A w dobie wojen, także celnych i innych napięć międzynarodowych, jest ryzyko, że Steam padnie, albo będzie niedostępny na terenie Europy.
Pomijając pokręcenie co do TLJ, to zgadzam się co do meritum.
Dla mnie idealny remaster to byłoby przygotowanie tych samych plansz w lepszej jakości. Jedyna oczekiwana zmiana to byłoby uwzględnienie nowych proporcji ekranów.
Interaktywna telenowela czy inne melodramat próbujący być w świecie Syberii.
Próbująca, bo część elementów do grania na sentymentach kłóci się trochę ze światem przedstawionym w jedynce i dwójce. Trochę jakby historia inspirowana Syberią, a nie w świecie.
No i brak realnych zagadek, a przecież to był jeden z filarów dwóch pierwszych części. W trójce też jakieś wyzwania pamiętam. A tu w całej grze tylko kilka wymagało większego zastanowienia, a tak były proste. No i samej gry tu mało, bo dużo długich cutscenek. I trochę takich właśnie jak z melodramatu.
Interaktywna telenowela próbująca być w świecie Syberii.
Próbująca, bo część elementów do grania na sentymentach kłóci się trochę ze światem przedstawionym w jedynce i dwójce.
Trochę dokonujesz nadinterpretacji z tym efektem zakończenia zielonego. Tam nie było mowy o połączeniu organicznych z syntetykami, a o niedopowiedzianym uzupełnieniu obu stron o COŚ co umożliwia rozumienie sposobu myślenia drugiej strony. Nadal jednak widzimy, że wszystkie osoby są w pełni autonomiczne, także syntetyki. Z autonomią widać właśnie różnicę między kontrolą a syntezą w przypadku syntetyków na przykładzie EDI. W przypadku kontroli na uroczystości żałobnej po prostu bezmyślnie stoi, a w przypadku syntezy - jest osobą i cieszy się, że "żyje". Czy Shepard miał prawo zdecydować o takim wzbogaceniu wszystkich? No, a czy miał prawo zabijać wszystkie świadome syntetyki? Nie po to doprowadzałem do pokoju Gethów z Quarianami, aby potem Gethy niszczyć.
Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że zakończenie zielone w sposób trwały kasuje ten fundament konfliktu między organicznymi a syntetykami. W przypadku zniszczenia zaś to jest jednorazowa akcja, a w następnym pokoleniu pewnie powstaną kolejne syntetyki które potencjalnie mogą rozpocząć kolejną wojnę. W świecie ME widzimy zresztą tą naturalną prawidłowość, że różne cywilizacje tworzą co jakiś czas syntetyki, a te mogą się zbuntować. Czyli zakończenie czerwone tylko odkłada problem w czasie. Synteza ma już trwale kasować ten typ wojen w galaktyce.
Jasne, w zakończeniu zielonym ginie Shepard, ale no o to chodziło twórcom. Zakończenie nie miało być idealne, tylko jakaś łyżka dziegciu w beczce miodu. Dla mnie znacznie więcej tego dziegciu jest w beczce czerwonej, bo kac moralny ze zniszczenia EDI, a także Gethów. No i perspektywa rozwiązania problemu na teraz, a nie na kolejne stulecia.
Przy najlepszym przygotowaniu masz na końcu do wyboru trzecie "zielone" zakończenie w którym komandor ginie.
Jednocześnie było to przez twórców uznane za najlepsze zakończenie, skoro wymagało największych zasobów, a i końcowa opowieść jest podchodząca pod utopię.
Czy jest naturalnym wyborem tak naprawdę zależy od wyborów gracza. Jeśli np. doprowadzaliśmy do sojuszu gethów i quarian, to dlaczego mielibyśmy uznać, że zniszczenie gethów i EDI jest dobre?
Czy ktoś ten poradnik mógłby naprawić, albo skasować by zbłąkane dusze w potrzebie nie trafiały na to?
Autor jest jakimś drowem czy innym niegodziwcem. Spalić go na stosie!
I co to za drużyna bez Minsca i Boo? To ta para jest jednym ze źródeł humoru, ewentualnie Edwin.
Teoretycznie nie ma. W praktyce zainstalowałem i otworzyłem jeden z plików. A tam wszystkie teksty dostępne w grze (w tym dialog z MAMĄ) w kilku językach,w tym w języku polskim.
Jak przełączyć na język polski - nie wiem. Wydawało mi się, że poprawnie zmieniłem kod, ale to nic nie daje.
Bardzo dobry poradnik. Bardzo podoba mi się ten styl: informacja o tym co należy zrobić aby rozwiązać dany problem, a nie jak zrobić coś jak najszybciej.
Niestety wiele solucji do przygodówek jest tak zrobiona, że podpowiada rozwiązywanie problemów które jeszcze przed bohaterem sie nie pojawiły.
Tu bardzo fajnie, można tym samym grając samemu mając problem łatwo znaleźć do niego rozwiązanie, a nie grzebać przez pół poradnika aby dostrzec, że można było wziąć coś już wcześniej.