Szukam filmu/odcinka serialu o więzieniu. Zaczyna się od tego, że dwóch facetów znajduje się w brutalnym areszcie. Okrutny klawisz więzienny mówi do jednego z nich: "Ty możesz wracać do domu, jesteś wolny", więc ten (prawdopodobnie był to wysoki blondyn) odchodzi. Wtedy strażnik zdradziecko strzela mu w plecy. Mówi wtedy do drugiego więźnia( chyba nawet pochylającego się nad zwłokami kolegi): "Ty się pomęczysz". Dodam, że było to w latach 90. lub wczesne 2000.
Nie są to:
"Prison Break"
"Więzienie OZ"
"Osadzony"
"Ostatni Bastion"
"Sześciu przeciw skale"
"Wykonać wyrok"
"Skazani na Shawshank"
Zgadzam się - zbyt ambitna to ta gra nie jest. Ale i tak lepsza niż "The Shadow of Zorro", gdzie po Zorro można by spodziewać się czegoś lepszego niż znaczne podobieństwa do "Wanted Guns" właśnie...
Przeszedłem dziś całą grę, gdyż wreszcie udało mi się ją dorwać jakieś dwa tygodnie temu przez Allegro. Niestety zawiodła moje oczekiwania - rozgrywka sprowadza się do długich i żmudnych pojedynków, skradania się w różnych dziwnych miejscach i wysłuchiwania krzyków strażników, jeśli akurat zauważą naszego bohatera. Istotną wadą tej gry jest również jej "wadliwość graficzna" - często nasz bohater się blokuje i trzeba restartować grę, a bywa to frustrujące, zważywszy na niemożność zapisu gry w dowolnym miejscu.
Poza tym gra "aż nazbyt" przypomina takie tytuły, jak Tomb Raider (niektóre lokacje, skarb Azteków), Wehikuł Czasu, Odyseja : w poszukiwaniu Ulissesa czy Wanted Guns. Podobieństwo do Wehikułu Czasu i Odysei zresztą nie dziwi, gdyż to produkt znanej swego czasu firmy Cryo...
Do tego dochodzi ciężki finałowy pojedynek i mało satysfakcjonujące zakończenie.
Nie polecam, nawet gdy dają za darmo.
Niestety gra zawiodła moje oczekiwania. Przeszedłem kampanię ED i prawie całą UCS, ale rozgrywka jak na dzisiejsze czasy (a więc rok 2015) naprawdę przynudza. Kupiłem przez Allegro w dużym kartonowym boxie i leży sobie na półce, ale generalnie znudziła mi się po wielu godzinach żmudnego wydobywania surowców i ciągłego atakowania przeciwnika. Zero satysfakcji z przechodzenia kolejnych misji...
Earth 2140 to było coś, część druga jakoś mnie nie przyciągnęła.
Racja. Pierwotnego wydania nigdy nie miałem. Grałem jedynie w wersję demo, a potem zakupiłem wersję pudełkową (pudełko DVD, płyta CD - każdy pewnie to kojarzy) i sporo czasu w to grałem.
@ wodnica97 - wiem, że stary komentarz, ale z tego co pamiętam - gra miała swoje bugi i tyle. Żeby trafić tego przeciwnika na samym końcu wskazówką od zegara, należy być ustawionym dość blisko i na wprost, z innej pozycji (np. bocznej) gra się zawieszała. Miała zresztą wiele takich błędów, np. przechodzenie przez skrzynie czy blokowanie się postaci w miejscu...
Ale mimo wszystko sentyment pozostaje - przechodziłem ją kilka razy, dokładnie już nie pamiętam ile. Potrafiła wciągnąć, ale i zirytować :-)
Pamiętam, że przechodziłem tę grę wiele razy, nieraz cofając się do poprzednich etapów, myśląc że coś zrobiłem źle (co okazało się potem błędnym rozumowaniem). Grałem w nią jeszcze w szkole podstawowej i na niektórych zagadkach spędziłem wiele długich godzin. Dopiero pewnego dnia w kafejce internetowej udało mi się zdobyć solucję i dzięki temu przebrnąłem przez trudniejsze momenty. Sama gra wymagała jednak mocnego umysłu i dużej inteligencji, w porównaniu do innych, mniej wymagających przygodówek. Do tej pory mam oryginalne wydanie LK Avalon, ale w wersji z A.D. 2044 (wersja zbiorcza). Duże kartonowe pudło przywołuje wspomnienia :-)