1. Zelda: BOTW
2. NieR: Automata
3. Xenoblade Chronicles 2/AC: Origins
Gdzieś tam z tyłu Horizon: Zero Dawn, Prey oraz Divinity original Sin 2. Co jak co, ale Zelda i NieR to mistrzostwo w czystej postaci. Xenoblade odpycha grafiką i interfejsem (nawigacja mapą...), jednak świat, fabuła i postacie są świetnie napisane a gameplay wciągający. HZD to mój największy zawód ostatnich lat, oprócz fabuły nie ma nic do zaoferowania, czuję jakbym grał w kalkę nieszczęsnego już dziś Wiedxmina 3 oraz Far Cry'a zmieszanego z Assassin's Creed. Cóż tu jeszcze dodać, chyba najlepszy rok jeśli chodzi o gry.
Świetna gra, za 80 zł taka perełka... Grafika chyba lepsza niż we wiedźminie, system walki rzeczywiście batmanowy, fabuła niezła. Teraz tylko czekać na JC3 :D 10/10 PS: Optymalizacja również 10/10
Najbardziej wyczekiwany przeze mnie tytuł to Mad Max.
Nie mogę się doczekać przemierzania pustkowia razem z Maxem, uwielbiam klimaty post-apo. Głównie zainteresował mnie otwartym światem, bez otwartego świata czuję się jakoś... dziwnie... w grach, Mad Max posiada całkiem duże pustkowie (nie takie puste :D), grafika cud miód malina. Ale to nie wszystko, najpierw myślałem o MGS V, ale doczytałem że ma mieć "batmanowy" system walki (free flow), a batmany wszystkie przeszedłem. Pojazdy rodem z filmu, ulepszanie pojazdu, walka niczym z batmana, klimaty post-apo, niemały otwarty świat, nieźle wyglądająca fabuła, miodna grafika, sterowanie zrobione pod pada i wiele więcej!
Dlatego to jest najbardziej wyczekiwana przeze mnie gra.