
Bawiłem się świetnie, właśnie zabieram się za drugie podejście (spróbuję wbiś wszystkie osiągnięcia). Ale jedna rzecz mnie rozwaliła: Kułka - aż sie prosiło o dopisanie "Ku" :D
Zacznijmy od jednego najważniejszego zdania w tej recenzji: TRZEBA TEJ GRZE DAĆ SZANSĘ!
Na początku NARCOS potrafi zniechęcić (zwłaszcza graczy przyzwyczajonych do XCOM-a). Od razu zaznaczę, że Narcos jest słabszy pod XCOM-a pod każdym względem, ale to nie znaczy, że jest gra zła. Wręcz przeciwnie - jest to gra dobra, a przy odrobinie miłości (czytaj: kasy i czasu) od dewelopera byłaby grą znakomitą.
Jak już się przywyknie do tego, że w turze może poruszać się/strzelać jeden wojak to jest dobrze (ten sam eksperyment przeprowadził XCOM: Chimera Squad).
Grze poświęciłem 20kilka godzin, przeszedłem ją całą (obie kampanie, DEA i Narcos - wszystkie osiągnięcia, gra na 100%) i bawiłem się znakomicie. Może na moją ocenę i nastawienie wpłynęło trochę też to, że jestem fanem serialu, ale chyba nie w jakimś wielkim stopniu.
Zacznijmy od tego co w grze mi się NIE PODOBAŁO.
Nie podobało mi się słabe SI wrogów. A może inaczej: nierówne. Czasami wrogowie potrafili nic nie robić i czekać cierpliwie na moje kule i granaty, a czasami wrednie i wszystkimi siłami parli na mojego dowódcę oddziału i przy wielkich stratach własnych zabijali go, co skutecznie kończyło misję i musiałem zaczynać od początku :)
Kilka rzeczy gameplayowych mi nie podeszło:
-brak możliwości rzucania/strzelania granatami wewnątrz budynków i brak destrukcji otoczenia
-recycling map w misjach pobocznych
-czasami niejasno określone cele misji (gdzie było napisane "zatrzymaj" cel a chodziło o "zabij")
-stanie za osłoną czasami uniemożliwia oddanie strzału nawet do oflankowanego celu.
Nie podobało mi się też, że po pewnym czasie nie ma co zrobić z nadmiarem kasy i punktów umiejętności - po prostu sie kiszą.
Teraz to, co mi się PODOBAŁO.
-muzyka - po prostu miód w uszach dla fana serialu ;D
-brak bazy - może też to być wada, zależy co kto lubi; ja wolałem skupić się na walce, więc dla mnie plus
-KONTRA czyli tak jakby warta z XCOM-a ale na trochę innych zasadach - świetna rzecz wymagająca planowania i pozwalająca na niezłe zagrywki taktyczne
-klasy postaci i umiejętności - zróżnicowane i pozwalające na różne style gry i podejścia do pola walki
-klimat i tematyka - NARCOS pełną gębą
-El Mexicano - najlepszy dowódca w grze (raz przeszedłem nim samym praktycznie całą misję, gdy reszta Narcos nawet nie wyszła z pozycji startowych - taki jest koksu :D ).
Ogólnie gre POLECAM, ale przypomnę, że trzeba jej dać szansę, bo na początku może wydawać się trochę drewniana i nie jest XCOM-em.
Już znalazłem. Chodziło mi o DISPEL :)
Poszukuję pewnej bardzo starej gry RPGna PC, izometryczny widok, polskie napisy. Kupiłem ją z jakimś kioskowym czasopismem gdzieś w latach 1999-2005. Miała w nazwie chyba coś ze słowem SPELL ale głowy nie dam. Wiem, że chodziło się ludkiem w początkowych lokacjach po śniegu, walczyło z potworkami ale też z wilkami i białymi niedźwiedziami (chyba) i był taki fajny motyw, że jak weszło się w kałużę krwi i potem spacerowało się po śniegu to zostawały fajne krwawe ślady (co jak na tamte czasy było niezłym ficzerem :)). Pamiętam, że lubiłem grać magiem i zarzucać zaklęcie niewidzialności i tłuc bezkarnie potworki, bo mnie nie widziały :) W grę zamieszany był jakiś mroczny kult itp.
Wiem, że to mało informacji, ale było to wieki temu i za Chiny nie mogę sobie pokojarzyć nazwy a chciałbym na tę grę rzucić okiem jeszcze raz i zagrać (wtedy nie mogłem, bo uniemożliwiał mi to błąd crashujący grę w pewnym momencie). Pomożecie?
Z racji tego, że w zeszłym roku nie wyszedł mi zakup kompa (kupiłem samochód :)), zwracam się z uprzejmą prośbą o zapropnowanie mi dobrego składaka :)
Budżet: 3500 zł
Do czego: definitywnie do grania
Co bym chciał: Dysk SSD 500GB (ostatecznie) lub 1TB (preferowany),
monitor 22' full HD lub jakiś mniejszy,
Windows (i tak się zrobi 10-tkę, więc chyba wszystko jedno jaki - no chyba, że macie jakieś rady co
do sytemu),
Komp ma być cichy, bo mój obecny strasznie hałasuje jak trochę pochodzi ;)
Procek i karta - nie znam się
Pamięć - chyba 16 GB
Buda - cokolwiek (liczy się wnętrze ;))
Takie rzeczy jak klawiatura, myszka i głośniki - nie ma potrzeby.
Bardzo proszę o konstruktywną i szybką odpowiedź osób znających się na rzeczy, bo XCOM 2 wychodzi już w piątek ;D
Ogólenie chciałbym, aby komp posłużył mi dość długo i żeby dało się na nim grać w najnowsze produkcje bez "bulu" ;)