Xertaron

Xertaron ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.11.2017 12:08
👎
odpowiedz
3 odpowiedzi
Xertaron
2
3.0
PC

Gra na pierwszy rzut oka jest świetna. Problem w tym, że ciągle rzuca nam kłody pod nogi, a system progresji oparty na losowych dropach i faworyzowaniu kupujących skrzynki w grze za 200 stówy to jakiś kiepski żart. Jeśli ktoś twierdzi, że to jest ok i da się grać mimo tego - pewnie, wszystko się da. Tylko po co się męczyć skoro jest masa lepszych gier? Poza tym gdyby społeczność na to przyzwoliła to w następnej grze bonusy nie byłyby 10%, a np 20-30% i ciekawe co wtedy by powiedzieli wielcy eksperci w tej sekcji komentarzy nie mający o świecie (na temat gier nie wspominając) bladego pojęcia.
Osobiście stanowczo odradzam zakupu. Nie warto kupować "gry", która z założenia jest p2w.

24.11.2017 11:39
2
odpowiedz
Xertaron
2
6.0
PC

Nie będzie to nic ponad przeciętność niestety. 6/10 to optymistyczne założenie, bo to raczej nie będzie gra, a interfejs do dokonywania mikropłatności. Przedwcześnie wypuszczony i zabugowany.
Taki już los developerów pod butem EA.

30.07.2016 03:05
odpowiedz
Xertaron
2

Są bodaj dwa komanda w grze, z czego jedno ze zlecenia.
Mi chodziło o to, że nie pojawiają się w fabule. Nie wiem jak dwa małe komanda bezimiennych, jedno zlecenie i jedno drobne zadanie poboczne, które dość łatwo pominąć można uznać za wystarczająco. Zostali wstawieni, albo by nie było, że sie nie pojawiają wcale albo to pozostałość po wyciętej treści. Tak czy inaczej jest to dla mnie przykre.
A co kogo to obchodzi? Przez pół świata Geralt uganiał się za królobójcą, a zakończenie W2 dobitnie pokazało co Geralt zamierza po odzyskaniu pamięci i wieściach o Yennefer.
To obchodzi, że po amnezji Geralt próbował wykreować sobie osobowość z czym wiąże się właśnie quest "Tożsamość" w części pierwszej, a który to został kompletnie zignorowany, ponieważ część trzecia została zrobiona tak, aby jak najmniej nawiązywać do poprzedników co niestety robiąc maraton widać dobitnie. Poza tym wiem co Geralt postanowił, ale prolog W3 pokazuje, że to dopiero Yennefer sama go znalazła. Nie mam nic przeciwko jego postanowieniom, ale jeśli dopiero po kilkudziesięciu godzinach gry w środku dialogu po wyłowieniu ładunku z wody dowiaduje się, że pół roku wcześniej Geralt z Triss sobie "wyjaśnili pewne sprawy" to coś tu chyba nie gra.
A na ścieżce Rochea walczy w samym centrum...
A co mnie obchodzi ścieżka Roche'a? Jakbym importował ze ścieżki Roche'a to nie ma problemu, ale import miałem ze ścieżki Iorvetha, a grając tam widzę Henselta, który wkracza na sam koniec bitwy tylko po to, aby się poddać, a jego żołnierze nadal walczą pomimo, że on zrezygnowany kroczy po polu bitwy. Jeśli grałeś na ścieżce Roche'a to dobrze dla Ciebie i tego nie zauważyłeś, ale dla mnie wyjaśnienie ambasadora nie miało sensu.
O to że Aedirn było rozdarte? Połowa kraju poparła Saskie i nienawidziła Stanisa. Wojska Aedirn były w tak marnym stanie że Stanis do zatrzymania Kaedwen potrzebował pospolitego ruszenia.
Musiało mi to umknąć, bo nie pamiętam, aby ktokolwiek wspominał o równym poparciu Saski i Stennisa już nie mówiąc o pospolitym ruszeniu.
Jego motywacje są powszechnie znane już od książek, a dodatkowo wyjaśnione w W3. Po pierwsze potrzebował Novigradu do zatrzymania Nilfgaardu, a Novigrad to kościół Wiecznego Ognia, dlatego dał im wolną rękę. Po drugie, chciał się dobrać do Filippy i reszty czarodziejek, które nie bez powodu obwiniał o śmierć ojca. Do tego popadł w paranoję spowodowaną królobójstwami
Po co Radowidowi Novigrad i dlaczego poluje na czarodziejki to wiem, ale on długo kombinuje jak się do miasta dobrać. Skoro w mieście są zarówno Redańscy żołnierze jak i opłacani przez niego Łowcy Czarownic to co mu przeszkadza w zajęciu go ? Zoltan wspominał, że Flota jest łatwopalna, a złoto może łatwo zniknąć ze skarbca podczas zamieszek. Okej wynajął Juniora, żeby pozbył się pozostałych przywódców półświatka dzięki czemu mógłby mieć Novigrad, flotę i złoto naraz, co mu się oczywiście nie udaje, jednak przy tym boże uchowaj queście "Racja Stanu" jego statek jest już zacumowany w Novigradzie i jakoś nikt się temu nie dziwi. Tak jakby zrobiono to tylko po to, aby nie jechać kawału drogi do Oxenfurtu i z powrotem. Ale być może coś przeoczyłem. Co do jego motywacji to nie przeczytałem jeszcze wszystkich książek, więc nie dyskutuję, ale żadna postać nie zmienia się z części na część tak bardzo jak Radowid.

29.07.2016 14:04
odpowiedz
2 odpowiedzi
Xertaron
2

Cieszę się, że nie tylko ja zauważyłem te braki fabularne. Mi czar W3 nieco prysł jeszcze zanim udałem się do Kaer Morhen, kiedy to uświadomiłem sobie, że fabuła jedzie po okrutnych szynach i nie ma tu ani wyboru ścieżki jak w poprzednich częściach, ani wyborów nad którymi musiałbym się chwile zastanowić, moi ulubieni Scoia'tael istnieją w grze tylko jako talia do gwinta i na pewno nie będzie okazji, aby w końcu móc zobaczyć Dol Blathanna, po Iorvecie, Saski, Yaevinie, Toruviel, Yarpenie i Sheldonie nie ma ani śladu, o Addzie będącej w końcu żoną Radowida również ani słowa.
Sama bitwa w Kaer Morhen też mnie zawiodła o tyle, że sprowadzanie tam sojuszników nie ma żadnego wpływu na jej wynik. Jedynie Keira, która ratuje Lamberta, reszta nie zmienia niczego. Ciężko poczuć, że każdy jest tam kluczowy do osiągnięcia sukcesu.
Nie podobał mi się również moment jak spotkałem Triss w Novigradzie i nagle w środku dialogu dowiaduję się, że jakieś pół roku temu ze sobą zerwali. Tylko po to, aby móc umieścić w grze 2 romanse i "Nie odstraszać niezaznajomionych z poprzednimi częściami". Pamiętając questy "Źródło" i "Tożsamość" z części pierwszej, wszystko co związane z wizytą w elfich ruinach oraz pogoń przez pół świata w części drugiej, aby pomóc jej nawet kosztem Saski mój Geralt w życiu by tak nie zrobił.
O sprowadzeniu wojny do zaledwie tła i spłyceniu Białego Zimna do granic możliwości szkoda w ogóle mówić. Po napisach końcowych miałem wrażenie jakby tutaj miał się kończyć dopiero jeden rozdział, bo zakończenie przychodzi tak nagle i jest tak mdłe i naciągane, że już zupełnie straciłem chęć do grania.
Nieścisłości są nie tylko względem książek, ale też poprzednich części.
Ambasador Var Attre na zamku w Wyzimie wyjaśniając Geraltowi sytuacje polityczną mówi "Henselt jak zawsze walczył w pierwszym szeregu i tam poległ, jego żołnierze stracili chęć do walki i przyłączyli się do Redanii", a kto grał w część drugą na ścieżce Iorvetha wie, że to stek bzdur.
Tak samo mówi, że w Aedirn panował taki chaos, że wojska cesarskie praktycznie zajęły je z marszu. To ja darowałem temu śmieciowi Stennisowi, żeby Aedirn mogło się obronić przed atakiem cesarstwa, a teraz nagle panuje tam chaos ? Z tego co pamiętam pod koniec części drugiej było powiedziane, że Stennis jest dobrym władcą i dokładnie tym którego Aedirn teraz potrzebuje, więc o co chodzi ?
Najbardziej jednak uderzył mnie Radowid, który zmienia się nie do poznania przy kolejnych częściach. W pierwszej jest stanowczy, ale opanowany i inteligentny, więc wydaje się być najlepszym wyborem do tronu Redanii. W części drugiej robi się z niego niezły skur****, ale jeszcze da się go lubić, ponieważ jego zachowanie można tłumaczyć obecnością Filippy no i jednak jest twardym politykiem, który wie czego chce. W części trzeciej to już jest zupełnie inna postać i chyba tylko po to, aby dać pretekst do zabicia go.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl