Zacznijmy od tego, że część facetów w ogóle nie potrzebuje niczego zakładać pod spodnie, nawet przy silnych mrozach. Tak po prostu mają. Są też tacy, którym jest zimno, gdy jest kilka stopni na plusie.
Jeśli chodzi o bieliznę termoaktywną, oczywiście spełnia swoje zadanie, tyle że nie nadaje się pod bardziej obcisłe spodnie.
Rajstopy 20 den idealnie sprawdzają się podczas większej części współczesnej zimy. Minusem jest ich trwałość. Te grubsze, od 40-50 DEN w górę, przetrwają kilka sezonów. W przypadku grubszych kryjących nie trzeba nawet zakładać skarpet. Teoretycznie nigdy nie trzeba, ale mogą pojawić się sytuacje krępujące ;)
Dobrze dobrane rajstopy (rozmiar, kolor, grubość) z wysokiej jakości dzianiny sprawdzą się idealnie, pod warunkiem właściwego ich użytkowania. Świetnie odprowadzają wilgoć. Duże znaczenie ma materiał, z którego są wykonane. Metodą prób i błędów da się wybrać dobre lub nawet bardzo dobre rajstopy spośród tych tańszych.
Szanujmy się wzajemnie. Taka prośba do forumowiczów :)
Jeśli "śledczy" mieli na myśli moją osobę, to bardzo zły trop ;) nic z tych rzeczy, które napisaliście ;)
Najważniejsze, aby się nie przejmować innymi. Nie wiem dlaczego dla niektórych osób pozostaje dziwne to, że faceci również noszą rajstopy. Proponuję spróbować, a myślę, że oponenci szybko zmienią zdanie. Zalety tej odzieży były już, nie tylko tu, szeroko opisane. Szacun dla tych, którzy się przyznają do noszenia rajstop.
Dobrze, że czasy się zmieniają i coraz mniej jest znamion "inkwizycji" w polskim społeczeństwie. Nie przesadzajmy w naszych opiniach w żadnym kierunku. W wypowiedziach dało się odczytać sporo drwiny i braku zrozumienia.
Równie dobrze moglibyśmy dyskutować na temat tatuaży lub/i piercingu, które nierzadko oszpecają, i to znacząco, ciała ich właścicieli.
Eskapista, to co piszesz o sobie, nie jest niemoralne. Nie zadręczaj się...
Najważniejsze, aby nie przejmować się głupotami. Co komu do tego, co nosimy na sobie? Nawet jeśli sprawia nam to przyjemność, to co w tym złego? Nikogo nie krzywdzimy. Jeśli ktoś czyniłby uwagi osobom, które z uwagi na stan zdrowia zmuszone są do noszenia rajstop kompresyjnych, powinien nabrać pewnej pokory...
Rozumiem. Ja do żadnych nie zakładam, chyba że jest silny mróz na dworze. Nie przejmuję się tym, czy ktoś zauważy u mnie rajstopy czy nie. Traktuję je jako element ubioru. Przy czym da się zauważyć, kto je dostrzega, kto nie :) czasem zainteresowanie innych moim wyglądem, choć skrywane, bywa zabawne ;)
Rajstopy nie muszą być wcale drogie. Jeśli chodzi o cienkie, gładkie, o grubości 15 lub 20 DEN, produkty te podzieliłbym na dwie grupy cenowe: do 7 zł i do 15 zł za parę (Knittex, Gatta, Sesto Senso i Calzedonia; mam na myśli wybrane modele). Rzecz jasna, w przypadku cienkich rajstop, trwałość "określona" na użycie ich 4, 5 razy to już wysoki wskaźnik :) W przypadku grubszych, tj. od 40 DEN żywotność można liczyć w sezonach.
Prawdopodobnie z czasem rajstopy będą coraz bardziej popularne wśród panów. Ci, którzy je noszą, dobrze wiedzą, jak bardzo praktyczna to bielizna. Może też nie będzie trzeba korzystać z damskich wersji.
Problemem pozostaje recykling rajstop, gdyż wytwarzane są zwykle z dwóch tworzyw, poliamidu i elastanu, zatem najlepiej jest wykorzystać je do innych celów. W sieci jest sporo pomysłów, jak można wykorzystać zużyte rajstopy.
Mądrze piszesz. Myślę, że wiele zależy od miejsca, gdzie ktoś próbuje "zburzyć porządek". Rzeczywiście rajstopy męskie słabo się przyjmują. Jednak sama moda oczywiście ewoluuje. Może gdyby rajstopy nosił ktoś sławny, ktoś uznany, zwłaszcza wśród młodej populacji, same w sobie szybciej by się spopularyzowały jako element męskiego ubioru. Tyle że ten ktoś nie mógłby wykazywać żeńskich cech czy cech trans, bo wtedy narażony byłby na odpowiednią etykietę, a same rajstopy kojarzone byłyby właśnie z konkretną grupą osób. Oczywiście pełny szacunek wobec osób transpłciowych, proszę mnie źle nie zrozumieć.
A co do samych rajstop, są o wiele wygodniejsze od kaleson czy nawet bielizny termicznej, nie mówiąc o uciskających skarpetach. Myślę, że potrzeba więcej śmiałości. Niekoniecznie zakładać skarpety na rajstopy, a może zakładać też rajstopy pod podarte spodnie? Niech każdy nosi co chce. Typowo "męskie" ciuchy często nie są ani męskie, a bywa że są zwyczajne obleśne ;) bylejakość to wcale nie jest męskość :)
Nie trzeba być gejem, bi, czy transwestytą, aby nosić rajstopy. Jaki to ma w ogóle związek? Niech każdy nosi co chce. Jednemu podobają się grube kalesony, komuś innemu bardziej wygodne rajstopy. Dla jednych lepsze rajstopy, dla innych odsłonięte owłosione kostki. Wszystko kwestia gustu i wygody ;)