca się dla nich.
Fakt faktem, że sporo portów z konsol jest robione dosyć beznadziejnie, ale brać pecetowa jakoś sobie z tym radzi ;)
Jeżeli chodzi o mniejszą sprzedaż pudełkową na pc, to moim zdaniem sprawa jest oczywista. Jeżeli masz konsolę i pc, kupisz grę na konsolę ... to kupujesz potem to samo na pc? Chyba oczywista sprawa, że nie. Kolejną kwestią jest to, że na pc dystrybucja cyfrowa kwitnie ;)
Może ja coś źle zrozumiałem, ale wydaje mi się, że ten pad nie ma w pełni zastąpić myszki i klawiatury, jedynie ułatwić korzystanie z gier przed telewizorem. Chyba lepiej mieć taki pad w ręku który zastąpi potrzebne klawisze/myszkę, niż przykucie do stolika (u niektórych i kabli) ;)
Co do tych pustek ... jeżeli chodzi o autostradę, wydaje mi się iż jest tam tyle samochodów gdyż ... nie ma tam ludzi.
Ogólnie jestem nieźle napalony na grę i tylko marzę o tym, by był już 2014 rok :D
@PortalGta
Zrozum sobie jedną rzecz. Większość dorosłych gracz nie uważa, że jak jakiś młodziak zacznie grać w GTA to weźmie spluwę do ręki i zacznie do wszystkich strzelać. To są opinie "specjalistów" którzy o grach nic nie wiedzą. Nie zmienia jednak faktu, że takie gry wzbudzają agresję. Na jednych to działa, na drugich nie.
Zauważ, że młodzież jest jak gąbka, chłonie emocje które do nich docierają i później sami je wypuszczają (nie zawsze oczywiście). A argument na temat wcześniejszej dojrzałości jest nietrafiony. Sprzedawca nie będzie sprawdzać czy osoba przed nią jest dojrzała czy nie.
Dla mnie PEGI jest potrzebne. Szczególnie dla dorosłych którzy nie znają się na tytułach. Bo zauważ, że PEGI to nie tylko 16 czy 18 ale i te mniejsze, podpowiadające które gry są dla dzieci (te nie chodzące jeszcze do szkoły).
Co do samej gry, czekam na premierę ale na PC :D
Dla mnie minecraft to budowanie I survival. To, że ma się możliwość zbierania surowców, atakowania mobów, jedzenia, craftowania oraz że świat składa się z klocków, nie robi z niej podobnej do gry twórców Mojang.
OMG OMG OMG, Nie nie nie! Co za bezmózgi?! Gimbaza?! Moja ulubiona gra nie jest tą najlepszą, wszyscy inni to jakieś bezguście! W ogóle ten rok jakiś słaby, bo prawdziwe gry wychodziły 20 lat temu, a nie to co teraz, jakieś samograjki! ...
Serio, ludzie, to plebiscyt na najpopularniejsze gry, więc te żale i ośmieszanie zwycięskich tytułów jest po prostu żałosne. Nigdzie nie jest napisane, że ta gra jest najlepsza i wszyscy macie tak uważać ...
Mnie osobiście wyniki odpowiadają oprócz Najlepszej gry free-to-play (osobiście wolę LoL) oraz Najlepsza gra w fazie alfa/beta (dla mnie dota lepsza ;) aczkolwiek jestem wstanie zrozumieć te picki i nic do nich nie mam, ani do większości która zadecydowała.
Minas Morgul -> Dałem podkreślenie słowa "początku" jednak nie zapisało się. Chciałem podkreślić, że brakuje na początku, po przejściu z LoL'a na DoTe ;P Teraz to też bym nie chciał surrendera ;)
Scatterhead -> Liczę na to, że jak gra już "wyjdzie", to recenzja będzie dokładniejsza, by ew. gracze LoL'a wiedzieli z czym się spotkają ;)
Ogólnie recenzja jest dobra, ale mam małe ale. W tytule podaje się, że największy konkurent gry LoL, jednak jest za mało nawiązań do niego w samym tekście.
Brakuje mi też odniesienia się do systemu proponowanych itemów oraz sklepu (który moim zdaniem jest gorszy od tego w LoL'u). Nie jestem pewien, ale chyba też nie podano iż w Docie nie ma czegoś takiego jak poddanie się (czego na początku bardzo brakuje), za to jest irytujący system pauz który jest używany praktycznie w każdej grze. Warto wspomnieć o VoiceChatcie oraz dosyć nowym systemie szybkich komend (w stylu "brakuje bohaterów" czy "potrzebna pomoc").
Na koniec, czy ktoś wspomniał, że gra wymaga posiadania platformy steam? Nie wiem czy nadal to obowiązuje, ale by dodawać tam znajomych, trzeba było posiadać chociaż jeden zakupiony produkt ;)
Gra wciąga niesamowicie, to pewne. Jednak ma parę błędów podnoszących ciśnienie ...
Błędy, które w takiej grze nie powinny mieć prawa bytu:
Party nigdy nie idzie razem (bo i niby po co ...) więc rogale są szybko a po minucie dociera kleryk (przy walce z bossem do ich trupów, o yea)
Choćby towarzysze padali jak muchy, wspaniały bohater atakuje jedynie cel (kryjówkę) dopóki jakiś mobek go nie zaatakuje
Zasięg widzenia strażników woła o pomstę do nieba, nie dostrzega przeciwników którzy są dosyć niedaleko ... przeciwników także (zdecydowanie za duży)
Jeżeli bohater ma cel, nie zrezygnuje z niego dopóki nie zostanie zaatakowany (lub cel usunięty), krótko mówiąc wchodzi do bazaru atakowanego przez hordę przeciwników i nawet nie kiwnie palcem.
Piorytet ataku też woła o pomstę do nieba. Najbardziej uwidacznia się w misji z smokiem, w którym to bohaterzy gonią głównego smoka zamiast bronić płonącego miasta.
Ahhh i rogale którzy szukają skarbów i mają gdzieś pilnujących ich bossów (także misja z smokiem).
Proszę mnie źle nie zrozumieć, grałem, gram i pewnie będę grać w to dopóki tego nie przejdę, gdyż gra naprawdę wciąga (choć czasem masz ochotę zrobić dziurę w monitorze).
Szczerze mówiąc ... nie wierzę temu co widzę Oo Jakim cudem wygrywa u was Diablo III? Oprócz trochę lepszej fabuły, grafiki i czasem trudniejszych potworów, gra nie ma większych plusów. Wykastrowane poty, przedmioty, questy poboczne, portale, bossowie wyglądający conajmniej kiepsko ... Nie mówiąc o poziomie trudności, który trzeba "przeklikać" by wejść na "wyższy".
Z każdym patchem czuję się coraz bardziej oszukiwany przez blizzard. Jako osoba, która kupiła pre-order (czyli obdarzyła firmę dużym zaufaniem), dostałem nie skończoną grę. Teraz, za 140 zł osoba otrzymuje ulepszony tytuł ... WTH?! Jakim cudem oni to wydali?! Jak to mogło być uznane za plus?
Ogólnie z każdą godziną gry w TII czułem się coraz bardziej oszukany przez Blizzard. Jedno jest pewne z mojej strony. Więcej nie zamówię pre-ordera z ich stajni. Nie dość, że zapłacę taniej, to dostanę lepszą grę od tych co kupili w dniu premiery/pre-ordy LOL.
Demo ma wyjść gdzieś o 20-21 ;/
na twitterze: @deadman9710 Worldwide our PC users will have access to the demo approximately around 8PM GMT tonight. #MassEffect3
Cóż ... nie będzie pierwszego ;D Co do artykułu, jak wiadomo bugi były, są i oczywiście będą. Dlatego teraz, gdy internet jest tak powszechny, producenci udostępniają alphy i bety, by takie kwiatki wyłapać. Bardzo fajny artykuł, pozdrawiam :D
Severius, nie zauważyłem, by ktokolwiek po mnie wspominał o UE3 a tym bardziej użył zdania twierdzącego, iż Unreal Engine 3 służy tylko do tworzenia labiryntu.
Nie, nie ogarniam bo nigdy z owego narzędzia nie korzystałem i ... nie zamierzam.
I tak, Minecraft to gra. Jeżeli w narzędziach może pojawić się wirus który wysadzi część twojej pracy która zrobiłeś, to tak, Minecraft to narzędzie. Czy uznasz Simsy za narzędzie do tworzenia domów?
Po pierwsze, przeczytaj kilka razy wypowiedzi innych, bo znajdowanie czegoś czego nie było ... cóż, może to skutkować poważnymi błędami w testach ale i w prawdziwym życiu.
Po drugie, nie uważaj, że to co myślisz jest wytyczną i wszyscy muszą tak samo myśleć czy czerpać przyjemność. Więc w odpowiedzi na pytanie, w moim przypadku większą przyjemność sprawia stworzenie budynku.
I na koniec ... cieszę się, że interesujesz się robieniem map/gier w silnikach stworzonych przez innych. Dzięki takim jak ty, możemy potem grać w różne interesujące mapy/gry. Jednak nie ośmieszaj i nie obrażaj innych, co przyjemność czerpią z czegoś innego.
Ahhh i Tuminure, jeżeli pograsz w tę grę tylko raz, to znaczy, że nie była taka wspaniała. Ludzie w starcraft 1 grają do dziś :> Fakt faktem, że to głównie dzięki trybowi multiplayer. Jednak są czasem gry, do których chętnie się wraca by je wspomnieć.
Nie rozumiem skąd w tobie tyle złości Oo
Cóż, pierwsza gra która przychodzi mi do głowy (z tych co nie posiadają fabuły) to ... Simsy :> Gry wyścigowe też często nie posiadają fabuły. Bijatyki albo nie posiadają fabuły, albo jest ona słabo rozwinięta.
Ty wolisz posiedzieć 3 tygodnie nad jakąś mapką, inni wolą poświęcić ten czas na zbudowanie oszałamiającej w swojej wielkości budowli, która wzbudzi podziw wśród tysiąca ludzi.
Ty wolisz pograć z godzine/dwie z znajomymi w tą mapę, inni wolą pograć wspólnie na serwerze, budować razem budowle, dzielić się zasobami/przedmiotami przez ... miesiące?
Nie widzę sensu w porównywaniu gier wykonywanych przez ogromne zespoły z grą robioną przez ... 8 osobowy zespół? Ale zrobię to dla Ciebie ... jeżeli porównasz poszczególne gry w kwestii poświęconego czasu (przez gracza), to myślę, że Minecraft by wygrał. A to o czymś świadczy.
Bo tak naprawdę tylko to się liczy. Ilość rozrywki jaką daje dana gra. To na ile jest wstanie przyciągnąć go do monitora.
Ahhh nie wiem czy wiesz, ale w minecraft też można robić labirynty. Ba! Nawet mapy z historią, tak zwane escape.
btw. żeby stworzyć ładną budowlę w minecraft ... trzeba mieć więcej umiejętności i samozaparcia niż Ci się wydaje.
Ps. Moja złośliwość w tym poście jest oczywiście specjalnie użyta.
Terrag, samouczki są na stronie internetowej gry. Poza tym uważam, że taki system jest bardziej odpowiedniejszy ... gdyby gracz już na samym początku był atakowany znaczną ilością informacji, zniechęciłby się.
makak997, jedyne co mi pozostaje, to uśmiechnąć się z politowaniem :)
Cóż, ja mam 22 lata i również uważam, iż gra nie zasługuje na 10/10.
Gra 10/10 w moim zdaniu jest to taka, która praktycznie nie ma minusów. Taka w którą będziemy grać przez kilka-kilkanaście lat. Równie dobrze można by dać grze Minecraft podobną ocenę za nigdy nie spotykaną dotąd dowolność.
Gra powinna mieć 9,5 już przez samą główną fabułę, która jest po prostu nudna. Wiem, że ma masę innych, ciekawych wątków. Mimo wszystko, nazwa "główna" zobowiązuje.
Tak samo trochę sknocili sprawę bycia tym smoczym dziecięciem. Bycie nim i posiadaniem krzyków powinno być bardziej ... przydatne. Ja grając w grę, w ogóle nie przejmuje się zdobywaniem dusz i odblokowywaniem słów, gdyż po prostu one nic nie dają.
Najbardziej jednak denerwują błędy techniczne, szczególnie jak jesteś asasynem. Strzały potrafią blokować się w śmiesznych miejscach, np. o wiszące proporce czy powietrze między belkami.
Dwa razy musiałem powtarzać całą misję jeszcze raz, bo pod koniec mój sojusznik stał się wrogiem z powodu źle użytego krzyku ...
Kupowanie w tej grze konia jest po prostu bezsensowne, to wydawanie pieniędzy w błoto. Takowego konia nie można odwołać albo rozkazać mu zostać. Jeżeli walczysz, potrafi podbiec do przeciwnika i go atakować. Smok vs. Koń ... 1k golda mniej.
Układy podziemi czy pomieszczeń, najczęściej sprowadzają się do pojedynczego korytarza ...
Menu gracza też jest zrobione po macoszemu. Najbardziej denerwujący jest brak segregacji przedmiotów. Znalezienie odpowiedniej trucizny, listu czy księgi czarów, potrafi zająć trochę czasu ...
Oczywiście gra ogólnie jest świetna, jednak moim zdaniem po prostu nie zasługuje na 10/10.
Ocena graczy wysoka, ale moim zdaniem trochę zawyżona :?
Sporo bugów, trochę błędów wyrzucających z gry, słabe menu ekwipunku (znalezienie odpowiedniego przedmiotu w pełnym ekwipunku zajmuje trochę czasu), czytanie książek jedna za drugą jest katorgą. Niektóre sprawy są niedopracowane (znalezienie odpowiednich nauczycieli w Akademii Magów jest prawie niemożliwe), spore rozwarstwienie w trudności z przeciwnikami (czasami jest tak, że przeciwnicy są na hita a z bossem odwrotnie ...), brak jakichkolwiek kategorii w ulubionych (dostępnych pod q)
Nie zrozumcie mnie źle, moim zdaniem gra jest świetna i warta zakupu, jednak ja bym jej dał mocne 8,5 ;)
Moim zdaniem, EA pod względem NfS stara się być coraz lepsze ... w osiąganiu dna.
Tak czytam sobie komentarze i ludzie oczekują rewolucji ... tylko nie rozumiem jakiej rewolucji można oczekiwać od gry AC? Co w tej grze może być rewolucyjne?
Zabijanie w kosmosie? Asasyn dostaje Jet-pack? Może wspinanie tyłem Oo Wiem! Niech dodadzą system RPG! Levelujemy i odblokowujemy nowe umiejętności!
Szczególnie śmieszy mnie nazywanie tej gry odgrzewanym kotletem, mimo że nie mieli szans na zagranie (ewentualnie piracka wersja).
W tej grze mamy nowe miejsce, sporo dodatków, nowych i starych bohaterów, grę na kilkadziesiąt godzin (a nie 6 jak niektóre :>). Wystarcza im rok, gdyż silnik jest prawdopodobnie ten sam, teraz kwestia scenariusza/lokacji.
Jeszcze tylko dodam: Kwiść, w trakcie czytania recenzji też odniosłem wrażenie, iż jest pan fanem owej serii ;) (oczywiście nie ma w tym nic złego).
Nie wiem kiedy owa beta została zrobiona, ale pamiętajcie, że twórcy nie oddają gry do sklepów dzień przed premierą :> Proces produkcji, pakowania, wysyłania ... pewnie w samych sklepach będą parę dni przed premierą ;p
Ogólnie zmierzam do tego, że niema co oczekiwać jakiś masakrycznych zmian ;)
Bardzo chamsko jadą na marce ... przy tak dupnej zapowiedzi JUŻ zbierają pre-ordery, informacji o grze jest tylko garstka ... nawet wymagań na pc nie podali ...
Który zwykły gracz zaryzykuje i wyda tyle kasy w tym momencie? Nie mówię tu o fanach serii BF.
btw. istnieją świetne konwersje z konsoli na pc (np. Assassin's Creed)
"jednak gra to pewne dzieło zamknięte - i niekiedy wydawanie pełnych polskich wersji to tak jakby zagraniczne płyty muzyczne wydawać z podłożonym polskim tekstem."
wth?
A może jakby wkładanie schabowego do hamburgerów w Polsce? To żadne porównanie. Ja widzę zasadniczą różnice między muzyką, którą się słucha gdzie tekst często ma drugorzędną rolę, a grą w której fabuła jest istotną częścią (niestety nie wszędzie).
Polonizacja powinna być już normą, i najczęściej tak jest.
Pozdrawiam
Chciałbym zauważyć, że ten film dotyczy oświetlenia i gier świateł w grze, i o tym powinny być komentarze.
Denerwuje mnie, że na 3/4 długości filmu światła mrugają ... jak dla mnie, jest to śmieszne ... mogą się co jakiś czas włączać i wyłączać ... ale non stop mrugać? To jest Wk****e anie przerażające ...
Moim zdaniem Lara wygląda trochę męsko ... Ale oczy ślicznie ;D co do gry, może być ciekawa ... to już chyba druga zapowiedź i już ta wcześniejsza mnie zainteresowała.
Dodałem do twittera więc będę na bierząco ;)
Jakby kogoś interesowała tapetka z jej twarzyczką
http://img208.imageshack.us/img208/8610/myidea2.jpg
Jako iż gram już w tę gierkę opowiem co i jak od strony technicznej ...
Na początku trzeba mieć oczywiście konto na facebook. W drugiej kolejności konto na ubisoft http://ubisoft.com/ .
Następnie wchodzimy na ten adres http://apps.facebook.com/projectlegacy . Uruchamia nam się aplikacja i przy jej pomocy łączymy się z kontem na ubisoft. Interakcja z grą jest poprzez save'y na serwerze.
Jeszcze dodam, że nie potrzeba AC: Bh by grać w tę grę ;)
Jak wygląda sama gra? Zwykła tekstówka, mimo to mi odpowiada.
Cóż o to co mam do powiedzenia:
Po pierwsze: Co do grafiki się nie zgadzam, jak dla mnie całkiem niezła ...
Po drugie: Dubbing jest dla mnie beznadziejny i przez pierwszą godzinę nie mogłem tego słuchać ...
Po trzecie: Nuda, nuda no i nuda ... Zmienili koncepcje gry, jak dla mnie beznadziejna ...
Po czwarte: Co się uczepiliście trolla? i po co go karmicie? Już wole nie wiedzieć co by było, gdyby koleś napisał "Loffciam JusTinA BeberAaAA <3<3"
btw. Moim zdaniem ocena jak najbardziej pasuje ;)
PS. Chętnie bym zagrał Harrym w systemie cRPG coś jak Gothic.
Kto o zdrowych zmysłach pokusi się o tę grę jak za 10 zł drożej kupi o wiele lepsze nowe Call of Duty? ...
Ta mogą ... raz, że po rusku a 2, iż niema jeszcze cracka ;)
Btw. ten kto napisał ten opis lubował się w słowie chociaż. W 3 kolejnych zdaniach powtarza się słowo "chociaż", 2 zdania potem "chociażby". Tak, tak, wiem ... lubię się czepiać ;)
Jeszcze nie przeszedłem, z godzinę tej grze poświęciłem ... jutro dokończę.
Btw. Jak ta gra może mieć 8,4? Że niby ta gra jest na równi z takim Assassin's Creed II?
Dla porównania Alpha Protocol który ma o wiele więcej opcji i możliwości ma 7,3?
Mam nadzieję, że ludzie kupując nie sugerują się ocenami ...
I co z tego, że wyszkolony agent? Prawa fizyki dotyczą każdego? Może niech skacze na wysokość 5 metrów skoro wyszkolony?
Czy ja wiem, zależy kto co lubi, ja osobiście wole bardziej skomplikowany strzelaniny ;)
Tu spotkałem się z akcją, że zaalarmowałem strażników to Ci szli po kolei brzegiem ściany gdzie przy rogu, ginęli raz za razem od "Szybkiego Uciszenia" (czy jakoś tak).
W grze jest przynajmniej jedna rzecz która mi się podoba, pościgi. Są w miarę długi i widowiskowe ;)
btw. Ta gra powinno kosztować najwyżej 40 zł ... 60 max (z takim poziomem wykonania).
Jak na razie gra jest prosta na najwyższym dostępnym poziomie.
Nasz wspaniały agent nie potrafi kucać ani skakać, trafia dokładnie z pół kilometra, biega bezgłośnie (o skradaniu niema mowy)
A jego wrogowie gdy nie są zaalarmowani to najczęściej stoją plecami do drogi z której przychodzisz ...
Ta gra jest dla debili (Chodzi mi o poziom a nie upodobania). Poprzez Smartfon widzisz jak się poruszać, skanujesz nim jakieś zbędne rzeczy, i widzisz gdzie są wrogowie ... na litość boską ...
@RedCrow jak to nauczył się sam ... niby w którym momencie? Cały czas kierowali go potajemnie inni Assassyni (jeżeli mówimy o sytuacji po wyjeździe z rodzinnego miasta). Uczył się bo pragnął zemsty oraz dokończenia dzieła Ojca, dopiero potem dowiedział się, że był uczony na Assassyna. Z walką to raczej błąd mechaniki gry, bo te wszystkie rzeczy uczy potem Wujek ...
Zastanawiam się kiedy po raz pierwszy chwycił za tę broń ... czy podczas odprowadzania rodziny, czy może jego pierwsze zabójstwo-zemsta?
Btw. z tego co pamiętam, to jego pierwszy powrót do Florencji był 2 lata później ...
PS. Pisząc Dziecko ulicy to chodziło mi o to, że większość czasu spędzał poza domem ... przecież był też gońcem Ojca, więc wtedy mógł wyszkolić chodzenie po dachach ... przypominam, że również brat miał ową umiejętność.
@Jaro7788 -> Btw. jakie assassynowe umiejętności od samego początku? ;p Chodzi o widzenie? To każdy assassyn ma w genach ;) Nauki walki odbierał dopiero u Wuja, więc nie wiem o co wam biega ;)
Zapowiedź ... w sumie można nazwać to zapowiedzią ... tak czy siak, trzymaj:
http://www.youtube.com/user/UbiPolska#p/u/4/Ee6h7STqavo
Pozdrawiam
Radanos, jak już RedCrow zauważył, głównym problemem jest ta schematyczność ... fajnie wczuć się w role assassyna, ale potem nudzi się robić non stop to samo. Ogólnie liniowość mi nie przeszkadza, o ile fabuła oraz rozgrywka jest urozmaicona ;)
Zsynchronizowane powiadasz, mimo to masz wybór za który cel obierasz jako pierwszy, komu pomagasz a komu nie. To ty ustalasz historie i o to chodzi. Liniowość to było u mnie błędne określenie, bardziej schematyczność działań ... nie oszukujmy się, w 1 cały czas robimy to samo. Nudne jest ciągłe te same dowiadywanie się o celu a potem pytanie jakiegoś kolesia o pozwolenie ...
btw. w II wyjaśniono, czemu gildia assassynów niema stałej lokacji. Dla mnie ma to logiczny sens, miejsce przebywania zabójców powinno być nieznanie! Tak samo jak ich tożsamość.
Nie wiem czy czytaliście te strony kodeksów, tam nieźle jadą po religii, z większością zawartych tam stwierdzeń się zgadzam (jestem ateistą).
RedCrow Ezio był bardziej dzieckiem ulicy, lubił połazić po dachach, dać komuś w pysk, zabawiać się z kobietami. Poza tym uczy się fachu przez te 20 lat (chyba) pod okiem innych assassynów.
Mam nadzieję, że w AC BH będzie można wybrać ang dub ;/ bo jak słyszałem zapowiedź w pl ... odechciewa się grać ;)
Hhahaha Radanos, twoje argumenty są powalające ... Ja chętnie Ci powiem, czemu uważam iż AC 2 jest lepsze od 1 ...
Przede wszystkim, w 1 dominuje liniowość i powtarzalność (oprócz początku) ... Pojedź do miasta, odkryj (poprzez wykonywanie takich SAMYCH zadań pobocznych) gdzie znajdzie się twój cel, potem unicestwienie. Zadania różniły się tylko scenerią i możliwością sposobu zabicia przeciwnika.
A w 2? W 2 masz fabułę, wspaniałą historię która ma w sobie sens, zaczynasz od niewinnego młodzieńca który potem zamienia się w narzędzie zemsty. Zadania fabularne posiadają duże zróżnicowanie typu Odprowadź bezpiecznie rodzinę, nauki wtapiania się w tłum, chronienie powozu, latanie, pomaganie w ataku na miasto ... itp itd.
W zadaniach pobocznych masz pobicie, zabójstwo, ściganie, doręczanie, wyszukiwanie stron kodeksów, wyszukiwanie znaków "prawdy", chodzenie po katakumbach w celu zdobycia znaków znanych assassinów. Mamy minimalną ekonomie, gdzie ulepszamy nasze "miasteczko".
Tak więc twoje argumenty na "Jedynka była wspaniałą grą" bo "zadania poboczne mnie nie nudziły", "Włochy nawet nie mają co się umywać do umywania się do Bliskiego Wschodu!" oraz argumenty przeciw 2 "tym bardziej, że była tylko z napisami!" (lol), mnie nie przekonują.
Dodam jeszcze tylko, że zamówiłem preorder ale niestety, przyjdzie dopiero w 2011 roku, a szkoda (mam nadzieję, że jakoś Ubi nam to wynagrodzi).