jestem jakoś w połowie gry (po 3h XD) i jestem tak zażenowany jak to jest zrobione na odwal... Częściowo wiedziałem na co się piszę, że skrót historii i znowu to samo (dosłownie). No ale niektóre walki wycięte, pokazane obrazkowo, niektóre orkojone i skrócone oraz poziom trudności, którego praktycznie brak, boshe co to jest... Grałem w każdego Storma, ale jak już generations było podobne, to tak aż źle tamtego nie wspominam, mimo że było naprawdę kiepskie... Ba, dwójka która ma z 15 lat była od tego lepsza, no i trójka full burst chyba najlepsza, a to to już bieda całkiem, nie mogę polecić. Z ocena wstrzymam się do końca, ale jak Storm 2 i 3 (i chyba 4,ale nie jestem pewien) mam na półce, tak tego po przejściu raczej pozbywam się w cholere (ps5).
Dawno w takie gówno nie grałem i jest to pierwsza gra, którą porzucam na ps5.
Gra jest naprawdę wciągająca i ładna, ale do pierwszych kilkunastu zgonów. Nie wiem co za kretyn wpadł na pomysł zaczynania zawsze od nowa, zrozumiałbym od danego biomu, ale tak na siłę jeszcze musieć wbijać lvl co chwila? Pseudo skróty? Jak się trafi randomowo relatywnie blisko, to owszem, tyci skrót pomijający bossa, no przecież tu qrwa przebili soulsy i bossy też się respią ^^ Hola, hola, jakkolwiek mam za mało czasu na gry już, a ten syf tego czasu wgl nie szanuje i frustruje. Pokonałem drugiego bossa, dotarłem do trzeciego biomu i basta, tak się bawić nie będziemy. Nie jestem jakimś pro graczem ale uważam się za zaawansowanego (niohy, bloodborne, ds3, demons souls, sekiro zaliczone) i pomimo tego, że bb był moja pierwszą grą, tak ten cholerny returnal w pewnym sensie miażdży wszystkie gry tego typu przez to co napisałem wcześniej, CHORE. Ta gra przypomina mi równie lub chyba jeszcze bardziej beznadziejnego remnant from the ashes, też odpuściłem. Nie polecam, chyba że ktoś ma za dużo wolnego czasu i lubi brak, a raczej kasowanie progresu
Nie jest to na pewno gra na 10, tak jak i pierwsza część ale mi się podobała/y. Grafika... Miejscami miodna, żeby miejscami drastycznie odstawać od reszty, całościowo jednak i tak na plus. Minusem nieco rozciąganie gry, zwłaszcza tak do połowy gdzieś. Miałem lekkie odczucie że się dłuży, natomiast im dłużej grałem tym mimo powtarzalności i schematyczności nie chciałem by się skończyła... Ogólnie polecam :)
spoiler start
mimo wszystko, co się rzadko zdarza u mnie w grach zdarza na końcówce pojawiły się łzy, spodziewałem się tego, ale nie do końca w taki sposób i jeszcze to totalne rozwalenie pierwszymi napisami końcowymi w takim momencie x.x czytając inne komentarze apropo interpretacji zakończenia mam mętlik i z jednej strony chciałbym kiedyś zagrać w kolejną część, a z drugiej może lepiej jakby już jej nie było...?
spoiler stop
Nie jest to na pewno gra na 10, tak jak i pierwsza część ale mi się podobała/y. Grafika... Miejscami miodna, żeby miejscami drastycznie odstawać od reszty, całościowo jednak i tak na plus. Minusem nieco rozciąganie gry, zwłaszcza tak do połowy gdzieś. Miałem lekkie odczucie że się dłuży, natomiast im dłużej grałem tym mimo powtarzalności i schematyczności nie chciałem by się skończyła... Ogólnie polecam :)
spoiler start
mimo wszystko, co się rzadko zdarza u mnie w grach zdarza na końcówce pojawiły się łzy, spodziewałem się tego, ale nie do końca w taki sposób i jeszcze to totalne rozwalenie pierwszymi napisami końcowymi w takim momencie x.x czytając inne komentarze apropo interpretacji zakończenia mam mętlik i z jednej strony chciałbym kiedyś zagrać w kolejną część, a z drugiej może lepiej jakby już jej nie było...?
spoiler stop
Nie jest to na pewno gra na 10, tak jak i pierwsza część ale mi się podobała/y. Grafika... Miejscami miodna, żeby miejscami drastycznie odstawać od reszty, całościowo jednak i tak na plus. Minusem nieco rozciąganie gry, zwłaszcza tak do połowy gdzieś. Miałem lekkie odczucie że się dłuży, natomiast im dłużej grałem tym mimo powtarzalności i schematyczności nie chciałem by się skończyła... Ogólnie polecam :)
spoiler start
mimo wszystko, co się rzadko zdarza u mnie w grach zdarza na końcówce pojawiły się łzy, spodziewałem się tego, ale nie do końca w taki sposób i jeszcze to totalne rozwalenie pierwszymi napisami końcowymi w takim momencie x.x czytając inne komentarze apropo interpretacji zakończenia mam mętlik i z jednej strony chciałbym kiedyś zagrać w kolejną część, a z drugiej może lepiej jakby już jej nie było...?
spoiler stop
Gra jest super, byłoby więcej gdyby nie od groma pobocznych misji które były fajne, ale też męczące i zapychające... Z człowiekiem zagadka ktoś popłynął - 223 mini zagadek, pozdro 600, tylko dla wariatów ;)
Gra po części dobra, po części słaba. Destrukcja otoczenia fajna i długo się utrzymuje ale słabe to że cześć rzeczy totalnie "nie ruszalna" a powinna, bo np ściana jedna się sypie a druga obok 0 efektu... Minimapa nieczytelna, fabuła średnia, na początku całkiem z d wyjęta. Strzelanie i rzucanie ok, jednak bardzo powtarzalne wszytko jak i w sumie przeciwnicy. Oczekiwałem czegoś więcej, ale końcówka mnie już wymęczyła, zwłaszcza ten syf po napisach. Dlc raczej już odpuszczę bo po prostu jakoś nie chce mi się ;c
Gra po części dobra, po części słaba. Destrukcja otoczenia fajna i długo się utrzymuje ale słabe to że cześć rzeczy totalnie "nie ruszalna" a powinna, bo np ściana jedna się sypie a druga obok 0 efektu... Minimapa nieczytelna, fabuła średnia, na początku całkiem z d wyjęta. Strzelanie i rzucanie ok, jednak bardzo powtarzalne wszytko jak i w sumie przeciwnicy. Oczekiwałem czegoś więcej, ale końcówka mnie już wymęczyła, zwłaszcza ten syf po napisach. Dlc raczej już odpuszczę bo po prostu jakoś nie chce mi się ;c
Sterowanie średnie, wolałem starsze części i w sumie też pod innymi względami wolałem poprzedniczki.
Co do REALNOŚCI jazdy... przy włączonych uszkodzeniach pełnych - przy 3 wjechaniach w tyłek na zakręcie przeciwnikom bez hamowania porzakiem przy 230 km/h uszkodzenia były tylko wizualne ;] przy 4 wjechaniu i dopiero przeleceniu bokiem w bandę na żółto uszkodził się układ sterowania, czyli najsłabiej...
co tu dużo mówić... gra bardzo fajna, ale oczekiwałem czegoś więcej... pomimo swej powtarzalności nie nudziłem się zupełnie. Słabą rzeczą jest to, że przez całą grę używałem tylko karabinu, shotguna i kilka razy rakietnicy - pistolet kijowy a reszty nie odblokowałem, dziwne podejście twórców do broni... moce fajne, grafika fajna, jednak liczyłem iż będzie lepsza od jedynki, a jest jak na dzisiejsze czasy mniej więcej na tym samym poziomie ;/ i co mnie rozśmieszyło to wygląd broni - 95% kopia z Doom'a :D
co tu dużo mówić... gra bardzo fajna, ale oczekiwałem czegoś więcej... pomimo swej powtarzalności nie nudziłem się zupełnie. Słabą rzeczą jest to, że przez całą grę używałem tylko karabinu, shotguna i kilka razy rakietnicy - pistolet kijowy a reszty nie odblokowałem, dziwne podejście twórców do broni... moce fajne, grafika fajna, jednak liczyłem iż będzie lepsza od jedynki, a jest jak na dzisiejsze czasy mniej więcej na tym samym poziomie ;/ i co mnie rozśmieszyło to wygląd broni - 95% kopia z Doom'a :D
symulatorowi zbierania paliwa i amunicji której nie można mieć prawie wcale podziękowałem po kilku podejściach i łącznie około 5h. NUDA i sztuczne wydłużanie rozgrywki na każdym kroku.
bardzo dobrze napisane. NUDA, NUDA, NUDA. Ostatecznie naciągane 6/10 przez grafikę i krajobrazy...
Odbiłem się od tego syfu po 2 godzinach. Nuda, nuda, nuda, brak ukrytych ostrzy, nuda, BUGGGGGGGGI!!! Po 12GB patchy na ps4 ta gra jest tak żałosna, że masakra. Z projektowaniem konia powinni uczyć się od cd projekt. Dno i porażka. Przeszedłem wszystkie części od pierwszej po rogue, którego również odpuściłem po paru h, lecz tam to głównie przez powtarzalność. Tutaj chciałem dać szansę bo słyszałem że dobra część itd, g prawda, SYF jakich mało...
Grafika średnia, gra mega wciągająca. Przed nią z serii grałem tylko w bloodborne, którego znienawidziłem przez próg wejścia który jest chory i zwłaszcza dotarcie do bodajże trzeciej latarni - pozdro. Jednak po przejściu bb postanowiłem pójść tropem mego przyjaciela i spróbować się z ds3. Ogólnie gra jest nieco łatwiejsza od bb i nie tak frustrująca. Ma nieco gorszy klimat, ale jak wspominałem - wciąga niemiłosiernie. Przeszedłem w kilka dni. Niektóre bossy epickie (strażnicy otchłani), niektóre słabe. Grę bardzo polecam, a fanom również edycję goty w którą grałem. Pierwszy dlc słaby poza ostatnim bossem i moją ulubioną bronią z niego. Drugi dlc o wiele lepszy, zwłaszcza boss
spoiler start
gdzie można być bossem dla innego prawdziwego gracza :D
spoiler stop
Jednakowoż jednym z najlepszych a zarazem najgorszym bossem jest cholerny nieobowiązkowy midir w drugim dodatku... CO ZA CHORY **** GO WYMYŚLIŁ :D dałem radę po 4h, około 40 próbach z innymi graczami i w końcu z 2 innymi graczami tylko dlatego że jeden okazał się Bogiem dark souls i owy boss trafił go tylko raz pod koniec... POLECAM.
Gra ok, nie ma co się zastanawiać nad kupnem. No ale mimo wszytko - tylko ok. Początek fajny, grafika bardzo ładna, ale po kilkunastu godzinach sztucznie wydłużona i męczy cholernie, jednak gdy po 10h ogarnie się cały mechanizm, łuki, wrażliwości itd największą przyjemność daje polowanie na największe maszyny. Posiadam complete edition pl i dodatek trochę słaby, w skrócie to samo co podstawka ale 5x krótsze. Podstawka 30h, dlc 8h. Bez praktycznie żadnych pobocznych (poza szukaniem broni itp). Jak ktoś ma zamiar grać w dlc to koniecznie radzę zdobyć w 3/4 podstawki specjalna zbroję która podwaja hp, bo pod koniec dlc na średnim robi się z tego praktycznie cholerny dark souls :D
to ja może lekko odkopię :P gdyby ng+ w bb nie włączała się od razu rozważyłbym zakup dlc, ale tak to nie ma bata katować się w to po raz drugi ^^ w trakcie rozważałem zakup, lecz stwierdziłem że mam dość i chcę to tylko skończyć. Nie powiem - poziom wejścia gry jest totalnie chory. To istna rzeź każdej soulsowej 'dziewicy' jak ja.
Obecnie jestem w trakcie grania w ds3 i sporo rzeczy zdążyłem zauważyć... osobiście: wygląd miasta, klimat i muzyka lepsze w bb gdyż bardziej mroczne, grafika w ds3, czytelność eq itp lepsza w bb. Jednakowoż teraz NAJWAŻNIEJSZE - poziom trudności... bb może i mnie rozdziewiczył i nabrałem już sporo wprawy, ale mimo to dla mnie ds3 jest wyraźnie (aczkolwiek tak naprawdę bardzo mało) łatwiejszy. Otwarcie wręcz banalne, dalej trudniej, ale i tak łatwiej. Jest to mimo wszystko bardzo dużą zaletą, ponieważ w bb po paru godzinach gry i frustracji miałem ochotę rozwalić pada, tutaj nie ma aż takiego poziomu frustracji i niektóre śmierci na bosach (stróże otchłani (omg EPIC)) wcale nie są denerwujące. Oczywiście to na świeżo po przejściu około połowy gry, ale nie wiem co bym ocenił lepiej... bb podobało mi się bardziej, lecz było bardziej odpychające, frustrujące i nieco brzydsze graficznie od ds3, za to ds3 wciąga na godziny bez problemu.
Co do fabuł jeszcze... dla mnie w obu grach ich praktycznie po prostu nie ma.
Styl rozgrywki bardziej ofensywny w bb.
Próg wejścia - jeżeli się nie grało w nic souls to najpierw zdecydowanie ds3, a potem bb.
Która gra lepsza - nie wiem. BB oceniłem surowo przez próg wejścia oraz nieco brzydką grafikę jak na dość nową grę, ds3 wciąga, ale nie czuję głębi mroku, jest zbyt 'rycerskie'. Polecam zagrać w obie w kolejności powyżej, jeżeli jednak tylko jedno to polecam bb, lecz to będzie baaardzo bolesne :D ps ja też chciałem tylko jedną grę i wybrałem bloodborne, ex na ps4, a po 2 miesiącach postanowiłem pójść dalej... ;]
Nie rozumiem całego hype'u na tę grę. Oceniają ja chyba ludzie którzy nie grali w inne części lub co najmniej nie posiadali innej konsoli wcześniej. Gra, jest co najwyżej dobra. Nic więcej. Nie będę się po raz kolejny czepiał że niewiadomo jak kratos znów żyje i się tam znalazł, skoro zabił go Zeus, ale... DO CHOLERY PRZEZ CAŁĄ GRĘ NICZEGO Z TYM NIE WYJAŚNILI + pod koniec mowa że to kratos zabił starego jak przecie było na odwrót -.- lekkie zażenowanie.
Wracając jednak do samej najnowszej części: moje pierwsze kilka podejść po parę godzin to była po prostu męka. Ta gra była tak tragicznie nudna i niedopowiedziana, że nie mogłem tego znieść. Oto wielki kratos który zarżnął około 10 bogów a tu nagle obskakuje wpierd od jakiegoś kościeja, no błagam... System walki... No zaszaleli niesamowicie z obniżeniem tempa rozgrywki w tej części tą siekierką, nie ma co, dobrze że od 2/3 gry nieco się to zmienia. Walkirie to jakaś kpina, ktoś chyba za dużo w dark souls grał. Fabuła jest ok, ale za, dużo znaków zapytania. Grafika bardzo ładna. Ostatnia walka? Chyba najgorszy moment tej gry. Rozczarowanie totalne, nie to do czego przyzwyczaiła seria, to było jak jakiś wstęp. Ode mnie tyle i subiektywno obiektywne 7,5/10. Od 9 w zwyż nie wiem kto daje, ale współczuję znajomości z serią i innymi grami.
Co tu dużo mówić... jedynka była dużo lepsza. No ale po kolei...
ocenę podnosi u mnie o 0.5-1 oceny wygląd głównej bohaterki, bo seksi itd (aczkolwiek opaska żałosna i bez sensu), poza tym mimo bycia androidem i stawania się bardziej 'ludzką' stała się taka za mało. Gra sama w sobie ma ładny, duży świat, ale właśnie to jest jej problem. Do połowy gry to cholernie sztucznie wydłuża rozgrywkę, żeby biegać z jednego punktu do drugiego robiąc jakieś zadania poboczne itd. Nie wiem już nawet ile raz miałem dość tej gry, bo nie wiedziałem jak dalej ruszyć z fabułą, ponieważ nie ma nigdzie podzielonych questów na główne i poboczne - zaprawdę brawo idioci projektanci ;3 poza tym co tu dużo mówić... jedynka była bardziej epicka, muzyka tutaj jest dobra, ale bez porównania do jedynki. Jeszcze żałosny motyw z Emilem z dodatkiem Devoli i Popoli - to już mogli sobie naprawdę podarować, bo ani nie wnosi niczego do gry, ani nie sprawiło u mnie uśmieszku na twarzy jak to bywa w innych grach z takimi 'niespodziankami'. Również nieco mało rozwinięty świat. Większość dialogów z npc zamiast mówiona to tylko napisy - czułem się jakbym grał w naruto gdzie jest tak samo z dialogami nie fabularnymi odnośnie bajki, są prawie tylko teksty z oryginalnego anime wycięte a pobocznych praktycznie 0 ;/
Koniec końców lekko naciągane 7 za debilizm projektantów oraz klimat niezbyt mi pasujący + wszystko to co wymieniłem wcześniej. Dodam, że jedynkę miałem małą ochotę ukończyć drugi raz, tak tutaj stanowczo nigdy tego nie zrobię.
czytając te kretyńskie komentarze zastanawiam się, czy wy w ogóle graliście w "nations/united"? Turbo to syf x.x kupiłem z przesyłką za 35zł i jakoś bardzo nie żałuję, ale fizyka jazdy w tej grze nie istnieje, nie wiem czy grałem w grę z gorszą fizyką. A auta rozpadające się na prostej drodze? CO ZA KRETYN TO ROBIŁ X.X jednak łudziłem się że gdy odblokuje stadium będzie ok... odblokowałem i się załamałem jak totalnie auta 'f1' z*ebali. Nie da się w to grać, a edytor tras jest bardziej chory niż ubisoft. Jedyne co to grafika fajna, poza tym gra jest praktycznie niegrywalna i strasznie irytująca.
Mając ps3, nie pakując się w nowsza generację zakupiłem tanio x360 dla Fable 2, Halo no i tej właśnie Forzy... nie powiem gra ok, bije gran turismo 5 (wiem, że gran gUwno to niby symulacja, a horizon arcade) pod chyba każdym względem, tego ścierwa na ps3 po godzinie nie dałem rady dłużej męczyć... Forze przeszedłem całą, lecz od połowy gry była cholernie nudna, bo 3/4 gry przejechałem diablo... ceny aut, a zarabiane pieniądze w grze to jakieś cholerne nieporozumienie, dlatego po przejściu gry zrobiłem glitcha na 99999999$ Ogólnie po taniości można zagrać, ja miałem wersję na dysku, ale wydawać ponad 50zł się nie opłaca, bo każdy Grid lepszy, taka moja opinia ;)
strasznie kijowa. Nie udało im się stanąć na wysokości zadania... po rewelacyjnej jedynce i bardzo dobrej wersji na androida miałem nieprzyjemność zapłacić za to g 20zł i cholernie żałuję.
Grałem właśnie podczas darmowego weekendu kilka godzin i powiem tak: gra jest fajna, naprawdę, lecz totalnie nie warta premierowych +200zł, a obecnie mimo promocji jakoś żal by mi było zapłacić 20e. 50zł max. Może to złe porównanie, ale stawiając ją przy Destiny nie ma żadnych szans. Tutaj tylko zwykłe mecze pvp, niczym w darmowym Quake'u itp. Ze skrzynek tylko kijowe skórki, bądź jeszcze gorsze kwestie itd - brak czegokolwiek sensownego w miarę czasu spędzanego przy grze. Cały czas i w kółko to samo. Można pograć kilka dni po kilka/kilkanaście godzin, ale po co tak właściwie? "Nagrody" jak w Docie. NUDA.
Fakt faktem nie grałem zachwalanych "rankedów" i nawet jako początkujący gracz wymiatałem rywali, co mnie w sumie dziwiło, chyba że inni też byli początkujący... Największym minusem był jednak hmmm zamysł (?) kretynów tworzących tą grę: brak tabelki z zabiciami/zgonami itp w strzelance online? ZGIŃCIE x.x
Gra fajna, ale... nudna, schematyczna i niewiele lepsza od dead island (bieganie itd), ale w niektórych rzeczach gorsza-psucie się itemów oraz ich ceny... Największą irytacją były natomiast niejednokrotne debilne śmierci z tyłka wzięte za które traciło się masę expa. Poza tym w grze perfidnie lokacje/budynki w dużej ilości były po prostu kopiuj-wklej, żenada, serio... gra lekko niedorobiona i posiadające mini bugi, ale poza tym fajna i raczej przystępna. Ogólnie bardzo ładna jazda z edycją kompletną gry, którą kupiłem w wersji z 'kominem' na głowę/szyję oraz rękawiczkami bardzo fajnymi ^.^ No ale szczerze to ta gra nie ma w sobie jakichś fajerwerków itd i nie zasługuje na więcej niż 7, jak również lekko ubolewam nad wydaniem 110zł (pc), ale pociesza mnie fakt, że były bonusy i wszystkie dodatki, jakbym kupił gołą na premierze za taką cenę to byłbym bardzo rozczarowany... Mimo wszystko polecam zagrać ;]
do przechodzenia na 'splicie' fajna, jeśli solo to w sumie słabizna i 100x lepiej kupić oryginalnego w czarnej edycji za grosze.
tak zepsuć grę i to tylko przez rozmiar miast... poza tym gra jest bardzo dobra, lecz nie dałem się przekonać komentarzom innych osób odnośnie rozmiaru miasta i popełniłem błąd. Jeśli ktoś chce kupić, to najpierw sprawdźcie demo, ale osobiście nie polecam tej gry. Dałbym nawet i 9/10, gdyby nie to, że granie w to przez rozmiary miasta mija się z celem... ;/ wyrzuciłem pieniądze w błoto w sumie -.-
8GB ram na minimalne może troszkę za dużo, fakt, ale ja właśnie ukończyłem grę... i5-6500, gtx 1060, 16GB ram - średnio było 120fps na total ultra w fHD, najmniej parę razy nie wiem czemu koło 95fps (lokacja startowa - zabudowana WTF xD).
Gra jest miodna, pod koniec przeciwnicy powtarzalni bardzo, ale jest to jeden z najlepszych fps w jakie grałem. Muzyka mega, grafika mega, optymalizacja kosi każdą nową grę, wg mnie nikt tej optymalizacji nie przebije.
Długość to też marzenie, nie wiem ile dokładnie, ale z 15h pykło spokojnie...
Powiem tak: jeśli chcesz grać w coopa na ps3 jak ja lub xbox, to kup... jak na pc to się nie opyla i lepiej czarną edycję... No chyba, że jara cię niewiele lepsza grafika i nowa broń, która swoją drogą chyba stała się moją ulubioną i ma mega wygląd ;] a tak bardziej szczegółowo... JAK MOŻNA BYŁO TAKIEJ ZBRODNI SIĘ DOPUŚCIĆ?! W czarnej edycji 34 poziomy były, a tu ledwie 15!! To jest serio przegięcie masakryczne... Ogólnie najlepszym momentem gry był filmik końcowy, bo w pierwszym momencie zonka załapałem, ale po chwili przypomniałem sobie o Overdose ;]
Podsumowując: jeśli kupić dla coopa na konsle lub za grosze na pc-ok. Jeśli nie, to nie. ALE... mam wielką nadzieję że zrobią kontynuację, ale oddzielną, a nie remake którejś kolejnej słabszej części...