Dla mnie niestety, tylko dwójka - tego najnowszego odpaliłem na pececie... i tragedia jakaś. Ale chyba będę go miał w ramach abonamentu, więc może i bym zerknął. Tyle, że ja wcześnie chodzę spać :D
To u mnie zazwyczaj wystarczały trzy dni - dzień przed weekendem, weekend i dwa dni po :D Teraz pewnie byłoby inaczej, bo jednak inne obciążenie psychiczne, ale kiedy będę mógł sprawdzić to nie wiem :)
Jako pracownik też preferowałem krótkie urlopy, ale częściej - dwa tygodnie strasznie mnie wkurzały :)
Jako pracodawca - poza tym, co jest wymuszane - czyli te 10 dni roboczych ciągiem - nie narzucam nikomu jak ma wykorzystywać urlop - poza tym, że muszę narzucić wykorzystanie urlopu zaległego, nie mogę za niego zapłacić. A jeśli się taki pojawia to nie ze względu na niemożność wzięcia urlopu, tylko niechęć. No ale jak trzeba, to trzeba :) Sam przy dobrych wiatrach mogę złapać tydzień wolnego, dwa tygodnie w całkowitym oderwaniu od pracy są praktycznie niemożliwe. No ale państwo wie lepiej :)
"- Brak polskiego dubbingu, niestety w wyniku pandemii i zawirowań związanych z obostrzeniami twórcy musieli sobie odpuścić dubbing, a szkoda, bo Dorociński w tej grze mógłby się naprawdę wykazać."
To nie jest prawda. Tzn. nie cała prawda - bo jednak branża dubbingowa w zeszłym roku działała w reżimie sanitarnym i nie było praktycznie żadnych problemów z nagraniami :)
To jest gra dla dzieci i to jest gra dla dorosłych. Dzieciarnia wielu dowcipów nie zrozumie, za to bez problemu ogarnie mechanikę i żadna krzywda jej się nie stanie od grania.
Ja tam się świetnie bawię :D
Cóż, jeśli ktoś w drugim Boracie widział wyśmiewanie holokaustu - to nie zrozumiał tego co oglądał. Fakt, że jest to film celowany w jednym kierunku ale i tu pokazuje, że wśród tych, którzy niby są wrogami, są normalni ludzie - wystarczy popatrzeć na gospodarzy Borata w USiA - którzy po prostu mają inne poglądy. Dla mnie, jako ojca dwóch córek to był bardzo fajny film o ojcostwie właśnie. No ale taki Cohena styl - przykryć przekaz i kto chce i umie, to go dostrzeże :)
Ja dziś dociągnąłem pierwszą postać do 50 poziomu - endgame się powoli otwiera - misje elitarne jak się trafi na dobry zestaw graczy, potrafią dać naprawdę sporo frajdy :)
Wczoraj skończyłem kampanię - wyśmienicie się bawiłem, dziś gram dalej i czekam, co będzie dalej, bo i twórcy i fabuła zapowiadają, że coś będzie. Technicznie momentami gra na XOX kuleje - pomijając czasy wczytywania, nawet z SSD, gierka potrafi momentami solidnie chrupnąć. Ale tak jak wyżej stoi - jak się złapie flow, wszystko wybucha, obrywa, spada i rozpada się, potrafi być naprawdę fajnie. O endgame nic nie powiem, bo jeszcze go nie zacząłem.
Co do samej recenzji - szkoda, że nie ma w niej ani słowa o lokalizacji. Ewidentnie brakuje jej testów, poprawek, szlifów, ale nie wiem w jakich warunkach przyszło ją robić więc ciężko stwierdzić do kogo należy kierować pretensje.
W każdym razie - to nic nie zmienia, totalnie. Gdyby ta postać była po prostu chłopcem, byłaby po prostu chłopcem, gdyby była po prostu dziewczynką - byłaby po prostu dziewczynką. Dla Abby to nic nie zmienia - dla siostry, to nic nie zmienia - jedynymi na których to rzuca złe światło (a rzuca tak czy inaczej, niezależnie od płci biologicznej i społecznej) to Blizny, bo reagują dokładnie tak, jak reagują konserwatywni gracze. Orientacja płciowa nie zmienia nic w postaci Elly, nie zmienia nic u Lva - szkoda, że gracze tego nie widzą :) A może przemawia przeze mnie moje wychowanie, nie wiem :)
Spróbuj najpierw zagrać, bo najwyraźniej opierasz się na tym, co przeczytałeś w internecie. W grze nie ma żadnego wątku trans a ciężko się dyskutuje z kimś, kto nie wie o czym mówi.
Na PSVR zagraj sobie w Golfa. Z wszystkiego co testowałem (z zestawu z hełmofonem - parę tytułów dodają) zrobił na mnie najlepsze wrażenie. Same gogle niestety nie, bo jakoś obrazu pozostawia wiele do życzenia - ale jako entry point i żeby sprawdzić, że z tego coś może być, nadają się jak najbardziej :)
To ja tylko dam nieśmiało znać, że od niedawna Into the Breach jest dostępne w polskiej wersji na PC - wersja na Switcha też ma być z tego co wiem :)
On pewnie myśli, że Nowy Jork to tylko tereny z jedynki :D :D Mapa jest fajna. Dopiero zacząłem zwiedzać, ale tak jak w Waszyngtonie, szykuje się sporo latania i poznawania miasta :)
U Joanny wydaje mi się, że może być problem z nastawieniem. Ona już nic w zasadzie nie musi. Mam obawy, że może to wyglądać trochę podobnie jak w walce Karoliny.
Masz problem z tymi nazwami, bo jesteś przyzwyczajony do angielskich. To zupełnie normalny mechanizm. Dla człowieka, który zna tylko polską wersję większym problemem byłoby przedzieranie się przez dziesiątki angielskich nazw własnych. Nie jestem tu oczywiście obiektywny, bo to mojej firmy robota, ale wydaje mi się, że warto temat przemyśleć właśnie pod tym kątem. Nie zmieni to pewnie faktu, że dalej Cię te nazwy będą denerwować :D
Nie wiesz chyba czym jest chochlik. Ale pomijając, brzmi to zupełnie normalnie, po polsku. Polecam fanowskie spolszenie WoWa, gdzie mimo tytanicznej pracy włożonej przez społeczność, większości tekstów nie da się czytać, bo brzmią jak pidgin english - połowa słów po polsku, połowa po angielsku bo komuś gdzieś przypałętało się bzdurne przekonanie, że "nazw własnych się nie tłumaczy" :D
Dos Santos do już się raczej z emerytami powinien bić, jakoś nie widzę go wracającego w glorii i chwale :)
Ty Cainoor w takim wieku jesteś, że powinieneś umieć podgrzać golonkę bez googlowania :D
Ja podgrzewam w folii i jak mi język do dupy nie ucieka, to piekarnik, a jak ucieka, to patelnia, żeby trochę skarmelizować skórkę :)
Hue, hue... zabawny ten argument "akcja gry dzieje się w USA, więc dubbing nie pasuje". No to zróbcie sobie eksperyment myślowy - przenieście Night City do Łodzi. Nagle zacznie pasować?
Śmieszy mnie też clickbaitowy tytuł artykułu mający... średnie pokrycie w jego treści. Autor najwyraźniej podjął już decyzję i próbuje ją podjąć też za innych. Mamy październik - sporo jeszcze może się w kwestii dubbingu zmienić. W niektórych projektach szlifuje się wszystkie dialogi po kilka razy, aktorzy wracają do studia, żeby poprawić wymowę jednego słowa w jednym zdaniu - tu pewnie są jeszcze na tym etapie. Czy się uda, to inna rzecz, Wiedźmin nie ustrzegł się wpadek w dubbingu.
Jeszcze w kwestii akcentów - szanuję, że próbują. Nie oni pierwsi - niestety u nas przypadłość jest taka, że postać mówiąca po polsku z akcentem, staje się automatycznie komiczna. Zastanówcie się - pomyślcie - każdy obcokrajowiec mówiący po polsku brzmi śmiesznie, jeśli słychać jego źródłowy akcent :)
I jeszcze w kwestii przesadnego akcentowania i teatralnej maniery - pan Nikiel gra tak, jak jest reżyserowany. To aktor który potrafi i zabełkotać i zarecytować - w zależności, co jest od niego wymagane.
No i pis end low - checie, grajcie sobie po angielsku, chcecie, grajcie po niemiecku, chcecie - zagrajcie po polsku :)
Holiday Season zaczyna się z końcem listopada. To Święto Dziękczynienia, Boże Narodzenie, Nowy rok, Hanuka i jeszcze parę innych.
^ this
Róbcie i bawcie się tym, uczcie się przede wszystkim na własnych - i innych - błędach. Ja na przykład chętniej zatrudnię kogoś, kto tłumaczył już gry niż kogoś, kto nie miał z tą tematyką nic wspólnego i będzie to dla niego czarna magia - chociaż tłumaczem może być dobrym :)
Heh, pomógłbym, ale nic już z MHW nie pamiętam :) Może chociaż podbiję na górę listy :)
Tak, na XOX chodzi płynnie i wygląda dobrze, ale animacja postaci i sterowanie na razie doprowadzają mnie do szału. Na tyle, że przerwałem grę przy walce z pierwszym bossem, bo walczyłem bardziej ze sterowaniem niż z nim. Ale wszystko inne na razie mi się podoba - szczególnie wprowadzenie do świata, tych frakcji, konfliktów itp. Dziś siadam dalej, bo już chcę zobaczyć tę słynną wyspę :)
Nie gram na prosiaku np. w Red Dead Redemption, bo konsolę słychać w całym mieszkaniu - pierwszy wypust prosiaków, konsola z wymienioną pastą, hałasuje jak zła. Xbox One X w edycji Scorpio nadal - a eksploatowany jest dość mocno - nie wychodzi poziomem hałasu poza cichy wiatrak.
Odwiedź psprices.com, załóż konto i pozaznaczaj, jakie tytuły Cię interesują - dostaniesz maila jak będzie promocja na daną grę. W ten sposób można całkiem sporo oszczędzić, jeśli nie masz ciśnienia, żeby kupować na premierę :)
Nie płaci się aktorom dubbingowym jak za dzień zdjęciowy. Nie można też porównywać dubbingu filmu do dubbingu gier. W filmie nie ma żadnej swobody - już samo tłumaczenie i ułożenie tekstu jest robione pod kątem obrazu - kłapów. I do obrazu i kłapów się gra. Jest synchronizacja czasu (nagranie musi być dokładnie tej samej długości co nagranie źródłowe) i synchronizacja kłapów (lipsync) czyli polski tekst jest mówiony w podobny sposób co angielski i dokładnie w tym samym tempie - żeby oglądając film nie mieć rozjazdu miedzy ruchami ust a słyszanymi dialogami (tu też dochodzi do największych zmian w tekście źródłowym, TRZEBA dopasować długość a to powoduje często konieczność odejścia od wiernego przekładu).
Gry najczęściej nagrywa się bez zwracania uwagi na długość nagrania lub z synchronizacją +/-20% długości. Bez lip syncu daje to możliwość nagrywania ZNACZNIE szybciej niż przy filmie. Jeśli gra - jak Wiedźmin - pozwala wygenerować ruchy ust na podstawie dubbingowanego audio, jest całkiem fajnie, nie trzeba pilnować rytmu angielskiego, jedynie czasu - to też nagrywa się szybciej niż lipsync no i najczęściej dotyczy tylko cinematiców i cutscenek.
Niestety, nie mogę zagłębić się w szczegóły :) Poza jednym - nie zatrudnia się znanych aktorów do głównych ról i studentów do reszty. To się zwyczajnie nie opłaca - lepiej zapłacić aktorowi i nagrać sprawnie (i z mniejszą ilością niedoskonałości, które potem trzeba usunąć w procesie montażu). Zresztą, nawet jak zatrudniamy studentów - to za umiejętności, bo płacimy im (przynajmniej my) tyle samo co innym.
No i tak, dla CDPR brawa, że robią pełny dubbing bo jest to koszt. Zwróci im się.
A ja tak z innej beczki... podziwiam konsekwencję w używaniu angielskich nazw w tekstach o Fortnite :D
Zagrałem wczoraj dwie misje - całkiem sympatycznie się strzela, pewnie odpalę od czasu do czasu dla relaksu :)
Czasem miewam tak, że nie gram przez parę tygodni. Czasem łupię codziennie, jak tylko mogę. Czasu oczywiście trochę mniej niż 20 lat temu, bo firma, żona, trójka dzieci - ale gram od 30 lat i nie zanosi się, żebym miał przestać - ale też nic na siłę :D
Jakiej znowu telemetrii? Komuś spadła foliowa czapka z głowy? Kupujesz coś w sklepie, EA/Bioware to wie, bo kupujesz w ich sklepie. Po co mają używać jakiejś telemetrii?
Problemy z lootem w ogóle mi nie przeszkadzają - bo gram sobie z doskoku, ale brak poszanowania mojego czasu staje się istotnym czynnikiem przy wyborze "w co tu dziś pograć". Nadal nie naprawiono kodu sieciowego i gra wywala - głównie z menusów wszelakich - z serwera kilkukrotnie podczas dwugodzinnej sesji. Nadal potrafi wywalić połączenie po zakończeniu ekspedycji - trzeba wtedy wczytać grę na nowo, odpalić na nowo freeplay i go zakończyć - szkoda czasu trochę. Nadal też nie poprawiono quickplay - zamiast naprawić misje sprawiające problemy (albo wywalić je z quickplay) - ograniczono dołączanie się do sesji trwających dłużej niż 15 minut.
Bardzo słabo im to idzie - latanie, strzelanie, dobieranie sprzętu, to wszystko jest świetne, ale w kategorii "Quality of Life" to Anthem nawet nie startuje jak na razie.
Zrobiłem wczoraj daily, zrobiłem dzienną misję legendarną (super pomysł, ale jak nie wprowadzą skipowania scenek, to nikt nie będzie w to grał jeśli nie będzie musiał) i nie wiem, czy dziś wrócę, czy poczekam do kolejnej aktualizacji.
Inni developerzy powinni się przyglądać, jak Epic to robi - takie zmiany w systemie rozgrywki to dość gruba rzecz :)
Ty mi Łyczek powiedz, dlaczego jak zmieniłem w przepisie 10 gram mąki pełnoziarnistej i 50 gram zwykłej pszennej na 60 gram żytniej, to mi gnojek zupełnie nie wyrósł... Za dużo żyta? (normalnie robię 150gr. pełnoziarnistej, 350gr. pszennej, 150gr. zakwasu i 350ml. wody) :D
Komentarze ludzi, którzy grają w loot shootery dla kampanii bardzo mnie bawią :D Podobnie zresztą jak ocenianie tego typu gry w momencie a nawet przed premierą :D
Jakie straty dla Sony? O czym Wy mówicie? Mam Xboxa, kupuję grę (przyjmijmy, że crossplay jest w Anthem) - co traci Sony na tym, że zarówno graczom na ich platformie jak i na innych platformach łatwiej jest znaleźć osoby do gry i matchmaking trwa krócej? Stracić może w przypadku graczy mających dwie platformy - bo ze względu na ochronę słuchu, wolę kupić tytuł na Xboxa. Ale nadal, bez czy z crossplayem, kupię grę na Xboxa - bo lepiej na nim chodzi i konsola jest cichsza.
Argument o PC cheaterach w ogóle jest wyciągnięty z końcówki jelita, bo crossplay nie polega na tym, że bez względu na platformę każdy gra z każdym. Zresztą, co za różnica w grach coopowych czy strategiach, jak wspomniany Wargroove, na jakiej platformie kto gra?
Potwierdzam, dzieciom w pokoju uruchomiłem taki xiaomi za parę dyszek i chodzi jak złoto.
Podstawowe mechanizmy w Zeldzie są bardzo proste - ale z czasem dochodzi tego więcej. Ze średnim angielskim + słownik dasz sobie imo spokojnie radę :)
@cycu - Super Smash Bros - ryli, gram w to z ludźmi, którzy w życiu w żadną grę i nie grali i nawet jak lamią okrutnie, zabawa jest przednia :D
Może jesteś zbyt dorosły? Ja obejrzałem z dzieciakami wszystkie trzy sezony i wszyscy się dobrze bawiliśmy :)
@TobiAlex - ludzie nie grali, albo opierają swoją wiedzę o początki, gdzie faktycznie było sporo braków. Potem Ubi ładnie gierkę doszlifowało i nadal od czasu do czasu wskakując świetnie się bawię. No ale jeśli ktoś oczekiwał od Division fabularnej ekstazy na dziesiątki godzin, to się trochę przejechał, nie ten typ gry :D
"Natomiast ujęcia czarnej Buni mknącej po wiadukcie nad Jerozolimskimi, czy po Poniatowskiego... Idealny pokaz, jak ze zwykłego BMW wykrzesać super furę."
Parę nowych klipów trafiło do fapfolderu? :D
To ja polecę Golf Story. Prawie RPG z grą w golfa zamiast walki. Kupiłem ostatnio w przecenie za 34 złote i świetnie się bawię :)
Szkoda, że raczej na rozmach Wiedźmina od CDPR... nawet na połowę tego rozmachu, raczej nie ma co liczyć. Nie, żebym nie trzymał kciuków, bo od dawna już mówiłem, że to świat idealny, żeby osadzić w nim grę albo siedem.
Nom, z tymi centami to coś nie tak. Wystarczy jadąc w stronę miasta gdzie jest rzeźnik trochę po drodze popolować. Tak samo po każdym randomowym czyszczeniu obozu, po każdej strzelaninie, trzeba przeszukiwać zwłoki - biżuterię i inne cuda kupi paser. Kasa spokojnie wpada nawet przy freeroamingu bez żadnego ciśnienia na zarabianie.
Ja wczoraj po paru godzinach biegania (po skończeniu tych kilku misji fabularnych) przesiadłem się na Odyssey po tym, jak w pół godziny gra wywaliła się trzy razy. W tym dwa w ciągu pięciu minut - za każdym razem w pobliżu Valentine, po upolowaniu z łuku trzygwiazdkowego jelenia, oskórowaniu go i załadowaniu na konia.
Biega się fajnie, samorodki złota wpadają, pieniądze zarabia się głównie na polowaniu. Czekam na jakiś konkretny system rozwoju, bo te złote klamry np. za oskórowanie 1000 zwierząt to trochę żart :D
Ja sądzę, że to będzie taka beta, jak Fortnite jest wczesnym dostępem - tzn. będzie rosła i będzie naprawiana/poprawiana z czasem, więc o postępy bym się nie martwił. Nazywają to otwarcie betą, żeby nikt im nie powiedział, że miało być pięknie a nie jest. Ja szanuję takie podejście :)
Najbardziej widoczny błąd graficzny jaki spotkałem w RDR2, to odwrócenie głowy przez Arthura o prawie 180 stopni, bo podczas dialogu z NPC w obozie zacząłem zajmować się koniem - Artur grzecznie próbował zwrócić się twarzą do rozmówcy :D
Proponuję jednak przeczytać, co napisali, zanim napiszesz, że nie grali. Kluczowe słowa "anymore" i "another".
Argument o pamiętaniu jest cienki jak końcówka węża. Ludzie potrafią oglądać... sezon co rok. Jedną część co parę lat - i pamiętają. A Wy nie zapamiętacie czegoś, co się dzieje w grze. Spoko.
Siedem lat temu o tym pisałem. Zapomniałem, że Hitman pojawił się tam jako przykład:
https://gameplay.pl/news.asp?ID=61469
@SpecShadow - a czy seriale, których odcinki są emitowane co tydzień, kręci się po jednym, czy może najpierw się je kręci a potem składa i emituje jeden po drugim? Gry dają tu większą elastyczność, możliwość reagowania na publikę.
@ajax34 - wystarczy przygotować grę pod kątem epizodów i problem znika :D
Atakują, atakują - nie cały czas, ale atakują. Będą Cię zaczepiać łowcy nagród, będą też stróże prawa. Da się żyć z nałożoną grzywną, ale znacznie wygodniej jest spłacić... jeśli się ma kasę.
Wchodzisz do chaty. Z wieszaka nad kominkiem bierzesz dubeltówkę, wyrzucasz karabin, żeby mieć na nią miejsce. Wychodzisz z chaty, mocujesz dubeltówkę do siodła, wracasz do chaty - karabin już tam nie leży.
Gra jest naprawdę świetnie zrobiona technicznie - ale mówienie, że jest idealna, jest lekką przesadą.
Wyobrażam sobie nakład pracy. To jest do zrobienia - wiadomo, nie na jednym stanowisku z jednym reżyserem, jak się robi zazwyczaj. Większym problemem byłoby przetestowanie tego, żeby wyłapać, gdzie są potrzebne poprawki :D
Nie do końca rozumiem co ma rodzaj umowy do zarobków. Jeśli jesteś fachowcem, wykonujesz dobrą robotę, za którą ktoś chce dobrze zapłacić, rodzaj umowy nie ma żadnego znaczenia.
Danuel śmieszny jak zwykle :P Faktycznie, najwięksi gracze na rynku nie definiują standardów.
Nie tylko Blizzard tak robi. W zasadzie za granicą nie jest niczym dziwnym, że w branży gier wideo nie podaje się widełek.
Ale płaczcie dalej, nie jesteście zainteresowani, więc świetnie wam się krytykuje.
Narzekającym na brak stawek w ogłoszeniu. Znajdźcie mi proszę ogłoszenie o pracę dla Polaków w Blizzardzie, w którym podane będą widełki.
Proszę... to wielka firma, przecież powinna spełniać wasze standardy. Poszukajcie. Zapewniam was, że znacznie więcej pracy trzeba włożyć w rekrutację u nich, zanim się dowiecie, ile można zarobić.
Teraz tylko dylemat - czy brać na Prosiaka czy Scorpio... na Prosiaku żona przyblokuje mi Destiny, na Scorpio Horizona 3... a jeszcze RDR w drodze :D :D
Mi więcej tego samego pasuje - jestem więc idealnym trzynastolatkiem dla Ubi :D
Informacja o obsadzie powinna być w credistach. Pająka zagrał Bartek Wesołowski. Jamesona Szymon Kuśmider. Tyle wiem :)
BJJ. Niski próg wejścia a po pewnym czasie czegoś się nauczysz, nawet jeśli masz dwie lewe ręce i nogi. Inna sprawa, że dupy Ci to raczej nie uratuje - jak zresztą cała reszta, która miałaby dać efekt po jednym treningu w tygodniu :)
Spolszczenie niepełne, bo dopiero pracujemy nad tym, co dodali razem z premierą - a robimy to po godzinach, więc chwilę zajmie :)
Klesk - nie przymierzaj się, tylko bierz, bo naprawdę dobra giera.
Na Steamie jest dostępne nasze spolszczenie - pewnie do końca sierpnia je zaktualizujemy.
Zupełnie i nie ma w tym nic dziwnego. Tak czy inaczej, powinni doradzić, bo - przynajmniej ci, z których usług korzystam - znają się na temacie :D
A gdzie kupujesz? Bo jeśli w internecie, to faktycznie musisz działać na wyczucie - dlatego proponuję zakupy bezpośrednio u barbera. Zapłacisz pewnie więcej, ale większa szansa dobrania czegoś, co Ci pasuje :)
Nie da się. Deskogród od poziomu 34 daje możliwość zdobycia malachitu - działaj w tym kierunku. Sam się tak wkopałem z ulubioną spluwą i w sumie teraz już nawet jej nie używam, bo po drodze parę innych wpadło :D No i teraz już wiem, żeby nie iść na kolejny poziom, dopóki nie będę mógł zdobyć materiałów na niego :D
Jak każdy zajmujący się lokalizacjami - UWIELBIAM wytyczne, warunki i wskaźniki :D Napiszę do klienta "tak nie zrobimy, bo PRAWO NIE POZWALA!" i wtedy będzie fajnie :D
Oglądam od czasu do czasu z żoną i jestem pod ogromnym wrażeniem, z jakim luzem mieszają wątki - można tak bez końca :)
Ciekawe w takim razie, czy firmy lokalizujące mogą liczyć na mniejsze podatki - w końcu przyczyniamy się do rozwoju kulturalnego graczy :D
Znajdę autora i zaczelendżuje :D Faktycznie, pongliszem pojechał, bo wcześniej używa jubilamy, czyli naszego tłumaczenia :)
@Sasori - nie, nie jest sam. Praktycznie każdą misję gra się w cztery osoby - na wyższych poziomach wystarczy jedna, która nie dokłada cegiełki i jest ciężko.
Ja tam bym nie skreślał jeszcze Ratowania Świata... fakt, gram w miarę powoli, bo dopiero zaczynam Dolinę Samowitości - a gram od ponad roku - ale dzięki temu ciągle mam co robić. Jak ktoś ciśnie już prawie maksymalny poziom to na pewno mu się nudzi :)
Dwa razy w tygodniu, przed treningiem, przycinam - muszą być na zero, żeby się nie zerwały przypadkiem przy szarpaniu szmat :D
Ponieważ mail jest na yahoo to podpowiem, że chodzi o firmę gameinvest fund s.a. - jakby ktoś był ciekawy.
Biorąc pod uwagę fakt, że to uniwersum ma bardzo dużo wspólnego z naszym krajem (bo jest wizją przyszłości naszej planety a nie jakiegoś zmyślonego tworu), nie jest to wykluczone.
Lubił wszystko to co ja - jedznie, podróże, używki, brazylijskie jiu jitsu... szkoda, że nie pomogło :/
Jeśli osoba nieposiadająca dowodu osobistego w dniu wydarzenia nie potrafi przeczytać paru krótkich zdań na stronie rejestracji, to może być ciężko ;)
A poważnie - tak, piszą o tym przecież.
Też jestem za Norwegią - tylko wcześniej trochę musiałbym wiedzieć. Aaa i żeby można było swój alkohol wnosić :D
Od razu widać, że wiesz o czym mówisz... tylko nie. Dubbingi do kreskówek robią DOKŁADNIE ci sami ludzie co dubbingi do filmów - od tłumaczy, redaktorów, realizatorów po reżysera, aktorów, montażystów.
I dowiedz się więcej na temat adaptacji tłumaczenia na potrzeby dubbingu. Takie drobiazgi jak lipsync i timesync są dosyć istotne i zazwyczaj są głównym powodem zmian w przekładzie.
Ja tam nikogo nie kojarzę, bo od dawna dość pasywnie się udzielam, ale nie mogę sobie darować okazji. Hydro2 chcąco lub nie ujawniła, że jest kobietą! :D
Nic teraz nie zrobisz z Fortnite, bo dziś wchodzi aktualizacja 4.1 wprowadzająca Rękawicę Nieskończoności i Thanosa do trybu PvP.
PvP nie gram, ale PvE jest moim zdaniem świetne.
"To jest tryb hordy z budowaniem bazy." - to tak, jakby powiedzieć "kawior to jajka".
Oj tak, mnie PvP w ogóle nie kręci, ale PvE ciągle cisnę - bywa, że wracam po dwóch tygodniach przerwy i wsiąkam na tydzień, trzaskam misję za misją :D
Na pierwszą pracę, bez doświadczenia, przy stosunkowo niskiej odpowiedzialności, to całkiem niezłe pieniądze - szczególnie, jeśli nie musisz się za nie utrzymywać samodzielnie. Na pewno jest to lepszy start niż najniższa krajowa.
Na początek lipca się nie zgadzam! No chyba, że 7 lipca... ósmego lecę z Krakowa na wakacje, więc w sumie, czemu nie :D
Tak, 1.8 było dla Division tym, co Reaper of Souls dla Diablo - gra nabrała kolorów.
Oby nie poszli drogą Bungie i nie okazało się, że dwójka na starcie będzie jak jedynka przed 1.8.
To samo pisałem gdzieś w necie - serial pokazuje, że bez ogromnego budżetu, CGI i innych pierdół, można fajnie pokazać wciągającą historię. Ale, tu aktorzy grają i są przekonujący. No i muzyka! :D
Ale Modę na sukces to proszę szanować szczególnie, że można ją oglądać na player.pl.
Można. Pogoogluj dwie opcje - albo upgrade ze względu na opcje ułatwień dla niepełnosprawnych aaalbo... bodaj instalacja windows media center na W7 - kończy się informacją, że do działania potrzebny jest W10 i jeśli się zgodzisz, instaluje go.
Dziwne... ostatnio grałem w The Division na PS4 i o fakcie, że nie mam przedłużonego PS+ dowiedziałem się dopiero wchodząc do Dark Zone... Spore to lobby.
Śmiechłem srodze :)
Ponad 20 lat temu, w towarzystwie cudownego dziecka Alberta Hoffmana zrobiliśmy podobny numer. Kolega nagrał się ojcu na pocztę. Syn dyrektorki szkoły... nie do końca wierzyli, że my tak sami z siebie po paru piwkach gadamy o absolucie, kosmosie, ślimakach i owijaniu stawu kocem z liści tytoniu :D
I bardzo dobrze, dla mnie wersja Lyncha jest niestrawna - a całość cyklu to jedna z moich ulubionych lektur, przerobiona chyba z 10 razy :)
Yaboll - ja mam na to bardzo proste rozwiązanie :D https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/23157442_1903975176286928_3670971248403943619_o.jpg?oh=db02c6269b8bfb3b00f801be2bd0cb65&oe=5A6BC8B2
Nie zakończono. Od dawna już status gold nie oznacza zakończenia prac nad grą - tym bardziej taką jak Battlefront.
Zacząłem oglądać Silicon Valley na hbo go. Obejrzałem cztery odcinki i... zdjęli serial z oferty :(
@TobiAlex - to bardzo ciekawe. Możesz powiedzieć coś więcej? :D
Stan polskiej wersji wynika w dużym stopniu ze specyfiki pracy nad tytułem. Podobnie zresztą dzieje się momentami w Paragonie - część tekstów pojawia się w grze po angielsku a dopiero kolejne aktualizacje wprowadzają lokalizację.
Nie zdradzając żadnych tajemnic mogę powiedzieć, że spokojnie wraz z zakończeniem wczesnego dostępu, gracze dostaną doszlifowaną polską wersję.
btw. całkiem zacnie prezentuje się nowe wydarzenie - hordobicie :)
Nom tak chyba trzeba zrobić - ale co najmniej jeden wymieniłeś, którego nie kojarzę :)
W końcu udało się tak umowy poukładać, że mam HBO GO - co tam jest wartego uwagi poza The Wire? Na razie drugi sezon Paktu jedziemy, ale na przyszłość pytam. Szczególnie, że apka na TV nie jest nabardziej responsywna i szukanie to kupa :D
Podstawę czyta się do samego końca i płacze, że nie ma więcej tomów. Książki pisane przez syna przeczytałem wszystkie, nie mają takiej mocy jak podstawowa seria, ale dodają światu detali - moim zdaniem warto przeczytać.
Właśnie ze względu na potencjalne odbicie się, oglądamy z żoną od najnowszego. Enterprise ze Scottem Bakula - zajebiste. Voyager trochę słabiej, ale później się rozkręca. DS9 bardzo fajne, właśnie kończymy :)
To co pisze luki to bzdura. Kupując PS4 na premiere miałem stareńką Toshibę 32 cale full hd - po aktualizacji konsoli zaczęło wszystko działać.
Nie wiem jaką wersję oprogramwania masz w PS4, ale moja premierowa konsola nie działała z TV, który wtedy miałem w domu. Pojechałem do znajomego, zaktualizowałem i zaczęło działać.
Ostatnio... Szczerba... Mistrz. Zajebista energia, świetnie się z nim pracuje i efekty są świetne.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Szczerbi%C5%84ski
Treść i co robić będzie, dajcie im wystartować, zrobić parę aktualizacji, wydać jedno, drugie DLC. Jedynka też długo dochodziła do stanu jaki znamy teraz. Moim zdaniem dwójka ma lepszą bazę, żeby stać się na koniec znacznie lepsza niż jedynka.
Ale że co jest z Holland nie tak? Pewnie wspierana przez Izrael?
Holland współpracując z Adamik stworzyły jeden z najlepszych współczesnych polskich seriali - Ekipa. Mam nadzieję, że tu utrzymają co najmniej taki poziom jak wtedy :)
Jedynka w rewelacyjny sposób zbudowała ogromny świat dla tych, którzy chcieli się z nim zapoznać. Dwójka podaje trochę więcej fabuły, ale ma ona tak samo duże znaczenie... znaczy nie ma w sumie żadnego :D Fajne te filmiki, spoko przerywniki, ale to tylko wstęp przed daniem głównym :D
Śląsk nie grał wcale tak słabo. Ale jak moja żona stwierdziła, Legia wyglądała, jakby za wielki obiad chłopaki zjedli. Leniwie, nie walczyli o piłki, byli pasywni. Te parę akcji, które przeprowadzili wyglądało ok, było wtedy widać, że są lepsi od Śląska... no ale tym razem praca przez 90 minut zaowocowała. BTW. Jak dla mnie karny nie był z kapelusza, siedziałem z rodziną na wprost tego miejsca, moim zdaniem ewidentna ręka tam była :)
Preorder złożony. Skę sprzedam albo dam dzieciakom - dwa Xy w domu to już ładny ekosystem pod granie w multi :D
Tymczasem ja gram już parę miesięcy i nadal mi się nie nudzi :D
https://www.youtube.com/watch?v=x3MI8BNGCX8
Nie zawsze da się walczyć pomarańczową czy fioletową bronią, czasem trzeba parę misji powalczyć niebieskimi, albo bronią do której akurat masz więcej amunicji, żeby uzbierać na coś lepszego. No i pamiętaj, że to beta, dopiero teraz tak naprawdę będą mogli porządnie całość zbalansować. Ja na przykład jestem w Kamiennym Lesie, mam już chyba osiem punktów zdolności zebranych, ale nie mogę ich wykorzystać, bo fabularnie jeszcze nie doszedłem do misji, która odblokowuje drzewko dalej.
Znudziło się, odstaw, poczekaj do kolejnej aktualizacji, sprawdź wtedy :)
Mi wywala połączenie nie tylko na mapce. Pogram jeszcze z jeden wieczór i rzucę w cholerę. Ciągłe wywalanie połączenia (i próby nawiązania go na nowo mimo, że chcę zostać offline) plus w ciągu dwóch dni gra dwa razy zaliczyła zwis z czego raz nie zapisała przejęcia dwóch miejscowości...
Tobi - nie ma co się kopać z koniem, nie grali, ale wiedzą.
Ja sam nie mogłem się doczekać egzemplarza autorskiego i kupiłem podstawowy pakiet - za 64zł - działa i na PC i na PS4... dziś jeszcze sprawdzę, czy na XBone mog pobrać :D
Podobnie zrobili z Paragonem, teraz jest f2p i ma się dobrze.
Mi się podoba, już od zamkniętej alfy :)
https://www.facebook.com/yasiuDII/posts/1430771767004708 tak to wygląda.
Dokładnie ten sam system zastosowali w przypadku Paragona.
Jakie oszustwo? Kto Cię tu oszukuje? W jaki sposób? Wytłumacz, proszę, bo ja może za stary jestem i nie ogarniam.
My z żoną zrobiliśmy imprezę w klubie. Piwo, bimber weselny, chleb, smalec, ogórki, didżej i chyba ze 150 osób się bawiło. Polecam, jeśli macie dobre miejsce gdzie możecie takie coś zorganizować.
Nie tyle bazy, co różnych obiektów na mapie. Ale najpierw trzeba je znaleźć, zebrać zasoby potrzebne do obrony, ufortyfikować w zależności od ukształtowania terenu... inaczej robi się to samemu, inaczej z ludźmi. No i jedna misja raczej nie trwa kilkadziesiąt minut - prędzej kilkanaście.
Star Trek jest imo dość hermetyczny. Jak zacznie oglądać od starych cześci, może się odbić, bo to faktycznie starocie :D
Z seriali to koniecznie Farscape - plus pełnometrażowe zakończenie historii.
Jestem jedynym w moim otoczeniu, który napisał pierwszą w Polsce recenzję Diablo 2. Z tym na garbie już o nic innego nie muszę się starać.
Nie napisałeś w którą stronę tłumaczenie.
No i co to za gra? Masz jakiś budżet na tłumaczenie?
To ja muszę marmika przeprosić. Nie sądziłem, że jakiś szaleniec będzie po nocach siedział ;)
Mam nadzieję, że uda Ci się trafić na listę rezerwową :)
Nocleg masz. Jak się ktoś jeszcze wykruszy, to nawet dwa wyrka będziesz mógł zestawić ;)
btw. Powiało dziadami po setce :D
Ale przecież mysz mogłaby się ruszać bez twojej woli tylko w jednym przypadku - ruch spowodowany FF - w innym mysz się nie ma prawa ruszyć - co innego celownik...
No ten, fajnie :D
On mówi o czym innym moim zdaniem...
http://wccftech.com/destiny-2-pc-feature-fov-slider-no-gun-recoil/
O force feedbacku a nie odrzucie na ekranie, w samej grze.
Dziękuję, nie narzekam. Stać nas na wynajmowanie mieszkania w centrum i utrzymanie trójki paso... dzieci :)
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że większość aktorów gra po prostu swoim głosem? To czego się uczą, to grania emocji, charakterów - no i przede wszystkim emisji głosu. Jakbyś nie miał zajebistego głosu jako amator, jeśli nie będziesz umiał mówić czysto, nie zrobisz kariery w dubbingu - za dużo czyszczenia :)
I od razu wyjaśnię - to tekst mojego znajomego na fejsbuku. Potrafi go wsadzić do każdej dyskusji :D
Jak dla mnie, super że zacząłeś - a i sam trening jak na pierwszy brzmi dla mnie fajnie (ale ja się nie znam). Widziałem młodszych o prawie dwadzieścia lat, którzy po takim treningu umierali. Dosłownie - nie byli w stanie się podnieść po zrobieniu planka (ławeczki).
Ćwicz dalej, to fajne :)
Mniemasz oczywiście dobrze :D
Od lipca dorzucam drugi trening kettli w tygodniu. W sumie będą cztery treningi - dwa siłowe, dwa siłowo/techniczno/ruchowe... zostanie "tylko" dołożyć lekką dietę :D
Jakby kogoś interesowało, z paroma znajomymi zrobiliśmy polską wersję językową.
https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=946048233
Osobiście proponuję rezerwować wagon numer 7 (przynajmniej na trasie wrocław->warszawa->wrocław) - to strefa ciszy. Jak ktoś gada albo hałasuje, to konduktor w ryj daje ;)
Po śmierci traci się część gotówki (jak dużą, zależy od odblokowanych rzeczy) i noszony sprzęt - nie traci się natomiast rozwoju postaci, wykupionych na orby rzeczy (jak nowe rodzaje broni, lepsza broń, więcej użyć regeneracji zdrowia i takich tam rzeczy).
Skoro tak przedstawiasz sytuację... to faktycznie, nie było w tym nic szowinistycznego...
Być może usunięto wątek, bo zawierał zbyt dużo słów, których znaczenia nie rozumiesz?
Zmieniam zdanie - Showmax daje radę :D Jedziemy sobie z dzieciakami od początku Stargate SG-1. Jak ktoś ma telefon w play, przez rok jest za darmo.
Jedyny minus to tragiczna apka na WebOS :D
My mamy w planach obejrzeć z naszymi. Z tego co słyszałem, to wspomnienia Ani sprzed czasu akcji są podane ciężej niż w książce, ale raczej nie w sposób drastyczny, bo to nie ta bajka :)
Miałem napisać, że IPLA bez problemu, ale chyba na Wrzoska lud odpalił transmisję :D
Nie odczuwałem żadnego bólu kupując DLC czy dodatki. Początek jedynki był taki sobie, ale z czasem wiele rzeczy poukładano i w tej chwili jak dla mnie to gra z jedną fajniejszych ekonomii i równowagi między czasem gry a postępami dla graczy nie mających dziesiątków godzin w tygodniu na zabawę.
Zostaje tylko czekać - ludzi mających na liczniku setki godzin w Destiny raczej do dwójki nie trzeba przekonywać. Będą marudzić na 30fps, zmiany w uzbrojeniu, na to, na tamto, ale i tak wpadną jak w bagno.
I taki mam plan :)
Ja mam ciągle bebech, ale nie stosuję żadnej diety, więc jest winowajca.
Co do zajęć indywidualnych - ja w zasadzie nie miałem wyboru, popołudniami nie mogę, tylko rano. na BJJ mamy pięcioosobową grupę - dwa treningi w tygodniu wychodzą maks 200 na osobę za miesiąc. Z czajnikami podobnie - grupa 6 osób, raz w tygodniu, niecała stówka na łebka. Może uda się paru znajomych skrzyknąć :)
Dokładnie, nie możesz się zrażać brakiem widocznych efektów. Ja zacząłem walczyć z sobą prawie pięć lat temu, samo bjj/grappling nie daje mi efektu jak na obrazku (bo brzuch nadal jest) ale gołym okiem widać, że mięśnie się pojawiły. Parę miesięcy temu dorzuciłem do tego jeden (na razie) w tygodniu trening czajnikami i mam wrażenie, że całość zaczyna wyglądać znacznie lepiej (np. od bjj urosły mi - w porównaniu do tego co było wczesniej, czyli niczego - tricepsy, przedramiona, kaptury - a teraz zaczynają się pojawiać inne mięśnie :D)
Za późno nie jest - zacznij i nie przestawaj :)
Tak, monitor z hdmi jest znacznie lepszą opcją. Ale to nieprawda, że z przejściówką dvi-hdmi nie będziesz miał dźwieku. Używałem przejściówki, która wypuszczała dźwięk na osobnym kablu - używałem zewnętrznych głośników :)
Odpowiem jeszcze, że dyszkę zarezerwowałem - wpisałem Słowika i Khe, ale jeśli nie potwierdzą, to chętni są :)
Dobra, misie kolorowe, co z noclegiem? Podpowiem, że Dizzy Daisy nie ma wolnego dużego pokoju w tym terminie :(
Patrząc po mnie (87/180) i kolegach z którymi trenuje (od 103 do 113 przy podobnym wzroście) to chyba przede wszystkim pilnowanie michy jest potrzebne. Treningi trzy, cztery razy w tygodniu jakoś... utrzymują nam wagę ;)
120-150 miesięcznie. Dwoje dorosłych, trójka dzieci, indukcja, lodówka, pralka, cztery komputery, telewizor, dwie konsole, monitor, sześć telefonów, dwa tablety.
Najwyraźniej nie zdajecie sobie sprawy z faktu, że lokalizacja (lub jej brak) nie zawsze jest decyzją polskiego wydawcy, tylko producenta, ew. światowego wydawcy.
Ta, skądś mi się wzięło, że to ich produkcja :D No ale nic, kanadyjskiej telewizji nie mam a miesiąc mogę poczekać - szczególnie że zapewne będzie dub/lektor, a dzieciaki chcą oglądać.
Ania rusza w maju... Czekam, bo odkąd Lemony Snickett z dzieciakami skończyliśmy, marudzą że chcą coś nowego :)
Skąd takie info? U siebie piszą tak:
Planescape: Torment: Enhanced Edition is available in English, French, Polish, German, and Korean. The English, French, Polish, and German versions feature the original fully-localized voice-over in each language. The Korean version is Korean text with voice-overs in English.
Na Netflixa wczoraj wskoczyła pierwsza paczka He Mana - jeszcze bez polskiego dubbingu, ale i tak to on. Showmax? Po co? :D
Z animacjami twarzy jest ten problem, że w większości przypadków, słabą animację gracz zobaczy tylko raz.
Śmiesznie jest o tyle, że to nie jest jakaś kosmiczna sprawa - w sensie zrobienie sensownie wyglądającej animacji ruchu ust dostosowanej do wypowiadanych kwestii. Jest to czasochłonne, trzeba się do tego przygotować, ale da się zrobić. Priorytet jednak jest na tyle niski, że mało komu chce się w to bawić.
Fakt, teraz posłuchałem. Racja :) Wiem nawet z czego to wynika... w zasadzie powinno się zmienić tekst, albo w ogóle usunąć ten fragment.
Tu jest raczej odwrotnie - nie dopasowano ruchu ust do dubbingu. Gdyby grano kwestie z tzw. lipsynkiem, wyglądałoby dobrze, ale byłoby koszmarem nagraniowym i tłumaczeniowym, w zasadzie nie do zrobienia w rozsądnym czasie w grze tej wielkości.
Wiedźmin czy gry Blizzarda mają lipsync robiony na podstawie lokalizowanych wersji, tu sobie to odpuszczono i tak jak mówisz, bije to po oczach.
Ani słowa o G.U.R.P.S. od SJG? Pierwotnie Fallout był realizowany na tym systemie. O tyle pasuje, że jest - jak nazwa wskazuje - Generic i Universal :)
Ciekawostka - moja najstarsza córa (10 lat w tym roku) widziała ostatnio Marsjanina i bardzo jej się podobał :)
Jakoś całkiem niedługo wchodzi aktualizacja 4.50 do PS4 - pozwoli ona (tak jak ma to miejsce w XBOne) na podłączenie zewnętrznego dysku na USB i używanie go jak dysku wewnętrznego. Poczekaj trochę :)
A ja się nie zgodzę. Wiedźmin pokazał, że jednak można ten model sprzedać w inny sposób. Różni przeciwnicy, ładnie zaprojektowane lokacje przyciągające, zachęcające do odwiedzenia. Można to zrobić w każdych okolicznościach przyrody i fabuła ma przy tym totalnie drugorzędne znaczenie.
Mi też we Francji zabrano ser z podręcznego - ale w rejestrowanym normalnie da się przewieźć :D
Bez przesady. Mam na liczniku ponad 200 godzin w Destiny i pewnie 95% tego czasu grałem sam - z randomami.
Trochę to słabe w takim razie, bo nie można korzystać poza domem. W Spotify nie ma tego problemu - mam w domu dwa różne ip, używamy Spotify na paru urządzeniach, w domu i poza domem i wszystko ładnie działa w pakiecie rodzinnym.
Na domyślnych ustawieniach pada śmigłowiec mi po prostu wariował, bardzo lekkie wychylenie gałki powodowało skręt. Często też bujał się do przodu i do tyłu bez widocznej przyczyny. Samolotem za to latało mi się fajnie - ale niestety, żaden ze środków lokomocji w Wildlands nie dorasta do pięt swoich odpowiedników z GTA. Rockstar powinien sprzedawać sam silnik pojazdów, bo w kwestii zręcznościowego grania są daleko przed konkurencją :)
"Ogólnie warto sie na czymś znać, by zabłysnąć i pchać swoją kandydaturę na konkretne stanowisko"
Taka ciekawostka - mój pobyt w wojsku był bardzo miły, bo okazało się, że znam się na literkach, trochę na komputerach i mówię po angielsku. Nie wiem jak jest teraz, ale wtedy to był skillset sprawiający, że chcieli mnie tam na dłużej :D
Frontier - o taki serial nic nie robiłem całe życie. Dla wychowanych na 'indiańskich' książkach, pozycja obowiązkowa. Trochę jak Black Sails - pokazuje zaplecze.
Stanson - możesz oglądać, only hetero.
Dobrze, że dodałeś "raczej" :D Dla mnie to najsłabsza część całej gry. Najmilej za to wspominam powroty po aktualizacjach i granie na trochę nowych zasadach. Dla mnie kompletnie nie ma potrzeby dodawania nowych obszarów - ten który jest, ma wystarczającą pojemność. Fajnie widać to w Survivalu, że nagle ta mała mapa staje się całkiem duża, kiedy trzeba zapamiętać gdzie co jest :)
Ja już oczywiście nic z CSS i HTML nie pamiętam, ale kojarzę coś, że można było zrobić jakiś myk w stylu <img style="padding: -1px; border-bottom: 1px solid black"> - i tu sobie możesz wtedy ustawić zerowy margines i to drugie guano (padding) co by elementy nie były od siebie w ogóle oddalone.
Aaale ręki nie dam sobie obciąć za to :D
Nie, nie pic na wodę, lista tytułów jest całkiem spora, ale nie wszystko na niej jest.
Oj tam, frazeologia mi się posypała :D Totalnie mnie nie obchodzą jego występy. Podobnie zresztą dzieje się z Błachowiczem - oprócz tego, że jest Polakiem, nie pokazał nic, po co chciałoby mi się wstawać o 5 rano. A Lauzon... no własnie, zawsze dobrze - i mądrzej niż Sanchez :D
OSP mnie grzeje, totalnie. Wygra, wygra, przegra - fajnie dla Błachowicza. Ale Lauzona oglądam i doceniam od początku jego kariery - świetny gość, fajny ojciec i gracz do tego. Cięzko będzie Heldowi :D
A ta walka to majstersztyk, coś pięknego, oglądam chyba setny raz.
Oj tam awersję od razu :D Portugalskiego nie rozumiem, angielski rozumiem, a dubbing zrobiono naprawdę nieźle :)
O, widzę że się przeprowadzili... czasem tam robiłem zakupy, ale zawsze się bałem ponurej obsługi :D
3% to brazylijska produkcja - więc trzeba się przyzwyczaić do całkiem niezłego angielskiego dubbingu :) Sama rzecz nie atakuje po oczach wysokim budżetem, raczej chodzi o historię i scenariusz. Nie oglądałem bardzo dokładnie, ale to co widziałem mi się podobało a żona obejrzała całość i sobie chwali.
Orzeł pokazał parter totalny. Kontrola absolutna, bez sekundy luzu.
Edgar faktycznie późno się obudził :D
A główną kartę obejrzę jutro :)
Mnie totalnie nowy McG nie chwycił... za mało charyzmy, za mało... magnetyzmu... ciekawszą postacią jest drugoplanowy panopek z CSI... generalnie za mało ten nowy Mac ma jaj na pierwszy plan, zjadają go. Znacznie więcej makgajweryzmu znalazłem oglądając ostatniego Bourna niż te pierwsze trzy odcinki serialu :)
Ja się poważnie zastanawiam nad wymianą premierowej PS4 na nowszy model... i nie wiem czy nie stanie na Pro - wszystko zależy od hałasu jaki generuje. Postawiłem niedawno X1S koło PS4 i różnica w tej kwestii jest kosmiczna :)
Będzie PvP i PvE - grupy mogą się spotkać, ale nie mogą walczyć jeśli któraś jest PvE.
Gracz z 1 poziomu nie będzie mógł walczyć z graczem 30 poziomu, bo jeśli dobrze pamiętam, wymagany jest 30 poziom :)
Szkoda, że z monitorami HDR jest lipa. O ile 4k to żaden problem, to HDR zwyczajnie nie ma - a miejsca na drugi telewizor nie mam :)
Jest też łyżka dziegciu... koszmarne czasy wczytywania meczów multi, idiotyczna konieczność nowego matchmakingu po meczu w wybranym trybie. No i niezbyt fajnie działający MM dla kooperacji z randomami. Poza tym, super :)
Ja moim dzieciom każę zwracać się do mnie pełnym imieniem i nazwiskiem poprzedzonymi moimi tytułami naukowymi.
Nie działa :(
Przecież już wiadomo, że będzie kolejny sezon. Pamiętaj, że to serial o narcos, a nie o Escobarze.
Jeśli naprawiła sobie głowę i jeśli zrobiła postępy w stójce przez te parę miesięcy, to szansa jest - jak zawsze. Aaale, nawet jeśli, to i tak nie widzę jej w walce z Cyborg.
Przede wszystkim - musi w tej grze być coś nowego, żeby ktoś się nią zainteresował. Z trailera nie wynika, żebyście wymyślili/zaimplementowali jakąkolwiek mechanikę, której nie było już w setce podobnych gier. Bez tego - nie ma szans. Z tym, nawet mimo paskudnej grafiki, ktoś może by się tematem zainteresował.
Ja bym tego na waszym miejscu nie promował, tylko schował do szuflady i zabrał się za kolejny projekt.
Obaj :) Oboje to by było, gdyby facet z kobietą walczył :)
Ale fakt, walka fajna, żona kibicowała Bispingowi, ja w sumie obu, ale za każdym razem jak leciał prawy Hendo, to zamierałem :) Hendo dał dobrą walkę na koniec, a Bisping znów pokazał, że albo się go znokautuje/podda, albo może być ciężko, bo będzie walczył do końca.